LUDZIE RELACJE

My, współczesne kobiety

kobieta


Czym się różnimy od tych sprzed trzystu lat? Więcej pijemy, mniej pierzemy i ubieramy krótsze spódniczki. Ale czy oczekujemy innych rzeczy? 

Faceci? Ech, załamujemy ręce. Ale dziewczyny często są gorsze – niekonsekwentne i nielogiczne. Czego naprawdę my, współczesne kobiety, chcemy?

Chcemy być dominowane

Dlaczego teraz wielki sukces odnosi książka o Greyu? Bo traktuje się tam kobietę jak szmatę. A baby uwielbiają to czytać i fantazjują, że kiedyś spotkają swojego Christiana, który je pociągnie za włosy, rzuci na łóżko, a potem wyjdzie niewzruszony. Żelazna kobieca logika, żadna nie lubi dobrych facetów. Nie o takich się śni.

Takich się zdradza.

Chcemy być słabsze

Feminizm, równouprawnienie, pis end low – jestem za. Ale te głupie często same domagają się bycia słabszymi. Współczesne kobiety wynoszą się z tym, że mogą być informatyczkami, siłaczkami i pracować zamiast rodzić dzieci, a tak naprawdę chcą przyzwolenia na bycie słabszymi. Smutniejszymi, bardziej popierdółkowatymi, mniejszymi.

Załamać się można, baby po frajersku.

Chcemy być głupsze

A dokładniej: chcemy móc być głupsze. Czyli – jeśli kobieta nie potrafi zmienić linijki w htmlu to okej, ale niech to facet zrobi. No lepiej, żeby umiał! Jeżeli kobieta czegoś nie rozumie to nic dziwnego, ale mężczyzna powinien jej to tłumaczyć.
Zdaniem bab. No głupich, no.

 

My, kobiety

Chcemy, żebyście to Wy wymieniali żarówki, kupowali kwiaty, byli silniejsi, umieli więcej od nas, decydowali gdzie jemy kolację i rzucali nas na łóżko.

A najbardziej to chcemy równouprawnienia.

  • I jak tu nie kochać kobiet? :D

  • A jednocześnie chcecie być dominujące, silniejsze itd itp.

    I bądź tu facecie mądry, kiedy jaki być powinieneś.

  • To co ty nazywasz niezdecydowaniem (bo rzekomo z jednej strony baby chcą równouprawnienia a z drugiej nie chcą) ja nazwałabym inaczej gdyż nie widzę tu żadnego niezdecydowania. Wręcz przeciwnie, widzę to po sobie. Kobieta chce partnera. Żeby kiedy on będzie słabszy, to ona mogła być tą silniejszą, ale też takiego, który kiedy trzeba, to ją wesprze i będzie mogła pokazać swoje słabości. Człowiek jest zbyt złożony żeby go tak upraszczać, tak to widzę. Dążenie do tego wyśmiewanego równouprawnienia to dla mnie dążenie do równowagi, a równowaga w życiu jest bardzo dobra. No chyba, że to ja jestem jakaś dziwna i tak naprawdę każda baba chce być traktowana jak ściera, bo się naczytała Greya (płakałam ze śmiechu jak czytałam fragmenty u Opydo na czytaniu na żywo tak btw) a ja jestem jakimś błędem statystycznym. Może być i tak.

    • Równouprawnienie, równowaga, ja się z tym zgadzam (btw, nie wyśmiewam równouprawnienia i feminizmu, jestem dwustuprocentowo za nim).

      Tylko widzisz, z moich obserwacji wynika, że kobiety w duużej części tego nie rozumieją. Możesz po prostu się traktować jako bardziej świadomą/inteligentną.

      No i tak pomyślałam o sukcesie Greya. To się z czegoś bierze, a patrząc na wyznawczynie postaci i książkiw w ogóle – tu nie ma beki. Jakkolwiek to jest przerażające, to się dzieje.

      + heh, to zestawienie ;) – „Człowiek jest zbyt złożony żeby go tak upraszczać, tak to widzę.” „Kobieta chce partnera.”

      • Cóż, czyli jednak jestem tym błędem statystycznym. A co do tego „Kobieta chce partnera” hehe, złapałaś mnie, niemniej jednak pisałam dość chaotycznie, miałam na myśli oczywiście nie każdą kobietę, wiadomo, są i roszczeniowe księżniczki, którym z moim myśleniem nie po drodze i cała masa innych kobiet. Ta generalizacja miała na celu bardziej pokazanie kierunku, w którym powolutku zmierza myślenie kobiet. Nie wyraziłam się jasno, mój błąd. :)

  • Wiesz, tak naprawdę myślę, że chodzi tutaj o coś zupełnie innego. O zbudowanie z mężczyzną takiej relacji, gdzie nie będzie podziału na Ty gotujesz, ja wymieniam żarówki i wynoszę śmieci. To moim zdaniem przeżytek, takie generalizowanie (btw, znam dziesiątki facetów, którzy gotują lepiej ode mnie). W tym wszystkim chodzi o znalezienie takiej osoby, z którą będziesz mógł się dzielić wszystkim, na równi. Raz Ty ugotujesz, raz on, raz Ty rzucisz go na łóżko, raz on ciebie :D

    • ex123

      Raz Ty pomalujesz mieszkanie za rok Ona, ona wymieni dzisiaj alternator w samochodzie to następnym razem ty naprawisz auto. Już widzę jak to działa

  • Trochę racji masz, ale są kobiety, które wiedzą czego chcą. Są twarde, realizują się, w łóżku kochanki, ale tuż po chcą się przytulić. Po prostu szukają miłości i to nie tylko one, ale my faceci też.

  • Na szczęście czasami można dostrzec światełko w tunelu. Zdarzają się takie, nazwijmy je „oldschoolowe”, które mentalnie nie są „dzisiejsze”.

    Temat, który boli niejednego faceta.

  • karla

    Nie o takich się śni takich się zdradza….. ręce załamuję. Jak facet ma poważnie traktować kobietę jak wyczytuje tu że jeśli jest dobry to będzie zdradzony? mowe mi odebrało

  • Pingback: Court: Zła Kobieta - hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
niedziela3
Niedziela Nie Działam #2

Skoro wróciliście już z grobbingu i obiadu u babci, przygotowałam dla Was coś na dziś. Tak żeby niedzielne niedziałanie było przyjemniejsze....

Zamknij