LUDZIE

Proszenie o pomoc nie jest słabością

góry spacer


Schowaj swoją pieprzoną dumę do kieszeni i naucz się prosić o pomoc.

Z lekkim zdziwieniem obserwuję, że w naszym społeczeństwie istnieje ogromny, ale to ogromny strach przed przyznaniem się do tego, że potrzebujemy pomocy. Jakby jakimś mega wstydem było to, że nie wiemy i nie umiemy wszystkiego, nie jesteśmy samowystarczalni.

Normalne jest to, że nie ze wszystkim sobie radzimy, że mamy problemy – w rodzinie, w związku, w pracy, w sobie – i że są tacy, którzy mogą nam pomóc je rozwiązać. Często wystarczy tylko poprosić.

Ale dla wielu to za dużo. Ludzie się nadymają, spinają i stają na głowie, byle tylko nie pokazać, że kogoś do czegoś potrzebujemy.

godność

Słyszałam, że to uwłacza dumie, godności czy innym cywilizacyjnym wymysłom. Bo przecież prawdziwy mężczyzna nie pyta o drogę – bo to oznaka jego słabości, a kobieta nie ma prosić o rady co do tematu, który powinna już przecież znać na wylot. Tak jak swoją kuchnię.

No nie, nie, nie! To bzdury, które jakoś się do nas po drodze przylepiły; ale jednak jesteśmy zwierzętami stadnymi, funkcjonujemy w jednym społeczeństwie, żyjemy nie tylko obok siebie, ale też ze sobą. Czy to nie wystarczający argument, żebyśmy sobie pomagali?

Myślę, że warto prosić i dziękować.
Każdy z nas ma dbać przede wszystkim o siebie, ale gdy zobaczymy, jak wiele możemy osiągnąć, współpracując, prosząc o pomoc i wyciągając do innych rękę, wtedy naprawdę wejdziemy na inny poziom.

Przeczytaj poprzedni wpis:
dziewczyna koc
Nie musisz prosić o uwagę

Jeśli komuś zależy, i tak Ci ją poświęci, a na innych szkoda czasu. Dawać siebie, nie otrzymując nic w zamian?...

Zamknij