LIFESTYLE

Co mi dała wyprowadzka?

4


Mama Es wpadła do Warszawy, więc poniedziałek spędzamy przy owocowym drinku.

I wiecie, myślę, że wyprowadzka z domu rodzinnego daje człowiekowi więcej niż mógłby się spodziewać. Od trzech lat mieszkam te pięćset kilometrów od nich – i z całą świadomością wad takiego rozwiązania, jestem bardzo zadowolona, że dałam się namówić przyjaciółkom i wyjechałam z Trójmiasta. Kocham morze i fakt, że dorastałam w tak cudownym, pięknym miejscu, ale nie o to chodzi.

To, jak zmieniło się moje życie i pojmowanie świata odkąd „wyfrunęłam z gniazda“, wciąż mnie zadziwia. Każdemu, kto ma możliwość, polecałabym spróbować takiego życia jeszcze zanim zmusi go do tego codzienność. Tylko z głową, nie wszystko na raz i za wszelką cenę. Umiar i zdrowy rozsądek jest ważny nawet przy usamodzielnianiu i braniu na siebie pierwszych „dorosłych spraw“. Wiem, co mówię!

Przeczytaj poprzedni wpis:
1
O pustce

O pustce chcę napisać. Bo z tą panią mam naprawdę dziwną i pokręconą relację. 

Zamknij