LUDZIE NA SZYBKO

Jak podsłuchiwać ludzi i wyłapywać historie

unsplash


Dookoła jest zbyt dużo ciekawych sytuacji, żeby przepuszczać je mimo uszu.

Jeśli śledzicie mój fanpage to na pewno wiecie, że często dzielę się z Wami gdzieś zasłyszanymi dialogami przypadkowych osób, a na blogu powstała w tym celu specjalna seria – Court.

Skąd biorę te wszystkie akcje i jak to się dzieje, że zdarzają się zawsze mi?

Czasem wydaje mi się, że – jak to ładnie nazwał kiedyś Janek – jestem magnesem na dziwadła i dlatego historie niczym ze skeczy albo amerykańskich seriali lepią się do mnie jak ludzie w zapchanym autobusie o siódmej czterdzieści pięć. I tak jest. Od dziecka tak miałam, że wejście w tłum oznaczało dla mnie zapisanie dialogami kilku kartek w dzienniku.

Ale — nawet jeśli w mniejszym stopniu — Was też otaczają podobne sytuacje. Podobnie śmieszne, podobnie głupie, podobnie niemożliwe. Najprawdopodobniej po prostu nie umiecie ich rejestrować.

Nie myślcie sobie, że to w jakiś sposób źle. Przecież nie każdy ma ochotę budować swój dobry humor na podsłuchiwaniu innych, nie? Wiem, dziwne, ale pewnie są i tacy.

Ale jeśli chcecie się tego nauczyć, dam Wam kilka wskazówek, które sama wcielam w życie od lat. Bo to jedna z moich ulubionych rozrywek, takie obserwowanie ludzi i wychwytywanie ich najciekawszych rozmów, tekstów czy zachowań. Super sprawa, zaraz Wam powiem dlaczego.

Tylko gdzie?

Abstrakcyjnie świetne sytuacje zdarzają się wszędzie tam, gdzie są ludzie. Nie da się powiedzieć, w jakim miejscu na co dzień przebywają dziwniejsze jednostki. Ja jednak wyjątkowo lubię pod tym kątem pociągi, autobusy, przystanki i parki. Tam jestem bardziej czujna.

Trzeba po prostu zwracać uwagę na to, co się dzieje dookoła, słuchać i patrzeć. Być wyczulonym. Obserwować, wyłapywać, zwracać uwagę na szczegóły.

Tylko jak?

Trzeba się z tym kryć, bo inaczej się peszą. Że nie gapić się w parę, która się kłóci i rzuca absurdalne teksty, to chyba wiadomo. Rzucą „pogadamy w domu” i tyle będzie z Waszych historii do opowiadania przy trzecim piwie i lajków na Facebooku pod wrzuconym dialogiem.

Court o rozmowie rekrutacyjnej

Jeśli obserwujecie śmieszne dzieci na placu zabaw, postarajcie się nie przypominać pedofilów (nie wiem jak się przypomina pedofila, ale dobrze radzę: nie róbcie tego) ani mamy Madzi.

Court o ptaku taty

Przystawianie ucha też nie pomaga. Jeżeli w takim autobusie czy pociągu staniecie zbyt blisko jakiejś ciekawej sceny między dwojgiem ludzi, oni się speszą. To nic dziwnego, bo większość ludzi nie chce wyjść na idiotów i przejmuje się tym, co inni pomyślą i co wypada.

rozwiązania

Dlatego najprostszymi i zawsze niezawodnymi rozwiązaniami są słuchawki, telefon lub książka.

Jeśli wyciągniecie smartfona albo książkę, to dla otoczenia stajecie się niegroźni. Serio, oni nagle uznają, że jesteście zajęci i to trochę jakby Was nie było. Co to oznacza dla Was? Możecie bezpiecznie podsłuchiwać i wyłapywać historie. Super.

słuchawki

Żeby przejść na jeszcze wyższy level, możecie zastosować patent ze słuchawkami, który jest absolutnie najlepszy. W gimnazjum, kiedy jeździłam codziennie pociągiem do szkoły, odkryłam, że ludzie gadają totalne głupoty, gdy ktoś obok ma słuchawki i wydaje się nic nie słyszeć. Dlatego ja je zawsze wkładam, chociaż gdy widzę ciekawych ludzi, muzyki nie włączam. Są rekwizytem.

Pewnego dnia wydawało mi się, że dziś w autobusie nuda i włączyłam The Kooks. Aplikacja mi się wyłączyła, a co się dalej stało, mogliście przeczytać w jednym z fajniejszych tekstów na blogu, „Autobusie„. To akurat był przypadek tego mojego magnesu na historie.


Wiecie, to jest fajne. Serio, obserwowanie ludzi to jedno z ciekawszych zajęć, jakie sobie można wymyślić. Nie dość, że bawi niesamowicie, to jeszcze często pociesza, bo świadomość, że ktoś ma bardziej popieprzone w głowie zawsze podnosi na duchu.

Wystarczy się rozejrzeć.

Świat jest mniej nudny niż myślicie. Ludzie są dziwniejsi niż myślicie.

  • Trzeba będzie spróbować :) Dzięki Hania!

  • Zapraszam do mnie na klatkę. Staniesz pod drzwiami moich sąsiadów to po godzinie będziesz miała materiału na 4 wpisy ;).

