LUDZIE WYOBRAŹNIA

Wśród ironii i beki

dziecko chłopiec morze smutek


Potrzebujemy miejsca na rozpacz, zachwyt, żal, lęk i inne uczucia, których chcielibyśmy się nie wstydzić.

Żyjemy w czasach beki i ironii. Sarkazm stał się językiem międzynarodowym, wyśmiewanie wszystkiego normą. I nie żebym była jakoś bardzo przeciwna – a gdzie tam! – śmiech to zdrowie, a ironia to jeden z najskuteczniejszych sposobów na poradzenie sobie z rzeczywistością. Ja czasem władam sarkazmem tak sprytnie, że samą siebie udaje mi się nabrać. Najszybsza ucieczka od problemów, co zrobisz.

Tylko że wynikiem całej tej szyderczej postawy jest ogromny społeczny wstyd. Mam wrażenie, że nasi dziadkowie bez przerwy żyli w strachu (że ktoś zbije, że aresztuje, że stanie się krzywda), a my dla odmiany – żyjemy we wstydzie (że nas wyśmieje).

maski

W reakcji obronnej udajemy, nakładamy maski i robimy wszystko, by nie pokazać po sobie emocji czy uczuć, czyli spraw przecież tak ludzkich, tak normalnych i codziennych, jak tylko można!

Wydaje mi się, że dziś wielkie emocje są często obśmiewane. Że jest beka z tych, którzy mocno czują, przeżywają. Że to jest jakieś złe, niefajne, słabe, źle widziane.

A ja się czasem boję wyjść do sklepu, zachwycam się, że rodzynki są takie pomarszczone, rozpaczam, że niedługo będzie wojna, przerażam się tym, że może mam raka i nawet o tym nie wiem.

Jeśli kogoś takie uczucia śmieszą, to proszę bardzo, ale myślę, że niesamowicie, desperacko wręcz potrzeba nam teraz pozwolenia na czucie tych emocji. Bo jak dalej będziemy tak obracać wszystko w ironiczne żarty, to bardzo szybko pogubimy się, kim my naprawdę jesteśmy i co czujemy.

Bycie sobą to przecież taki wstyd.

  • Robert Podsiadły

    Do autentyczności, w moim wypadku wyleczenia sie z kompleksu braku poczucia wlasnej wartości sie dorasta. Przynajmniej ja przez caly czas dorastam.

  • Bo oni się zwyczajnie boją.
    Są ludzie, którzy potrafią być sobą, mają swoje pasje, swoje zdanie, swoje prawdziwe życie. Nie są czyjąkolwiek kopią.
    I są ludzie-kopie. Nic swojego, szare myśli, szare życie, szare uczucia.
    Ci ostatni boją się osób potrafiących żyć i czuć całym sobą, dlatego się z nich śmieją. To jedyny odruch obronny jaki znają. A wystarczy po prostu się otworzyć :)

  • Hmm. Myślę, że już się pogubiliśmy z tym, kim jesteśmy i ,co czujemy. Trafnie zauważyłaś, że nasze czasy to era beki i ironii, a największym problemem to, że ktoś nas wyśmieje. Dlatego prawdziwe emocje tłumimy w sobie.

  • Ironia, sarkazm, żart to idealne wyrażenie jak coś nas bardzo dotyczy pokazując na zewnątrz, że mamy do tego dystans. To świetny sposób na postawienie muru obronnego wokół siebie, bo przecież nie w modzie jest pokazywanie, że jest się słabym ;)

  • Pingback: » JESTEM GRACZEM | Kajzerek()

Przeczytaj poprzedni wpis:
emeryckość
Młodzi, przebojowi… emeryci!

Nie lubię imprez, kluby są za głośne, a tłumy mnie przerażają. Chętniej spędzam wieczory z książką i herbatą, a to,...

Zamknij