RELACJE WYOBRAŹNIA

Zderzmy się pod dziwnym kątem

zderzenia


I stwórzmy coś pięknego w skali kosmosu.

Każdego nachodzą czasem myśli, że się nie uda, nie? Niespecjalnie chce się marnować na nie czas, ale te wwiercają się głęboko i czekają, by zaatakować w najmniej odpowiednim momencie. A wtedy choćby człowiek bardzo chciał, staje się wobec nich zupełnie bezsilny.

Nie zdobędziesz pracy. Nie zdasz roku. Nie zobaczysz świata. Nie schudniesz. Nie wyjdziesz z domu. Nie dokonasz niczego. Nigdy. Wszyscy, którym na Tobie zależało, się odwrócą. Jesteś jak Franz Kafka, nie pasujesz do żadnej relacji międzyludzkiej. Umrzesz w samotności. To będzie już niedługo.

Leżę zawinięta w kokon z koca, patrzę w sufit i nie mogę się wywlec spod ciężaru tych myśli, obawiam się, że już nigdy się stąd nie ruszę. Czekając na śmierć, sprawdzam maile. Czytam.

***

Wiesz, jaka jest najpopularniejsza teoria powstania Księżyca? Cztery miliardy lat temu Ziemia zderzyła się z inną planetą. W zasadzie zderzyła się z nią dwukrotnie: pierwsze uderzenie było muśnięciem, które zbiło trochę płaszcza, a siła grawitacji obu planet dała początek drugiemu zderzeniu. Wtedy obie planety połączyły się, a materiał wyrzucony w przestrzeń uformował Księżyc.

To było wyjątkowe zderzenie, bardzo mało prawdopodobne. Jeszcze kilka rzędów wielkości mniej prawdopodobne niż zderzenie się planet, chociaż na początku życia każdego dysku protoplanetarnego dochodzi do trylionów zderzeń.

Wierzę, przynajmniej w tej chwili, że czasem jest tak i z ludźmi.
Czasem ze zderzenia pod dziwnym kątem powstaje coś pięknego i stałego w skali kosmosu.
Czasem.

  • Edyta

    Zgadza sie :)

  • Tak fantastycznie napisane, że aż brak słów.
    Sama prawda.
    W sedno.

  • Robert Podsiadły

    Leżę sobie, o świcie szczęśliwy, w Chacie Biegacza w Zako. Czytam internet na telefonie i bardzo mocno trzymam kciuki za wszystkie Twoje zderzenia. BARDZO BARDZO mocno. I troche też dzieki Twojemu wpisowi wstaję przeżyć fajny dzień. Dzięki Haniu!

    • Miej fajny dzień. :)

      • Robert Podsiadły

        Mam. Zostałem dziadkiem 😀 To duże przeżycie. Wracam do Wrocka do Córki i Wnuka. Nie wiem dlaczego Ci o tym piszę. Chyba chcę Ci dać trochę mojego szczęścia bo sam dużo biorę od innych.

Przeczytaj poprzedni wpis:
rowerek
Court: Haly Fotel

Kto powiedział, że w życiu nie można spróbować zrealizować scenariusza ulubionego filmu?

Zamknij