LUDZIE

Lubię pieniądze

pieniadze


W Polsce krzywo patrzy się na kogoś, kto mówi, że lubi pieniądze i chce mieć ich tyle, żeby nie mieściły się na koncie. A ja to rozumiem, bo mam tak samo. I nie ma w tym nic dziwnego ani złego.

Lubię móc wstać rano i powiedzieć „chcę zjeść kolację w Paryżu” i za kilka godzin być w samolocie do francuskiej stolicy. Lubię mieć możliwość pójścia do centrum handlowego i kupienia tego wszystkiego, na co mam ochotę. Każdy to lubi.

i co w tym złego?

Nic. To normalne, że ludzie nie lubią mieć ograniczeń. Że chcą nie musieć się martwić, stresować, być jak najbardziej wolni – też w sprawie wydawania pieniędzy. Tu nie ma nic odstającego od normy czy chorego. Czy ktokolwiek z Was chciałby być biedny? Nie.

Nogi, ręce, hajs

Powiecie mi, że nie każdy ma pieniądze, nie każdy ma tak samo łatwo, nie każdy może je zdobyć w ten sam sposób, nie ma sprawiedliwości na świecie i dlatego posiadanie dużej ilości hajsu to nie jest coś, czym powinniśmy się chwalić, o czym powinno się mówić.

Ale ej, nie każdy też ma dwie nogi i dwie ręce, nie każdy ma mamę i tatę w domu. A że mam taki luksus, że ogólnie jestem zdrowa i mam pełną rodzinę to już mogę powiedzieć i nie zostać zlinczowana, prawda?

to nie fair!

Życie nigdy nie było sprawiedliwe i nigdy nie będzie, więc bycie wkurwionym na cały świat o to, że ktoś ma lepiej to nic innego jak głupi, pospolity ból dupy. Jeśli istnieje ktoś, kto ma więcej pieniędzy niż ja (choć to niepotwierdzona informacja) to fajnie, cieszę się, niech dobrze mu się wiedzie. Nie wiem jak durna musiałabym być, żeby mieć z tym problem.
Zresztą, już pisałam o pieniądzach i tam znalazłam w komentarzach trochę takich durniów, którzy mieli problem z tym, ile mam i wydaję pieniędzy, o tu – Ile kosztuje życie w Warszawie?.

Ale od pieniędzy odbija

Od pieniędzy odbija tylko głupim ludziom. Dlaczego? Bo tylko głupi ludzie wiedząc, że mają pełno kasy, zapominają o wszystkim innym. No a tacy nie są w ogóle warci uwagi – czy bogaci, czy biedni. Nauczcie się tego. Fajni ludzie po przypływie hajsu będą mieli tylko życie w lepszych warunkach. A to chyba dobrze, nie?

Każdy z nas chce być bogaty

Nie każdy będzie. Nie dla każdego to najważniejszy cel w życiu, nie dla każdego to szczególnie istotne, ale wszyscy wolimy mieć pieniądze niż ich nie mieć. I nie rozumiem robienia z tego tabu, bo nie ma w tym nic a nic złego. Dlatego mówię szczerze i bezpośrednio:

Lubię pieniądze. 

Wy też, prawda?

  • Lubię hajs. Lubie zarabiać. Lubię mieć go z pracy, która sprawia mi frajdę.
    jak ktoś ma z tym problem, to cóz..
    upsss.
    Ja wracam do zarabiania a ten ktoś.. no cóż.. wciąż ma swój problemik.

    • O nie, i jeszcze lubisz swoją pracę! Jak tak możesz? $.$

      • Noo, jestem solą w oku.
        Przepraszam, królem polskim w portfel.

  • pepparrot

    A ja lubię kanapki z hajsem.

  • Ba, każdy lubi. Lepiej mieć niż nie mieć, ja też bym bardzo chętnie. Nie lubię jeno kasztanów, które patrzą na innych przez pryzmat stanu konta właśnie. „Masz mniej = jesteś gorszy”. A takich niestety wcale nie brakuje. Ale jeśli ktoś uczciwie zarobi furę kasy – niech mu na zdrowie będzie. Też bym chciał mieć pomysł i skilla umożliwiającego taki zarobek.

    • Meh, głupi ludzie. Szerokim łukiem.

