LUDZIE

Zostańmy ludźmi

typ facet sam mgła


Kłótnie poglądowe są bardzo niebezpieczne, bo często zmieniają ludzi w zwierzęta.

Wczorajsze wybory poza nowym prezydentem przyniosły nam coś, co boli mnie bardziej niż ban na in vitro. Więcej międzyludzkiej nienawiści i okropnych, zwierzęcych cech niż da się zmieścić niepotrzebnych rzeczy w damskiej torebce albo jedzenia w brzuszku. Zdecydowanie za dużo.

To znaczy hej – jestem ostatnią osobą, która zabroniłaby się komuś wkurwiać na ludzką głupotę i ich durne zachowania. A wkurwiajcie się, ależ proszę bardzo! Możecie też sądzić, że otaczają Was debile, a ich poglądy bolą w mózg, spoko.

Wszystko okej, tylko nie pozwólcie emocjom zamienić Was w bestie.

nie będziemy się zgadzać

To normalne – nie będziemy się zgadzać. Spotkamy na swojej drodze mnóstwo ludzi, którzy nie myślą albo którzy zwyczajnie mają odmienne zdanie, też w najważniejszych sprawach. Trafimy na takich, którzy wolą żółty od zielonego, ale też takich, którzy wolą homofobów. Jak to pierwsze nas nie ruszy, drugie może wkurwić. I będziemy się wkurwiać.

Tylko marzy mi się jedno – że w takich sytuacjach z ludzi nie będą wychodziły zwierzęta.

Patrzę na swojego walla i jest mi autentycznie przykro. Ludzie, których naprawdę lubię, pokazują swoje najgorsze cechy. Dają się prowokować i schodzą poniżej jakiegokolwiek przyzwoitego poziomu. Poniżają się, obrażają, rzucają obelgami, na które nikt nie zasłużył. W ferworze tej całej obrony swojego zdania gubią się i bliżej im do potwora niż człowieka. To cholernie smutne.

emocje

Owszem, czasem jest ciężko. W grę wchodzą naprawdę silne emocje i bywa, że trudno pamiętać o tym, że przed wyrzuceniem kilku mocnych słów należy zastanowić się pięć razy. Że lepiej poczekać, odetchnąć i może napisać to w inny sposób. Albo w ogóle nie pisać.

A jeśli już kogoś poniesie i popełni taki błąd, to fajnie byłoby, gdyby zdawał sobie z tego sprawę. Tylko że tych, którzy żałują swojego prostackiego zachowania jest niewielu. Przerażająca większość ludzi w ogóle nie widzi nic złego w tym, że czasem bywają skurwielami.

Nie powinniście do nich należeć. Serio, cokolwiek się nie dzieje, jakkolwiek głupich poglądów ktoś nie ma, nie zamieniajcie się w zwierzęta.

Zostańmy ludźmi.

Po prostu.

  • Na blogach na szczęście nie ma tylu negatywnych emocji, za to na wszelkiego rodzaju forach i w komentarzach pod artykułami, to tam dopiero ludzie pokazują, co potrafią i jacy potrafią być bezwzględni. Dlatego ja wolę blogosferę.

  • Ula Trepczynska

    Niestety tak właśnie jest… To smutne, że tak się dzieje i nie można zbyt wiele na to poradzić:( Na szczęście tutaj jest „bezpiecznie” i przyjemnie;)

  • Ja mam niezłą bekę z niektórych. Przy okazji lista znajomych znowu się skróciła o kilka głów :)
    Polityka dla niektórych to zbyt mocno drażliwy temat. Jak dobrze, że jestem apolityczny.
    Niech żyje Duda!
    I Komorowski :)

    • Konrad Norowski

      Ludzie potwornie biorą do siebie polityke. Tak jakby przegrana ich opcji politycznej sprawiała że są gorsi. Okropność.

  • Pomijając agresję, rozpacz i groźby o opuszczeniu kraju zauważyłem jeszcze jedną tendencję.
    Wyborami najbardziej emocjonują się i przeżywają je osoby, które na co dzień nic sensownego nie robią. Ci, którzy mają swoje cele i zajęcia nie za bardzo mają czas i ochotę na podniecanie się wynikami ostatniego głosowania.

    • Dokładnie. Niech się kłócą, mamy swoje problemy i cele.

    • Konrad Norowski

      To wygląda jakby cała frustracja życiowa wychodziła właśnie przy takich sprawach. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy w jakim rozedrganiu politycznym żyją nasi znajomi .

