LUDZIE PSYCHOLOGIA

Tylko debile chcą się zabić

smierc


Jestem pewna, że słyszeliście już o katastrofie lotniczej Germanwings. I o tej kobiecie, która rzuciła się na kierowcę w Polskim Busie też, prawda?

Poczytałam trochę komentarzy pod artykułami o obu tych sprawach. Na jakie określenie wpadałam najczęściej? Suka, chuj, idiotka, kutas, debil.

Myślałam, myślałam i nadal nie mam pojęcia jak można być takim ignorantem. Ludzie, serio, nie odróżniacie głupoty od poważnych zaburzeń? Dżizas, jeżeli ktoś ma na tyle poważne problemy psychiczne, że próbuje popełnić samobójstwo i nie stanowi dla niego problemu zabicie kilkudziesięciu innych osób to nie jest debilem tylko… ma problemy psychiczne.

Jeżeli umie posunąć się do takich czynów to znaczy, że jest niepoczytalny i niezdolny do logicznego myślenia. Od momentu, w którym człowiekowi wyłącza się instynkt samozachowawczy, on nie jest debilem. Jest po prostu chory.

A chorzy ludzie potrzebują pomocy. Specjalistów. Leczenia. Możliwe, że terapii i tabletek. Sprowadzanie tego do „mogła pomyśleć” albo „co ona sobie wyobrażała” to najbardziej prostacki pokaz ignorancji, jaki widziałam. Równie dobrze można by stwierdzić, że tylko debile mają kłopoty ze zdrowiem w ogóle. I z grypą, i z depresją, i z każdym innym zaburzeniem.

Jeśli ktoś chce się zabić to nie jest debilem, tylko jest chory.
Jeśli ktoś nie odróżnia choroby od głupoty to jest debilem.

  • Myślę, że można by uściślić- zabić się chcą ludzie chorzy i fanatycy. Tych drugich chyba nie nazwałabym osobami chorymi, tylko z zupełnie odmiennym systemem wartości. Tak czy siak- takie zachowania budzą strach, strach wywołuje agresję, a od agresji już mniej niż rzut beretem do wyzwisk.

  • Maciej Cąderek

    Piękne.
    Jedno mi tylko nie pasuje – wydaje mi się, że można być niepoczytalnym i zdolnym do logicznego myślenia, tzn. widzieć związki przyczynowo-skutkowe ale mieć upośledzoną empatie i instynkt samozachowawczy.
    No i trochę (bardzo) mi się ten tekst gryzie z Twoimi tekstami o np. przemocy wobec zwierząt.

    • Jak się ma upośledzony instynkt samozachowawczy, jest się chorym.

      • Maciej Cąderek

        Tak, ale nie o tym piszę;)

  • Ja już dawno przestałam zwracać uwagę na głupie komentarze na różnego rodzaju portalach. Ludzie bywają tak prymitywni, że czasem lepiej jest o tym nie wiedzieć i żyć w nieświadomości.

    • No właśnie ja czytam, jak na blogach. Czasem znajdzie się coś superinspirującego i fajnego, a czasem… meeh.

  • Dzięki, miło mi. :)
    A co do prasy… na razie się z niej śmieję. (cykl: „mondrości z”)

  • Tak mi się przy ostatnim zdaniu na usta ciśnie „debili nie obrażając”, bo debilizm też choroba/zaburzenie, acz obecnie nazywa się ją inaczej, bo słowo w mowie potocznej się zakorzeniło z innym, pejoratywnym, znaczeniem.

    :)

    • A wiem, wiem, kretynizm też. Trudno, tu już tak zostanie. *celowe-błędy-jak-tak-można*

  • Ludzie nie zrozumieli jeszcze, że nienawiść nie jest pomocnym środkiem w żadnej sytuacji.

    • Mnie się wydaje, że to nawet nie jest nienawiść. Nienawiść jest świadomym uczuciem, a tutaj te osoby po prostu nie mają nic mądrego czy oryginalnego do powiedzenia, więc jadą z utartym tekstem: „Idiota”, „Kretyn”, „Debil” i „Chuj”.

