LUDZIE

Starość w śmiechu

starość śmierć spokój


Wiadomo, że nie chodzi o rok urodzenia – życie składa się ze zbyt wielu składowych, żeby to było tak proste. Ale zastanawialiście się kiedyś, czym jest starość?

Lekarze mogą się wypowiadać o starości fizycznej, gorszym metabolizmie, łamiących się kościach, przeciążonych stawach albo pomarszczonej skórze. To wszystko zależy oczywiście od chorób, genów i całego trybu życia.

Ale co z tym innym rodzajem starości, który może mieć dwudziestolatek, a uniknąć go koleś po pięćdziesiątce? Tym, przed którym wszyscy chcemy się uchronić?

to nie będę ja

To zagadnienie całkowicie subiektywne. Czasem patrzymy na starych ludzi i myślimy sobie – ja taki nie będę. Ja dalej będę ogarniać rzeczywistość, cały czas wszyscy będą turlać się ze śmiechu, słysząc moje żarty i nie stracę tej błyskotliwości, charyzmy. To normalne, że mamy takie ambicje. Tylko hej – pamiętajcie, że oni też mieli. I przeraża mnie to tak bardzo, że problem rozebrałam na części pierwsze.

usmiech dziewczyna

Dlatego, na swoje potrzeby, wymyśliłam zupełnie niczym niepotwierdzoną teorię o starości w śmiechu.

Starość zaczyna się wtedy, kiedy śmiejesz się z tych dennych, prostych żartów i takie też zapodajesz, a potem dziwi Cię, że jesteś jedynym, którego bawią. Przestajesz też rozumieć ironię i czuć jakiekolwiek zażenowanie, oglądając lokowanie płynu do zmywania w M jak Miłość, a Karol Strasburger to Twój nowy mentor, bez cienia sarkazmu.

Niektórzy mają tak od urodzenia, ale uznajmy to za wyjątki, o których nie chcę się wypowiadać, nie mam takich ludzi w najbliższym otoczeniu i dlatego moja teoria ich nie obejmuje.

No ale niestety, u większości to przychodzi z wiekiem. Widzicie, mają tak znajomi naszych rodziców, panie na straganach z warzywami i prawie wszyscy ludzie z telewizji – tam prowadzący powinni być sztywni i zabawni w sposób, który brzmi mniej więcej jak „hehe, no a jakim samochodem mogłaby jeździć Pani Mercedes”. Ręka sama przykłada się do czoła.

dlaczego tak jest?

To nie jest niczyja wina, chyba raczej po prostu taka kolej rzeczy, bo nie ma tu żadnego błędu. Zgorzknienie to starzenie się poczucia humoru.

Czasem zastanawiam się, jak to działa, czy może jednak da się z tym jakoś walczyć, bo są przecież jeszcze charyzmatyczni i śmieszni ludzie, którzy przeszli już osiem kryzysów wieku średniego.

Spotyka się takich, którzy pamiętają chrzest Polski i przeżyli bitwę pod Grunwaldem, a wciąż są godnymi partnerami do żartów i szydery. Jak się na nich patrzy, to od razu zaczyna się wierzyć, że ta „okropna starość” to straszny mit.

Bo ich nie dopada starość żartu, nie zapominają co to dystans i cięta riposta, a gdyby założyli kanał na YouTube, byliby najczęściej oglądanymi gębami w Internecie. Mimo że pomarszczonymi i ze sztucznymi zębami.

spokojnie

Z wiekiem zdobywasz doświadczenie i rozumiesz coraz więcej. Jeśli przy okazji nie zgubisz poczucia humoru, żartu i nie staniesz się żałosnym w tych niby-zabawnych tekstach od wujka Stasia, czas będzie działał tylko na Twoją korzyść.

Może tak jak ja panikujesz, że to życie za szybko mija i zaraz będziemy starzy, ale piszę to, bo uświadomiłam sobie, że nie jest tak źle.

Spokojnie.

Perspektywy na przyszłość są dobre.

Żeby się nie zestarzeć, trzeba tylko nie zapomnieć jak się śmiać.

— Co Pan sądzi o przemijaniu?

— Jestem przeciw.

/Czesław Miłosz

 

  • Dla mnie starość to skostniałość poglądów. Brak otwartości i zrozumienia dla innych, szczególnie dla młodszych.
    A te żarty to raczej kwestia inteligencji, a nie wieku. Bo ludzi o takim przypałowym „poczuciu humoru” spotykam w każdym wieku, gadają tak kilkulatki, nastolatki, ludzie po studiach i starsi. Nie licząc dzieci (bo one się dopiero wyrabiają) tacy ludzie to w większości taki plebs intelektualny i moim zdaniem od tego własnie zależy, że te ich żarty są taaakiee zabawne. Czasem aż nie wiem, czy mam się z grzeczności uśmiechnąć czy raczej zapytać, czy oni tak naprawdę.

    • No to właśnie dla mnie oni są starzy. Nieważne, że mają 20 lat.

  • Karolina Mikołaj

    a ja lubię Karola, ale nie z tego programu tylko jako postac z „Pierwsej miłosci”, jedyny polski serial który oglądam. No a tak konkretnie co do notki to czasami jak już się teraz na kogoś spojrzy to ma się przeczucie którym typem będzie – tym z którego zartów nikt się nie smieje, lub 80-latkiem z poczuciem humoru lepszym niż niejeden 15-latek :D/K

  • „Żeby się nie zestarzeć, trzeba tylko nie zapomnieć jak się śmiać.” wydrukuję i powieszę nad łóżkiem :)

  • To ze kogos śmieszą zarty typowo kabaretowe, to jeszcze nie oznacza, ze jest stary. Moze byc co najwyzej zdziwaczaly. xD Z drugiej strony podobno zdziwaczenie to jeden z objawów starzenia się.

Przeczytaj poprzedni wpis:
kobiet lekka ładna dziewczyna
Kiedy silne emocje są zbyt silne

Jak wyglądał Wasz ostatni tydzień? Sporo ważnych zadań, trochę czasu ze swoimi ludźmi i kilka cięższych chwil? W Polsce w...

Zamknij