  • Konrad Norowski

    Nie jestem zadowolony z wyboru jaki zostawiła nam druga tura, ale jeszcze bardziej zasmuciła mnie postawa ludzi właśnie:

    Wstyd mi za zaściankowe ciemne społeczeństwo!
    Katotaliban!
    Rozpiszcie nowe wybory!
    Przegrała Polska postępowa!
    Zulugulu kupuję paszport wyjeżdżam z tego kraju!
    Aha jasne, gówno zrobisz, napiszesz tylko płaczliwego posta na fejsie i na tym się skończy twoja aktywność w temacie, może jeszcze polajkujesz kilka statusów podobnie obrażonych na Polskę, demokrację i cały świat. Polityka „robi” z normalnych wydawałoby się ludzi rozpieszczone bachory które rzucają zabawkami gdy tylko im coś nie pasuje. Nie wiem czy to bardziej wina samej polityki, czy to taki gatunek ludzi.

  • Ja mam autentyczną bekę z ludzi, którzy wrzucają takie statusy, komentarze. Bo nie oszukujmy się to my sami mamy największy wpływ na nasze życie a nie jakikolwiek kandydat. A wylewanie bólu w stylu „idę się pakować”do niczego nie prowadzi ;)

    • Szkoda, że niektórzy nie potrafią tego zrozumieć i swój los pokładają w osobie prezydenta/rządu. I czekają na zbawienne ustawy. Zmieńmy ustawę emerytalną, bo do śmierci będę podnosić śmieci z ulicy, bla bla. Jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz – jak to pisałem dziś u siebie na blogu. Bardzo podobne stanowisko zająłem w tej sprawie ;). Dlatego piona! *niczym Barney z HIMYM wyciąga łapkę do przybica*

      • Pełna zgoda i piona! Ja unikam tematów politycznych na blogu ;) A przynajmniej się staram dlatego dzisiaj będę pisać o zupełnie innych rzeczach :P

        • Też nie zamierzam mieszać bloga do polityki, więc napisałem o polityce w sposób niepolityczny ;).

  • Lubię dyskutować, serio. Ale czasami się nie da. Mnie też zadziwia agresja oraz ograniczenie niektórych i to, kim ludzie się stają w obliczu sprzecznych poglądów.
    Wynik? Jest jaki jest. Nie jestem z niego zadowolona, ale najprawdopodobniej za rok o tej porze już będę w GB. I tak najważniejsze są wybory parlamentarne :)

  • AJD

    Popieram.

  • Polityka zawsze budziła emocje i budzić będzie. Niektórzy po prostu dają się sprowokować gorzej niż dziecko, któremu nie chce dać się lizaka. Ale co zrobić. W tym konkretnym przypadku zderzają się ze sobą dwa światopoglądy, gdzie jeden nie był do zaakceptowania a mimo to został wybrany przez społeczeństwo. Z tego powodu u wielu wychodzi piana z ust. Przykre. U mnie na wallu to samo. Ale szkoda ludzi banować. Mają chwilę, niech szaleją. Ja to ignoruję, żeby nie napisać – mam wyjebane ;).

  • Ludzie nie potrafią uszanować opinii drugiego i stąd te wszystkie obelgi. To smutne, ale nikt nas nie uczy rozmawiać, dyskutować. W szkole wkładają nam do głów prawdy „ekspertów” i nikt nie pyta nas o własne zdanie, stąd potem brak kultury i akceptacji. Wybory pokazały, że większość społeczeństwa chce zmiany, nie ważne czyją twarz ma ta zmiana, ważne, że będzie inaczej, a czy lepiej? To już inna bajka, ale przynajmniej mają nadzieję.

    • Konrad Norowski

      Fakt, nikt nas nie uczy rozmawiać, potem niektórzy sami się tego uczą, a niektórzy nie.

  • Polityka i religia to tematy przy których zawsze wrze. Od zarania dziejów. Szkoda, że ludzie stają się przy nich aż tak agresywni.

  • Taa, od wczoraj na fejsie mam dwa obozy, które ze sobą walczą. Nie wiem o co chodzi i dlaczego to robią, ale ich sprawa. Chociaż najbardziej uderzyły mnie wpisy typu: „Kto głosował na X niech się sam usunie z moich znajomych” – no serio? serio?

  • Wiktoria Aleksandra Barańska

    Haniu, powyższym wpisem obraziłaś zwierzęta.