  • „Hipokryci, dla mnie daremnie ukryci. Ich dewizy, szydercze oczka, uśmiech Mona Lisy, w głowach schizy”… I tak dalej.
    Większość z tych ludzi udaje w internetach super szczęśliwych, bezproblemowych ludzi, którzy nigdy nie bywają przygnębieni i smutni. Oni zawsze mają zajebistą pracę, nigdy się nie poddają, nie tracą wiary, nadziei i miłości. Wielcy bogowie XXI wieku. A statystyki są zatrważające. Depresja i nerwica zastępują alkoholizm i to, co raz szybciej. Każdy z nas w najbliższym otoczeniu ma osobę, która zmaga się z problemem alkoholowym. Czy to tata, mama, czy wujek, a może kuzyn, a jak nie nasz tata to tata przyjaciółki, itd. To samo dzieje się z depresją. Tylko ludzie boją się iść do lekarza, boją się mówić, bo boją się przypięcia łatki „świr” i wstydzą się przyznać, że nie dają sobie rady z życiem i w życiu.
    Dwa: bywam smutna, czasem nawet sobie płaczę, jak dzieje się coś, co mnie przytłacza. Nie mam myśli samobójczych, ale mam coś starego, w stylu retro, o czym ludzi pozapominali. To coś nazywa się : EMPATIA. Oj ludu mój ludu, dokąd my w ogóle zmierzamy? Tutaj pomagamy chorej Zuzi, tam damy dyszkę na schronisko dla zwierząt, wzruszamy się kiedy samotny tatuś organizuje zbiórkę pieniędzy dla swoich pociech chorych na Downa, a z drugiej strony gardzimy depresantami, schizofrenikami, osobami muszącymi żyć z rozdwojeniem osobowości, nerwicą natręctw i tym innym syfem, którego nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić.

    • Maciej Cąderek

      Nie przesadzaj z tą retro-empatią. Zawsze tak było, a teraz jest raczej lepiej niż gorzej (ba, na pewno).

      • Racja, świat i tak poszedł do przodu. Mój feler.

      • Ale z Was czytelnicy, w dzisiejszych komentarzach wypisaliście już tematy (a przynajmniej mocno powiązane) trzech tekstów, które czekają na publikację. :D

        • Maciej Cąderek

          Lepsi od Michno – komentujemy przed ukazaniem się tekstu;)

    • Lajk za cytat z Paktofoniki. W sumie osoba Piotrka też jest poniekąd w temacie.

      • No wiesz, emm, to temat samobójców, więc jako samobójca, owszem – jest w temacie.

  • Pilipiuk chyba napisał kiedyś opowiadanie o chorobie zwanej nienawiścią. Ciekawe, że teraz najłatwiej się przenosi przez internety.
    Najgorsze jest to, że nawet kiedy coś nas niepokoi, to nie chcemy się wcinać w życie innych i olewamy to, dopóki nie zobaczymy nagłówków w gazetach. Life…

  • MuffinQ

    Ty musiałaś mieć chyba problemy psychiczne, pisząc ten tekst. Jprdl… Powiedz to rodzinom tych 150 osób, które zginęły XD. Ciekawe, jak zareagują…

    • To, że uważasz, że człowiek, który zabił 150 osób z powodu depresji jest chory i wymagał leczenia nie znaczy, że przyklaskujesz jego wyborom. To znaczy, że nie uważasz go za debila, idiotę czy kretyna.

      • MuffinQ

        Sorry, ale ten tekst to dla mnie jeden wielki popis eufemizacji… Nic więcej : )

        • No, jak ktoś ma depresję to jest po prostu takim debilem w wersji hard, nie? -,-

          • MuffinQ

            Niesprawność intelektualna to nie tylko brak umiejętności liczenia skomplikowanych działań matematycznych, a depresja to nie tylko myśli samobójcze… Nie wiem, czy miałaś kiedyś styczność z osobami chorymi na depresję (ale NAPRAWDĘ chorymi), ale jakby to powiedzieć… osoby upośledzone i z depresją mają wiele wspólnych cech (mam na myśli sposób zachowania, stosunek do otoczenia itd.) Kiedy widzisz osobę kołyszącą się w kącie, nie masz pewności, czy to osoba upośledzona, z depresją, czy może naćpana. Więc co się dziwić ludziom, że używają takich a nie innych określeń? O.o

            [ Tak na marginesie – dlaczego uważasz, że używanie słów typu ” debil”, „idiota” tylko do osób chorych na depresję jest naganne? Do osób upośledzonych jest Ok, taK ? No to się dowiedz, że wspólcześnie te określenia są uznawane za obraźliwe również wobec osób uwstecznionych, choć kiedyś były stosowane b. często. Nie mówiąc już o tym, ze takie słowa rzucane z częstotliwością 1000/s można usłyszeć na holu w każdej podstawówce i nikogo to nie rusza/dotyka…. ]

            Na anglojęzycznych portalach możesz przeczytać (pod artykułem o samolocie oczywiście, PB mają za przeproszeniem w …) ” evil ” , ” psychopath ” . Czy to oznacza, że ten człowiek był wcieleniem Lucyfera, albo psychopatą? No właśnie….

