LUDZIE

Precz z „feministkami”!

kobietaa


Z pewnością umiecie sobie wyobrazić stereotypową feministkę, prawda? Nie lubicie takich, co? I dobrze.

Po tekście Nie popierasz feminizmu? Jebnij się w łeb! w komentarzach huczało, a moja skrzynka mailowa się uginała. Naczytałam się, że feministki są głupie, bo… chcą, by kobiety miały większe prawa niż mężczyźni. Ręce same złożyły się do facepalmu.

między stereotypami

Zdaje się, że dla wielu z Was stereotypowa feministka to, jak pisaliście, kobieta nienawidząca mężczyzn, walcząca o to, by płeć piękna zdominowała świat. Domagająca się parytetów na listach wyborczych, obniżonych wymagań dla kobiet w wojsku. Aktywistka szerząca nienawiść, głosząca, że faceci to zło.

Przez takie kobiety feminizm kojarzy się z walką płci.

Ale ja Wam coś powiem. To nie są feministki.

Bo wiecie, feminizm to ruch społeczny prowadzący do równouprawnienia, a powyższe stereotypy w żadnym wypadku do tego nie pasują. Ja też mogę się nazwać murzynką, ale to wcale nie sprawi, że nią będę.

Te kobiety szkodzą nam wszystkim. Nie dość, że nazywają się feministkami psując definicję i ideologię o bardzo pozytywnym, fajnym wydźwięku, to jeszcze walczą o jakieś chore rzeczy.

Jakim bucem trzeba być, żeby pod łatką „walki o prawa kobiet” maskować działania prowadzące do dyskryminacji mężczyzn?

Nie zgadzam się na to. Ja wiem, że mogę sobie tak gadać, a w mediach i tak pokażą babkę o męskiej posturze, która będzie krzyczeć, że jako feministka domaga się miliona jednorożców tylko dla kobiet, różowego berła i brokatu. Ja wiem, że przeciętny Polak weźmie pilota, walnie się nim w głowę i burknie „pojebane te feministki, no pojebane”. Ja wiem. Ale w moim otoczeniu takich ludzi nie będzie.

Nauczcie się – feminiści są super, feministki też. Wszyscy powinniście być za feminizmem, to jasne. Może ma on zły wizerunek, może przez te głupio krzyczące panie łączy się w naszych głowach z oszołomstwem, nienawiścią i głupotą, ale hej – czarne koty kojarzą się z pechem, a to wcale nie czyni ich gorszymi.


I dlatego nawet jakby taka „feministka” mianowała się Matką Teresą, zawsze będzie szkodnikiem. Precz z nimi!

  • Hania Lewandowska

    Absolutna racja. Uważam że równouprawnienie należy się wszystkim.

  • Masz rację, feminizm to pozytywne zjawisko, ale można przecież zauważyć, że to jest i tak tylko kropla w morzu potrzeb. Fakt, gdyby feminizm był powszechnie dobrze rozumiany i praktykowany, to zawsze byłby to duży postęp ku temu, żeby świat był lepszym miejscem. Pozdrawiam!

    • No eej, nie mówmy, że feminizm to ot, taka tam błaha potrzeba.

      • Nie, no nie błaha, bardzo ważna :D
        Tylko, że u nas w kraju nie tylko kobiety są dyskryminowane, ale każdy, kto ośmieli się odstawać od reszty. I to jest także duży problem naszego narodu.

  • Loczek

    Nie da się nie zgodzić. Niestety właśnie największym problemem są ludzie którzy kojarzą feminizm z czymś negatywnym a o feministkach mają pojęcie właśnie stereotypowe, i zamiast zastanowić się dogłębnie czy tak jest na prawdę to oni przyjmują to jako prawdę oczywistą. Łatwo jest przedstawić jakąś grupę w negatywnym świetle kiedy pokazuje się skrajności, które w niej występują. Ja się zasadniczo nie przejmuje tzw. „femolami” (które gdzieś tam są i czasem dają o sobie znać) i nie utożsamiam ich ze zjawiskiem feminizmu. To tak jak by usłyszeć w wiadomościach o księdzu pedofilu i zaraz uznać, że każdy ksiądz to pedofil. Nie można oceniać jakiejś społeczności przez wybryki pojedynczych jednostek ;-;

    • Fakt: problem jest taki, że ludzie zamiast sprawdzić coś w słowniku powtarzają głupoty. Wiadomo, weganie są świrnięci, feministki nienawidzą mężczyzn, a ateiści palą kościoły. :)

  • Ela

    Trafiłaś w sedno! Jak mówię, że popieram feminizm to wszyscy się oburzają, że jestem kolejną osobą, która uważa kobiety za lepsze od mężczyzn, a to nie jest prawda. Uważam tylko, że niezależnie od płci wszyscy mamy prawo do równego traktowania.