    • Mam pod domem przedszkole, rozumiem co masz na myśli. Tu dzieciaki dostarczają!

  • Linka

    Jeśli mieszkasz w Warszawie, polecam pojeździć tramwajami z Centralnego po 22 :P

    • Pijanych ludzi najprościej cytować. Bardziej mnie ciekawią jednak te na trzeźwo, bo bez alkoholu chyba ciężej być niemożliwym.

  • Wiesz Haniu niektorzy ludzie ze sluchawkami czy bez naturalnie przyciagaja ciekawe historie. Ale jaki jest ich sekret nie rozumiem. Pozdrawiam serdecznie beata

    • Prawda. Ja tak mam, a też tego nie rozumiem, tak że spoko.

  • pixie

    Oj, przypomniało mi się jak któregoś dnia byłam w restauracji na obiedzie, nie było dużego ruchu – właściwie tylko dwa stoliki zajęte. Przy tym drugim siedzi dwóch mężczyzn 60+, przystawkę popijają alkoholem. Trunek sprawił, że Stefanowi rozwiązał się język i zaczął mówić (krzyczeć) do kolegi:
    – I powiem ci Andrzej, że z tą moją babą to ja mam ciężko. Tamta cały czas siedzi na górze, tylko w kuchni się mijamy. Nie mam z niej żadnego pożytku. Jak do niej podchodzę, chcę przytulić i, no wiesz… To ona od razu się źle czuje, głowa ją boli. Hm, wcześniej to ciągle niedysponowana była.
    – Stefan, słuchaj, takie jest życie… takie jest życie.

    To tylko część tego dialogu (cała rozmowa trwała ponad godzinę i była równie ciekawa), niestety wszystkiego nie pamiętam, bo sytuacja miała miejsce jakoś zimą. Dowiedziałam się za to, że biedny Stefan musi chodzić „na dziwki”, ma czasem problemy z erekcją. Szczęśliwie, Andrzej wykazał się zrozumieniem i wspierał kolegę w tej trudnej sytuacji. Miałam niezły ubaw, szkoda że tego nigdzie nie spisałam, bo niektóre złote myśli obu panów zdecydowanie byłyby warte powtarzania dalej.

  • Hubert Jankowski

    Dziena za tipa, Haniu!

  • U mnie w pracy jest takie przekonanie, że u mnie zawsze się coś dzieje,a to rozwalony samochód, a to ‚dziwny’ wypadek na wakacjach -> szpital, a to anegdotki z wizyty u teściowej. Jak nic nie opowiadam przez kilka dni, to pytają czy chora jestem:P Jak opowiadam, to pewnie ci co słuchają z boku mają niezły ubaw

  • An

    Raz się ubawiłam w autobusie jak jakaś baba zamiast powiedzieć nie jakiemuś facetowi i się rozłączyć co chwilę wrzeszczała „Ty nie rozumiesz, ja nie mam czasu!”. Dodatkowo czepiała się go, że on nie może się spotkać w terminie, kiedy ona może („No tak, Justynka, tylko na nią masz czas”). Obie kwestie wypowiadała z częstotliwością co 1min na zmianę. Dodatkowo nie przejmowała się, że ludzie rozebrali się ze słuchawek i co jakiś czas ktoś wybucha śmiechem oraz, że wszyscy na nią patrzą. Życzę ci takich ludzi w autobusach.

    • Dzięki, przydadzą mi się. Poprawiaczy humoru zawsze chętnie przyjmuję.

  • Kacper Zamojski

    Ja wyłapałem kiedyś coś takiego (cytuję swój post z facebooka):

    „Dzisiaj w pociągu. Mąż buntownik (~50 lat) chwali się żonie swoimi osiągnięciami:
    – A wiesz, że ja naplułem kiedyś do Morza Północnego? I to kilka razy, w różnych miejscach. Pokaż mi kogoś innego, kto to zrobił.”

  • Hania Lewandowska

    Mi w pamięć zapadła sytuacja z Biedronki. Było przed bożym narodzeniem i stałam już z mamą przy kasie. I nagle ktoś obok się wydarł:
    – zniszczyłas mi życie!
    stał tam facet niezbyt ogarnięty i patrzył na zadbaną kobietę. Za nią chowala się dziewczynka najwyżej sześcioletnia. I facet gada dalej:
    – skarbie chodź do mnie, mamusia nas już nie kocha.
    dziewczynka tylko zchowała się bardziej. Kobieta złapała torby i wybiegła ze sklepu, a facet wciąż krzyczał, że rozpieprzyła jego życie.

    • Średnio zabawne.

      • Hania Lewandowska

        Nie miało być zabawne, po prostu to zapamiętałam.

  • Uwielbiam to zajęcie. Chociaż mnie zamiast dziwacznych rzeczy częściej spotykają te bardziej fascynujące czy poruszające. Też jest fajnie. :)

    • Mnie w sumie różnie, ale częściej opisuję te pierwsze, fakt.

  • Pingback: Court: jej były - hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
busik
Granice narkomanii

Chowam karnet do torby treningowej, rozpuszczam włosy i popijam wodę. Zaraz dwudziesta trzecia, wsiadam do autobusu i zmęczona nie wyjmuję...

Zamknij