NA SZYBKO

Płacz na Facebooku #BFGdansk

kędziora - lead


Ludzie mnie fascynują. Wczoraj wertowaliśmy Google, a dziś na Facebooku znalazłam multum statusów płaczków, którzy muszą koniecznie obwieścić całemu światu, że coś im się nie udało. A najlepiej od razu wykląć za to wszystkich dookoła.

Skupię się na konkretnym przykładzie, ale taką sytuację możemy zauważyć za każdym razem, kiedy komuś coś nie wyjdzie, a już na pewno jeśli jest to na większą skalę. Po testach gimnazjalnych, maturze, czy coś. No ale my dziś nie o szkole.

To o czym?

Nie wiem czy wiecie, ale jest taka impreza – Blog Forum Gdańsk. To konferencja, na której spotyka się trochę fajnych gęb z Internetów i planują kto w tym roku opanuje wirtualny świat. Generalnie od tych którzy tam byli, słyszy się o niej wiele dobrego.

Tylko jest pewien haczyk – trzeba się zarejestrować, pochwalić swoją działalnością i zostać zaproszonym. Niestety większość doznaje goryczy porażki gdy w skrzynkach mailowych zauważa odmowę i zachętę do uczestnictwa w przyszłym roku. No i większość tych ludzi nie jest w stanie znieść zaistniałej sytuacji z pokorą, pokiwać głową, powiedzieć – okej, next time. Trzeba się bardziej postarać – i usiąść do pisania dobrych notek.

Czują się oni zobowiązani do obwieszczania światu swojego smutku, załamania, albo nawet hejtowania organizatorów. Jeśli nie wierzycie, pokażę Wam kilka przykładów.

i chuj

Pierwszy dosadny, żebyście poczuli klimat. Nie dostał się to się nie dostał, na chuj drążyć temat?
Inni drążyli…

ich strata

 

„Ich strata” to bardzo częsty argument. Z pewnością będą płakać. No i dobrze, że dzielisz się tym w komentarzu – jak go zobaczą to się nie pozbierają z żalu, że przysłali odmowę.

chujowi sie dostali

 

Po pierwsze – nie sondze. Po drugie – nawet jeśli, to najwyraźniej mieli zajebisty wpis startowy, społeczność albo wyrobioną markę. Strzelam tyle – byli lepsi. Żyj z tym.

 

blogerzy inteligentni

O, mamy pierwszy pojazd na blogerów!
Czyli tak: wypełniasz formularz czym mówisz „tak, chcę uczestniczyć w imprezie, na której poznam wielu blogerów, pogadam z nimi, poznam ich punkt widzenia i czegoś się dowiem!”, do tego sądzisz, że są „bardziej inteligentni niż reszta” (dlaczego?), a potem piszesz, że jednak to się tak tylko wydawało, bo nie dostałeś zaproszenia? Wait, what?

 

nie wiem, czy bez Was to sie odbedzie

Smuteg i płacz. Chlip.

 

ROZCZAROWANKO

Tylko czym? Tym, że byli lepsi? Dalej: chusteczki wyrzucamy na Fejsa.moze to przecinki

Cholera, może im chodzi o te przecinki?smuteg

I teraz – znów analogia. Wyobraźcie sobie, że po ogłoszeniu wyników na turnieju idę do sędziego i mówię „no ale przecież ja naprawdę to dobrze zrobiłam. Może przemyślicie to, w końcu na ostatnich zawodach byłam pierwsza?”. W życiu. Chlip.

transhumanizm

Ciekawe, czy mają kogoś kto pisze o hiperprolaktynemii czynnościowej. Może zacznę, to mnie wezmą. W końcu warto, żeby był tam każdy bloger o niepowtarzalnej tematyce.

wszyscy wiedza lepiej

Hejt hejt hejt! Są tam gorsi, Ciebie nie ma, jak to możliwe?! Wszyscy do kitu, tylko Ty się w tej blogosferze liczysz, a taki niedoceniony. Jak tak można!?!?!1
(btw, autor postu podchodził do sytuacji z fajnym dystansem. Tylko komentatorzy tacy waleczni.)

za pare lat

Znowu ten argument. Teraz płaczesz, a za sto lat, jak już będziesz sławny, oni będą płakać. Pożałują! Ehe.
Niewykluczone, że osiągniesz coś wielkiego, naprawdę.

Pewne, że ja osiągnę coś wielkiego – a nie dostałam zaproszenia w tym roku. Ale hej, czy to nie jest jeden z etapów? Jak już będę „celebrytą-blogerem” (lol) to się dostanę i wiecie co zrobię? Wiecie jak im się odpłacę za tę odmowę sprzed lat?!

Nijak. Uśmiechnę się i ucieszę, jeśli będę mogła być na tak fajnej imprezie. A nawet podziękuję za kopniaka, który kazał mi się sprężyć i pracować na kolejny rok.

spam

Hit! Zawsze jak dostaję niespersonalizowanego maila to chodzę wkurwiona przez pół dnia. Każdy bloger tak robi, bo blogerzy to wrażliwe postacie, prawda? Jak oni śmieli, po miesiącach pracy nad organizacją wydarzenia, nie napisać do mnie po imieniu? Cała impreza straciła sens i pokazała swój brak profesjonalizmu. Nie.
(pisała też o tym dziś Monika)

Żeby zakończyć pozytywnym akcentem pokażę Wam status, który sprawił, że się uśmiechnęłam i zechciałam autorowi przybić piątkę. Na tym świecie też są fajni, normalni ludzie z dystansem. Uff.