    • I bardzo dobrze uważasz. Podeślij znajomym link do słownikowej definicji. :)

  • Ja mam stosunek do feminizmu nijaki. Jakoś nigdy mnie to nie interesowało szczególnie. Omijałam, nie oceniałam nawet. Drażniły mnie tylko co i rusz nowe książki w jakiś sposób komentujące to zjawisko, gdzie pod przykrywką komentowało się taki i inne zachowania. No to wprost już powiedzieć ciężko, że niektórzy nie potrafią tego nurtu zrozumieć? Tak sobie teraz myślę, że jeżeli rządzić zaczną feministki „z piekła rodem” to niedługo „seksmisja” nasz czeka :D

  • Oj bo to tak zawsze – każda idea szczytna za chwilę trafia na oszołomów i potem się robi jak świnka morska. Ani to idea, ani to morska.

  • Sama idea jest dobra, ale – jak zwykle – niszczą ją ludzie, którzy tylko szukają okazji do walki i krzyku. Kobiety powinno się traktować z szacunkiem i na równi mężczyźnie. Niemniej nigdy nie dojdzie do sytuacji, że będzie podział 50-50. Po prostu równość w przyrodzie nie istnieje. Zawsze jest strona silniejsza i słabsza.

    • Chcesz powiedzieć, że kobiety i mężczyźni nie będą mieli nigdy równych praw, boooo tak?

      • Możesz prawnie wpisać, że będą mieli i być może w różnych instytucjach będzie to przestrzegane, ale generalnie w życiu to nie zadziała. To miałem na myśli.

    • eV

      A może kiedyś jednak medycyna ruszy do przodu i kobiety nie będą miały o tydzień w miesiącu krótszego życia. Bo czynniki czysto biologiczne to imo jedyna przeszkoda dla równości. A, no i jeszcze głupota ludzka.

      • Nie rozumiem, po co ingerować w naturę? Jeżeli tak została stworzona, to jakiś był tego cel. I nie dotyczy to tylko ludzi. Też jesteśmy zwierzętami i kompletnie nie pojmuję, po co na siłę to zmieniać. I miałem na myśli nie to, że kobiety ciągle będą stawiane w gorszym położeniu. Raczej to, że albo silniejszą stroną mężczyźni, albo kobiety. Kobiet jest coraz więcej, więc już to przemawia za nimi.

        • eV

          Człowiek nieustannie ingeruje w naturę. Gdyby nie to, żylibyśmy w jaskiniach i jedli piasek. Ja jestem absolutnie za tym, aby znaleźć jakieś lekarstwo na okres (bo o tym mówiłam), aby oszczędzić niektórym kobietom naprawdę mnóstwo bólu.
          Poza tym – no jasne, przeciętny mężczyzna jest silniejszy od przeciętnej kobiety, ale wydaje mi się, że ze „sportowych” spraw kobiety nadrabiają zwinnością.
          I ostatnie – kobiet jest więcej głównie w tych „starszych” przedziałach wiekowych. Pewnie w dużym stopniu wiąże się to z tradycyjnymi rolami typu kobieta siedzi w kuchni a jej mąż pracuje w kopalni – gdzie czynnikiem jest duże niebezpieczeństwo tylko jednej z tych prac.
          Pośród dzieci dominują chłopcy, co szczególnie widać np. w Chinach, gdzie legalnie można mieć tylko jedno dziecko.

  • raszni

    Tbh takich stereotypowych feministek jest moze 1%, a ja sama nigdy takiej nie spotkalam. :)))

    • Wiadomo, ale krzyczą najgłośniej. I przed kamerami. :)

  • AJD

    Media od zawsze kreują nasze spojrzenie na świat. I naprawdę szkoda, że tak wiele wspaniałych rzeczy i akcji jest źle odbierana przez społeczeństwo, bo pokazuje się je tak a nie inaczej, lub reprezentują je nieodpowiednie osoby.

  • Ewelina

    Ja niestety spotkałam na swojej drodze kilka takich kobiet, które są „feministkami”. Kurwica strzela, jak Boga kocham. Dlatego, że takie babska tak kreują feminizm tak źle traktuje się te normalne kobiety, które tylko i wyłącznie uważają, że kobiety i mężczyźni winni stać na równi. Bo przecież najlepiej załatwić wszystko stereotypem :)

  • Karola Pałgan

    W kontekście wpisu przeczytałam, że „czarne KOBIETY kojarzą się z pechem, a to wcale nie czyni ich gorszymi” i zaczęłam rozkminę o jaki rasistowski stereotyp Ci chodzi. Ponieważ nic nie wymyśliłam przeczytałam wpis jeszcze raz i dopiero wtedy moim oczom ukazały się „KOTY”. Czas iść się wyspać, bo mózg płata mi figle…

    A tak ogólnie i w temacie to masz rację i jeśli chcesz zostać prezydentem, to ja na Ciebie zagłosuję.

    • Hahah, nigdy nie chciałam być prezydentem, ale jak mi coś odwali to będę pamiętać, że mam Twój głos!

  • DonJakubo

    „psując definicję i ideologię o bardzo pozytywnym, fajnym wydźwięku” Dobra ironia, prawie dałem się nabrać.

Przeczytaj poprzedni wpis:
usmiech
Jak dbać o wrażliwe zęby?

Od zawsze słyszałam, że ból zęba to jedna z najgorszych rzeczy. To prawda, ale nigdy nie mówili, jak przetrwać kiedy...

Zamknij