KULTURA I MEDIA LUDZIE

Wstyd mi w Święto Niepodległości

flaga polski


Coś tu chyba poszło nie tak.

Święto Niepodległości. Odkąd pamiętam, z rana wychodziliśmy z tatą na dwór i wywieszaliśmy przed domem flagę Polski.
Z racji, że jedenasty listopada jest dniem wolnym, obowiązków jakby mniej i świat jakby nieco spowolniony, rozleniwiony, jakby ktoś wylał na niego budyń.

Lubiłam wtedy ciepło się ubrać i wyjść na długi, jesienny spacer, szurać butami w stercie szeleszczących, kolorowych liści i patrzeć na powiewające na wietrze flagi w oknach, na balkonach i przy autobusach.

Nie wiem, czy przyprawiało mnie to o dumę, ale na pewno czuć było coś ważnego w tym dniu, jakąś radość, jakąś świętość.

Teraz czuję wstyd.

W pewnym niezbyt zrozumiałym dla mnie momencie flaga Polski zaczęła być używana jako symbol homofobii. Oczywiście, że nieoficjalnie, oczywiście, że nikt tego nie napisał na Wikipedii i oczywiście, że nie uczą o tym w szkole, ale to się dzieje, bo z tęczą i miłością zaczęto walczyć biało-czerwoną flagą i hasłami o tym, że Polska to nie kraj dla homoseksualistów.

Nie zgadzam się na to. Brzydzę się tym, nie podpisuję się pod tymi słowami. Flaga mojego kraju zostaje użyta do dyskryminacji i nie bardzo wiem z jakiej racji. Coś chyba poszło nie tak, bo przecież nie tak miał nam się kojarzyć symbol narodowy.

Narodzie, nie w tę stronę.

Kolejny raz wyjeżdżam z Warszawy na Święto Niepodległości, bo nie chcę bać się wyjść z domu i oglądać zamieszek na każdym kroku.

Wstyd mi jak patrzę na to, co się dzieje co roku. Wstyd mi na myśl o tych wszystkich ludziach, którym w zasadzie bliżej do potworów. Wstyd mi, że z dnia, w którym świętujemy niepodległość, zrobiliśmy festiwal wpierdolu i tłuczonych na głowach butelek. Wstyd mi, że Święto Niepodległości to w naszym kraju Święto Armageddonu.

***

Może niektórzy już zapomnieli, ale w tym dniu nie chodzi o podpalanie wozów transmisyjnych, wyrywanie płyt chodnikowych i nakładanie kastetów. Mi nadal chodzi o ten spacer pomiędzy powiewającymi flagami i zatrzymanie się na chwilę żeby pomyśleć, że całkiem fajnie, że możemy takie święto obchodzić.

Patriotyzm to w tych czasach coraz trudniejszy temat.

  • Borcek

    Polać jej! Nie no a tak na serio, to w zupełności się zgadzam i mam takie same odczucia. Jakim prawem symbol flagi, jako zjednoczenia pewnej jednostki społecznej, jest używany właśnie do dzielenia tegoż społeczeństwa?! Przecież to powinno się nazywać bezczeszczeniem symboli narodowych… Niestety Polska nam brunatnieje i trzeba coś z tym zrobić #callANTIFA

    • Nemesis Nave

      Pomimo, że anarchizm i takie zwykłe człowieczeństwo jest mi bardzo bliskie to uważam, że antifa wcale nie jest lepsza.

  • I patriotyzm i flaga już dawno zostały zawłaszczone przez jegomości od płyt chodnikowych i rac. I to jest smutne. Niestety musi minąć spoooro lat zanim wszystko wróci do normy a areszt dla idiotów przestanie być nazywany atakiem na wolność słowa.

  • Linka

    W sedno! A patriotyzmu w Polsce już nie ma. Żyjemy w beztroskich, konsumpcyjnych czasach, gdzie nasze pokolenie jedynie z opowieści starszych wiemy jak ciężko było przeżyć na wojnie albo jak to jest dostać pałą od ZOMOwców. Patriotyzm przestał się opłacać, a pseudopatrioci głosujący na PiS, Kukiza czy innych Korwinów żyją w iluzji albo ulegają jakiejś dziwacznej modzie… „Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy”…

    • plokm

      Odpowiedz mi ,czy uważasz że w Anglii, Francji, rosji, Dani są patrioci ??

      • Linka

        Oczywiście, że nie ma.

    • Tomasz Trela

      Patriotyzm był i będzie. On ujawni się wtedy gdy będzie trzeba się objawić.

    • Ja bym tylko: nie idźmy w skrajności. Serio musimy dostać pałą od ZOMOwców, bo inaczej ludzie kurwy? No kaman.
      A teza, że w Polsce nie ma patriotyzmu, jest wyssana z palca.

