LUDZIE RELACJE

Dobry facet to zły facet

milosc


Są faceci, którzy psują związki, nie dbają o swe kobiety, zapominają o rocznicach, urodzinach i wychodzą do kumpli w Walentynki. Ale są też tacy, którzy są za dobrzy. I nie wiadomo którzy są gorsi.

Gdy wczoraj leżałam i zasypiałam, nagle mój telefon zaczyna wibrować, skakać, świecić się. Ech, no dobra, odbieram. Przysuwam słuchawkę do ucha i nagle słyszę błagalny, przerażony głos:

– Hania, ratuj!

– Mam nadzieję, że to coś ważnego, bo jest pierdolona trzecia w nocy. No, mów już, mów.

– Bo ja muszę z nim zerwać.

– Co? Dlaczego? Z tego co pamiętam to jeszcze tydzień temu zabrał Cię do kina, a wczoraj byliście na sushi, nie? I wszystko kolorowo, pięknie, dużo tęczy i słodkie jednorożce, tak? No to, że tak powiem, wtf?

– No właśnie o to chodzi. Bo on jest dla mnie za dobry. Najgorzej!

Bo widzicie, my, kobiety, chcemy żebyście byli dla nas najlepsi, pamiętali o nas, dbali i stawiali wysoko w swojej hierarchii, ale przy tym jeśli staniecie się jednymi z tych, którzy są na każde zawołanie i nie widzą poza nami świata to nie wróżę Wam szczęśliwego związku.

Dlaczego to tak źle? Ja wiem, ale na sam jej załamany głos zaświeciła mi się lampka Uwaga Koduj Na Bloga. Więc spytałam.

– No kurwa, Hanka, nuda! Wolałabym, żeby przyszedł jakiś inny, porządny koleś, rzucił mnie na łóżko, czasem sobie zwyczajnie wyszedł do kumpli zapomnieć o mnie na kilka godzin. No i to by było spoko! A tak? Nuda! Wiem, że wszystko będzie dobrze, a jak nie to będzie mnie błagał godzinami o wybaczenie, nawet jak zapomni kupić płynu do zmywania. Ojezu, jak ja się nudzę w tym związku.

– Okej, Baśka, ale czy jak znajdziesz sobie takiego, który Cię rzuci na to łóżko i pójdzie do kumpli to nie będziesz jęczała o kogoś, kto robi Ci codziennie kolację i kupuje papier toaletowy?

– No pewnie, że tak. Ale co mam zrobić?!

– Trzecia w nocy jest. Pójdź spać. Rano pomyślę, a jak będę zbyt zmęczona żeby Ci doradzić to napiszę o tej sprawie na blogu. Albo ten Twój facet przeczyta i przestanie być taki dobry…

– On nie przeczyta. Więc albo co?

– Albo moi najlepsi czytelnicy coś wymyślą.

– Dobra. Sprawdzimy czy czytają Cię fajni ludzie. A jak tak, to lepiej żeby coś wymyślili i to szybko. Bo, kurwa, nuda.

Bo widzicie, nuda. Nie chcemy, żebyście skupiali cały swój świat wokół nas, ale nie przełkniemy też bycia wiecznie ostatnimi i odstawianymi. Zły facet jest zły, a dobry facet jest… też zły. I teraz kombinujcie, panowie.

Dajcie znać co z Baśką, bo ona trzyma tego biednego chłopaka w niepewności.

  • Nie wiem w czym mielibyśmy pomóc? Jeśli już postanowiła od niego odejść to the end.

    P.S. Jak dla mnie zapomniała, że związek budują dwie osoby. Skoro się nudzi to czemu sama nie zorganizowała czegoś szalonego?

    • No właśnie zaczęła się zastanawiać, czy odchodzić od nudnego faceta. W końcu nieczęsto się tacy zdarzają.

      a może pomogłaś tym PSem.

      • Z doświadczenia wiem, że takie związki i tak nie mają sensu. Jeśli nie rozwiążą głównego problemu to i tak się rozejdą. Dziewczyna musi zastanowić się, o co właściwie jej chodzi. Facet jest kulturalny, dobry, stara się, żeby była szczęśliwa. Jeśli problemem jest jego spokojny charakter to tego nie zmieni. Ktoś jest temperamentny, a ktoś nie i tyle. Jeśli ona należy do tych energicznych jednostek musi wziąć sprawy we własne ręce. Zorganizować szalony weekend w górach albo zrobić mu niezapowiedziany lap dance. Jeśli jej się nie chce to lepiej niech odejdzie. Im szybciej tym lepiej.

