LUDZIE

Serio kurwa, o koszulę?!

rosetta3


Pierwsza w historii sonda wylądowała na komecie. Osiągnięcie, sukces… gratulowalibyśmy, ale masz złą jebaną koszulę, więc Cię zniszczymy!

Szybkie wyjaśnienie: podczas finiszu misji Rosetta brytyjski doktor Matt Taylor, jeden z naukowców odpowiedzialnych za to wydarzenie, miał na sobie… koszulę. Taką kolorową. I dokładnie za to został zlinczowany. Ja jebię, ja pierdolę.

CO KURWA?

Koleś jest mądry. Jest zajebiście kurewsko mądry. Serio. Dzięki niemu sonda pokonała 500 milionów pierdolonych kilometrów. Dzięki niemu możemy teraz rozmawiać o jednym z największych osiągnięć współczesnej nauki. Dzięki niemu spuszczają się teraz astronomowie i fizycy z całego świata. A co robi Internet? No zgadnijcie.

Tak jest, niszczy gościa. Stara się rozdeptać go jak karalucha, strzelić mu nożem dokładnie pomiędzy nogi i śmiać się czekając aż zacznie żałośnie płakać.

Ale o co chodzi?

Okej, Matt wyróżnia się z tłumu naukowców. Ma tatuaże (nawet taki z Rosettą, bo jara się misją jak pies patykiem) i nie chodzi w fartuchu. Przyłapany został w hawajskiej koszuli, prezencie urodzinowym zrobionym specjalnie dla niego przez przyjaciółkę. I osądzony o, ja pierdolę, seksizm.

Comet Landing

Z jakiej racji?

No ja jebię, z żadnej. Jeśli jest gdzieś granica absurdu, to sprawa z koszulą jest o te 500 milionów pierdolonych kilometrów dalej.

Stało się to wszystko za sprawą pewnej dziennikareczki, która na Twitterze napisała, że Taylor jest seksistą. Bo tak. Oczywiście przyklasnął jej tłum ograniczonych umysłowo debili. Bo tak.

rosetta2

Po pierwsze: na jakiej podstawie faceta w takiej koszuli można mianować seksistą? Niech mi to ktoś kurwa wytłumaczy. Ja wiem, że ubiór wiele o nas świadczy, że jest częścią naszego wizerunku, ale wystosowywać tak poważne oskarżenia tylko dlatego, że ma print w kobiety (o nie!)? No ni chuja, nie zrozumiem.

Po drugie: mamy 2014 rok. Czy naprawdę nadal ktoś, kto ubiera się i wygląda trochę inaczej niż przeciętny człowiek budzi jebaną lawinę hejtu? Serio, naukowiec bez fartucha to nie naukowiec? Serio, masz dziary to nie możesz robić w Europejskiej Agencji Kosmicznej?

co dalej?

Nasz zajebisty, kurewsko mądry i ciekawy doktor Matt jest człowiekiem. Tak, wiem, poczyniłam właśnie odkrycie którego nie powstydziłby się sam Paulo Coelho, ale chcę Wam powiedzieć, że człowiek może być silny i zdystansowany, ale jest pewna ilość hejtu, po której dopadają wyrzuty sumienia.

No a na niego wylało się tego jakieś piętnaście razy więcej, niż przeciętnie można znieść. Publiczne oskarżenia, opluwanie go i nazywanie „tym od seksistowskiej koszuli” zamiast „tym od lądowania na komecie”. Taylor nie wytrzymał presji i na wizji przyznał się do popełnienia wielkiego błędu, jakim było założenie tej pierdolonej koszuli od przyjaciółki. Płacząc.

odniósł sukces? czas go udupić

Nie należało mu się. Naprawdę, temu facetowi się to nie należało. Przez dziesięć lat robił wszystko co w jego mocy, żeby inni naukowcy mieli co badać. Zostawiał w domu na długie miesiące żonę i dwójkę dzieci, bo ważniejsza była misja. Udało się, jest, osiągnięcie, sukces! No ale kurwa nie.

Coś Ci w życiu wychodzi? My, internauci, znajdziemy sposób żeby Cię zgnoić, udupić. Jak nie masz kochanki to może utopione kotki w piwnicy? Lubrykant w budzie psa? Też nie? Spoko, coś znajdziemy. Ooo, koszula! Zajebiście. Pożałujesz tego outfitu, Ty mały skurwielu!

 

Kurwa pierdolona mać, ludzie, ogarnijcie się, bo przykro się patrzy, jak ubijacie i gnoicie niewinnego człowieka tylko dlatego, że zrobił coś zajebistego.

  • Cholera. Mój facet ma białą koszulę w malutkie żółte babanki. Serio. Czy to czyni go mniej męskim? Jak dla mnie koszula jest przezajebista i mam nadzieję, że będzie ją ubierał w lecie, bo mi humor poprawia.

    • Fetyszysta.

    • W lecie luz. Ale jakby chciał wysyłać sondę na Jowisza, to niech założy garnitur, kamizelkę i muchę… nie! krawat?! Jak żyć?!

