LUDZIE

Nie masz nikomu imponować

nogi stoi


Jedyną osobą, z którą spędzisz całe życie jesteś Ty. Wszyscy albo umrą, albo Cię opuszczą.

Ładna dziewczyna o delikatnych rysach twarzy. Mała i drobna – metr sześćdziesiąt i czterdzieści pięć kilo, blond włosy do ramion, prosta grzywka do brwi. Krótkie, zadbane paznokcie, lekko pomalowane rzęsy i podkreślone kości policzkowe. Małe, naturalnie różowe usta, zadarty nos, kilka piegów. Narzucony biały fartuszek, rękawiczki, w prawej dłoni trzyma długopis. Podchodzi do mikroskopu, ogląda coś przez okular, zapisuje obserwacje na kartce.

***

Wysoki chłopak, metr dziewięćdziesiąt, bardzo szczupły. Plecak zarzucony na jedno ramię, w lewej ręce książka Bukowskiego, w prawej zapalony papieros. Idealnie leżące jeansy, sportowe buty, kurtka moro, świetnie ułożona fryzura. Siedzi pod drzewem na deskorolce, wypuszcza dym, przerzuca stronę. Za chwilę słychać dzwonek, koleś depcze peta, zamyka książkę, wrzuca ją niedbale do plecaka, chwyta deskę i idzie w stronę szkoły.

***

Dziewczyna wraca z uczelni przez park. Jeszcze dziś ma dokończyć sprawozdanie i wysłać je profesorowi. Idzie, patrzy na kwitnące krokusy, słucha ptaków i wspomina swoje lata w szkole muzycznej. Co by było, gdyby nie przestała grać na fortepianie? Czy teraz dawałaby koncerty i komponowała swoje dzieła? Nie wiadomo. Cztery lata temu matka powiedziała jej, żeby lepiej wzięła się za tę biologię, bo przez tę jedynkę nie zda do klasy maturalnej.

***

Chłopak mija przechodniów na desce. Nie jedzie najszybciej, bo pali kolejnego papierosa. Kieruje się do domu, by dalej czytać książkę. W tłumie zobaczył jednak znajomą z pokazu. Kiwnął głową na przywitanie i zaczął się zastanawiać – a gdybym nie zrezygnował z modelingu? Dalej spotykałbym tę dziewczynę na backstage’u? Nie wiadomo. W gimnazjum koledzy z podwórka powiedzieli, że tylko takie cioty jak on wolą bawić się w modela zamiast pójść do skateparku.

***

Dziewczyna zaczęła uczyć się biologii by zaimponować matce. Teraz studiuje medycynę. Chłopak chciał pokazać znajomym, że opanuje jazdę na desce i rzucił modeling, bo ćwiczył sztuczki całymi dniami. Teraz jest lepszy od nich wszystkich.

Tak, wszystko można osiągnąć. Jeśli ktoś powie Ci, że nie dasz sobie z czymś rady, jesteś w stanie niedługo później być w tym najlepszy.

Tylko że w życiu nie chodzi o udowadnianie czegokolwiek czy imponowanie innym kosztem naszego szczęścia. Koniec końców wszyscy ci ludzie umrą albo odejdą. Zostawią nas z tym, a my od siebie urlopu wziąć nie możemy.

Dlatego jeśli zamierzasz robić coś tylko po to, żeby zaimponować rodzicom, mężowi, swojej kobiecie albo kumplom – nie zapomnij o tym, że kiedy oni znikną, zostaniesz z tym całkiem sam.

I zastanów się czy to fajna perspektywa.

  • Na szczęście od jakiegoś czasu mam wokół siebie tylko takich, którym nie muszę nic wbrew sobie udowadniać. A gdy kilka lat temu była jeszcze przy mnie koleżanka, która podcinała mi skrzydła przy każdym przedsięwzięciu czułam się tak nieszczęśliwa, że zerwałam znajomość. Bo nawet prowadzenie bloga i kanału na youtube było bez sensu, bo nigdy mi się nic nie uda i lepiej żebym zajęła się czymś innym. Dobrze, że teraz mogę spokojnie mieć ją w nosie :D No i doceniam przy tym moich rodziców, którzy starali mi się włożyć do łba, że powinnam wykorzystać każdą szansę i okazję, by robić w życiu coś ciekawego nawet wtedy, kiedy oznacza to rok opóźnienia w rozpoczęciu studiów, zmianę kierunku w połowie pierwszego roku i takie tam :)

    • To tylko się cieszyć, punkt dla rodziców! :)

  • Prosto i mądrze. Trafia w sedno.

  • Faktycznie – to, że ktoś próbuje nam narzucić swoją wizję naszego życia, wcale nie znaczy, iż byłaby ona dla nas tą najlepszą. Ważne to odkryć samemu co chce się robić i wykonywać to z pasją, najlepiej jak się da ;)

    • Tak jest. Fajnie komuś imponować, ale tylko wtedy, kiedy nie robimy tego wbrew sobie.

