KULTURA I MEDIA

O tym jak się zakochałam

love


Miłość, przed którą wzbraniałam się miesiącami, uderzyła mnie nagle i opanowała cały mój świat. Nie widziałam w niej potencjału, ale kiedy przestałam się opierać, wszystko stało się lepsze!

Doradzali mi – idź w to, próbuj!

Bałam się. Nie byłam gotowa na tak duże zmiany, obawiałam się, że będę tego żałować. Jestem raczej tradycyjna jeśli o to chodzi, nie chciałam potem pluć sobie w brodę za dokonanie złego wyboru.

wszystko nowe

Przerażała mnie kwestia innego, obcego zapachu. Dotyku. Wszystko miało być nowe, dziać się szybciej. Mówili, że będzie mi lżej, ale nadal nie byłam przekonana. Czułam, że coś pójdzie nie tak, coś mi się nie spodoba.

Jednak presja społeczeństwa była ogromna. Z każdej strony dochodziło do mnie

– Przestań się obawiać! Nie masz nic do stracenia! Zobaczysz, będzie dobrze!

Biłam się z własnymi myślami. Zadzwoniłam więc spytać o radę mamę, która powiedziała:

– Ale jak to tak, co z fizycznością, z dotykiem? Jesteś pewna? Rób jak uważasz, ja bym nie chciała. Dla mnie liczy się coś więcej.

Wszystko to było ponad moje siły i wyprowadzało mnie z równowagi. Nie wiedziałam co robić. W czasach, kiedy zmiany są modne, kiedy wszyscy to robią, kiedy delikatny dotyk przestał być najważniejszy, a zaczęła nowoczesność. Po długich rozmyślaniach zdecydowałam się jednak spróbować.

I wiecie co?

Te wszystkie obawy były bez sensu! Jego zapach mi nie przeszkadza, dotyk jest inny, ale nie narzekam, sypiamy razem, razem się budzimy, jeździmy po mieście, zwiedzamy. Byłam przekonana, że jako osoba dość tradycyjna, będę miała pewne problemy z tą sytuacją, ale ani trochę mi to nie przeszkadza. Od początku razem mieszkamy, podróżujemy po Polsce, nie rozstajemy się ani na chwilę.

Jest naprawdę dobrze.

Moja miłość z Kindle jest najlepsza.

  • Kotor

    Jaki model Kindla masz dokładnie? Marzy mi się też takie urządzenie :)

  • wiedziałam że na końcu będzie jakiś twist :D ta bezcenna chwila gdy czujesz się jak Sherlock

  • zmd

    Też od pewnego czasu zastanawiam się nad zakupem kindla, Kominek często o nim wspominał i też go używa, zawsze zachwalał. Może na święta sobie prezent zrobię :)

  • Cały czas nie mogę się przekonać do Kindla. Ja po prostu lubię mieć super półkę ze slicznymi okładkami… :(

    • Jasne, półkę też mam (co to za dom bez książek?), ale jednak czytanie na Kindlu jest taaak baaardzo wygodniejsze.

      • No tego sie domyślam i wlasnie to mnie najbardziej ciągnie… Yh muszę w koncu sie zdecydować. Ni chyba ze znajdę Kindla pod choinką, wtedy nie będę miał wyjścia, ale nie obraziłbym się :D

  • Oj, też mogę wyznać tę miłość. I nie zawaham się głośno powiedzieć: kocham GO! :) Co ciekawe, tak jak kiedyś nie umiałem przekonać się do przesiadki z fotografii analogowej do cyfrowej, tak do Kindla przekonałem się w mig. I nie przeszkadza mi zupełnie brak szelestu kartek i zapachu papieru. Wręcz przeciwnie, cieszę się, że nie muszę już zaginać stron, wertować kartek, a co najważniejsze, że mogę mieć przy sobie tyle książek naraz! :)

    • Tak! To znaczy: wertowanie kartek było super, zapach papieru w jakiś sposób też, ale teraz są inne zalety – na przykład to trzymanie miliona książek przy sobie. :)

  • Jestem jeszcze na etapie wzbraniania się, ale mam nadzieję, że coś z tego będzie.

    • Flirtowaliśmy ponad rok. Jeśli u Ciebie też ten romans trwa i trwa, ale wciąż nieskonsumowany – to już! Odważ się na ten ważny krok, będzie dobrze! :)

  • Kindelek jest dobry. Co prawda nic nie może się równać z dotykiem i zapachem papieru, ale w podróż Kindle jest świetny.

  • Monika T.

    Zakup pierwszego Kindla właśnie przede mną. Mam nadzieję, że będzie z tego miłość :)

  • Onelitledancer

    Miałam dokładnie takie same odczucia, walczyłam ze sobą dość długo, aż w końcu się przekonałam i nie żałuję :)

  • i to że po nocach mąż nie marudzi że światło mu przeszkadza, i to że w środku nocy nie muszę wychodzić z ciepłej kołderki po następną książkę, i to że mieści się w torebce i ratuje w różnych sytuacjach (wszelkie poczekalnie, korek na drodze :D w godzinach szczytu, podróze… :)

  • Ula Trepczynska

    Jejku! Jak tak zaczęłam czytać to sie troche przestraszyłam co bedzie dalej:-P Ale masz racje! Kindle rządzi i rządzić bedzie!

Przeczytaj poprzedni wpis:
wolnosc
Niedziela Nie Działam #8

Jeśli nie macie siły na wychodzenie z łóżka, rozmawianie z ludźmi i planowanie roboczego tygodnia to... hm, to nie jesteście...

Zamknij