      • Linka

        Czy kochamy Polskę na tyle silnie, że moglibyśmy za nią zginąć? Wielu Polaków odpowiedziałoby, że tak, a jak przychodzi co do czego, każdy chciałby przetrwać, włączają się pierwotne instynkty. Rozumiem Polaków XIX wieku, którzy byli dumni, że umierają za Ojczyznę. Wielu z nich osierociło swoje rodziny. Muszę się zgodzić z tym, że wychowanie w duchu patriotyzmu pomagało im znieść tą gorycz, ludzie łączyli się w duchu zaznanej zbiorowej krzywdy. Ale czasy się zmieniają, dziś dobro jednostki stoi ponad dobrem ogółu. Lubię mój kraj, mam sentyment przynajmniej do części jego dziedzictwa, ale jeśli w przyszłości w innym kraju będę miała możliwość lepszego życia, na pewno tu nie zostanę. Swego czasu rozmawiałam sporo na ten temat z rodziną i znajomymi, większość się z tym zgodziła.
        Co do tych symbolicznych ZOMOwców – społeczeństwo ma tendencję do jednoczenia się w walce z wspólnymi problemami. W kraju, w którym nie ma żadnych poważniejszych zagrożeń ludzie nie widzą potrzeby mobilizacji, bo po co, gdy nic nam nie grozi? Współcześnie współpraca przejawia się tylko w interesach albo w relatywnie wąskim gronie przyjaciół. Ogół społeczeństwa – nawet jeśli o tym głośno nie mówimy – obchodzi nas znacznie mniej. O czym świadczy to, że blisko połowa z nas nie poszła na wybory, a druga połowa głosowała na tych, którzy ich zdaniem najlepiej będą reprezentować ich interesy? Przykład: ktoś kto jest bezdzietny z wyboru nie popiera polityki prorodzinnej PiS, ale ostatecznie głosuje na nich, bo uważa, że będą w stanie zapobiec niekontrolowanemu napływowi imigrantów z Bliskiego Wschodu.

        • Pionierka

          Nie chodzi o to, żeby za ojczyznę zginąć, tylko żeby – w razie zagrożenia – doprowadzić do tego, żeby ginęli wrogowie. A że zawsze jest ryzyko? No jest. Ja bym walczyła. tak jak walczą ludzie na Ukrainie. Tacy, co jeszcze ze 3 lata temu nie myśleli, że mogliby wziąc karabin do ręki.

    • Pionierka

      Może w Twojej Polsce nie ma patriotyzmu. Szkoda. W mojej ma się bardzo dobrze.

  • Ja nie jestem dumna z patriotyzmu i niepodległości, uważam, że nasz kraj o wiele więcej by zyskał, gdybyśmy byli np. autonomią Niemiec czy Austrii. Polska nie nadaje się do posiadania własnego państwa, o czym świadczy choćby bieda w kraju i poziom polskich polityków.

    • plokm

      To była najgłupsza rzecz jaką przeczytałem w swoim życiu.

      • A niby dlaczego? Całe życie wmawiają nam, że mamy się cieszyć z niepodległości. Niestety jak do tej pory nikt nie wytłumaczył, z jakiego powodu mamy się z niej cieszyć, co niby w niej takiego wspaniałego. Co konkretnie nam ta niepodległość dała? Przecież Polska to jeden wielki syf i nic nie wskazuje na to, że będzie lepiej. Podejrzewam, że żyłoby nam się dużo lepiej, gdybyśmy byli niemieckim landem. Co najwyżej niemiecki każdy by musiał znać.

        • plokm

          Wymień mi chociażby jeden kraj który po 25 latach bytu (w różnym tego słowa znaczeniu ) osiągną dobrobyt , w którym większość społeczeństwa związana jest (w różnym sensie) z zupełnie innym systemem. A, i tak będzie lepiej ,dużo lepiej (pokolenie (- 30 ) )

          • A Dlaczego akurat pokolenie -30 miałoby być „lepsze” od nas? Co do bytu, to nawet Gierek nie narobił takich długów, jak Tusk, więc nie wiem, czy jest się z czego cieszyć, bo między nami a dobrobytem jest głęboka przepaść…

          • Tomasz Trela

            Tusk:
            pies Niemiecki

            Kopacz:
            łyka wszystko co daje UE, bez przemyślenia czy jest dobre dla mieszkańców kraju którym rządziła czy nie.

            Uważasz że to Polacy? Raczej sprzedawczyki. Ja nie chciałbym aby Polska była autonomią Niemiec czy Austrii, szczególnie widząc co w tych krajach się wyrabia.