      • Tylko tu kwestia nie dotyczy tego czy ubiór był odpowiedni na daną okazję, ale tego, że pan, ubierając koszulę w wyzywające babeczki stał się seksistą.

  • O, no tu mnie zmiotło. Ludzie nie przestaną mnie zadziwiać. Nidy.

  • Łukasz Szejna

    Coś mi się wydaje, że ta dziennikarka pochodzi z kosmosu.

    • Tego nie wiem, ale na pewno jest kosmicznie głupia.

  • O widzisz, o tym zarzucie nie słyszałam. Trochę to pojebane i mocno przesadzone ze strony tej babki. W tym czasie mogłaby się zająć komentowaniem sprawy, która faktycznie ma jakieś znaczenie. Choćby pogratulować mu naprawdę dużego osiągnięcia. Jak widać między feminizmem, a „feminizmem” jest duża różnica. :)

  • Olo

    Celowo tyle przeklenstw? :)

    Ludzie sa na tyle glupi, ze nie ogarniaja wagi tego wydarzenia. A koszula to typowo medialna papka, ktora kazdy (przynajmniej w teorii) przelknie.

    • Ty z tym czy celowo tak serio?

      • Olo

        Rozumiem wzburzenie, bo też mnie ludzka płycizna mentalna irytuje, ale co drugiego mogłoby nie być. Zastanawiałem się, czy to taka konwencja, czy tak silne emocje. Ale ważne, że w sedno ;)

    • Bartek

      Jak widać chyba nie byli w stanie przełknąć, bo więcej słyszałem o tej koszuli, a nie o tym, że zrobił coś zajebistego. I smutne jest to, że nawet jak wszystko ucichnie, on już zawsze będzie gościem od koszuli

      • Dokładnie. Dla wielu niestety Matt jest kolesiem od seksistowskiej koszuli zamiast naukowcem, który ogarnął Rosettę.

  • Piotr

    #japierdole ilość bluzgów osiągnąła apogeum. Przestałem czytać tych „kurw” już po trzecim akapicie.

    • Doceniam Twój trud zjechania na dół strony i wpisania komentarza. Żeby mnie poinformować, że nie czytasz.
      Aż się wzruszyłam.

      • Piotr

        Np :)

  • Ruda

    Ukłon dla Ciebie. Lepiej bym tego nie ujęła.

  • Dominika Łach

    I don’t wanna live on this planet anymore. A na pewno nie z ludźmi, którym ważne odkrycie przesłania jakaś koszula. nie ogarniam.

  • Bo plebs może ogarnąć tylko wiadomości na pewnym poziomie. Nie wymagaj, aby lądowanie na komecie czy inne takie do niego przemawiały. Tego nie można uszeregować, więc z automatu koszula ląduje na czele listy.
    A przy okazji jest nowy test – pokazujesz znajomym fotkę naukowca i pytasz „kto to jest?”: jak odpowiedzą, że gość od komety, bawią się dalej. Jak odpowiedzą, że od koszuli – no to ułatwione zadanie :)

  • racoon

    Nic mi nie wiadomo o żadnej aferze z koszulą, ale jeśli gość potrafi wysłać kometę w kosmos, a faktycznie płakał bo się śmieją z niego dzieci w internecie, to nie jest mądrym człowiekiem, tylko zwykłym idiotą.

  • Powiem tak (i jako, że łaciny praskiej używasz tu dość gęsto – co w tym przypadku jest całkowicie usprawiedliwione – to i ja sobie pozwolę, dobrze?): jak ktoś się pizdą urodził to kanarkiem nie zdechnie. Bo tylko tak można nazwać koszulowych hejterów. Pizdy. Wredne, smętne, tępe, bezmyślne, walące stęchłym prąciem pizdy. Sami gówno osiągnęli, ich poziom intelektualny można porównać do wyciepanego przeze mnie przed chwilą kubka po jogurcie (przy czym kubek spełnia pożyteczną funkcję, a wzmiankowane pizdy nie za bardzo), dlatego czują potrzebę dowartościowania się poprzez dopierdolenie komuś pizdylion razy lepszemu od nich samych. Siedzą aż po swe puste łby w kale smutnej codzienności, więc jeśli tylko jest fizycznie możliwe wymyślenie czegokolwiek, przez co można się dojebać do kogoś, kto miał czelność dzięki swemu intelektowi i ciężkiej pracy cokolwiek osiągnąć, zrobią to, tocząc cuchnącą pianę z powykrzywianych pysków.

    Sram na nich wszystkich, a przed drem Taylorem i jego intelektem składam głęboki pokłon. Bo to mu się należy, a nie hejt za byleco.

Przeczytaj poprzedni wpis:
matematyka1
Jak ogarniać matmę? – poradnik

Dziś coś dla tych, którzy nie radzą sobie z matematyką. Ponoć jest Was sporo. Luzik, dziś będę dobra i Wam...

Zamknij