KULTURA I MEDIA LUDZIE

Pokochałam Dawida Kwiatkowskiego

kwiat


Minął dokładnie tydzień od kiedy zobaczyłam Kwiata u Kuby Wojewódzkiego. Co wiedziałam o nim wcześniej? Że jest. I że ma super silny fanklub w postaci młodych dziewczynek. Stąd – nie miałam o nim żadnego zdania. Uwaga – nigdy nie słyszałam żadnej z jego piosenek. I to się nie zmieniło. Zmieniło się za to co innego – już mam o nim jakieś zdanie.

Nigdy wcześniej nie znałam żadnego wywiadu z tym chłopakiem, nie widziałam żadnego teledysku, nie obserwuję go na Fejsie ani Instagramie, więc na co dzień z jego osobą mam niewiele wspólnego. Widziałam go kiedyś na Fejsie Maffashion i Jessi, na jakichś plakatach i w sumie tyle. Czyli był dla mnie jak te potwory spod łóżka o których tyle strasznego słyszymy, a jak w końcu zdecydujemy się zajrzeć w mrok ciemności spotykamy tylko coś miłego w dotyku. Pluszowego misia sprzed lat.

Czemu ma tylu hejterów?

Bo ma tylu fanów. Nie da się być tylko uwielbianym.
Jego fanklub jest bardzo silny, dziewczyny obklejają sobie pokoje jego podobizną, a nawet robią tatuaże takie, jak ma on! Jak zawsze, ilość miłośników daje nam obraz tych, którzy go nienawidzą. Spotykam setki obraźliwych, a nawet takich zawierających groźby komentarzy na temat Dawida Kwiatkowskiego, Wy na pewno też.
Taki głupi hejteryzm to najdebilniejsze co ludzkość wymyśliła zaraz po długo schnących lakierach do paznokci.

 

Podejrzewałam, że do programu Kuby przyjdzie chłopiec. Skryty, mały, przestraszony chłopczyna, który będzie się bał, że starszy kolega z show biznesu go zje. Nie lubię takich odcinków Wojewódzkiego, bo nic nie wnoszą oprócz wyśmiewania się z gościa. Niczego się nie można dowiedzieć i oglądamy tylko potyczki zarumienionego zaproszonego, który z jednego bagna wskakuje w kolejne niczym świnka Peppa w swoich głupich zabawach. Obawiałam się, że to będzie jeden z takich odcinków.

Na szczęście nie!

Dawid okazał się być normalnym, fajnym kolesiem. Śmiał się, podłapywał żarty, sprawiał wrażenie, że czuł się dobrze na tej sofie, na której już tylu ludzi pogrzebało swój dobry wizerunek. Co najważniejsze – nie bał się. Wyglądał na szczerego, wesołego, młodego chłopaka, który osiąga sukces i jest świadomy tego, jaka jest jego grupa odbiorców, jak jest odbierany i jak wygląda jego sytuacja na polskim rynku. Szacun.

Co z tego, że śpiewa pop?

Okej, teraz kwestia muzyki. Słyszałam kawałek jakiejś piosenki o dziwnym tytule na wejście Dawida w programie. Co to było? Nie powiem, że ścierwo, chłam i gówno. To była po prostu muzyka pop, której słucha bardzo dużo dziewczyn w wieku bardzo młodym.
Czy to, że mi jego muzyka nie podchodzi oznacza, że mogę twierdzić, że jest do dupy? Nie.
Czy to, że Kwiat śpiewa takie piosenki stawia go w gorszym świetle niż jakby grał jazz? Nie, po prostu to jest co innego, ma zupełnie inny target. Ktoś dla tych nastolatek przecież musi grać. Jeśli mu to pasuje to proszę bardzo, mi nie przeszkadza.

Coś mu się w życiu udaje, wygląda na szczęśliwego, świadomego i rozsądnego chłopaka, jest super pozytywny i mówi niegłupie rzeczy. Hej, czemu go nie lubicie? Ja tam go pokochałam!

 

Teraz czas wytatuować sobie jego imię na nadgarstku.

  • Mondzia

    Oglądnęłam ten odcinek i dokładnie to samo przeszło mi przez myśl!

  • Kasia Dropińska

    Co to jest „hejteryzm”? Spoko, „spalszczanie” angielskich wyrazów jest w miarę akceptowalne, ale tworzenie z nich nowych pojęć? To idzie w złą stronę.

    • :D nigdy wcześniej tego słowa nie użyłam (i nie słyszałam w sumie), tak mi się wymyśliło w czasie pisania to jest – bo pasuje. Puszczam do Ciebie wirtualne oko i mam nadzieję, że rozumiesz ;)

      • Kasia Dropińska

        Wybaczam xD

        • Kamila

          A ja tam lubię spolszczanie.

