ZDROWIE

Ujędrnianie pod prysznicem

chuda


Codziennie pod prysznicem spędzamy kilkanaście minut. Daje nam to jakieś trzy lata życia w kabinie. Dlaczego nie wykorzystać tego czasu w jakiś konstruktywny sposób? Na przykład, bo ja wiem, ulepszyć się?

Jest kilka trików, które się stosuje aby przyspieszyć proces odchudzania. Mówiłam Wam już o 10 sposobach jak schudnąć bez wysiłku, ale to co robię pod prysznicem zasługuje na osobny wpis. I tak, dalej mówimy o zdrowiu.

Żadna szczupła dziewczyna ze sflaczałą skórą nie będzie wyglądać seksownie. Jędrne ciało to podstawa, bo możecie mieć kilka kilogramów za dużo, ale nie macie prawa wylewać się w rękach. No a czemu nie pomóc sobie w tym w łazience? Już Wam mówię jak.

prysznic

MASAŻ

Pierwsza rzecz brzmi miło i przyjemnie, ale nie do końca tak jest. No pomyślcie – słowo masaż raczej dobrze Wam się kojarzy, co? Ale napierdzielanie rollerem już gorzej.

Otóż to, w czasie szybkiego prysznica możemy wziąć do ręki masażer i porządnie pojeździć nim po partiach, w których chcemy ujędrnić skórę. Pobudza komórki, ściera naskórek, mniej cellulitu i tak dalej. No pomyślcie – Wasze wiszące do kolan brzuchy teraz będą zawijać się tylko do połowy ud. Spoko sprawa, chociaż boli jak cholera. No ale cóż, warto. A do tego świetnie zajmuje czas po nałożeniu odżywki na włosy.

Druga rzecz, o której chcę powiedzieć nawet nie brzmi zachęcająco, ostrzegam.

Naprzemienne prysznice

Jak? Przed samym wyjściem z kabiny przygotowuję się na chwilę poświęcenia. Głęboki wdech i… puszczam na siebie lodowatą wodę. Musi być tak zimna, że wytrzeszczam oczy i spinam mięśnie. To zdrowe. Za moment leję bardzo ciepłą. Sytuację powtarzam pięć razy i kończę orzeźwiającym, zimnym strumieniem.

Po co? Taka metoda bardzo dobrze pobudza nie tylko mózg, ale też ciało. Ciało się robi bardziej jędrne, a komórki nagle zaczynają rozumieć, że nie ma opierdzielania się i zamieniania wszystkiego w tłuszcz. Przestajecie wyglądać jak ktoś, kto dostał w gratisie nadprogramowe metry skóry i lepiej się ze sobą czujecie. Brzmi nieźle, co?

 

Podsumowując: to wszystko zajmie Wam codziennie tylko chwilę, ale patrząc na trzy lata stania pod prysznicem – może warto poświęcić dziennie te kilka minut w łazience na zadbanie o swoją skórę?

Podziękujecie mi za dwadzieścia lat, jak koleżanki z tyłkami wyglądającymi jak wczorajsze naleśniki będą się skręcać z zazdrości.

  • jak to się teraz fajnie mówi: pics or didn’t happen ;)

    Ale na poważnie – masażerów nie zamierzam używać, bo aż tyle czasu pod prysznicem nie przesiaduję. No i facetowi nie wypada ;P. Lepsze ćwiczenia etc. A co do zimno-gorących biczów wodnych, to w kwestii pobudzania organizmu do życia – sprawdzi się tylko rano, bo wieczorem? Tylko aspekt ujędrnienia ciała :). Spróbuję na dniach. Jak kolejny komć będzie pisany trzęsącymi rękami, to znaczy, że jestem po zajebiście zimnym biczu wodnym XD.

    • Facetowi wszystko wypada. :> A co do czasu – mój trwa jakieś… 2 minuty. Ale tak, ćwiczenia też na propsie!
      Ja tam wieczorem lubię te zimno-gorące prysznice, lepiej się śpi.
      Czekam na relację *relacja-z-prysznica* :D

      • byłem, zrobiłem – nigdy więcej! gdy tylko oblałem się lodowatą wodą, oczy zrobiły się pińć złoty i zapiałem jak wykastrowany kogut o świcie. Na szczęście tylko w myślach, choć walczyłem, by krzyk nie wyszedł poza myśli ^^. NEVER AGAIN!

        • Hahah :D bo to to dla twardych ludzi jest, nie miętkich!
          A tak serio to ja też na początku mówiłam – lol, never. Trauma powoli znika.

  • „Tyłki wyglądające jak wczorajsze naleśniki” – dobre :) Na samą myśl o lodowatym prysznicu mam gęsią skórkę, ale ten masaż brzmi zachęcająco. Polecasz jakiś konkretny masażer?

  • hej, z góry zaznaczę, żebyś mnie nie odebrała źle :) ” Ale napierdzielanie rollem już gorzej.” nie będzie lepiej ‚rollerem’?

Przeczytaj poprzedni wpis:
zwierzeta
10 cytatów znanych ludzi o wegetarianizmie

Edison, Tołstoj, Einstein - oni dużo mówili na temat wegetarianizmu w ciekawy sposób i często wspomina się o ich poglądach podczas rozmów...

Zamknij