  • kiedyś słyszałam podobna rozmowę babce było źle bo był za dobry, dbał i nie poniewierał ją jak szmatą do podłogi … jak widać niektóre kobiety mają coś chyba z własną wartością. I fakt chcesz więcej to zainicjuj coś ;)

  • Jeśli tak jej źle to niech zerwie i poszuka takiego, co będzie nią poniewierał. Proste choć wybitnie durne rozwiązanie bo taki chłopak to skarb i przekonuję się o tym już prawie dwa lata ;) Jak w każdym związku trzeba po prostu nauczyć się nawzajem ze sobą żyć. Nie ma, że robi się z siebie mimozę i on się ma niczym wróżbita Maciej domyślić i wywróżyć wszystko. Chce więcej swobody? To niech mu to mówi, że chce żeby obydwoje mieli więcej czasu dla siebie i tak dalej. A jak chce niespodzianek to sama mu może coś zasugerować, ewentualnie zrobić dla niego coś spontanicznie. Jak jest rozgarnięty to się odwdzięczy ;). Ale to trzeba się postarać. Jeśli sądzi, że nie jest tego wart to im szybciej z nim zerwie tym lepiej.

  • Nie podejmujcie decyzji po 1 w nocy, bo wtedy do głowy przychodzą najgłupsze pomysły

    #truestory

  • Konrad

    Generalnie całkiem niezłym sposobem w związku jest nie odgrywanie szopek tylko szczerość. Niech z nim pogada, w tej chwili wiele do stracenia nie ma.

  • I jak tu dogodzić kobietom!

    • W sumie to cieszę się, że nie muszę tego robić.

  • Guest

    Właściwie

  • Szymon

    Ja bym nie patrzył na to w mikroskali. Ten problem jest powszechny i nie dziwi mnie zachowanie koleżanki. Problem ten został ujęty również w książce „Dzikie serce” Johna Eldredge’a. Swoją drogą gorąco polecam przedstawicielom obu płci. Poruszono dużo kwestii w sprawie funkcjonowania „prawdziwego mężczyzny” w dzisiejszym świecie, a nawet podaną przez Ciebie sytuację – Haniu. Można zachować złoty środek w tej sprawie, ale według mnie złoty środek nie zadziała, jeśli dwójka ludzi do siebie nie pasuje.

    • Wiesz, ta mikroskala ma czemuś służyć :). Jasne, że problem jest powszechny, zwykła psychologia. Popatrz na kino i postaci, do których wzdychają kobiety. Taki Chuck Bass czy, omatko, Grey. Prosty zabieg tak naprawdę.

  • Kolo

    GDZIE MÓJ KOMENTARZ?

  • Kolo

    O jest już

  • Kolo

    To odnośnie problemu opisanego w powyższym tekście.

  • Agnieszka

    Myślę, że „mikroskala”, którą się posłużyłaś, jest trochę krzywdząca w kontekście tego, że wypowiadasz się w de facto w imieniu wszystkich kobiet. Każda jest inna, ale odważę się napisać, że do bycia z dobrym mężczyzną trzeba po prostu dojrzeć. Nie ma nic uszczęśliwiającego w byciu pomijaną i lekceważoną, a jeśli kogoś podnieca swego rodzaju tumiwisizm, to chyba jedynie na początku znajomości, kiedy nie wszystkie karty są jeszcze odkryte. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której facet mówi: ”no kurwa, stary, nuda, ta baba jest dla mnie za dobra” i nie dostaje opierdolu od całej rzeszy zbulwersowanych kobiet i pseudofeministek. Dlaczego więc kobieta ma nie dostać, skoro takie zachowanie w moim mniemaniu jest okropnie niedojrzałe? Nikt tu nie musi kombinować, trzeba sobie po prostu spojrzeć w twarz i uświadomić, że chyba chodzi właśnie o to, żeby było dobrze. A jak nie, to żeby się przepraszać, nawet jeśli chodzi o płyn do mycia naczyń.

