LUDZIE

Nie myśl o różowym słoniu

SLON!


I o czym teraz myślisz?

Jeżeli boli Cię ząb, a Ty zajmiesz się siedzeniem i zamartwianiem się tym tematem, to on naprawdę tak łatwo nie przestanie.

odwracanie uwagi

Długo pozostawałam sceptyczna wobec takiego sposobu radzenia sobie z problemami jakim jest odwracanie uwagi. Kojarzyło mi się to z unikaniem i ucieczką przed konfrontacją z czymś trudnym – czyli, krótko mówiąc, trochę frajerstwo. Przecież zmienianie tematu nie jest żadnym rozwiązaniem.

Jednak gdy uświadomiłam sobie, jak działa ludzki umysł w niektórych sytuacjach, spojrzałam na to inaczej. Oczywiście, że warto pobyć z różnymi emocjami, również tymi, które nie są łatwe – bo lęk, smutek czy złość są nam potrzebne tak samo jak radość czy szczęście.

Ale często tworzy się w naszych głowach taka pętla myśli, że nie ma żadnego sensu tego analizować, dociekać i próbować rozłożyć na czynniki pierwsze, bo nie ma szans, żebyśmy racjonalnie spojrzeli na swoje problemy – jesteśmy zafiksowani. Wtedy możemy albo w tej pętli pozostać i męczyć się bez przerwy, albo jakoś postarać się z niej wyjść, zajmując się czymś innym.

I to jest całkiem proste – każdy może się zorientować, że przekierowanie myśli na coś innego jest pomocne. Tylko nie każdy potrafi to zrobić.

„nie myśl o tym”

Dlatego gdy człowiek czuje się samotny i jego myśli zajmuje smutek przemijania albo bezsens istnienia, niech ktoś da mu zestaw kolorowanek, zadania z całek albo sweter do zaszycia, ale na boga, co to za idiotyczny pomysł, by mówić „nie myśl o tym”?!

Powiedzenie komuś w trudnej sytuacji „nie myśl o tym” jest absurdalne. To tak, jakby wbić komuś nóż w udo i zdziwić się „Boli? Oj, to spróbuj o tym nie myśleć”.

Tak się nie da. To tak nie działa. Odwracanie myśli to wbrew pozorom ciężka sztuka, która wymaga przekierowywania ich na konkretne działania. I jeśli chcecie komuś w tym pomóc, wymyślcie, co może ich zająć i na chwilę zatrzymać tę pętlę, a nie – cholera jasna – pokazujcie totalne niezrozumienie i ignorancję, rzucając głupie teksty.

Wiecie już o co chodzi z epidemią odstresowujących kolorowanek i książeczek „połącz kropki” dla dorosłych? No właśnie. A teraz o tym nie myślcie.

  • psychiczna.pl

    dlatego moim ulubionym narzędziem jest „dziękuje, wyparłam” :) Kiedy natłok myśli, ciężkich emocji nas zbytnio obciąża mamy tendencje do wypierania tego co się teraz dzieje i zajmujemy się na siłę czymś innym. Nie ma moim zdaniem w tym nic złego, ale musimy pamiętać żeby potem wrócić do tych odczuć i się z nimi zmierzyć :)

  • Myślę, że każdy intuicyjnie wyczuwa, kiedy można wyprzeć złe myśli, a kiedy nie można. Szkoda tylko, że ten trend na pozytywne myślenie sprawia, że coraz częściej w trudnych sytuacjach, kiedy powinniśmy szukać wsparcia i pomocy, myślimy ,Nie no, muszę myśleć pozytywnie, nie narzekam!” – a to prowadzi tylko do piętrzenia się napięcia i problemów.

    Czyli jak zawsze – zdrowy rozsądek przede wszystkim.

  • Bronisław Kandora

    Tak czytam i myślę, że w przypadku odwracania uwagi to faceci mają łatwiej, mamy taką naturalną zdolność do myślenia o niczym. To pomaga kiedy masz już dosyć myślenia jak bardzo mi się nie chce… Nawet nie chce mi się chcieć… Za to pomaga zajecie się czymś ekstremalnie absorbującym… Jak trzeba umyć piec to ma się k@&€*@ błyszczeć!!! Tylko jak już się błyszczy to nawet nie chce się myśleć ile to wysiłku poszło na marne po pierwszym gotowaniu…
    Wiecie co? Z depresją to faceci mają chyba trudniej… Ale to na inny komentarz…

Przeczytaj poprzedni wpis:
stara książka
Książkowy kac

Kiedy nie jesteś w stanie rozpocząć nowej książki, bo jeszcze nie opuściłeś świata poprzedniej.

Zamknij