KULTURA I MEDIA

A ja nie lubię, jak ktoś do mnie pisze na „ty”

na ty


Mało kto w Internecie ma z tym problem, bo z jakiej racji miałby, a ja zwyczajnie nie lubię. Zawsze było to dla mnie niewygodne i po prostu mi się to nie podoba.

Czy o szacunek chodzi?

No nie, bo jeśli pojęcie szacunku sprowadza się do zaimków to coś tu jest grubo nie tak. Wierzę, że mówiąc do mnie „ty” możecie mnie mega szanować, jak też zaczynając od „Szanowna Pani Hanno” (nie próbujcie, daję za to bany) potraficie wylać mi na twarz wiadro gówna i rzygowin.

językowa purystka!

No nie. Nie chodzi mi też o poprawność językową, bo żaden ze mnie grammar nazi. Wiecie, wybaczam ludziom w życiu wiele błędów – od głupoty, przez zdradę, aż do zaglądania mi w talerz.
Ale nie umiem przeżyć tych ortograficznych. No i spacji przed znakami interpunkcyjnymi, najgorzej . W pośpiechu na czacie też czasem piszę bez polskich znaków, z literówkami, a maile zdarzyło mi się zacząć od Witaj!, więc słaby ze mnie Hitlerowiec Polonista. Pudło.

Nie chcę dorabiać do tego grubszych teorii

Po prostu – nie lubię na „ty” i już. Nie jestem oszołomem, nie obrażam się na osoby, które tak do mnie piszą i nie usuwam za to ze znajomych, ale zwyczajnie mi się to nie podoba. Bez większych powodów i teorii.

to na pani?

Ach, no i nienawidzę też na „Pani”. Co za debilizm z takim tworzeniem sztucznych barier, udawanego szacunku i dziwnego dystansu. To jakaś totalna pomyłka. Poza tym, jak czytam „Pani Haniu” (nie daj Bosz „Hanno”, brr! Ban.) to czuję się staro i jakoś dziwnie poważnie – ale nie w ten sposób, że ktoś traktuje mnie serio, a w ten, że traktuje mnie jak sztywniaka.

czyli jak?!

To o co mi właściwie chodzi, to Shift w odpowiednim momencie. Bądźmy wszyscy na „Ty”. I już.

  • Hehe ten post pasowałby mi do serii „zemózgu” :P
    Też nie lubię, jak do mnie mówią per Pani. Ze studentami zawsze jestem na „Ty”, bo tak się czuję lepiej, to usprawnia komunikację i uważam, że jeżeli ktoś na uczelni potrzebuje form grzecznościowych do budowania autorytetu u studentów, to trochę słabo. Tym bardziej, że jestem od nich ledwo parę lat starsza.
    Zastanawiam się czasem, kiedy będzie tak, że moi równolatkowie będą do siebie zagadywać na „pan/pani”. Naturalne jest, że jak poznajesz jakichś ludzi w liceum czy na studiach to nawet się nie zastanawiasz jak do nich się zwracać, od razu można „Cześć Haniu, jestem Paulina”. Ale starsze pokolenie (jak np. moi rodzice) zachowuje większy dystans i ciekawi mnie, czy to kwestia wieku i nam się to za ileś lat (ale kiedy?) zmieni, czy też jako pokolenie jesteśmy bardziej bezpośredni i będziemy tacy też jako czterdziestolatkowie?

  • An

    W pewnym sensie pisanie zaimków osobowych w korespondencji, czyli np. w listach, mailach, komentarzach, czy nawet rozmowy na czacie, z małej litery jest błędem ortograficznym.

    • Ale jeszcze gorsze jest pisanie: Byłam z moim Misiem na kolacji i On zamówił dla Mnie parówki.

      • Tak, jak Bóg!
        Nie no, to już jest przegięcie, o tym nawet nie mówię. :O

  • Adam Niedbała

    Hania, serio. Nie jeżdżę pociągami, ale ten tekst już widziałem.

    • Hahah, wisiał wczoraj przez chwilę, ale napisałam tekst związany z Oscarami i ten musiał poczekać. Czyli: dobrze, że widziałeś. To znaczy, że często tu jesteś, za to lubię.

      • Adam Niedbała

        Jestem psychofanem, ten blog to moja strona startowa. Tomek ma Michno, Ty za jakiś czas możesz mieć mnie.

        • Oesu, mój własny psychofan! Męska wersja (damską już mam, ha)! Jestem wzruszona czy coś.