    • Eee, ja się nie zgadzam. Ani kobieta ani mężczyzna nie powinni być za dobrzy, bo się robi nudno. Tylko wiesz, to nie znaczy, że mamy się poniżać i olewać, ale że nie mamy być upierdliwi ze swoją dobrocią. Bo to faktycznie i denerwujące i nudne. Nie tylko dla gimnazjalistów. Zobacz sobie, że to 40 letnie baby wzdychają czytając Greya.

  • i w tym właśnie całe sedno. My kobiety lubimy takich umiarkowanych „dupków” którzy czasem o nas zapomną, czasem na nas krzykną, czasem się z nami pokłócą. A co do nudy w związku. ja bym to skończyła. Bo jeżeli mam się nudzić, to po co mi taki facet? nudzić mogę się sama :) wychodzę z założenia, że w moim zyciu to mi ma być dobrze, a nie innym. W moim zyciu to ja jestem najważniejsza i rozdaję karty ;)

  • Gość

    Heej… za dobry facet? Zły facet? Żadna nie lubi ani chama, ani też faceta bez charakteru. Uważam, że w związku ludzie powinni być razem i iść w jednym kierunku, ale nie być ze sobą zrośnięci. Inspirować się i spędzać ze sobą czas a nie niezdrowo absorbować i ograniczać. Jeśli facet jest dojrzały i świadomy siebie to dziewczynę będzie traktował jak kogoś wyjątkowego, bo tak się traktuje ludzi, których się kocha, ale nie oznacza to, że nie pójdzie gdzieś z kumplami, że jak będzie miał inne zdanie to się z nią nie pokłóci, że po prostu będzie miał swoje życie i zdanie.

  • Adam

    Czyli co, najlepszy taki, gdy nie wiadomo, czy dzis da w morde czy kwiatka?

    A Wasi ojcowie, do ktorej kategorii sie zaliczaja?

  • Jakub Zięba

    Koleżance polecam przeczytać tekst z bloga Pokolenia Ikea „Zostawiła mnie tak po prostu po 2 latach”, ja wiem że reklama i wgl ale warto to przeczytać, najwyżej wywal komentarz i podrzuć jej info, decyzję powinna podjąć sama. Być może jak go kocha powinna też pomyśleć o podrzuceniu tego tekstu facetowi :)

  • Monika Grzebyk

    A czy ona weszła w ten związek, bo się zakochała na śmierć, czy dlatego, że był dobry?
    Moim zdaniem problem nie polega na tym, że kobiety wolą „tych złych”, tylko często wiążą się z „tymi dobrymi” nie dlatego, że mają na jego widok motylki w brzuchu i ochotę na seks wszędzie i zawsze, tylko dlatego, że „tak o mnie dba”, „to taki cudowny facet”, „jak on mnie kocha”. I na początku to dbanie i bycie na każde zawołanie powoduje iluzję, że związek jest super udany a z czasem okazuje, że po prostu nie ma emocji.
    Inna sprawa, że jeśli pod „za dobry” kryje się facet, który nie ma swojego zdania, nigdy się nie sprzeciwi i przeprasza za krzywo postawione buty, to ciężko uznać go za atrakcyjnego – dokładnie tak jak kobietę takiego typu. Za to „źli” faceci często mają fajne cechy takie jak pewność siebie, asertywność, zaradność itp
    Istnieje oczywiście odsetek ludzi płci obojga, którzy z różnych powodów potrzebują non stop w związku huśtawki emocjonalnej albo żeby wciąż było źle, ale to się leczy – i nie mówię tego złośliwie, wręcz przeciwnie, ja wyleczyłam :)

  • Mateusz

    Współczuję tym facetom, których dziewczyny mają takie wymagania typu: „ale nie bądź dla mnie taki dobry”. Ja bym z taką nie wytrzymał dłużej niż miesiąc.

  • Mateusz

    Ale znam wiele ładnych i mądrych kobiet, które wiedzą co w życiu jest tak naprawdę ważne. Mądra kobieta to szczęście męża :)

  • pawel222

    Pojebane jesteście. Pojebane! Facet za dobry i jeszcze Wam kurwa źle? Co to za mentalność!

Przeczytaj poprzedni wpis:
spokój
5 wymówek na unikanie życia

Na dworze jest zimno, pizga złem, dom jest najlepszym przyjacielem wszech czasów a związek z łóżkiem jest tak poważny, że...

Zamknij