          • Okej, już wiem. Ty jesteś po prostu głupia i nie masz pojęcia, o czym my tu rozmawiamy. Wyjdź.

          • Muffinq Love

            TY BEZ KITU JESTEŚ WALNIĘTA!!!! HAHAHAHAAHAHAH SZURNIĘTA HANIA !!!! A JAKA BRZYDKAAA…. KTO BY TAM CIEBIE CHCIAŁ… NO CHYBA, ŻE GEJ XDDDD

          • Maciej Cąderek

            Chyba tylko nagłówek przeczytał/a.

  • Adam

    Haniu, co robisz z trollami i hejterami w Komentarzach? Chyba kilku się pod tym tekstem pojawi…

  • rez

    A gdzie ta granica choroby i bycia potworem leży? Bo z jednej strony rozważamy znęcanie się (temat o badaniach lekarskich) nad przestępcami a z drugiej pochylamy się nad masowym mordercą. Nauka nie zna odpowiedzi jaka jest różnica między takim samobójstwem a czynami ludzi ponoć bez sumienia. Psychologia jest w powijakach. Swoją drogą nie jesteśmy w stanie powiedzieć czy ta depresja była tak silna, że poświęcił 150 osób czy może to było zwykłe samobójstwo a ponieważ gość był socjopatą, nie brał pod uwagę dodatkowych strat.

    W każdym razie, jestem w tej kwestii z Tobą, tylko, że zamiast następnym razem pisać o innych potworach bez sumienia, też czasem się zastanów co skłoniło tego potwora do bycia nim.

    • Przydałby się jakiś porządny system do określania tego. Bo wiesz, nie możemy usprawiedliwiać każdego robienia krzywdy innym „bo tak”. Jeśli jestem wkurwiona to idę na spacer, a nie zabijam innych, a jeśli kogoś wtedy uderzę to nie chcę, żeby wymyślano mi wymówki. Jeśli koleś na imprezie się do mnie dobiera, bo mu się podobam i ma w dupie to, co sądzę na ten temat, to powinien zostać ukarany, a nie broniony tym, że może po prostu miał zły dzień w pracy. Jeśli bił Cię ojciec i masz traumę, idź do psychologa, a nie usprawiedliwiaj tym napierdalanie swoich dzieci. Generalnie tu jest problem.
      Nie znam się na psychologii na tyle, by móc Ci teraz powiedzieć, jakie jest rozwiązanie do rozpoznawania bycia chujem od zaburzeń psychicznych, ale chętnie się zapoznam jak ktoś już to wymyśli.

  • Zawsze tak miałam, że tęskno mi było do wszystkiego, czego w życiu nie miałam lub co sobie tylko wyobraziłam. A wyobraziłam sobie świat, w którym nie ma debili. A nie ma z tej prostej przyczyny, że nikt by się tak nie określał. A tak lecimy w kółko. Jedni mówią, że ten pilot to świr. Inni zaś mówią, że ten kto tak powiedział to świr.
    Chyba jest za dużo nieszczęśliwych ludzi na tym świecie. Jednych to nieszczęście pcha w choroby, a inni swoje nieszczęście i frustracje wyładowują w Internecie. A pewnie lepiej byłoby, gdyby pobiegali czy coś – wtedy nie natrafiałabym na te wszystkie podłe opinie, bo w jakimś masochistycznym odruchu czytam ich zawsze za dużo, a później też jestem bliżej nieszczęścia niż radości.

  • Ostatnio Polityka opublikowała tekst, który w uproszczeniu sprowadza się do tego: nie truj się prochami, weź rusz tyłek, poćwicz, wyjdź do ludzi i depresja zniknie. No gacie opadają! To przecież jakby powiedzieć pacjentowi z nowotworem: ej, no weźże się już w garść i przestań mieć tego raka! Depresja wciąż jest postrzegana bardziej jako „widzi mi się” niż jako jednostka chorobowa. Współczuję chorym którzy nie dość że zmagają się z depresją to jeszcze muszą borykać się z ignorancją otoczenia :(

    • O, podrzuć mi linka na priv gdzieś, bo aż ciekawa jestem. Może nadawałoby się do „mondrości z”, oessu. (chyba, że to ten, który przeanalizował już Paweł Opydo?)

