KULTURA I MEDIA WEGETARIANIZM

Korwin skopałby zwierzę, gdyby mu tego zakazano

korwin


Czasem mam wrażenie, że widziałam już wszystko, ale serio, koleś z poparciem setek tysięcy ludzi, który szerzy takie poglądy? Ja pierdolę.

Na Wykopie zorganizowano AMA (tamtejsze Q&A) z Januszem Korwin-Mikke. Wiem, Wykop to nie jest najlepsze miejsce w Sieci i mnie też niezbyt chciało się tego czytać, ale w pewnym momencie padło pytanie o stosunek polityka do uboju rytualnego. No i, ja jebię, to był koniec.

Zły – ale prywatnie bez zgorszenia publicznego kazdy ze swoim zwierzęciem może robic, co chce. Zwierze to nie rzecz – ale wlasnośc człowieka.

Janusz Korwin-Mikke, pisownia oryginalna

Jak to kurwa może robić co chce? Serio, w domu, jak nikt nie patrzy, mogę sobie kopać mojego kota, bo to moja własność, mój własny, miauczący worek treningowy? Naprawdę taki pogląd jest okej i popierają go setki tysięcy osób?

Zwierzęta to nie są rzeczy. To nie jest towar. To nie są przedmioty. I owszem, może w świetle prawa (jeszcze) pies jest przedmiotem własności, ale hej – niedawno żona była własnością męża. A dzieci, co z nimi? Zaraz też usłyszymy, że to własność rodziców? Że bez zgorszenia publicznego możemy je napierdalać?

Tu przypominam fragment wypowiedzi Korwina dla Vivy:

Mam kota. I psy. Bardzo o nie dbam. Gdyby jednak wyszła ustawa nakazująca mi dbanie o kota i grożąca karami za złe się z kotem obchodzenie – to moją pierwszą myślą byłoby kopnięcie kota (byle nikt nie widział) a drugą: pozbycie się zwierząt.

Przecież są ustawy grożące karami za torturowanie zwierząt domowych. Przecież nie można sobie, tak ot, znęcać się nad kotem, bo mamy zły humor i nam wolno. Nosz kurwa mać, jakim trzeba być człowiekiem, żeby nie mieć nawet tego minimalnego poziomu empatii i nie rozumieć, że zwierzęta czują, a kopanie ich nie jest do końca w porządku?
W ogóle – ja pierdolę, kto na widok ustawy grożącej karami myśli o złamaniu jej? Ach tak, jeden z czołowych polskich polityków.

Ja jebię, serio, jestem załamana. Wszyscy ludzie, którzy popierają te poglądy powinni być izolowani. Idźcie być pojebami gdzieś indziej.

  • Jestem naprawdę tolerancyjną osobą. Staram się szanować poglądy innych – polityczne, religijne, światopoglądowe. Nie wtrącam się, nie komentuje. Ale wyznawcami Korwina muszą być naprawdę debile o ilorazie inteligencji przeciętnego krzaka.

    • Nie no, serio, ja nie zagłębiam się w sprawy polityczne, ale takiego poglądu ni chuja nie mogę znieść. Już nie mówiąc o całokształcie, ale o tych wyrwanych kilku zdaniach – jak, kurwa, jak można się z tym zgadzać?!

      • Ale chyba nie ma takiego człowieka, który popiera KAŻDY pogląd swojego polityka :) jeśli ktoś odbiera go, czy innego jako swoje guru i boga, niech zostanie w domu.

    • Maciej Cąderek

      Łał, rzeczywiście – popis tolerancji i szacunku.

      • Moim zdaniem ludzie nawołujący do jakiejkolwiek formy przemocy nie zasługują na szacunek. A ich poglądy – na tolerancję.

        • Maciej Cąderek

          Ale masz świadomość, że to tylko ułamek poglądów Korwina? W dodatku trzeciorzędny. Swoją wypowiedzią obrażasz ludzi go popierających, a nie konkretnie ludzi popierających ten pogląd.

