NA SZYBKO

Miłość, zdrada i ból czyli moja historia z…

serce smutno


pewnymi Free Runami. Jak mogły? Dlaczego to zrobiły? Dziś dowiecie się o tym, jak to pewne buty o imieniu Nike mogą zepsuć dzień. Albo życie.

Uwielbiałam je. Ba, kochałam miłością szczerą i cudowną. Byliśmy razem przez długi czas. Rzadko się rozstawaliśmy, radośnie zerkaliśmy na siebie co ranek. Chodziliśmy razem na niekończące się spacery, one zawsze troszczyły się o mnie.
Uprawialiśmy razem sport – biegaliśmy, jeździliśmy na rowerach, ale nie tylko – zdarzało nam się nawet pozować do zdjęć. Wspieraliśmy się we wspólnych pasjach i lubiliśmy. Zbieraliśmy komplementy, słyszeliśmy, że dobrze razem wyglądamy. Byliśmy razem za granicą, oglądaliśmy cudowne widoki, spędzaliśmy czasem nawet razem noce na mieście.

Zobaczcie, my po tygodniu na Krecie:DSC_0490

Chodziliśmy nawet do ich znajomych:

2014-04-20 12.15.04

 

Nie zawiedliśmy się na sobie. Dobrze nam było. No idealnie.

Przynajmniej tak mi się wydawało. 

No ale potem coś zaczęło się psuć. Nie były już takie jak wcześniej. Czułam to, nie było mi wygodnie w tym związku. Przestały mi wystarczać. Sprawiały ból, coraz większy. Nie chciałam odchodzić, ale one też chyba miały brudne myśli, tak wyglądały. Dlatego nic dziwnego, że zaczęłam je zdradzać. I wtedy się zaczęło.

Ich stan nagle przestał się pogarszać kiedy nie byliśmy tak blisko siebie. Ale był cały czas taki sam, apatyczny. Bałam się, że to depresja. Nie poruszały się, mieliśmy ciche dni. Jak widziały mnie z innymi to na złość splątywały sznurowadła i opuszczały skuwki.

Nigdy bardziej nie żałowałam utraconej miłości. Przecież one były wyjątkowe, wierne i cudowne. Przecież było nam tak wygodnie razem. Zaproponowałam, żebyśmy znów spróbowali. Usłyszałam tylko zimne „okej”, ale nie poddawałam się. I wtedy co?

Zemsta!

Poszliśmy na spacer, potem kawałek pobiegaliśmy – zawsze to lubiliśmy, myślałam, że sprawię im radość, że będzie lepiej. Zadały mi niesamowity ból. Przestało być kolorowo, były chamskie i mnie raniły. Wróciliśmy do domu i powiedziałam, że nie chcę tych kłótni. Że pragnę by znów było jak dawniej. Że zrobię wszystko, żeby wróciły nasze dobre czasy.
Pozostały niewzruszone, ale ja jestem silna. Pomyślałam, że zrobię coś miłego. Postanowiłam o nie zadbać. Spędziliśmy razem miły czas w łazience, umyłam je, wypielęgnowałam. Wyglądały znów pięknie. Miałam nadzieję, że chociaż to poprawi im humor.

Ale nic z tego.

Ich nienawiść nie znała granic.

Przegięły.

Całe życie zamieniły mi w piekło. Bałam się wychodzić z domu, nie odbierałam telefonów. Byłam obolała po naszym ostatnim spotkaniu, czułam się poniżona, nie mogłam chodzić. Nie opowiadałam o tym przez długi czas, nadal ciężko mi poruszać ten temat, ale już zaczynam się otwierać na ludzi. Powoli wracam do siebie.
A one? Leżą, spoglądają na mnie spode skuwki i śmieje im się wkładka pod językiem. Jednak niedługo. Dziś się ich pozbywam. Nie będzie Najek pluł mi w twarz.

 

Zaczynam nowe życie. I wiecie co?
Nie dajcie się nigdy ograniczać jednym butom, które Wam przyćmią cały boszy świat. Tym bardziej, kiedy sprawiają Wam ból.

Czasem trzeba odchodzić od tego, co się kocha by znaleźć coś lepszego.

  • Hahahaha! Dobry tekst!
    Ja właśnie przymierzam się do kupienia jakiś Najaczy, bo polubiłam bieganie i teraz już zwykłe buty trekkingowe mi nie wystarczają :)

    Pozdrawiam,
    http://www.im-bookworm.pl

    • Najacze są fajne, ale widzisz, strzelają fochy :<
      A do biegania buty koniecznie, różnica między jakimiś noname a biegowymi jest wielka. Free Runy polecam ;)

  • Kasia Dropińska

    Ja biegałam i chodzę w nike experience 2 i rozmiar jest mój, ale mimo tego mnie czasem bolą małe palce u stóp, kiedyś podczas biegania powodowały ból naruszonej niegdyś kostki- w staaaarych reebokach, do których czasem wracam do dziś, nie zdarzyło mi się to nigdy.

    • Też prawda, że podczas biegu stopy puchną i buty do biegania powinny być pół/cały rozmiar za duże.
      Ale wiesz, Najki to strasznie obrażalski gatunek. Piękny, chyba najładniejszy, ale bardzo fochliwy :<

Przeczytaj poprzedni wpis:
uczo sie
Certyfikaty – czy i jakie zdawać?

Jest wrzesień, a w listopadzie i grudniu odbywają się międzynarodowe certyfikaty z języków. Jak co roku, setki tysięcy ludzi staje...

Zamknij