          • Adam Niedbała

            Nie ma problemu, fakturę wyślę na maila.

  • A ja nie lubię tego ‚shifta’ właśnie. Najbardziej nie lubię go w formie Pan/Pani. Dobrze, że nikt jeszcze nie zatwierdził wersji capslockowej. Szanowny PANIE! Fuck…
    Lubię język angielski niemal pod każdym względem i podoba mi się, że pisząc po angielsku możesz swobodnie do Pana napisać „you fucking idiot, mr. Smith” ;)
    Wcale się nie gniewam, jeśli ktoś mi pisze „twoje”, „ci”, „ty”… tak, wolę bez ‚shifta’

    P.S.
    „Wiecie, wybaczam ludziom w życiu wiele błędów – od głupoty, przez zdradę, aż do zaglądania mi w talerz.”
    Hehe, ciekawe czy tylko ja przeczytałem „do zaglądania mi przez ramię w pociągu”

    • Hahaha P.S. :D

      A zawsze powtarzam, Pan to jest w kościele. Głupie to strasznie, ble.

    • Tylko w tym kontekście „you” będzie tłumaczyło się jako „Panie”. To, że you oznacza również „ty” albo „wy” nie ma znaczenia. Liczy się zakończenie zdania wyrażeniem Mr. Smith.

  • Damian

    Mam temat na nowy wpis: A ja nie lubię, jak ktoś do mnie pisze na „cię”.

  • Zbanowałaś już Dżejsona, bo on z zasady nie wciska shifta? :)

    • „Nie jestem oszołomem, nie obrażam się na osoby, które tak do mnie piszą i nie usuwam za to ze znajomych.”.
      Ehm. Ja nie mam z tym takiego -problemu, po prostu tego nie lubię.

  • Bodziu, jak dobrze, że kiedy tu wpadłem pierwszy raz, to powiedziałem „dzień dobry” na przywitanie zamiast „cześć” ;)

  • Piszesz, że na Pani nie lubisz, a potem i tak dajesz przyzwolenie…?

    • Czego nie rozumiesz?

      • Tego, że najpierw masz problem ze zwrotem ty, a potem stwierdzasz, że mamy być wszyscy na ty… Chyba jeszcze się nie nauczyłaś, że wszyscy w Internecie są na ty. A jeśli chodzi o blogosferę to sam Tomczyk woli na ty, jak się do niego zwraca.

        • Przeczytaj tekst jeszcze raz, bo czegoś nie zrozumiałeś. :)

        • Hehhe… „sam Tomczyk” ;) Bądźmy wszyscy jak Tomek, bo przecież trzeba iść z duchem czasu…

    • TEKSTacja

      A może wystarczy kupić okulary? ;-)))

  • esbjorn

    Cześć Haniu, miło się tak zwrócić do Ciebie.

    Dzień dobry Pani Hanno, nienawidzę Pani.

    (preferuję pierwszą wersję)

    • No i nie wiem czy dać Ci bana czy nie. :D

      • esbjorn

        Tak na dobranoc? Nie zgadzam się, H… P. H… Ha..? niuu…

        • Idź mi z tym „P”, łe.

          • esbjorn

            To idę. Wymieniliśmy się uprzejmym słowem, mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że idę, Haniu.

          • Chodzi o to, że żadna ze mnie pani, Hania jestem. Dobranoc! :)

  • Pingback: Blue Coaster33()

  • Pingback: stream movies()

  • Pingback: tv online, online tv()

  • Ula Trepczynska

    Już sie Haniu przestraszyłam, że trzeba bedzie pisać na „per” pani, ale widzę, że masz podobne podejście jak ja. Co prawda nie jestem jeszcze nawet w liceum, ale i tak czasem pani w sklepie powie „co pani podać?” To sie strasznie denerwuje! Widzę, że sie nie dziwisz;)

  • Ola Włodarczyk

    „Ale nie umiem przeżyć tych ortograficznych. No i spacji przed znakami interpunkcyjnymi, najgorzej .” A to kropka ze spacją to specjalnie?

  • Pingback: 10 rzeczy, które wydają Ci się prawdziwe - hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
hipster
Wszyscy wiedzą najlepiej

Piszę ten tekst, bo dziś są Oskary, czyli kolejny dzień, w którym możemy zaobserwować wśród milionów ludzi postawę Jestem Ekspertem Od...

Zamknij