          • Głosując na niego, chcesz, czy nie – popierasz wszystkie jego poglądy. To, co sobą reprezentuje. Mnie, jako wyborcę, obchodzi całokształt poglądów, nie tylko plan ekonomiczno-gosporadczy. Ten człowiek jest chodzącym gwałtem najważniejszych wartości. Nawołuje do przemocy (nie tylko wobec zwierząt), agresji, dyskryminuje wiele grup społecznych. Jak można szanować takiego człowieka?

          • Maciej Cąderek

            No ciekawe rzeczy opowiadasz, nie powiem;) Dzięki Tobie już wiem, że można coś popierać nie popierając. W pakiecie. Mimo woli. Już wiem, że szanując Korwina jestem homofobem, szowinistą, ruskim agentem i oprawcą zwierząt. A i popieram monarchię, jestem chrześcijaninem i lubię muszki. Tyle wiedzy.

          • W kontekście wyborów – nie ma to znaczenia. Nie dostaniesz listy z punktami do zakreślenia, który jego pogląd popierasz, a którego nie. Dziwi mnie po prostu, że ludzie tacy, jak on, ‚zasługują’ na czyjkolwiek szacunek. Nie można szanować 1/100 człowieka – albo szanuję go za to kim jest, albo nie szanuję wcale.

          • Maciej Cąderek

            Dostaję natomiast coś takiego jak program partii. I o dziwo nie porusza on żadnej z piętnowanych kwestii w ogóle (mogę się mylić, czytałem kiedyś, nie głosuję w ogóle).
            Co do szacunku – nie wszyscy ludzie podchodzą tak zerojedynkowo.

          • Idalianna

            To taki żarcik, tak, Iga? Czy może serio kiedykolwiek poszłaś zagłosować na człowieka, z którego wszystkimi poglądami się zgadzałaś? Mi się to jeszcze nigdy nie zdarzyło i nie uważam, że to oznacza, że wybory są bezsensowne. Idę głosować na człowieka, którego poglądy w jak największym stopniu pokrywają się z moimi.

  • Agnieszka Piątkowska

    Ten pan to jest w ogóle pobocze intelektualne. A jego wyznawcy słysząc argument dobitny na poparcie tezy, że jest idiotą, mówią „jemu nie chodziło o to o co chodziło”. No niestety, jeśli słowa tego indywiduum trzeba tłumaczyć, bo nie jest w stanie wyrazić się sensownie i tak żeby go zrozumieć, to nie powinien w ogóle się udzielać publicznie. Odciąć internet i zamknąć w izolatce.

    • Maciej Cąderek

      E, z Korwinem jest inny problem. Poglądy ekonomiczne ma w miarę przemyślane (tu by pewnie Ciebie lub 90% Twojego otoczenia mógł nazwać „poboczem intelektualnym”), ale poglądy społeczno-kulturowe ma dziewiętnastowieczne.
      Kwestia priorytetów – imo sprawy gospodarcze mają znacznie większy wpływ na nasze życie, a społeczny folklor Korwina i tak nie ma szans na wprowadzenie w życie.
      Co do wyznawców – popieram Twoje zdanie.

      • Agnieszka Piątkowska

        Właśnie o te jego poglądy „społeczno-kulturowe” mi chodzi. W tym wypadku wychodzi z niego największy oszołom.

        • Maciej Cąderek

          Wiem, że o to Ci chodziło, ale skoro piszesz „w ogóle” to mój tryb „adwokata diabła” się uaktywnia;)

  • BK

    wydaje mi się, że źle go zrozumiałaś ;) nie mówił o tym, że popiera torturowanie zwierząt. moim zdaniem wypowiadał się raczej na temat systemu oraz natury ludzkiej mającej naturalną skłonność do łamania zasad i robienia dokładnie odwrotnie, niż nakazano. chociaż ja tam w sumie nie wiem :)

    • Ej, a Ty tak serio czy żartujesz?

    • Sure, zabawmy się w zgadywanie „a co ten pan mógł mieć na myśli”. Sorry, ale nie chcę by mój kraj reprezentował ktoś, kto wypowiada się w takich słowach – nawet, jeśli jego wypowiedzi mają czwarte, piąte i dziesiąte dno.

      • I tak nie będzie naszym prezydentem. Ani za mojego życia, ani za Twojego. Ani nawet za życia Twoich dzieci.

