RELACJE WYOBRAŹNIA

Pierwszy wspólny wschód

para jezioro miłość


Siedzieliśmy na plaży. Po całej nocy spędzonej na niekończących się rozmowach o życiu i świecie, czuliśmy się tak, jakby ktoś nas zlepił, zlutował. Otulałam się jego ogromną bluzą i jeszcze przed wschodem wiedziałam, że właśnie dzieje się coś, czego nie zapomnimy do końca życia.

Pamiętacie swoje pierwsze miłości, motyle w brzuchu i wielką nadzieję, że to nigdy nie przeminie? Osobę, która codziennie była Waszą ostatnią myślą przed snem i pierwszą po przebudzeniu? Pamiętacie uczucie tej pewności, że macie kogoś, kto Was nigdy nie skrzywdzi? Że wygraliście w życie, że uniknęliście tego, o czym powstają najsmutniejsze wiersze, że sami sobie zazdrościcie?

para miłość sport

Było ciemno, księżyc odbijał się od tafli wody, fale spokojnie pieniły się przy brzegu, a my patrzyliśmy w gwiazdy i zafascynowani stawaliśmy się przed sobą totalnie bezbronni. Rozebraliśmy się wtedy bardziej niż kiedykolwiek przed kimkolwiek, byliśmy zupełnie nadzy, chociaż wciąż mieliśmy na sobie bluzy i jeansy.

Ludzie sypiają ze sobą, nic ekscytującego. Zdjąć przed kimś ubrania i położyć się na kimś, pod kimś lub obok kogoś to żaden wyczyn, żadna przygoda. Przygoda następuje później, jeśli zdejmiesz przed kimś skórę i mięśnie i ktoś zobaczy twój słaby punkt, żarzącą się w środku małą lampkę, latareczkę na wysokości splotu słonecznego, kryptonit, weźmie go w palce, ostrożnie, jak perłę, i zrobi z nim coś głupiego, włoży do ust, połknie, podrzuci do góry, zgubi. I potem, dużo później zostaniesz sam, z dziurą jak po kuli, i możesz wlać w tą dziurę dużo, bardzo dużo mnóstwo cudzych ciał, substancji i głosów, ale nie wypełnisz, nie zamkniesz, nie zabetonujesz, nie ma chuja.

— Jakub Żulczyk, „Ślepnąc od Świateł”

 

Przesypywałam piasek z ręki do ręki, słuchałam o tym, jak on (nie, nie piasek) widzi świat, a potem odkrywałam przed nim swoje lęki i wrażliwość. Wpuszczaliśmy się gdzieś dalej, pokazywaliśmy miejsca w swoich głowach i sercach, do których nikt nie ma wstępu, jakbyśmy zapraszali się do najwspanialszych sekretnych kryjówek z dzieciństwa, ukrywanych przed wszystkimi przez dwadzieścia lat. Ufający do granic możliwości i pewni, że te informacje, uczucia czy emocje nigdy nie zostaną wykorzystane przeciwko nam, bo magia, którą mamy, będzie trwała wiecznie.

Niebo stawało się coraz jaśniejsze z każdą minutą, a ja siedziałam taka bezbronna, skulona, schowana w bezpiecznych objęciach i opowiadałam, że rzeczywistość uwiera mnie jak gryzący sweter, że czasem nie mogę znieść tego, co się dzieje wokół, nawet jeśli to tylko lekko muska mojego naskórka.

para widok morze

Poczułam zasychającą sól na policzkach, gdy mówiłam o tym, jak trzy noce nie spałam po wieczorze, kiedy usłyszałam o cennikach prostytutek, bo męczyły mnie myśli o tym, co te kobiety musiały przeżyć, w jakim piekle żyją i jak się czują, kiedy zasypiają w samotności.

Zgarnęłam włosy z czoła, potarłam dłońmi o zimne ramiona, oblizałam wargi i po cichu opowiedziałam, jak nie mogę spać, gdy myślę o tym, że ludzie codziennie krzywdzą innych bez powodu, łamią sobie serca, zdradzają się, a ja nic o tym nie wiem.
Spuściłam wzrok i wyszeptałam, jak paraliżująco przeraża mnie fakt, że tu jest tyle zła, a ja jestem go tak bardzo nieświadoma. Że chciałabym wszystkich obronić, bo nie zgadzam się, nie pozwalam na to cierpienie.