      +fajnie, że napisałeś „pomysł i skilla”, a nie „możliwość”. Szanuję to.

  • Konrad Norowski

    Ale tylko czterej królowie w kieszeni? Biednie coś. Nawet na bułki nie starczy.

  • Pieniądze są gdzieś pod koniec pierwszej dwudziestki rzeczy, które lubię.

  • Wiesz co, chyba mnie zlinczujesz, ale ja nie lubię pieniędzy. Nie jarają mnie cyferki na koncie. Lubię to, co mogę z nimi zrobić.

    • Dopóki leżysz w diamentach, linczu nie będzie.

    • Mogłabyś kupić tyle lisków. *rozmarzyłam-się*

  • esbjorn

    Hmm… to bardzo ciekawe, czy lubię mieć dużo pieniędzy. Muszę to kiedyś sprawdzić.

  • Kiedyś powiedziałam, że docelowo chciałabym zarabiać minimum 8000 zł miesięcznie na rękę. Musiałabyś widzieć to politowanie w oczach moich rozmówców…

    • Nie dziwię się. Co chcesz za te 8000 kupić? Chyba vip room w przytułku :P Zmień walutę, to może ta kwota jakoś się obroni.

      • No, 8k funtów już jako tako brzmi.

        • Ej, dziewczyny! Przecież napisałam MINIMUM!

          • Całkiem przyzwoita tygodniówka. Oczywiście warto wtedy pomyśleć o jakimś dodatkowym źródle dochodów, bo nie ma sensu żyć na granicy ubóstwa.

    • 8k? Edyta, szanuj się.

    • Na trzecim roku na jakichś zajęciach mieliśmy się przedstawić, opowiedzieć coś o sobie, dlaczego wybraliśmy ten kierunek studiów i kim chcemy się zajmować w przyszłości. To powiedziałam, co zresztą często powtarzałam, że chcę być bogatym biotechnologiem. Prowadząca zajęcia zaczęła się tak śmiać, że przez dłuższą chwilę nie mogła się uspokoić. Zresztą cały czas ludzie jak słyszeli o moich planach to uśmiechali się z politowaniem albo pukali w czoło. Co prawda jeszcze nie jestem bogatym biotechnologiem, ale pracuję nad tym :)

  • opioida

    Gratulacyje ;)

  • Magda

    Prawda :)

  • Jeszcze jedna anegdota. Kupiliśmy z facetem kilka książek o wynajmowaniu mieszkań. W jednej z nich właściciel bardzo duuuużej firmy zajmującej się handlem nieruchomości prowadził szkolenie. Kazał kursantom napisać ile chcieliby zarabiać miesięcznie na wynajmie mieszkań. Większość z nich pisała 1500-2000 zł. Jedna kobieta napisała chyba 30 000zł (już dokładnie nie pamiętam czy to było 30 000 czy 50 000, ale łapiecie sens).Wszyscy spojrzeli na nią, jak na idiotkę. Wszyscy, poza facetem prowadzącym kurs. Wysłał ją na dodatkowe szkolenia. Podobno kobieta dziś całkiem nieźle sobie radzi.

    • O to to, bardzo dobrze podsumowuje to, o czym mówię. :)
      „Jak mierzysz w gwiazdy, to możesz trafić w gówno ale jak mierzysz w gówno, to zawsze trafisz w gówno.” — Wiktor Zborowski.

  • Bogatym bym nie chciał być, ale chciałbym posiadać tyle pieniędzy, aby starczało bez liczenia każdej złotówki do pierwszego, to owszem.

  • kasia garnek

    Uwazam, ze przede wszystkim wlasnie potrzebujemy spokojnej glowy by zyc swobodnie na takim poziomie jakim chcemy. A osobiscie pieniadze sa mi przede wszystkim potrzebne do samorealizacji i spelniania marzen. :)

  • Hania N

    Cześć Hania, jestem Hania i uważam, że pieniądze są spoko ;)

    • Cześć Hania! :)
      To dobrze, że piszesz, że tak uważasz. Nie ma co się oszukiwać. :>

  • Lubię, nie tylko dlatego, żeby lubić, ale przede wszystkim dlatego, że dają więcej możliwości. :)

  • Ja nie lubię pieniędzy. Serio. Zwłaszcza kiedy próbuję złapać w portfelu te jebane małe grosiki, a one uporczywie zakopują się pod te grubsze. Albo jak pani wydaje mi potargane 10 zł sklejone taśmą. Albo jak sobie przypomnę, że w kieszeni spodni… (o kurwa, one się piorą!) ;)

    Aha. Lubię wydawać pieniądze. Bardzo (ale płacąc kartą).

