KULTURA I MEDIA LUDZIE

Nikt nie czyta Kominka!

ludzie komin


Ani nie ogląda reklam w telewizji. Nikt też nie lubi 50 twarzy Greya, nie słucha disco polo, nie ubiera się w New Yorkerze, no i nikt w Polsce nie używa Twittera. Jasne.

Ludzie są naprawdę ciekawi, ale to, że nie rozumieją podstawowych życiowych prawd jest dla mnie totalną abstrakcją. Może należycie do jednych z nich, więc okej – dzisiaj Wam wszystko wyjaśnię, pokażę palcem i powiem, jakie toto głupie. Siadajcie wygodnie, czytajcie i się uczcie.

nikt tego pajaca nie czyta

Maile od czytelników to fajna sprawa. Często dostaję od Was niezłego, motywującego kopa, komuś pomagam, odpowiadam na Wasze pytania. A czasem, tak jak dziś, dostaję wiadomość z tekstem, że nikt nie lubi Kominka. Bo jak mogę go w ogóle cytować, przecież nikt tego pajaca nie czyta.
Jakimkolwiek pajacem jest Tomek, ten mail jest debilny. Już tłumaczę dlaczego.

Musicie sobie coś uświadomić. Świat nie kręci się wokół Was. Są jakieś pierdyliardy innych osób, które z pewnością nie myślą tak jak Wy. I wiecie, mają do tego prawo. Nie ma nic złego w omijaniu szerokim łukiem disco polo, New Yorkera czy Twittera (ja nie omijam, możecie dać mi follow), serio.

No ale uważanie, że skoro Wy czegoś nie robicie znaczy, że macie prawo wygłaszać ogólne stanowisko na ten temat to jedna z głupszych rzeczy, jakie pałętają się w ludzkich łbach.

ale jak to?

Ile razy słyszeliście, że – ojeny, tego nikt nie słucha, tego nikt nie czyta, a w czasie reklam wszyscy przełączają na inną stację? Strzelam, że wiele – bo ja słyszałam to milion razy, więc Wy na pewno też. Dziś funduję Wam krótki kurs, postarajcie się zrozumieć jak to wszystko działa i dlaczego takie myślenie jest bez sensu. Czas na kilka pytań pomocniczych.

Gdyby nikt nie czytał Kominka, to najprawdopodobniej nie miałby prawie sześćdziesięciu tysięcy fanów na Fejsie, nie?
Gdyby nikt nie słuchał Biebera, to najprawdopodobniej nie żyłby w trasie, nie?
Gdyby nikt nie lubił 50 twarzy Greya, to książka najprawdopodobniej nie stałaby w dziale bestsellerów, nie?
Gdyby nikt nie oglądał reklam w telewizji, to najprawdopodobniej nie byłyby one emitowane, nie?

śpiewające prezerwatywy? OK.

Wiecie, to nie jest trudne, czasem trzeba tylko pomyśleć. Wydedukować dlaczego wciąż ludzie rozdają ulotki, elektroniczne czytniki się sprzedają, a firma produkująca śpiewające prezerwatywy zarabia. Może Wy ich nie używacie, ale gdzieś na świecie najwyraźniej są tacy, którzy za nie płacą. I, jakby to powiedzieć, musicie z tym handlować.

Ja też mam świadomość tego, że macie prawo mieć inne zdanie na różne tematy. Jasne, Wasze będzie gorsze, niezrozumiałe i debilne, mimo to – rozumiem, że możecie być głupsi. Nie każdy rodzi się tak idealny, ale nauczcie się przynajmniej nie wypowiadać za ogół.


PS Tekst o jednoosobowych grupach reprezentatywnych możecie przeczytać też u Pawła, zajrzyjcie koniecznie. ;)

  • Kamil

    Czy ja identycznego tematu nie czytałem już u Pawła Opydo?

    • Emmm, nie wiem, ja takiego nie widziałam.

    • Ooo! Okej, fakt, pisał o tym! ;) Zaraz wrzucę gdzieś do tekstu linka.

  • Żeby to były miliony razy, ale to już idzie w setki milionów, jak słyszę takie bzdury. A już w ogóle uwielbiam w drugą stronę: Nie lubisz Star Wars? WSZYSCY lubią Star Wars! Jak to nie lubisz Władcy Pierścieni? Przecież WSZYSCY lubią! A ja nie lubię i mam w nosie wszystkich, bo ja to ja, a nie wszyscy :D

  • dzieciak

    Zacytuję:
    „dlatego nie ma co obawiać się reakcji większości, bo większość zawsze tworzą nijacy.”

  • jak można nie czytać kominka? to silniejsze odemnie :)

Przeczytaj poprzedni wpis:
aniolek
Grzeczny czyli jaki?

W parentingu słowo grzeczny jest używane nieustannie i bezmyślnie. Często wplatamy je nawet nie zdając sobie sprawy z tego, jak głupie...

Zamknij