            Odbierane są dzieci rodzicom, bo są zbyt biedni, albo że mają inne zdanie niż rząd.
            Masowe zapraszanie imigrantów z Afryki, wyrzucają nawet rodowitych Niemców z mieszkań którzy płacą czynsz, ale na tyle niski, że bardziej opłaca się brać kasę od rządu za zameldowanie uchodźcy.

          • plokm

            Czytasz to co napisałem , ” większość społeczeństwa związana jest (w różnym sensie) z zupełnie innym systemem” poza tym tusk jest „ciut ” starszy. Ja powtórzę hasłami ,tak będzie prościej: 25 lat, Ewolucja społeczeństwa, Dojrzałość,CZAS.( popatrz na długi usa,rosji,chin)

          • Ta, tak sobie wmawiaj, że to kwestia czasu. Za następne 25 lat będziesz pisał, że przecież jak ma być dobrze, skoro dopiero 50 lat minęło, a za następne 50, że przecież minęło dopiero sto. Tylko czemu przez te 25 lat nie ma absolutnie żadnego progresu i zamiast coraz lepiej to jest coraz gorzej w tym kraju? To raczej nie jest kwestia dojrzałości, a tego, że Polacy nie nadają się do rządzenia własnym państwem.

          • plokm

            Nie chce mi się z tobą dyskutować już. Ale podsumowując źle Ci tu?

          • Owszem, źle.

          • D86G

            Jwdz do swoich wyidealizowanch Niemiec, wynajmować drogo mieszkanie (bo nie będzie Cie stać na zakup), w sąsiedztwie 50 muzułmanów (z którymi Niemcy JUŻ mają problemy), pracować za gorsze pieniądze od „prawdziwych” Niemców, i przestań pieprz..ć. Bardzo możliwe, że ktoś w Twojej rodzinie oddał lata temu życie za wolność kraju, którym Ty smarkulo teraz gardzisz. Nic Coe tu nie trzyma, jedź robić dla Niemca za marne grosze, dołożę Ci do biletu w tamtą stronę.

          • Czy dla Niemca za marne grosze czy dla Polaka za jeszcze marniejsze – właściwie jaka to różnica? To miło, że chcesz mi dołożyć do biletu, może podam nr konta. Po pierwsze nie jestem smarkulą, 30 już skończyłam jakiś czas temu, a po drugie nikim nie gardzę, a wręcz przeciwnie: strasznie żal jest mi moich pradziadków, którzy wylewali krew za wolność tego kraju, bo jakby teraz zobaczyli, do czego to wszystko doprowadziło i co z tego wszystkiego zostało, jaka nędza, to trochę wątpię, czy podjęliby drugi raz decyzję o oddawaniu życia i wylewaniu krwi za ten kraj. To tyle z mojej strony, wyzywanie mnie od smarkul i wulgaryzmy uważam za zbędne, choć może to atrybut współczesnego Polaka.

          • Jeśli ktoś twierdzi, że przez ostatnie 25 lat nie ma żadnego progresu, to chyba przez ostatnie 25 lat nie wychodził z domu. Rozumiem, że różne rzeczy w naszym kraju mogą się nie podobać, ale tego rodzaju twierdzenia to histeria. Polecam rozejrzeć się wokół siebie. Skoro masz ponad 30 lat, to zakładam, że pamiętasz, jak było wcześniej. I rzeczywiście – skoro tu taka nędza, możesz wyjechać. Nawet paszportu nie potrzebujesz.

          • Jakbym miała za co i do kogo, to już dawno by mnie tu nie było – logiczne.

  • Jak daleko nam jeszcze do sytuacji, na jakiej oparto film „Noc oczyszczenia”?

  • Hania N

    Haniu jak wyjeżdzasz z Warszawy na 11.11 to zapraszam do Poznania :) Jest pochód, który przypomina bardziej karnawał bo idą rzymscy legioniści, powstańcy, ułani, orkiersty, marżoretki, wielki stół z gęsiną, dziwna duża pani w niebieskich paskach, amerykańscy futboliści, św. Marcin. Są też flagi Polski, kotyliony. I na każdym kroku można kupić rogala, który jest tak wielki, że można nim zastąpić obiad. Może to jednak jedzenie łagodzi obyczaje? ;)
    Wpadajcie załapiecie się jeszcze na koncert i fajerwerki :)

  • Ja z przyjaciółką karmiłem wiewiórki w Łazienkach. Było super. :)

