LUDZIE

Wszystko jest za darmo

lodka


Z jednej strony przykro mi tak pozbawiać Was złudzeń, ale aż smutno patrzy się na tę głupią naiwność.

Często trafiam na ludzi, którzy tłumnie zapisują się do wydarzeń, gdzie każdemu uczestnikowi ma być wydany iPhone (bez folii, rzecz jasna), karton czekolady czy wiadomości z wróżbami. Trochę mnie to bawi, a trochę załamuje.

po kolei

Zaciekawiona tym zjawiskiem sprawdzam wiek użytkowników, bo każdemu przecież wybacza się naiwność we wczesnej młodości – skoro jesteśmy wtedy na tyle łatwowierni, by uznać, że co roku przez komin przeciska nam się jakiś grubas w czerwonym ubranku, możemy chyba też uwierzyć, że za lajka i udostępnienie dostaniemy telefon.

Ale nie

Ku mojemu zdziwieniu, to nierzadko osoby dorosłe (takie, które na profilowych mają uśmiechnięte buźki z osiedlowym balejażem, a to wszystko uchwycone na tle boazerii – czyli z reguły ludzie o niezłym stażu życiowym) i właśnie oni, bez poczucia żenady, wypisują w komentarzach, jaki to sobie życzą smak tej czekolady albo kolor iPhone’a.

I z jakiegoś powodu mnie to podłamało, no bo to wciąż trochę cios, jak sobie uświadamiasz, że dorośli ludzie, a takie głupoty… za chwilę jednak przypomniało mi się, że obecnego rządu też przecież nie wybrały dzieci.

świat wisi mi ajfona

Każdy chciałby w to wierzyć. W bezinteresowność i w to, że może świat jest nam coś dłużny, bo gdzie tylko można coś dostać, od razu jesteśmy, jakby nam się należało.

cebula

Jest w tym też ta polskość, ta cebula zasadzona w genach, co jest nieco przerażające. Że wszystko, co za darmo, musi być nasze i czuć w tym jakąś misję, chęć zdobyczy; trzeba się na to rzucić, złapać, wyrwać jak crocsy w Lidlu.

oni naiwni czy ja cyniczna?

Pomijając już samo pożądanie wszystkiego, co darmowe, zastanawiam się, skąd ta naiwność. Czy to ludzie żyjący pod kloszem? Wciąż łatwowierni jak dzieci i nienauczeni świata? Czy może ja taka cyniczna, zepsuta i zbyt trzeźwo patrząca na rzeczywistość? Być może. Ale iPhone nie doszedł, a płatne, ezoteryczne SMS-y już tak. To co – a nie mówiłam?

płacz i płać

Nie, nie, świecie. Za wszystko się płaci i dziwi mnie, że jeszcze na to nie wpadliście. Nie wiem, gdzie jest źródło tej naiwności, nieporadności i łatwowierności. Skąd to nabieranie się na haczyk jak (uwaga, podaję hasło) okoń, tylko że ryba ma jednak nieco mniejszy móżdżek niż my, więc czy nie głupio jest zachowywać się tak jak one?

Może pozbawię Was teraz złudzeń – ale serio, nie, nie w tym życiu. Nic nie jest za darmo.

No chyba, że jesteś blogerem, wtedy oczywiście za darmo jest wszystko. Zupełnie.

  • Kuba

    Za darmo to jedynie możesz wpierdol dostać. Chociaż nad tym też można dyskutować, bo zazwyczaj osoby spuszczające ten wpierdol wcześniej zabierają nam portfel, telefon, cokolwiek.

  • Skąd w ludziach naiwność? U części na bank to zasługa pazerności, która skutecznie resteuje wszystkie procesy odpowiedzialne za w miarę racjonalne myślenie. Priorytetam jest dorwać się, załapać, mieć. A że oferta z księżyca to kto by się nad tym zastanawiał jak ajfony dajom.

  • Joanna Gancarczyk

    ja również się nad tym zastanawiam. I gorzej bo czasem moi znajomi to robią i aż głupio tak siedzieć i słuchać jak mówią o tym. A jak się zwraca uwagę to obraza majestatu ;)

  • Castielle

    Za darmo to jedynie teksty Hani na blogu są! <3

  • Konrad Norowski

    To nie jest polska cebula- to ludzka cebula! ;)

    • Możliwe, ale myślę, że u nas jakaś bardziej. Choć to może punkt widzenia.