***

Słońce zaczęło leniwie wschodzić znad morza, a mewy już śmiały się z naszego naiwnego przekonania, że to, co mamy, będzie na zawsze. Chroniąc się między najbezpieczniejszymi ramionami na świecie, czułam, że dzieje się coś, czego nie zapomnimy do końca życia. Moje czoło musnęły usta i usłyszałam:

Jesteś jak dzieciak trochę, wiesz? Pójdziesz ogolić nogi, wracasz cała w krwi. Cieszysz się jak widzisz balona. Wierzysz w miłość jak nikt inny i kochasz najmocniej na świecie…

Przecież Ty nie jesteś przystosowana do tego świata. Ciebie boli to, że ktoś kogoś krzywdzi, że ktoś umiera, że są wypadki, jest zło, ludzie są zawistni, dziwki są za tanie.

Jesteś nieprzystosowana i będzie Ci ciężko, ale dlatego tu jestem, więc chodź, spleciemy razem dłonie i damy sobie z tym radę. Pozwól mi się ochronić.

***

I gdy teraz, po latach, wspominamy tę noc, te słowa, to uczucie, lecą nam łzy. Nie rozumiemy jak to się stało, że mimo tej pewności, mimo magii, mewy miały rację i „na zawsze” było tylko słodką naiwnością dwójki ludzi ze świecącymi miłością oczami.

Dzisiaj stęsknieni patrzymy w dokładnie te same gwiazdy, pod którymi spędziliśmy wtedy noc i przełykając gulę w gardle szepczemy do siebie, że nasz pierwszy wspólny wschód musiał napisać najlepszy scenarzysta.

  • kel

    Piękny tekst. Czuję się zainspirowany. Dziękuję.

  • Jest moc:)

  • zyciepodlupa.pl

    Przepiękny tekst… To trochę tak, jakbym czytała o sobie :)

  • kind of magic

    Boże, wreszcie ktoś o mnie napisał! ;)

  • Olga

    Tekst jest śliczny, ale mało w nim wiary w to, że to co przeszło, potrafi być wspominane z radością. Ale to może to moja błędna interpretacja.

    Jednak uważam, że w przypadku takich chwil mówienie o ,,na zawsze” nie jest naiwnością tylko pozytywizmem człowieka, który jest bardzo cenny. Jak by tu korzystać z tych wszystkich fajnistych rzeczy, jakie przydarzają się w życiu, gdyby na myśli wciąż mieć myśl, że to kiedyś minie?! Może i minie, dużo rzeczy mija, ale bywają też niespodzianki, nic nie bywa z góry przesądzone.

    Jestem za tym, żeby cieszyć się ze wszystkich serdecznych miejsc i ludzi, a potem nawet jeśli do nich się nie wróci, to wspominać ich też z radością, innym co prawda jej rodzajem, ale jednak! I nie myśleć, że było to naiwnością albo głupotą. To też było super! Tak jak te wszystkie sympatyczne zdarzenia. Zamiast łez wybierzmy wino i wspominanie starych dobrych dziejów.

  • Ja nigdy czegoś takiego nie przeżyłam i zazdroszczę.

  • Brzmi jak wstęp do dobrej książki, Hania.

  • Ja_majqa

    Haniu, to wspaniałe co przeżyłas ponieważ to miłość w czystej postaci:) wzruszyłam sie czytając to ponieważ przeżyłam to samo uczucie co Ty i tak samo wiem ze jest to cos czego powinien doświadczyć każdy człowiek. Chwila tak intymna dla duszy… Jakbys patrząc sie w oczy swojego ukochanego człowieka mogła dostrzec w nim dusze. My ludzie jestesmy tak wspaniałymi istotami….:) Miłość to uczucie najwyższe / M. Kaczor

  • Chciałabym umieć czytać książki.

    • To nie jest takie trudne, zakładając, że umiesz już czytać.

      • Po prostu nie umiem skupić się na książce, po kilku stronach moja głowa zapełnia się myślami i nie pamiętam, po czym biegł mój wzrok.

  • Piękne. Po prostu.

Przeczytaj poprzedni wpis:
świeca
Beka z wirtualnych zniczy

Zrobiła się popularna, naturalna i fajna na tyle, że jest mi wstyd, że idziemy w tę stronę.

Zamknij