  • Lubię, bardzo lubię. Wydawać też :) Ten kto mówi, że kasa nie jest ważna i nie daje szczęścia (no dobra, nie całkowite) oszukuje sam siebie.

  • Hajs jest bardzo spoko. Rozmarzyłam się.

  • Natalia

    I to jak <3

  • Byłem kiedyś na n-tej rozmowie o pracę, podczas której standardowa część odnośnie oczekiwanych zarobków potoczyła się trochę inaczej niż zwykle:
    – Proszę mi powiedzieć, jakie są pańskie oczekiwania finansowe?
    – *tu-wstaw-kwotę-już-nie-pamiętam-ile-powiedziałem-pewnie-okolo-5k*
    – Dość dużo, nie uważa Pan?
    – No cóż, lubię pieniądze. A Pan nie?
    – Lubię, ale niespecjalnie lubię je wydawać.

    No to sory, nie dogadaliśmy się.

  • uuuu

    W Polsce krzywo się patrzy na ludzi, którzy zdobyli pieniądze w niejasnych okolicznościach albo „po trupach” czy na krzywdzie innych. Uczciwie zarabiający cieszą się szacunkiem.

  • „Pieniądze szczęścia nie dają” – Pałolo Koalio
    „Gówno prawda” – Bartosz Cicharski

    Jakoś tak się u nas utarło, że pieniądz to zło, szatan, szczęścia nie daje i pewnie do tego jest kradziony. Z takim podejściem trudno o racjonalne podejście do pieniędzy i na przykład pochwałę bogacenia się. A stąd już tylko mały kroczek do bólu dupy o to, że ktoś ma hajs – no i właśnie takie tam hasełka jak to powyżej… Kasa jest spoko. Tylko – tak jak napisałaś – jak każda fajna rzecz jest raczej dla ludzi mądrych.

    Ale tych głupich kasa niespecjalnie się trzyma.

    • Chcę sobie ten komentarz wydrukować i machnąć w ramkę :D

      • Śmiało, nie krępuj się. Jak chcesz, mogę Ci wysłać jeszcze moje zdjęcie. I dam autograf przy okazji.
        Oczywiście za odpowiednią zapłatą.

        • Zdjęcie pobiorę sobie z fejsa, a autograf tylko na cyckach. Zapłata w sztabkach złota.

          • Zdjęcie z fejsa… no trudno, niech stracę. Szykuj złoto. Pięć sztabek styknie.

            Co do autografu – z cycków zawsze się marker ześlizguje, więc będziemy musieli kombinować. Jeśli będziesz na SeeBloggers, to popróbujemy.

          • „z cycków zawsze się marker ześlizguje” ho ho, że niby już takie doświadczenie w podpisywaniu się na cyckach?
            SeeBloggers? Seeesja, paaanie.

          • Sesja? No masz, kolejna…

            Ostatnią sesję miałem jakieś 8 lat temu. Więc siłą rzeczy, ze względu na wiek, trochę doświadczenia w tym i owym mam. Wiem, że się ześlizguje – i wiem, jak sobie z tym poradzić, nie kłopocz się tym. Tylko przynieś markera.

            To zabrzmiało protekcjonalnie i jest mi z tego powodu bardzo wszystko jedno.

          • Gdyby to jeszcze nie było na końcu świata, to moooże… :D
            Markera zawsze mam przy sobie. Takie zboczenie (bynajmniej nie dlatego, że jestem wandalem, bo nie jestem).

          • Wow, bynajmniej, które nie udaje przynajmniej. Wiara w ludzkość +1.

            +Gdynia nie jest końcem świata. Trójmiasto jest super i proszę się powstrzymać z innymi spekulacjami, bo ban.

          • Specjalnie to napisałam, bo wiedziałam, że odpowiesz i teraz mogę Ci powiedzieć – kocham Gdańsk za koncert Bon Jovi 19 czerwca 2013. Dziękuję. Amen.