      • Konrad Norowski

        Jako wege powinnaś wiedzieć że cudza trawa jest zawsze bardziej zielona i takie tam :D Polacy nie są aż tak wyjątkowi /aż tak beznadziejni jak się powszechnie uważa.

  • też się zawsze zastanawiałam jak można być takim naiwnym, aż mi czasem ich wszystkich szkoda :(

  • Też mnie to irytuje, ale ja mam na to sposób. Jak ktoś za bardzo spamuje to po prostu usuwam ze znajomych.

  • już miałam pytać, czy nie dostałaś nigdy nic za darmo, ale przeczytałam ostatnie zdanie.

    mnie akurat kompletnie nie dziwi, że na te ajfony nabierają się dorośli. to oni są nieco zagubieni i nie na czasie w dobie internetu i fejsbuków. my na tym się wychowywaliśmy. dla nich to jest nowe.

    • Wiesz, za darmo to może być pierwsze wejście na siłownię albo ulotki z ulicy. Blogerzy też nie dostają przecież tego wszystkiego dlatego, że firmy nie mają co robić z hajsem.

  • ‚Cebula zasadzona w genach’ – piękny przykład promocji kryptonienawiści.
    Przykro
    oczywiście, gdy w ludziach tyle pokładów naiwności, ale jeszcze gorzej
    gdy w innych tyle pogardy dla naiwności ludzi, którzy nie ogarniają pułapek wolnego rynku.
    No ale oczywiście lepiej wyśmiać niż życzliwie pouczyć.

  • mam wrażenie, że już trochę mniej takich wydarzeń jest i tylko nowi ludzie w internetach się nabierają na to. Co nie zmienia faktu, że pokazuje to jak roszczeniowym gatunkiem ludzie są, bo nie jest to tylko cechą Polaków przecież. Myślisz, że ktoś z nas wymyślił te wydarzenia? Na bank pierwsze pojawiły się w stanach i ktoś to skopiował.

  • Hm, ciekawe. Zda mi się, że odpowiadałam tu na czyjś raczej wyważony komentarz, zwracający uwagę na coś, co mnie w tym tekście też się nie spodobało – a dwie godziny później żadnego z tych komentarzy tu nie ma. Dopuszczamy tylko te zgodne z linią programową?… :)

    • No bardzo ciekawe, ale poświęciłam już na to cały tekst http://www.hania.es/usuwanie-komentarzy/
      Dopuszczamy tylko te, na które akurat mam ochotę. Tak jakoś wydaje mi się, że to mój blog i ja o tym decyduję.

      • No, ma się rozumieć. Ale IMHO trochę nie w porządku jest zostawianie tylko komentarzy pochlebnych, bo to tworzy towarzystwo wzajemnej adoracji, a nie sprzyja wymianie poglądów. Niemniej jeśli tak chcesz, twoja sprawa.

        • Ja tu często wymieniam poglądy z komentatorami i wszystko jest w porządku, ale (co nie wydaje mi się dziwne) nie życzę sobie tutaj nikogo, kto mi zarzuca coś, czego nie robię. Może kiedyś, pozdrawiam.

          • Szkoda, bo była szansa na ciekawą polemikę i nie sądzę, że zarzut był aż tak niesłuszny. Tak się właśnie traci czytelników.

  • Hakjer

    alert(„hello I’m Lindsay Lohan!”);
    łoł

  • Dobry wpis. Jest takie powiedzenie, trochę wulgarne, że „za darmo to można w ryj dostać” – przynajmniej ja się z tym parę razy spotkałam. To jest z powiedzeniem.
    Ale zobacz co się dziej e w marketach. Nocne zakupy, pierwsze 10 rzeczy „za darmo”, „kup jeden egzemplarz a drugi dostaniesz za darmo”. O darmowych telefonach na fejsbuki nie wspomnę, I nie dziwi mnie, że nastolatki, albo bardzo młodzi się na to nabierają, pewnie sama bym się nabrała, ale multum ludzi grubo po 30stce łapie się na to. Ale to jest specyficzna grupa osób. Rzeczy materialne nigdy nie są za darmo.

Przeczytaj poprzedni wpis:
łycha
Whisky z lodem raz

Bukowski miał rację, mówiąc, że kiedy pijesz, to świat nadal gdzieś tam sobie istnieje, ale przynajmniej na chwilę zdejmuje Ci...

Zamknij