    • Szkoda, że nie rzuciłaś/eś klasycznym „Bo to jest wyjęte z kontekstu…” :D

      • Konrad Norowski

        Tak jest, wypowiedzi Korwina są zawsze przeinaczane przez lewactwo i reżimowe media.

  • Myślę, że bicie i kopanie zwierząt przywołał raczej jako dość dosadny przykład, żeby pokazać: PAŃSTWO NIE BĘDZIE MI MÓWIŁO JAK MAM ŻYĆ.
    Co do jego poglądów… Z wieloma się nie zgadzam, do tego gość jest do bólu szczery.
    Ale przyznam, że gdybym MUSIAŁ na kogoś zagłosować, to głosowałbym na niego, bo wydaje mi się, że to jedyna osoba, która może cokolwiek tutaj zmienić. Na co? Albo będzie lepiej, albo po miesiącu jego rządów wszystko chuj strzeli i trzeba będzie uciekać.

  • I dlatego zupełnie nie kumam polityki. Nigdy nie zrozumiem, czemu taki oszołom ma takie poparcie. Czemu ma w ogóle jakiekolwiek poparcie.

    • Dlatego, że większość ma głęboko w dupie to, kto zostanie wybrany i nie idzie na wybory, bo ma fajniejsze rzeczy do robienia w tym czasie.
      I dlatego na wybory chodzą ci, którzy nie mają fajnych rzeczy do roboty, albo w ogóle są niefajni.
      I wybierają oszołomów. A ci, którzy nie głosowali wtedy zaczynają krzyczeć.
      Demokracja :)

      • Konrad Norowski

        Trochę poleciałeś z tym profilowaniem głosujących ;)

        • Trochę :)
          Nie lubię dyskusji o polityce, bo „opinia jest jak dupa, każdy ma swoją” – bicie piany na maksa i nic z tego nie wynika. Ale moim zdaniem nie powinien krytykować polityków ten, kto nie głosuje, bo ma wyrypane.

          • Maciej Cąderek

            O, to ciekawe. Rozumiem, że gdy nie zgadzam się z żadnym z kandydatów to muszę wbrew sobie zagłosować na któregokolwiek by móc się wypowiedzieć?

          • Jeżeli się nie zgadzasz, to znaczy, że wiesz, co głoszą i jaki mają tak zwany program i jak najbardziej możesz się wypowiadać, choć Twoja wypowiedź niczego nie zmieni. Twój brak głosu również, albo raczej zmian dokona ktoś inny głosując nie tak, jakbyś chciał.
            Czego nie rozumiesz w sformułowaniu „nie głosuje, bo ma wyrypane”? Daruj sobie sarkazm i teksty w stylu „jak na to wpadłeś?” albo czytaj ze zrozumieniem.

          • Maciej Cąderek

            Ok, chciałem się upewnić. Masz rację.

          • Idalianna

            Trzeba spróbować wybrać tzw. mniejsze zło. :P

          • Maciej Cąderek

            Próbuj.

    • A ja nie rozumiem czemu w ogóle jacykolwiek politycy mają poparcie po aferze taśmowej, w której beknął kelner, a główni zainteresowani nie. Abo takie PSL. Co robią w rządzie, skoro ich jedyną umiejętnością jest włażenie w koalicję z partią rządzącą? Albo SLD? Czerwoni, jak komunistyczne stówki, a ciągle są tacy, którzy na nich głosują. Panu Januszowi można zarzucić wiele, ale przynajmniej nie zmienia poglądów zależnie od nastrojów politycznych i nie skacze z partii do partii. Zainteresowani zawsze znajdą jakieś pozytywne strony.

      • Idalianna

        Czemu ci politycy mają poparcie? To chyba oczywiste – bo ludzie myślą, że nie ma innego wyjścia.
        Ja tam wolę kogoś, kto zmienia poglądy, rozwija się, uczy itd, niż kogoś, kto od x-dziesięciu lat ma cały czas te same idiotyczne poglądy. Jak to mówią „tylko krowa zdania nie zmienia”.

