LUDZIE MOTYWACJA

Nie jesteś w czymś dobry, jeśli nie umiesz tego powtórzyć

marzenia motywacja ludzie


Każdemu zdarzyło się za dzieciaka wykrzyknąć z entuzjazmem „Ej, zobaczcie jak umiem!”, a potem wyrżnąć się na oczach wszystkich.

Kiedyś, w podstawówce, przybiegł do naszej klasy na przerwie kolega i ucieszył się, że pobił przed chwilą na holu szkolny rekord w Zośce. Oczywiście na pustym holu. I tak, oczywiście, gdy powiedzieliśmy mu, żeby nam to zaprezentował, w lekkim stresie spróbował i… potknął się przy pierwszym podrzucie.

Czy nie był w tym dobry?

Widzicie, „dobry” to ciężkie do zdefiniowania słowo, ale gdyby zorganizowano zawody w Zośce – jaką mielibyśmy pewność, że możemy spokojnie postawić na niego swoje kieszonkowe?

Niewielką. Bo jego sukces nie był powtarzalny. To, że komuś coś wychodzi przypadkiem, fartem, nawet jeśli na mistrzostwach świata – nie jest przewidywalne i możliwe do zaplanowania, a na takich domysłach wolę się nie opierać.

Bo najprawdopodobniej straciłabym tego piątaka na gazetki.

Zdanie, które widzicie w tytule, słyszałam tysiące razy od swojego trenera. Myślałam o nim godzinami, próbując rozgryźć system i znaleźć złoty środek. Najpierw trzeba było postawić tezę.

Żeby być w czymś dobrym, trzeba nauczyć się to powtarzać.

A ja chciałam być dobra – ba – najlepsza, chciałam wygrywać i zostawiać za sobą konkurencję. Interesowały mnie jedynie zwycięstwa. I tutaj sprawa robi się bardziej poważna, bo nastawianie się na sukces zawsze wiąże się z komplikacjami.

jeżeli chcesz wygrywać…

Nikogo nie interesuje Twój genialny trening, jeśli jesteś słaby na mistrzostwach.
Nikogo nie interesuje Twoja muzyka z prób, jeśli na scenie fałszujesz jak głuchy.
Nikogo nie interesuje Twój wynalazek, który działa tylko przez chwilę.

Wcale nie musisz być w niczym naprawdę dobrym.
Ale jeśli już bardzo chcesz, musisz być powtarzalny.

  • Zgadzam się w 100% :) Mam tak samo z pianinem.

    • Wszędobylska

      Mam dokładnie tak samo z ukulele.
      Jak gram sama dla siebie, w domu itp. to wszystko fajnie, brzmi świetnie. Raz chciałam przy znajomych spróbować.
      Nie. Nigdy więcej. :D

  • ileż to rekordów było pobijanych nie dlatego, że ktoś jest w czymś dobry, ale przez zwykłe szczęście :D

    • Cytat z tekstu:
      To, że komuś coś wychodzi przypadkiem, fartem, nawet jeśli na mistrzostwach świata – nie jest przewidywalne i możliwe do zaplanowania, a na takich domysłach wolę się nie opierać.

  • Po sobie widzę, że czasem w zaciszu własnego domu jestem w stanie powtarzać coś perfekcyjnie aż do bólu, a gdy mam prezentować efekty przed innymi, to jak ten dzieciak, potykam się na wejściu. Dodałabym więc do Twojego tekstu, że oprócz nauczenia się bycia powtarzalnym, czasem trzeba na coś spojrzeć z szerszej perspektywy. Bo może się okazać, że faktycznie jesteśmy w czymś dobrzy, ale nie wychodzi z zupełnie innego powodu i trzeba raczej popracować nad wyeliminowaniem tej przeszkody, a nie tylko umiejętnością samą w sobie.

    Ale tak, najważniejsze to powtarzać, powtarzać, zmieniać sposób, jeśli aktualny nie działa i znów powtarzać, aż wreszcie będziemy w czymś dobrzy (albo już nie będzie nam na tym zależało, różnie bywa ;)).

  • „Ej, zobaczcie jak umiem!” – złamałam w ten sposób rękę. W dwóch miejscach. Z przemieszczeniem.

  • Raz udało mi się narysować sowę. Myślę sobie: „kurde, akurat jest szkolny Mam Talent, narysuję ją jeszcze raz tam”. Wyszła jak pies. W dodatku upośledzony… Do dzisiaj unikam rysowania zwierząt, ale za to dobry portret walnę nawet z wyobraźni.

  • Kamila

    Jak jestem sama i coś mi się uda, powtarzam to dopóki, dopóty będę pewna, że umiem. Ale potem kiedy przyjdzie zrobić to przy kimś, nic nie wychodzi, nic. Na wf-ie nadal nie umiem serwować, choć poza szkoła, na luzie, nie mam z tym wiekszego problemu. Z muzycznej zrezygnowałam, bo przed nauczycielką nie umiałam grać tego, co w domu było pestką. Na wakacjach chciałam się pochwalić rownowagą w chodzeniu po cienkiej barierce, złamałam rękę.
    Czasem po prostu wszystko jest przez to, że jesteśmy już na tyle pewni tych umiejętności, że nawet nie staramy się żeby wyszło. Jesteśmy pewni, że samo z siebie się uda.
    Albo tak jak u mnie – czasem przeważa nas nieśmiałość. Ups.

  • milenka22224

    musisz byc powtarzalny, a jednoczesnie niepowtarzalny (unikatowy) :D

Przeczytaj poprzedni wpis:
laska kobieta dziewczyna
Court: rozstania

Związki rozpadają się coraz częściej i ktoś wreszcie wyjaśnił, dlaczego tak jest!

Zamknij