LUDZIE

To nie tak, że nie masz czasu

stoper


Przecież masz.

Kubki z napisami „Twoja doba ma tyle samo godzin co doba Beyonce” sprzedają się szybciej niż większość sędziów na turniejach, autorzy książek pełnych haseł „Możesz wszystko” i „Nic Cię nie ogranicza” ocierają łzy szczęścia studolarówkami i stają się idolami jakiejś części społeczeństwa. Nie ma w tym nic złego.

Tylko jeszcze jedno: w tym samym momencie najpopularniejszym hasłem zaraz po „kurwa jak piździ” czy „kurwa jak gorąco” (w zależności od pory roku), jest „nie mam czasu”.

wyścig

Nie trzeba być ultraspostrzegawczym by zauważyć, że społeczeństwo się teraz ciągle spieszy. Jesteśmy wiecznie zabiegani, mamy mnóstwo zadań na głowie, bo praca, pasja, nauka, siłownia, bieganie i ratowanie świata po godzinach. Mało snu, dużo zajęć.

I tu też nie chcę mówić, że to coś złego. Bo tak nie jest. Niektórzy wolą takie życie, brak wolnego i ciągle pełny grafik.

Więc o co chodzi?

To, co chcę powiedzieć to fakt, że to nie tak, że nie masz czasu na jakieś spotkanie, zajęcia, imprezę, wyjazd czy naukę. Po prostu – czy z Twojej woli, czy czyjejś – masz inne priorytety.

Może wolisz spotkać się z chłopakiem niż nauczyć na egzamin, może wolisz pracować do późna (bo wolisz mieć pieniądze) niż pójść na imprezę, może wolisz siedzieć na Facebooku niż się wyspać.

wybory

Nieważne. To nie jest złe, tylko miej świadomość tego, że to są Twoje wybory, choć czasem w jakimś stopniu narzucone (bo potrzebujesz zarabiać, żeby przeżyć (tu mogłabym napisać o freeganach i o tym, że wcale nie, ale dajmy spokój) albo prawo każe Ci chodzić do szkoły).

To Twoje priorytety kształtują Twój plan dnia, a nie za mało godzin w ciągu doby. To Ty decydujesz, co jest dla Ciebie ważniejsze i pod to układasz swój harmonogram. Ty to robisz, nie zegarek.

Ale wciąż – masz czas. Tyle samo co Beyonce, tyle samo co największy geniusz i tyle samo co najgłupszy człowiek świata.

Pytanie raczej, jakie masz priorytety.
  • Daria

    To coś dla mnie. Studiuję filologię polską i ludzie się dziwią, jakim cudem na takim kierunku daję radę czytać od cholery książek DLA SIEBIE, nie na zajęcia. Ano mam. Potrafię organizować sobie czas. I nie żyję tylko studiami. Ale ludziom tego nie wytłumaczysz.

    • Organizacja czasu i priorytety. Może oni mają większy priorytet na Fejsa, spanie czy coś tam innego. A może na przykład im zajmuje więcej czasu przeczytanie książek na zajęcia, a Ty w tym czasie czytasz dwie książki, to też trzeba uwzględnić.
      Ja tu nic nie chcę nikomu zarzucać, po prostu stwierdzam fakt. Jedni nie czytaliby żadnych książek na zajęcia, a mnóstwo tych dla siebie, jak ja w liceum. Zależy od priorytetów, ot co.

      • Daria

        I tu się przyznaję, choć może nie powinnam: ja też nie czytam na zajęcia książek, ale gdyby wykładowcy sobie na to nie pozwalali, to siedziałabym i czytała każdą jedną na egzamin. A tak – mają to generalnie w dupie, często wystarczą wiadomości prosto z Wikipedii albo notatki od kogoś z roku wyżej. I tym sposobem wiedzę zdobywam, ale mniej się przy tym narobię, mam czas na pasję. Robię na studia tylko wymagane minimum (pomniejsze artykuły na ćwiczenia czytam. I prace zaliczeniowe piszę. I na koła się uczę), chyba że coś mnie mega interesuje.
        Trzeba po prostu korzystać z okazji, jakie nam daje los i ludzie.

  • Żeby jeszcze tak łatwo zarządzało się tymi priorytetami, to życie byłoby słodziutkie jak mjut ;)

  • Tak to właśnie jest!

  • Brzeska

    Love it! Ja bym tylko dodała, że jeśli chce się to wszystko da sie pogodzić – przyjść na imprezę później, by trochę się nauczyć, wyjść z kimś wieczorem i rano poboegać, mieć pracę i zwiedzać świat. Kwestia właśnie priorytwtów, ale i uniejętnego planowania i decydowania

  • Trafiony zatopiony. Moje myślenie w 100%.

  • Czas na szczęście lub nie zawsze jest, ale ciężej sobie zorganizować ten czas, bo dużo by się chciało, ale sporo też trzeba.

  • Kaja Pałucha

    Jak chcecie czegoś więcej na ten temat, to polecam esej Jacka Filka „Nie mam czasu” ;)

  • Hania N

    Puenta najlepsza! :)

  • Jaki potrzebny tekst! To ja chcę robić WSZYSTKO. :)

  • Albo nie tyle priorytety, co czy starcza motywacji na wszystko, czego sie chce.

  • Priorytety-słowo, które dokładnie określa co i jak robimy… Oczywiście pod warunkiem, że żyjemy w zgodności z samym sobą

  • To teraz takie modne „nie miec czasu” no i „nie mam kasy” tez jest modne! a ja jak te oba teksty slysze to watroba mi sie z migdalkami miesza!

  • Najgorsze jest to, że im człowiek starszy, tym ten czas jakby bardziej przesypuje się między palcami. Może po prostu jest więcej priorytetów, które są tak samo ważne?

  • Już lepiej się nie da ująć tego tematu niż Ty to zrobiłaś. Po prostu samo sedno.Pokaże tekst moim znajomkom co to narzekają na brak czasu na różne zajęcia a siedzą pół dnia przed telewizorem oglądając głupoty bez celu.

  • Angelika Katrina

    Świetny tekst. Prawda. Ludzie często skarżą się na brak czasu, ale to nie nadmiar obowiązków jest problemem, tylko nasze priorytety i często zła organizacja. :)
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Martyna Rojek

    Nic dodać,nic ująć.Nie wierzę w „wymówkę” braku czasu,choć czasem faktycznie przydałoby się pare dodatkowych godzin w ciągu dnia.Ale jeśli komuś zależy,zawsze można trochę przeorganizować sobie grafik. Medal za ten tekst:)

Przeczytaj poprzedni wpis:
Death_to_stock_photography_weekend_work (8 of 10)
Nienawiść – nasza codzienność

Wiele zachowań uznaliśmy za "uroki Sieci" i często już nawet nie walczymy z tą nienawiścią, która pojawia się tu bez...

Zamknij