    • Konrad Norowski

      Niektórym ludziom się wydaje że zmiana rządu spowoduje że nagle wszystko już będzie w Polsce dobrze – pan Mietek spod sklepu przestanie pić denaturat i bić żonę, pan dyrektor przestanie zatrudniać znajomych bez kwalifikacji, pracodawca przestanie wyzyskiwać pracownika a pracownik przestanie cwaniakować i się opierdalać.
      Ludzie chcą zbawiciela który wybawi ich od całego zła, a niektórzy politycy kreują się na takich, co to zorganizują dzień sznura i komisyjne wybijanie „lewactwa”.

      • Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że prezydent sam w sobie niespecjalnie wiele może. To w zasadzie funkcja polegająca na wyglądaniu ładnie na wycieczkach do innych prezydentów (gra w berka z Szogunem też się trafia). Takie reprezentowanie swojego kraju. I powiedzcie mi, że Bronek nie jest idealny do reprezentowania swojego kraju. Przecież to najbardziej statystyczny Janusz, jakiego można sobie wyobrazić :D.

        A tak zupełnie serio mówiąc – zmiana prezydenta nie sprawi, że w kraju będzie lepiej. Ba, nawet gdyby wymienić cały rząd, to pewnie niewiele i niezbyt szybko by się zmieniło. Problem leży w skostniałych i mocno przestarzałych strukturach państwa i władzy, które wykształciły cały ocean urzędasów-nierobów, którzy nie dość, że utrzymywani są z państwowej kasy, to jeszcze kradną z niej ile się tylko da. Dopóki nic się z tym nie zrobi, to w tym kraju normalnie nie będzie.

        Aha. Znacie ten cytat: „Gdyby wybory miałyby coś zmienić, to dawno zostałyby zakazane.”? Pan Janusz sam go kiedyś użył w trakcie programu radiowego. Więc o czym my w ogóle mówimy? :)

        • Konrad Norowski

          Ja też nie rozumiem czemu oni chcą Janusza na prezydenta – przecież wtedy potrzebowaliby kogoś równie znanego na dużo bardziej odpowiedzialne stanowisko premiera.

          • Maciej Cąderek

            Wiadomo, że Korwina nie „stracą”, bo szans na prezydenturę nie ma. Mogą natomiast zdobyć kilka %, którymi będą się chwalić przed wyborami parlamentarnymi (inny kandydat by tyle nie zdobył).

          • Idalianna

            Ma szanse, dopóki jest kandydatem, a wybory jeszcze przed nami.

        • Idalianna

          Prezydent może skasować każdą ustawę, która ma sejmie więcej niż 50, a mniej niż 60%, a wprowadzenie każdej jedynej może spowalniać. To nie jest takie nic.

  • jelcyn777

    Mam kota. I psy. Bardzo o nie dbam. Który fragment jest skomplikowany ?

    • „Gdyby jednak wyszła ustawa nakazująca mi dbanie o kota i grożąca karami za złe się z kotem obchodzenie – to moją pierwszą myślą byłoby kopnięcie kota”. Który fragment jest skomplikowany?

      • Zgadzam się. Palnął straszną głupotę. Prawo zabrania znęcania się nad dziećmi. Czemu pan Janusz jeszcze nie kopnął dzieci i nie wyrzucił ich z domu? o_O Pojechał po bandzie.

        • O tym, że rodzic powinien mieć prawo do uderzenia dziecka też już wspominał.

  • pancor

    Korwin buduje swoj wizerunek na kontrowersji, ewidentnie nie czytał ksiazek Kominka – na kontrowersji daleko zajechac sie nie da ;)

    • No niestety, Europarlament to bardzo daleko. Jak na niego dużo za daleko.

  • Nie wiem jak to skomentować. Z jednej strony brzydzę się go, kiedy otwiera niewyparzoną gębę w sprawach niepolitycznych. Z drugiej strony szanuję za projekt ustswy lustracyjnej i przemyślane poglądy ekonomiczne. Wnioskuję, że on po prostu nie chce żadnego PRu. Niestety w kraju rządzą ludzie, którzy przed 1989 rokiem robili gorsze rzeczy niż kopanie psów, czy kotów. Nie można więc na polityka patrzeć czarno-biało. Co z tego, że masa władyków czyta z kartki piękne i tęczowe zdania, skoro w domach nikt nie wie jacy są naprawdę i jakie krzywdy wyrządzają prywatnemu otoczeniu. Niestety nie umiem na żadnego polityka patrzeć jak na dobrego człowieka, bo każdy ma na sumieniu niemoralność. Jeśli jednak mam wybrać lanie wody na wiecach, a stanowcze poglądy gospodarcze, wybieram to drugie. Nad bestialstwem charakteru nikt z nas nie zapanuje.

