MOTYWACJA RELACJE

Czy zasługujesz na taką miłość?

para miłość


Oglądamy komedie romantyczne, wzdychając do idealnych scenariuszów jeszcze bardziej idealnych miłości i pojawia się ten cichy głos, że my też tego chcemy.

Życie jest za krótkie, żeby udawać, że nie lubi się ładnych filmów o wielkiej miłości. Ja co jakiś czas urządzam sobie taki wieczór „resetu”, kiedy siadam z pysznym kakao pod kocem i włączam komedię romantyczną z ulubionymi aktorami, świetna sprawa!

W kinie wszystko jest takie piękne i doskonałe, wymierzone co do centymetra. Oni zawsze na siebie wpadną w metrze, ona jakimś cudem wypożyczy z biblioteki książkę, w której on zostawił swój numer, jego hotel w delegacji służbowej będzie akurat tym hotelem, w którym ona pracuje. No i oczywiście – happy end.

para miłość love

Po myśli „chcę romansu jak z ekranu” nierzadko przychodzi pytanie, które uwiera niczym metka w nowej sukience – czy ja na to zasługuję? Czy mi wolno tego chcieć? A w ogóle, mam na to jakiekolwiek szanse?

Przecież życie to nie film, a my nie jesteśmy Milami Kunis i Ashtonami Kutcherami. No i wcale nie jest pewne, że za każdym razem dostaniemy upragnione szczęśliwe zakończenie. Statystycznie rzecz biorąc, raczej mało prawdopodobne rozwiązanie.

Kobiety mają tendencję do niewierzenia w siebie, zaniżania swojej wartości. Myślą: niezbyt to rozczeniowe? Nie jesteśmy teraz jak student kulturoznawstwa, który dziwi się, że po łaskawym zrobieniu magistra, nie biją się o niego na rynku pracy?

Ty?!

Czy Ty, taka wątpiąca w swoje możliwości i przestraszona, zasługujesz na kochanka, który będzie Cię chciał z rozczochranymi włosami, roztrzęsioną wszystkimi Twoimi czarnymi myślami i paranojami, które budzą Cię w środku nocy?
Czy Ty, skoro nie jesteś podobna do Julii Roberts i zamiast granoli jesz na śniadanie parówki, zasługujesz na kogoś, kto będzie chciał słuchać jak mówisz o tym, czego się boisz, patrzeć Ci w oczy i zapewniać, że uważa Cię za najlepszą osobę na świecie?
Czy Ty, jeśli nie masz wymiarów modelki i klasy z czerwonego dywanu, zasługujesz na mężczyznę, który będzie sprawiał, że czujesz się bezpiecznie, wierzył w Ciebie, wspierał i dopingował we wszystkim, co robisz?
Czy Ty, bez makijażu i porządku w szafie, zasługujesz na faceta, który będzie się cieszył z Twoich sukcesów, a po porażce przyjdzie z opakowaniem lodów, zrobi kakao i przesiedzi z Tobą popołudnie pod kocem?
Czy Ty, nieidealna i z wahaniami nastroju, zasługujesz na miłość, która da Ci szczęście, będzie Cię napędzać do działania, przetrwa wzloty i upadki?

dziewczyna las włosy ładne

Odpowiem Ci.

Tak.
  • Ollbi

    Powspominałem swoje dawne czasy z byłą lubą. Od dawna żałuję rozstania z nią. Tyle wspaniałych chwil razem, a zarazem tyle głupich błędów się zrobiło. Co gorsza, nawet po tych kilku miesiącach rozstania, człowiek nadal potrafi na swój sposób kochać tą osobę, mimo że od niego odeszła.

    • miesiącach ;))

      • Ollbi

        Ano, sporo czasu już :(

  • Jak Ty to pięknie opisałaś! Jednocześnie ładnie mi się „dopasowałaś” do moich ostatnich lektur, np. „Mitu urody” Naomi Wolf. Czy to, że takie myśli się kłębią po kontakcie z hollywoodzkimi i gazetowymi miłościami nie jest jakimś ogólnoludzkim spaczeniem, z którym trzeba walczyć? Wiesz, rozczochrać te aktorki na planie i karmić je parówkami ku pociesze narodów. (chociaż nie wiem czy sama bym wtedy jeszcze oglądała te filmy).

  • I to jedno słowo – TAK! Bez tłumaczeń, dodatkowych wyjaśnień. TAK. Po prostu.
    Bo do każdej z nas – idealnie nieidealnej zapuka szczęście. Prędzej lub później, ale zapuka!

  • Karol

    No tak kobieta może być załamana lub ze zniszczonym życiem, ale jakby facet to napisał to pewnie byłby automatycznie zakwalifikowany jako loser i na szubienicę.

Przeczytaj poprzedni wpis:
cicho
Ogromne ryzyko milczenia

Każde wypowiedziane słowo ciągnie za sobą jakieś konsekwencje, ale… każde niewypowiedziane też.

Zamknij