 

MISTRZ, jedyny madry

Z chęcią obejrzę stream z mojego Gdańska, a teraz biorę się do pracy, bo za rok trzeba znowu wysłać zgłoszenie! Udanej imprezy, props dla organizatorów i gratulacje dla tych, którzy pojadą nad morze!

I pamiętajcie, ludzie – jeśli biegniecie na Fejsa żalić się, że dostaliście bana, nie otrzymaliście zaproszenia, nie rozwiązaliście głupiego zadania na maturze albo w swojej skrzynce znaleźliście odmowę na cokolwiek, to pamiętajcie, że jest to najbardziej żałosna rzecz na świecie. Naprawdę nic to nie da, a lepiej wykorzystać ten czas na zrobienie czegoś konstruktywnego.

Na przykład na wyszukiwanie i pisanie o takich płaczkach.

 

  • Tak szczerze to nawet nie miałam pojęcia, że taka impreza jest organizowana. Cóż, to tylko świadczy o tym, że żyję blogowaniem, nie blogsferą. Czy to dobrze, czy nie, nie wiem. Ale może w przyszłym roku rozważę swoje zgłoszenie :)

  • Ostatni koment wygląda mi na Ksawerego! :)

    A w ogóle to ile tego!

    • No właśnie… to nie wszystko.

    • Ksawery Karwacki

      To nie ja akurat, ale się z tym w sumie zgadzam ;) Jakbym miał zaprosić Ciebie albo siebie to bym wybrał Ciebie. Widać jury tez do takiego wniosku doszło ;)

  • my Polacy tak mamy. Lubimy narzekać ;). Ze wszystkim się zgadzam – jak się nie udaje, to trzeba zganiać na cały świat. A to nie cały świat zawiódł tylko konkretna osoba, right? Nie wzięli Cię? Widać nie spełniasz odpowiednich kryteriów. Trzeba wziąć swojego bloga na warsztat i przeanalizować niektóre kwestie. Macie rok, pfft~!. I mówi to osoba, która nie bloguje ^^.

    Przyczepię się do jednego ze screenów – mówiąc ściślej, wypowiedzi Mikołaja Nowaka. Czytałaś komentarze pod tym wpisem? On generalnie szydzi z blogosfery i ten wpis również miał taki charakter. Z pewnością nawiązywał do dziesiątek wpisów, które Ty tylko po części umieściłaś w notce ;).

  • Czekałem na ten tekst! Trzeba było nie zasłaniać nazwisk ; )

  • Faktycznie, nie trzeba było zasłaniać nazwisk. Wyraziłem się jasno – bardzo żałuję, że nie dostałem się na konferencję, na którą czekałem cały rok. Ale nie robię z tego problemu, nie obrażam nikogo dookoła. Cieszę się za tych, którym się udało, a jednocześnie nie drążę tematu, bo po co? Nie było w tym ani bólu dupy, ani złości, ani gniewu. Nie wyszło, trudno ;)

    Internety są spoko, te offline’owe też, ale uważam, że nie ma w nich miejsca na złość i gniew :) Bawcie się wspaniale i do zobaczenia przy okazji! :)

  • Zgadzam się ze wpisem ;) Chlip!

  • Agnieszka Piątkowska

    Niestety, lubimy rozpamiętywać porażki. Patrząc na celebrowanie przegranych przez nas bitew i powstań, zamiast cieszyć się z tych wygranych.

  • Malwina

    jeśli ktos odmówi mi czegoś, na czym mi zależy, bo jestem niewystarczająco dobra – pracuje, żeby głownie sobie samej udowodnić, ze jestem. ale to chyba tylko ja taka dziwna…

  • heheszki :D Ludzie to jednak mają problemy. Najlepszy ten od tego, „że są tam gorsi” :D

  • Jak ktoś lubi z siebie ofiarę robić i szukać poklasku to pozostaje nam tylko szeroko się uśmiechać ;)

  • Dzisas serio. Mnie w zeszłym roku też nie chcieli i jakoś przeżyłam :P Nie wiem po co rozpamiętują porażki. Nie lepiej się postarać bo może coś robią źle albo czegoś robią za mało, żeby dostać zapro?

  • Regularnie zapominam o wszystkich konferencjach w tym roku, na BFG nawet się nie zapisałam.
    Zrobię Saga Blog Forum u siebie w łóżeczku, z chipsami i karmi.
    Przyjdę JA.

  • Ja po ogłoszeniu wyników dopiero się dowiedziałam, jak ważna jest ta blogerska pielgrzymka. Dla beki wysłałam zgłoszenie, bo sobie coś tam piszę od miesiąca – cóż, przyjęli. Pomyślałam, że spoko, ludzi może mało było? A za chwilę zobaczyłam te potoki żalu. Smuteczek i heheszki.

    • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

      O, to wreszcie się napijemy razem! :)))

    • O proszę, czyli jednak chyba robisz coś więcej niż piszesz od miesiąca. Ale no, miło, widzimy się! :)

      • Spoko, 2 miesiące zostało a już są ustawki na melanż ;)

Przeczytaj poprzedni wpis:
4
Kto używa Google?

Teoretycznie odpowiedź jest jedna: wszyscy. Ale trochę mnie przeraża to, co ci wszyscy tam wpisują. Przypatrzmy się temu bliżej.

Zamknij