          Przed anglicyzmami nie uciekniemy (tak jak kiedyś nie uciekliśmy przed germanizmami, czy rusycyzmami). Spolszczanie ich sprawia, że są mniej obce, łatwiej przyswajalne. Intuicja podpowiada mi, że akurat ten wyraz może się u nas zaadoptuje, ponieważ nie ma (jak sądzę) dobrego, polskiego odpowiednika.

  • Co to kurde za czepianie się muzyki pop (nie kieruję tych słów do Ciebie Haniu, tylko tak ogólnie). Co to jak ktoś lubi jazz to jest lepszy? To takie wywyższanie się kindermetali – słucham metalliki i gardzę popep, wstyd słuchać tej pop muzyki dla plebsu… argh przecież wszyscy słuchają popu jakby nie patrzeć, w końcu taka jest jego definicja. A to że na przestrzeni lat pop się zmienia, tylko potwierdza, że to muzyka „wszystkich”.
    W każdym razie nie kojarze muzyki Dawida, ale aż sobie obczaję coś na YT i obejrze ten odcinek u Wojewódzkiego :)
    A na długo schnące lakiery do paznokci polecam topcoat-wysuszacz – zaraz po pomalowaniu kładziesz jedną warstwę takiego bezbarwnego lakieru, a po 5 minutach możesz zawiązywać sznurowadła i wyjść z domu. Do tego lakier dzięki temu pięknie błyszczy. Z tych do kupienia stacjonarnie polecam Sally Hansen Insta Dri (czerwona półprzezroczysta buteleczka z białą nakrętką), sama używam i polecam moim koleżankom :)

    • Pop jest spoko :D Nawet, jeśli na co dzień słucham czego innego, to wiadomo że pop się przewija przez uszy i to zupełnie normalne. A poza tym, lol, what’s the problem. I niektóre kawałki są serio spoko technicznie/muzycznie/tekstowo/coś, więc hej, ludzie, doceńcie to.

      O, czasem nakładam bezbarwny, ale to wcale nie sprawia, że mi szybciej schną. A Sally Hansen – może się rozejrzę. Miałam z niej jakieś kilka lakierów i były dla mnie takie trochę… ciągnące się? Jakieś takie glutowate. Ale sprawdzę ten bezbarwny!

      • Z takim standardowym bezbarwnym to tak nie działa. Wśród całej gromady lakierów bezbarwnych i naowierzchniowych jest tylko kilka ‚wysuszaczy’. Wspomniany przeze mnie Insta Dri Sally Hansen jest spoko, a podobnie działają: Seche Vite, Poshe (Fast Drying Topcoat) i z tych których nie próbowałam Essie ‚Good to Go’, Kwik Kote.
        A zbyt glutkowate lakiery można rozcieńczyć ;)

        • btw – masz bloglovin?

          • nołp.

            Miałam taki fajny utwardzacz z Golden Rose bodajże i bardzo sobie chwaliłam. Ale o nim zapomniałam. Zobaczę to Sally Hansen, bo jakoś w nią wierzę.

          • załóż bloglovin, to trwa chwile, a dzięki temu wygodnie się czyta :)

  • Agnieszka Chylińska

    Moim zdaniem pop jest dziś na wysokim poziomie w porównaniu do lat poprzednich.

    • Nic dziwnego, że tak sądzisz skoro jesteś Agnieszką Chylińską :D

      • Agnieszka Chylińska

        hehe fakt, to akurat przypadek :)

  • Malwina

    Kwiatek wczoraj miał koncert u mnie w mieście, podobno ludzie swietnie sie bawili, mimo ze przyszli z zamiarem „robienia sobie beki”. ma dużo dobrej energii i wie, co robi :)

  • Ela Chwirot

    „Taki głupi hejteryzm to najdebilniejsze co ludzkość wymyśliła zaraz po długo schnących lakierach do paznokci.” <3 No ale dalej nie wiem kto to ten Kwiatkowski. Ot stara juz jestem :) ale podpisuje sie pod przeslaniem. A propos, jak koles spiewa "mam czarna koszule" i inne bzdury tylko po hiszpansku to cale polskie disco sie buja i kocha na zaboj, nie wspominajac juz o anakondzie to co nie chce nic. No i co zabawne nie mozemy juz powiedziec, ze nie rozumiemy, komuna sie skonczyla, procent ludzi znajacych chocby podstawy tych jezykow podskoczyl znacznie (ja to mialam wymowke, mnie rosyjskiego uczyli). No i mamy internety, zeby zrozumiec jakby cos. No ale to nie zmienia faktu, ze jak koles pewnie spiewa jakies lekkie teksty do lekkiej muzyki to juz dla wielu bedzie ciota itp.

Przeczytaj poprzedni wpis:
68def-chodak
Fenomen Chodakowskiej

Ewa Chodakowska. Myślę, że nie muszę tłumaczyć kto to, wszyscy wiedzą o kim mówimy. Trenerka całej Polski, już celebrytka. Na...

Zamknij