  • Jak tak obserwuje komentarze wyborcze to rzecz która właśnie najbardziej mnie wkurwia (trzeba dosadnie) brak szacunku dla innych i pogarda. Bardzo lubię dyskutować z kimś o odmiennych poglądach, ale grzecznie i na argumenty. Tymczasem w necie i życiu politycznym tylko slogany i obelgi.ech.

  • Niestety prawda jest też taka, że dopiero w skrajnych sytuacjach o dużym natężeniu emocjonalnym, często dowiadujemy się – kim dana osoba jest naprawdę. Z jednej strony to bardzo przykre i wielokrotnie bolesne doświadczenie, z drugiej jednak strony pozwala nam to zweryfikować poglądy o tej osobie, w taki sposób, że nie ulegamy złudzeniom w kontekście tej osoby, tylko realnie mamy świadomość, czego możemy się po niej spodziewać. Mimo wszystko jest to na pewno przykre.

    • Konrad Norowski

      Tak szczerze – co Ci za różnica jeśli Twój dobry znajomy zawsze był wobec Ciebie w porządku, tylko jest fanatykiem politycznym który ujawnia się tylko w takich momentach? Zerwiesz z kimś takim kontakt?

      • Mi jest wtedy po prostu przykro.

      • W tym momencie nie chodzi tylko i wyłącznie o fanatyzm polityczny, tylko o prawdziwy charakter tej osoby i jej podejście do życia, który ukazuje mi w sytuacjach potencjalnej kłótni i nie ma to nic wspólnego z faktem, że ta osoba jest dla mnie miła czy w porządku. Zakładając, że jest wobec mnie fair i nie robi mi krzywdy. Czy to oznacza, że mam być obojętna np. wobec jej zachowań, kiedy przykładowo kogoś poniża, obraża, nie
        potrafi racjonalnie dyskutować, tylko stosuje prymitywne metody oddziaływania na rozmówcę? Ja nie chcę być na takie rzeczy obojętna. Pytasz czy zerwałabym z kimś takim kontakt? Wszystko zależy, od poziomu zachowania bądź wyrządzonej szkody. Takie sytuacje należy traktować bardzo indywidualne. Jeśli jednak w moim przekonaniu ta osoba przekroczyłaby pewne granice. To owszem, nie miałabym skrupułów odciąć się od takiej osoby, ponieważ nie chcę mieć wokół siebie przyjaciół/ znajomych, którzy nie potrafią dyskutować, a wyłącznie co ich zadowala to poniżanie innych nawet jeśli nie uderza bezpośrednio we mnie. Umówmy się nad swoimi emocjami można zapanować i nic nie stoi na przeszkodzie, aby np.dyskutować o polityce w sposób rzeczowy, konkretny, nawet jeśli nasz rozmówca zasadniczo ma inne poglądy od nas, co wcale nie oznacza, że trzeba się we wszystkim zgadzać, ale mimo wszystko zawsze można rozmawiać na pewnym poziomie, albo przynajmniej próbować.

  • Martyna Banaś

    Dziękuję za ten wpis, Hania. Też uważam, że bardzo ważne jest, żeby się szanować wzjemnie niezależnie od poglądów. W końcu na tym polega demokracja.

  • Pytanie brzmi tylko, kiedy te cudze poglądy należy szanować, bo jest pluralizm bla bla bla, wziąć głęboki oddech i na spokojnie argumentować, a kiedy już nie – i trzeba nazwać rzeczy po imieniu, czyli nazwać skurwysyń*two skurwysyń*twem. W tym momencie pamiętam dwie takie sytuacje, obydwie dotyczą osób, które wydawało mi się, że dobrze znałam. Raz mój wieloletni przyjaciel zaczął publicznie bronić bicia dzieci (bicia – dzieci, nawet nie klapsa od niekontrolującego się rodzica, tylko np. uderzenia w twarz za karę). Druga sytuacja, środek nocy, któreś tam piwo – kolega zaczyna serię dowcipów o Żydach i mydle, a mimo zwrócenia uwagi nakręca się coraz bardziej, wyraźnie zadowolony z własnej błyskotliwości. Przyznaję, w obydwu sytuacjach dałam się sprowokować i być może, że „wyszło ze mnie zwierzę”.

  • Ale my JESTEŚMY zwierzętami. Ssaki. Naczelne. Tylko jakąś tam cywilizację sobie zbudowaliśmy.

Przeczytaj poprzedni wpis:
praca blog kompp
Weźcie ten lajfstajl

Słowotwórstwo jest super, zapożyczenia też są super, a anglicyzmy to już w ogóle super. No ale kurde, lajfstajl?

Zamknij