  • Prawda!
    Wiadomo – stawianie sobie poprzeczki wyżej i wyżej jest dobre, jest potrzebne, by się samodoskonalić. Nie można jednak tej poprzeczki przesuwać w bok, by swoje samodoskonalenie uzależnić od kogoś innego :)

  • Potwierdzam.
    Chłopak, który grał na taboretach i kredensach chińskimi pałeczkami, który nie poszedł do szkoły muzycznej, bo za daleko i nikomu by nie chciało się go w podstawówce tam odprowadzać i odbierać.

    • Dziewczyna z lekarskiego, na który nie dostała się de facto dlatego, że nie potrafi myśleć szablonowo żeby zdać maturę z biologii i chemii obie na 90% a studia za granicą posłałyby jej rodziców z torbami nie wiadomo gdzie. Pozdrawiam także :)

      • Próbujesz jeszcze raz?

        • Do skutku Haniu :) W gre wchodzą jeszcze studia za granicą za niebotyczną dla mnie kwotę, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Trzymaj kciuki! :-)

          • Trzymam! :) A co do studiów zagranico, mam przecieki że chyba będzie o tym tekst, więc zerknij tu za jakiś czas.

          • Jestem z Tobą na bieżąco. Mimo będę czujna :)

    • Granie na taboretach i kredensach? Wow!

  • Trzeba mieć na prawdę dużo siły aby chcieć zaimponować sobie. Sama jeszcze nie tak dawno stałam po stronie tego, że muszę zadowolić innych zamiast siebie. Kiedy zmieniłam pogląd nie tylko ja potrafię zaimponować sobie, że coś mi się udaje, ale i inni są pod wrażeniem.

    • To prawda, trzeba się nauczyć, że najważniejszą osobą w naszym życiu jesteśmy my sami. Jak sobie to uświadomimy, potem jest z górki. :)

  • Kaja Pałucha

    Nie było mnie tu jakiś czas. Jechałam autobusem z Niemiec do Polski, po podróży ogarniałam mieszkanie i siebie, później odsypiałam; nie było okazji na internety. Mam wrażenie, że minęła zaledwie chwila. Jednak nie tutaj. W tym czasie Hania zdążyła napisać cztery teksty. Każdy dobry.
    Mimo że czytam Hanię już od dawna, za każdym razem jestem pod takim samym wrażeniem.

  • O tak!

  • Kim jestem? Co chcę robić JA? To są pytania, z którymi mimo moich 26 lat, budzę się codziennie, szukam odpowiedzi… Może jestem już za „stara” na zmiany? Może powinnam myśleć o swoim dziecku i rodzinie?

  • Maciej Cąderek

    Aaaa… Ci którzy mają Twoje logo przy nicku mają je dlatego, że ustawiłaś je jako domyślne zamiast szarej mordki XD
    A myślałem, że się dorobiłaś psychofanów.
    (nie wiem czy to dobrze, że się przyznaje do takiego nieogaru)

    • Hahah, tak jakoś ustawiłam. Psychofani mają swoje zdjęcia, żebym widziała miłość w ich oczach. Nie ma lipy.

      • Maciej Cąderek

        Co prawda nie zmienię awatara, bo nie tylko u Ciebie komentuje, ale proszę:

        • Czy to mój własny psychofan?

          • Konrad Norowski

          • Prawdziwy psychofan nie walczy mieczem, a trzykropkami!

          • Albo odprowadza na pociąg o drugiej w nocy :>

          • Kurde, niedługo zrobimy jakiś ranking psychofanów widzę, no nieźle.

          • Maciej Cąderek

            Hue, hue, cwaniak.

          • Konrad Norowski

            Ej ej, ja nic nie robiłem z avkiem, nie wiem czemu tak.

          • Maciej Cąderek

            Nie no co Ty;)

  • Imponować, tak na serio można dopiero wtedy, gdy robisz dobrze to co naprawdę lubisz. W innym układnie nie potrafię tego nazwać imponowaniem, tylko tańczeniem drugiemu człowiekowi jak on sam chce.

  • Karolina Ginowicz

    Taki inny początek niż zawsze. Taki mi się bardzo podoba. Taki daje do myślenia. Bardzo.
    *chyba-za-dużo-taki*

  • Kiedy byłam w Twoim wieku, też niestety doszłam do takiego wniosku, tyle że metodą własnych błędów. Do dawania dobrych rad, kierowania, namawiania to każdy jest pierwszy, tylko później samemu trzeba się zmierzyć z konsekwencjami, bo większość ludzi się ulatnia lub nagle mówi „oj tam, ja nic takiego nie radziłem/am”. :)

  • Maciek

    Imponować sobie, inspirować sobą innych. Myślę, że do tego warto zmierzać.

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: stream movies()

  • Pingback: watch movies online free()

  • Trafiłam na Twojego bloga zupełnie niedawno i oderwać się nie mogę, konkretne i fajne teksty, przyjemnie się czyta! :) Pozdrawiam, też rocznik 95′ :D

    • Dzięki, miło mi! Przyjemnego grzebania w archiwum. :)

  • Pingback: W dupie mam Wasze zachwyty! - hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
KREDKI TĘCZA
Dwóch tatusiów, dwie mamusie

Czy pary homoseksualne powinny wychowywać dzieci?

Zamknij