LUDZIE

To nie PMS, po prostu mnie wkurwiasz

okres fashion


Do wpisu zainspirowały mnie komentarze pod tekstem Pawła Opydo o nieświadomym i głupim używaniu nazw chorób. Po kobiecemu muszę dopisać trzy grosze o tym, jak to nasz PMS czy okres jest wymówką innych, a w szczególności Panów, na wszystko. I że powinien przestać być.

Czasem ludzie mnie wkurwiają. Ciebie na pewno też, niezależnie od tego, czy jesteś kobietą czy mężczyzną.
Ale! Jeśli jesteś kobietą, to cały świat znajdzie usprawiedliwienie dla Twojego gniewu. I wtedy poczujesz się przybita do ściany ich argumentem, bo walka z nim nie ma sensu – cały świat wie lepiej i Twoją złość na ich wypowiedź uznają tylko za potwierdzenie tej tezy.

Argument ten jest prosty i każda kobieta go doskonale zna.

Po prostu jesteś rozdrażniona, to wszystko te hormony.

 

I co na to powiedzieć? Chciałoby się wyjaśniać, że nie, że po prostu jesteś głupi, po prostu mnie dziś denerwujesz, po prostu mam zły dzień, po prostu nie dostałam dziś paczki na którą czekam, po prostu zrobiłam niedobre ciasto, po prostu nasi przegrali, po prostu był korek, po prostu jestem głodna, po prostu się nie wyspałam, po prostu uwierają mnie buty, albo PO PROSTU MNIE WKURWIA TWOJE GŁUPIE GADANIE!

angry

Słowa „nie jesteś sobą, kierują Tobą tylko hormony” sprawiają, że mam ochotę mówić, że nie, że jestem zła bo mogę, a nie dlatego, że cała chmara estrogenów mi każe. Ale wiecie, co na to usłyszę?

No i widzisz. Denerwujesz się, bo rządzą Tobą hormony. Uspokój się.

Czy Wy też widzicie to błędne koło?

Tak, podczas PMS jesteśmy rozdrażnione. Podczas okresu też. Tak, boli nas brzuch, plecy, często głowa. Niektóre z nas mdleją, inne nie mogą się ruszyć z łóżka. Jesteśmy często o 2 kilo cięższe, nie jest nam wygodnie i mało nam się chce.
Ale czy to, że tak nas los pokarał już odbiera nam możliwość najzwyklejszego w świecie złego dnia, bycia w słabym humorze albo jesiennej chandry?

Hej, ludzie, nie sprowadzajcie kobiet do chodzących bomb, które wybuchają tylko pod wpływem hormonów. Mamy też mózgi, myślimy i czasem się wkurzamy. Wiecie, to całkiem normalne i nie trzeba szukać temu specjalnego usprawiedliwienia.

 

Wkurza mnie to strasznie, ale to pewnie przez te hormony.

 

 zdjęcia z wpisu – photopin

  • Wpis Pawła genialny, twój równie dobry. Ja pracuję na co dzień z facetami (taka branża) i potwierdzam – to jest uniwersalny argument na wszystko!

    • Dzięki ;) Mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej.
      A w pracy – plus jest taki, że z facetami często jest się łatwiej dogadać, bo jest mniej emocji – no ale niestety nie rozumieją, że czasem jesteśmy po prostu, po ludzku złe lub smutne i nie trzeba wszystkiego tłumaczyć hormonami :D

  • Yoanna BJ

    REWELACJA! Czasami też wkurzamy się bo jesteśmy w ciąży… Wtedy mamy MEGA hormony ;)))

    • Wypowiem się jak będę sama w temacie, ale zdaję się, że wtedy to lepiej nie zadzierać :D

      I dzięki. Fajnie, że tu jesteś ;>

  • Kasia Dropińska

    Trochę w skrajność poleciałaś moim zdaniem, ale ogólnie to masz rację, mój chłopak też często jak na niego krzyczę to mówi „Ahh.. okres..” albo „Głodna jesteś?” ;-;

  • zudit.pl

    niby tak, na każdą naszą złość jest wytłumaczenie- PRZED, W TRAKCIE LUB PO okresie:) ale bywają też ludzie-parapety, którzy samym odezwaniem się wkurzą;p

  • Jest taki skecz czarnego komika na temat mózgu kobiecego i męskiego, a raczej różnic w „triggerze” zapalnym niektórych impulsów. https://www.youtube.com/watch?v=qkstyUCyVtU Dodatkowo poparte to nauką więc warto mimo, że stare jak stopy Mojżesza. PMS – nie do końca, bardziej constant stan umysłu, którego mężczyzna nie ma prawa zrozumieć, a już na pewno akceptować jako normalne. #nooffence ;)

    • Nie stare, a suche jak stopy Mojżesza. Strasznie głupi ten skecz ;)
      Nie potrzeba naukowców żeby zauważać, że najczęściej myślenie kobiety i mężczyzny jest zupełnie inne, działa na różnych zasadach i tak dalej. No ale to nadal nie tłumaczy wmawiania nam PMSu za każdym razem, kiedy podniesiemy głos albo będzie nam smutno.

      • Ja kojarzę z towarzystwa sporo kobiet, która sama się usprawiedliwia – po jakimś wybuchu nie powiem skąd – że jest przed albo w trakcie okresu.

        • Ale heeej, my tu nie o tym ;)

          • trochę o tym. bo ja np. nie mogę nikogo wkurwiać – za słodki jestem – jak już to tylko przez okres. ;/

          • możesz, ale wtedy nie masz PMS tylko „jesteś chamem”. A zresztą. Pozwólmy ludziom określać nas różnymi epitetami, niech mają frajdę :)

  • Jezula

    Ja uwielbiam, gdy rano ktoś/coś mnie wkurwi i wytłumaczeniem jest „wstałaś lewą nogą”, a nie powód. Fuck logic :D

    • bo faceci to takie wredne kreatury, które po zauważeniu Ciebie zezłoszczonej, dobrze wiedzą, że należy wspomnieć o pms/wstaniu lewą nogą żeby Cię jeszcze bardziej rozdrażnić.

  • Pingback: 10 tekstów, których facet nie chce usłyszeć od kobiety | Kobiety bez serca()

  • Moja ukochana nawet podczas tych dni jest aniołem – a przynajmniej stara się być :) doceniam to i rewanżuje się, okazując mnóstwo zrozumienia i milczącego przyzwolenia na momentami ostre, emocjonalne wybuchy

Przeczytaj poprzedni wpis:
serce smutno
Miłość, zdrada i ból czyli moja historia z…

pewnymi Free Runami. Jak mogły? Dlaczego to zrobiły? Dziś dowiecie się o tym, jak to pewne buty o imieniu Nike mogą...

Zamknij