  • Martyna

    A mi wstyd za tych co popierają homoseksualistów.
    Globalizacja do tego doprowadziła, że ujednolicamy sie ze Stanami Zjednoczonymi, kraj szaleństwa, ,,równości” , pochwalenia homoseksualistów i innych zboczeń.
    Wiesz, gdyby Ci nie wyprano mózgu, że to dobre i trzeba to szanować, a własnie media nakazują nam to szanować, to byś z pewnością uważała że to dziwne , nienaturalne, choroba psychiczna . Każą nam być tolerancyjnymi komformistami, ale nigdzie nas to nie zaprowadzi.
    Odchodzimy od tego co naturalne, świat sie zmienia, jesli jesteś za tym żeby szerzyć homoseksualizm i jesteś tolerancyjna co do tego, to może jesteś też chętna żeby przyjąć islam, do Polski ?
    Wracając też do homoseksualizmu, wcale się z tym ohydnym zboczeniem nie rodzimy, nabywamy to w ciągu życia, już dzieciństwo ( lata do 5 roku życia) mają ogromny wpływ na naszą psychikę, gdy dziecko zostanie skrzywdzone , już nie będzie mogło żyć łatwo i normalnie.
    Już nie będę wymieniać innych kijowych argumentów zwolenników, bo zaraz będzie warczenie, że nie piszę na temat..
    Niech mi ktoś powie, że to naturalne, załózmy, że nagle każdy będzie czuł powołanie, że pragnie żyć z osobą tej samej płci( bo spiepszył sobie relacje z płcią przeciwną kiedyś ), to co ? Myślisz, że świat długo tak pociągnie i będzie się utrzymywała liczba ludzi na świecie ?
    Aha.. no przecież, niech adoptują. Dwie mamusie, dwoje tatusiów..
    Świat pędzi ku zagładzie.
    A ksenofobia jest wyolbrzymiona, bo są widać osoby które chcą normalnej Polski, bez wpływów globalnych.
    Świat pędzi ku zagładzie.

    • Martyna

      I mi nie wstyd w święto niepodległości.

    • Przez chwilę kusiło mnie, żeby odpisać Ci na ten komentarz, ale nie. Wyjdź stąd i nie wracaj. To nie jest blog dla Ciebie, tutaj się myśli i nie dyskryminuje.
      Mam tylko nadzieję, że ten komentarz to bardzo słaby żart i tak naprawdę nie ma w XXI w. ludzi z takimi poglądami.

      • Martyna

        No oczywiście, tak najłatwiej, aniżeli pomyśleć rozsądnie i rozstrzygnąć te argumenty.
        Nic, a nic ?
        Moim zdaniem to Ty nie myślisz, ale to już koniec dyskusji. Na szczęście w moim gronie są jeszcze zdrowo myślący ludzie, więc ups, ludzie wyznają jeszcze takie poglądy.
        Pozdrawiam, życzę oświecenia mentalnego.( kiedyś)

        • Nacjonalista

          lewacka idiotka

          • Nacjonalista

            nie wiem czy to przeczytasz, to nie do ciebie, chodzilo mi bys nie spzeczala sie z ta lewacka idiotka Martyno , bo nie warto

    • Pionierka

      Zapewniam Cię, że już jako dziecko nie widziałam w tym niczego dziwnego. Dzieci w ogóle niewiele dziwni. A raczej – cały świat dziwi je tak samo, bo wszystko jest nowe. to dorośli uczą je, co wyśmiewać. I możesz zakładać, że nagle wszyscy zostaną homoseksualistami. Tylko, że to błędne założenie, bo homoseksualizm był zawsze i jakoś nigdy nie dotyczył wszystkich, tylko niewielkiego procenta.

    • Ktosiek

      Nie zostałem jako dziecko skrzywdzony, nie jestem spaczony i homoseksualizm tak nie działa. Wątpię, by ktokolwiek ot tak chciałby być gejem i musieć słuchać, jaki to jest zły, nienormalny i chory. Wątpię, by chłopak, gdy mu nie wyjdzie z dziewczyną, dałby radę zostać gejem. Tak się nie da. Albo się jest, albo nie. To nie jest ubranie. Nie można powiedzieć, że dziś się jest gejem, a jutro może hetero. PS. nie wszyscy homoseksualiści są dziwni, ubrani na różowo, przykryci tęczową flagą i dziewczęcy. Nie wszyscy. Są też „normalni”, których nikt by o to nie „oskarżył”. I pewnie takich znasz. Wielu. Ale nie wiesz.

      • Ktośku, dzięki za tę odpowiedź i mam nadzieję, że jesteś szczęśliwy. Życzę jak najlepiej :)

  • Pingback: Muzułmanie i terroryści to nie synonimy - hania.es()

  • Pionierka

    Nie było podpalania wozów, nie było zamieszek, nie było wyrywania płyt chodnikowych. Było bardzo fajnie.

Przeczytaj poprzedni wpis:
plan tablica
Jak zupełnie nie trzymać się planów?

Jeśli wydaje Wam się, że to takie proste, prawdopodobnie macie rację.

Zamknij