  • Tak.

    Bardzo, bardzo tak.

  • Przeczytałam tytuł i się zdenerwowałam, na szczęście tekst mnie uspokoił. To, co się wydarzyło, jest straszną tragedią, ale tak, jak napisałaś, pilot miał problemy psychiczne.

    • Był tu hejter niegrzeszący mózgiem z nickiem „MuffineQ Love”. Bałam się, że to Ty.
      Uff!

  • Ostatnie zdanie w punkt. Ale wiesz Haniu – przecież każdy komentator w sieci jest specjalistą od wszystkiego.

  • Czytając ten post doszłam do jeszcze jednego wniosku. Oprócz ignorancji, którą w dzisiejszym świecie widać na potęgę i pojawia się ona praktycznie wszędzie to nasze społeczeństwo robi się bardzo prymitywne. Bardzo wiele osób czytając o takiej katastrofie może i ma jakiś podświadomy odruch współczucia, ale zamiast napisać cokolwiek, co miałoby większy sens to piszą jak dzieciaki wyzywające się np. w gimnazjum. No bo debil, no bo idiotka, no bo nic, co można by przeczytać i stwierdzić – tak, ta osoba napisała coś wartościowego.

  • pomerrania

    Człowiek chory na depresję, który chce się zabić nie zasługuje na przytoczone określenia owszem. Ale sądzę że określenia typu debil do ów pana wcale nie świadczą o tym że ktos nie odróżnia choroby od głupoty. Bo jest druga strona medalu, człowiek, który zabija innych to psychopata, czy mam to podciągnać pod chorobę/zaburzenie psychiczne i również powstrzymać się od epitetów? Ludzie używają przytoczonych określeń oceniając całokształt sytuacji, bo nie wiadomo co było w całej tej sprawie dominujące czy jego depresja czy jego zaburzenia psychopatyczne, wszak nawet jego dziewczyna mówiła że się go bała bo byl niezrównoważony. Na niezrównoważonego psychoemocjonalnie kolesia, który zabija 150 niewinnych osób, nawet jeśli w tle jest depresja to te słowa to wręcz za mało. Gdyby ta depesja była aż
    tak silna to nie byłby w stanie wstać, ubrac sie w mundurek, wsiaść w samolot i wykonać wielu innych precyzyjnych czynności które musiał w tym dniu wykonać.

  • Tylko debile chcą się zabić.

    Hymmm z tytułem całkowicie się nie zgadzam, co nie znaczy, że z treścią też. Dla mnie wystarczyły by tylko ostatnie dwa zdania we wpisie by zrozumieć o co Ci chodzi.

    Debile nie chcą się zabić bo mają za słabą psychikę by to zrobić i to jest fakt. Tylko osoby o mocnej psychice porywają się na własne życie, zwłaszcza w realizacjach takich zamiarów, które wymagają zaplanowania samobójstwa, a potem jego wykonania. Tutaj te dwa przypadki są całkowicie inne. Rozbicie samolotu Germanwings wymagało starannego zaplanowania wszystkich czynności i zbiegu sprzyjających temu okoliczności. Akcja w Polskim Busie myślę była bardziej zachowaniem impulsywnym niż zaplanowanym w szczegółach.

    • Ja nie wiem czy Ty nie zauważyłeś, że z tytułem to ja też się całkowicie nie zgadzam, lol.

      A poza tym Twój komentarz nie ma sensu, bo bycie debilem i mocna psychika to dwie różne rzeczy.

      • A poza tym Twój komentarz nie ma sensu, bo bycie debilem i mocna psychika to dwie różne rzeczy.

        Hymm nie zrozumiałaś widocznie mojego przekazu.

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: streaming movies()

  • Pingback: watch movies online free()

  • Pingback: watch tv show episodes()

  • Dokładnie ten tok myślenia który tu krytykujesz obecny był w materiale TVN o podpalaczu samochodów. Debilizm a nie rozpacz – myśli sobie odbiorca. Zapraszam do mnie na wpis na temat tej sprawy, bo ciekawa jestem twojej opinii. Mam nadzieję że choć Ty zrozumiesz bo widzę po tym poście że masz takie samo podejście. Pozdrawiam

  • Pingback: Dlaczego tak mało wiemy o depresji? - hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
dla zuzia
Życie ze zdjętą skórą

Ile razy przeszło Ci przez myśl, że masz jakąś nadwrażliwość na wszystko?

Zamknij