            Poza tym rozważam przeniesienie się do Trójmiasta na studia. Ponoć spoko.

          • Studia w 3ct są spoko. Polecam – Bartosz Cicharski.

            Kochasz Gdańsk za koncert Bon Jovi? Ech, Haniu, może jednak ten ban…?

          • Ej no. Nie miałam sposobności więcej Gdańska doświadczyć :( Ostatnio (nie licząc tylko PGE Areny) byłam tam z 10 lat temu, albo lepiej.
            Ale przynajmniej wiem już, jak wykorzystam czas przed sesją poprawkową!

          • Marker i zboczenie… OK, nie wnikam. Ale to ja chyba z własnym przyjdę. Mam taki zabrany Wardędze na Likes Festival (choć nie wiem, czy pisze), to może być tak podwójnie specjalnie.

          • Nigdy nie wiesz, kiedy spotkasz kogoś fajnego i będziesz mógł wziąć od niego autograf. Zostało mi po częstym odwiedzaniu Spały, zanim się wyprowadziłam do Krakowa.
            Wardęga? No nie wiem…

          • Nie marudź, innego nie mam. A autograf będziesz mieć mój, więc to najważniejsze.

          • Jak się nie ma tego, co się lubi… No dobra. Przekonałeś mnie.

          • Myślałam, że wyjedziesz z żartem, że hehe, fotograficzna chyba.
            Ale nie.
            Wiesz Ty co.

          • Fotograficzna też może być. Nie pogardzę :>

          • Ja i żarty? No proszę Cię. Powaga, dorosłość, przychodnia rejonowa. No taki to już ze mnie psuj. Handluj z tym.

  • A

    Nie lubię pieniędzy. Nie chcę też ich mieć. Oczywiście w dzisiejszym świecie tak się nie da, więc wystarczy mi trochę tylko. Uważam, że są rzeczy ważniejsze od pieniędzy i nie da się ich kupić. Tego właśnie chcę. Pozdrawiam

  • No, no. Pieniądze tylko podkreślą, kim jesteś. Jak mendą, to z pieniędzmi będziesz jeszcze większą. Jak pomagasz innym, to z większymi funduszami pomożesz więcej. Tyle. :)

  • Jak nie lubić pieniędzy, skoro za nie kupuje się rożne fajne rzeczy? Tyle że dla mnie nie są celem samym w sobie. Chwilowo mam ich mniej i nie jest to dla mnie tragedia. Moje potrzeby zakupowe automatycznie dostosowały się do ilości pieniędzy, jaką dysponuję.
    Ale masz rację – przyznać się, że się lubi pieniądze, to wystawianie się na lincz.

  • OMG też lubię pieniądze! I lubię mieć fajne rzeczy. Kupować niekoniecznie, bo jeżeli dużo płacę to się stresuję, że to będzie zmarnowana kasa. Ale posiadanie rzeczy jest fajne i lubię celebrować ich używanie – lubię poranny makijaż fajnymi kosmetykami, lubię dobrą herbatę w super filiżance, lubię brać ze sobą czadową torebkę a w pracy pisać dobrym długopisem w ładnym zeszycie. Czasem tylko ludzie w internetach hejtują taką postawę jako straszny, zły i niedobry konsumpcjonzim. Może rzeczywiście lepiej i fajniej jest być minimalistą, ale ja jakoś nie mam ochoty i nie wiem czy się kiedyś przekonam.
    Przy okazji – Haniu, gratuluję serdecznie pojawienia się w rankingowym poście Tomka! Jak na tak młody blog to jest niesamowity sukces, podziwiam i trzymam kciuki za dalszy rozwój, bo jest super <3

    • Posiadanie fajnych rzeczy jest super, a fajne rzeczy kosztują, dlatego pieniądze są super, bo można je wydać i mieć fajne rzeczy i wtedy jest super. No.
      I dzięki! :)

  • dk-homestudio

    oczywiście, że tak! pieniądze są super, szkoda tylko, że (póki co) jest ich za mało :D

  • Pingback: Czego chcą kobiety? - hania.es()

  • Pingback: Kończysz, Kochanie? - hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
TY!
Court: zemsta

Dziś zapowiadała się spokojna, typowa niedziela - trochę nauki, dużo Internetów i generalnie nic specjalnego. No ale wyszłam do sklepu,...

Zamknij