LUDZIE RELACJE WYOBRAŹNIA

Wszyscy potrzebujemy, żeby ktoś się o nas martwił

zmartwiony


Bo troska kładzie nas na łopatki.

Na domówkach w gimnazjum rzucaliśmy telefon w kąt na pięć godzin, a potem wkurwialiśmy się na mamę za te trzydzieści nieodebranych połączeń. Denerwowały nas wieczorne telefony od taty na obozach, bo przeszkadzał nam w opowiadaniu strasznych historii albo grach w makao.

Ale tak naprawdę bez świadomości, że ktoś się o nas martwi wszyscy jesteśmy kalekami.

dorośliśmy

Już nie mamy dwunastu lat. Już nie musimy dzwonić do rodziców i mówić, że dotarliśmy cali do domu po imprezie. Nie mamy obowiązku napisać tacie, że już zameldowaliśmy się w pokojach na koloniach. Odpowiadamy sami za siebie, troszczymy się o siebie i to wyłącznie naszym obowiązkiem jest dopilnować, by nic nam się nie stało.

A jednak potrzebujemy, żeby ktoś to robił.

Jak przychodzi co do czego, wszyscy jesteśmy dziećmi.

Bo każda kobieta ma słabość do mężczyzny, który po spotkaniu wysyła SMSa z pytaniem, czy dotarła cała. Każda uśmiecha się do telefonu czytając „Daj znać jak dojedziesz do domu”. Każdej mięknie serce, gdy wie, że jest tam gdzieś ktoś, kto będzie spać spokojniej wiedząc, że ona jest bezpieczna.

Każdy z nas potrzebuje wiedzieć, że ktoś się o nas martwi

To jedna z ważniejszych rzeczy. Bo „kocham Cię” to jeden z tych bardziej ograniczonych sposobów wyznawania miłości. Przecież niemniej ważne są te wszystkie Najadłaś się? Ubrałaś się ciepło? Wzięłaś leki? Wróciłaś do domu? Dojechałaś? Uważaj na siebie! Wyspałaś się? Wierzę w Ciebie. Jak poszło? Trzymam kciuki!

Nie chodzi o ograniczanie, a o zwykłą troskę. Troska rozkłada kobiety na kawałki. Kiedy wracają razem i facet podaje jej bluzę, to działa bardziej niż te wszystkie kwiaty, diamenty i czekoladki.

***

Bo (jak pisałam) miłość to wyzbycie się egoizmu w stosunku do jednej osoby i kiedy zauważamy, że ktoś się o nas martwi, stawia nasze dobro i bezpieczeństwo nad swoje, przepadamy.

A to wszystko dlatego, że niemniej niż wody czy jedzenia potrzebujemy świadomości, że ktoś się o nas martwi i będzie spał spokojnie dopiero wtedy, kiedy będzie pewien, że wszystko u nas w porządku.

  • Weronika Szymańska

    Idealnie powiedziane :)

  • True. Choć granica między troską a osaczeniem czasem jest tak rozmyta, że facet niestety „niechcący” ją przekracza.

    • No nie wiem, nie sądzę. Jak wyraźnie zaznaczysz gdzie ta granica dla Ciebie jest to jej nie przekroczy.

  • I to nazywać można prawdziwą troską.

  • Agnieshka b

    sama prawda

  • Miłość to… 3D: Dawać Dobro Drugiemu :)

  • Martwię się o ciebie. Wszystko w porządku? Ta mała bestia, która nazywa cię ciocią na pewno nie przejmie twojego dzieciątka bloga?

  • Jeden z lepszych tekstów, jakie ostatnio czytałam! Czysta prawda. Kwiatki i czekoladki mogą być dla zachowania pozorów. A to właśnie troska o drugą osobę pokazuje, że nam naprawdę zależy. Tego nie da się udawać.

  • Hania, cudownie to opisałaś! Co z tego, że facet zapewnia o miłości i powtarza trzy razy że kocha skoro wiedząc, że jego „ukochana” była na imprezie nawet nie zapyta czy wróciła (a gdyby okazało się że nie to dowiedziałby się o tym drugiego dnia chcąc po coś zadzwonić)?

    Dla mnie również te pytania z serii „martwię się” są bardzo wartościowe i wzbudzają szybsze bicie serca. :)

  • 3xTAK! ;-)

  • K.

    Właśnie w taki sposób Konrad zdobył moje serce. Na juwenaliach na trzeźwo sturlałam się z Górki Kortowskiej prosto w błotne grzęzawisko, a on mi dał swoją bluzę. I tak za każdym razem, jak robię coś głupiego, daje. I to od kilku ładnych lat.

    • Czymkolwiek jest Górka Kortowska, jesteście super. :)

      • K.

        Przyjedź kiedyś do Olsztyna na Kortowiadę, to się przekonasz na własnej skórze :)

  • No bo chcemy mieć kogoś, kto zadzwoni i zapyta czy wszystko jest ok. Nie zawsze ale jednak dość często :)

  • Ja zawsze piszę/dzwonię czy dziewczyna, z którą się spotkałem dotarła do domu. Dla niej to pewnie jak piszesz miłe, ale i też dla mnie ;)
    A jak gdzieś wyjeżdżam dalej to nadal daję znać rodzicom z ważniejszych etapów wędrówki. Jak chociażby leciałem do Chin to z każdego lotniska wysłałem głupiego sms, że jestem. Warto tak robić ;)

    P.S. Daj znać jak wejdziesz na neta :P

    • Dobrze, dobrze! Warto wiedzieć co się dzieje z najbliższymi nie tylko dlatego, że to miłe, ale jeśli chodzi o kwestie bezpieczeństwa. :)

  • Sama prawda. I jeszcze „pamiętaj, żeby wziąć czapkę!” :D

    • strawberry_swing

      Babcia mi tak zawsze mówiła :D

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: watch movies online()

  • Pingback: watch tv show episodes()

  • Pingback: tv online, online tv()

  • AJD

    Zgadzam się. To jedno z najlepszych uczuć na świecie, wiedzieć, że ktoś się o nas troszczy…

  • leia

    też kiedyś tak chciałam i uważałam to za miłe… teraz muszę się meldować, muszę się nie malować, muszę się nie czesać i ubierać w szmaty, muszę zapierniczać do szkoły i mam określony czas na dojście do przystanku i dojechanie do szkoły, jak chociaż minutę za późno się odmelduję, to awantura, bo ten, który tak wspaniale się o mnie troszczył stał się obsesyjnym zazdrośnikiem i awanturnikiem. także teraz patrzę na tę troskę z przymrużeniem oka, wyczuwam przyszłych psycholi na kilometr. ;)))

    • Jest różnica między obsesją i osaczeniem, a troską. Serio, jak pierwszej opcji nikomu nie życzę, tak drugą każdemu.

Przeczytaj poprzedni wpis:
buzi
10 powodów, dla których warto czekać z seksem do ślubu

Jeśli zastanawiacie się, czy iść do łóżka teraz czy poczekać na noc poślubną to dziś wytłumaczę Wam, dlaczego powinniście się...

Zamknij