    I jak w tym krajucma być dovrze, kiedy trzeba wybierać między politykiem mocnym w gębie, a nie znającym się na swojej roli, a brzydkim, starym pojebem, który ma sensowny pomysł na gospodarkę?

    Hejtujcie :)

    • Konrad Norowski

      Z ciekawości: kto jest tym mocnym w gębie?

      • Ekipa rządząca obecnie i poprzednio. Najmocniejsi byli w 2007 roku, kiedy przysięgali zatrzymać falę emigracji. A nie, sorry. Tak to ja też umiem mówić. Zatem nie ma mocnych ani w gębie, ani w czynach. Wybacz ;)

    • To wciąż nie jest tekst o polityce, a o podejściu do zwierząt. Serio.

  • Z panem Januszem zgadzam się w niektórych kwestiach w innych nie. Czyli jak z każdym politykiem. Jeszcze się taki nie narodził, co by mi dogodził w całości. Pojechał po bandzie. Uboju rytualnego nie akceptuję tak samo, jak obcinania dziewczynkom łechtaczek w Afryce, ale toleruję jeśli jest praktykowany w krajach, z których dany obrządek pochodzi. Uważam, że to bardzo nieładnie włazić z buciorami w inne kultury i robić im tam porządki. Jeśli w Izraelu Żydzi chcą poświęcać zwierzęta, proszę bardzo. Ale pozwalanie im na to samo w Polsce jest dla mnie niedopuszczalne. Nie lubię, jak ktoś mi włazi w życie z butami i nie włażę innym. Na zmiany kulturowe ludzie muszą być gotowi sami. Tak naprawdę to tylko obywatele danego kraju są w stanie przeprowadzić prawdziwe rewolucje i zmiany. Demokracja wprowadzana siłą się nigdy nie sprawdzi.

    • No. Głos rozsądku. Popieram w 102%

    • Anna S-B

      Ja się akurat wyjątkowo nie zgadzam (zwykle się zgadzam w 100% ) z Twoją wypowiedzią. Ale myślę, że Hania stworzyła miejsce, w którym możemy swobodnie i kulturalnie wymieniać poglądy :) Nie potrafię i chyba nie chcę tolerować okrucieństwa tylko dlatego, że jest częścią danej kultury. Ktoś powinien zacząć bronić tych nieszczęsnych dziewczynek, których jedynym „przewinieniem” jest to, że urodziły się w miejscu, gdzie taki obrządek istnieje. Natomiast zdaję sobie sprawę z tego, że zmiany kulturowe wymagają czasu i mam nadzieję, że kiedyś nadejdą i obrzezanie będzie wszędzie uznawane za barbarzyństwo.

      • Się zgadzam.

      • Ależ ja też mam nadzieję, że takie zmiany w tych krajach nadejdą. Chodziło mi raczej o to, że inicjatorami tych zmian muszą być przede wszystkim obywatele danego kraju, a nam nie wolno tych zmian narzucać i odwrotnie. Jeśli dla Żydów ubój jest rytuałem religijnym niech praktykują go u siebie, ale niech Polakom nie narzucają jego legalizacji w imię poprawności politycznej, wolności wyznania i tolerancji. To nie jest fair. A ewentualnie w obronie zwierząt wtedy powinny stanąć izraelskie organizacje pozarządowe, wolontariusze i izraelski rząd z mediami na czele.

  • Hania Lewandowska

    Ostatnio byłam z bratem na spacerze i zobaczyłam dziewczynę dosłownie ciągnącą za sobą sczeniaczka na smyczy. Kiedy zwróciłam jej uwagę, że pies się dusi, co usłyszałam? „A wpierdol chcesz?” Ludzie którzy nie zamierzają dbać o zwierzęta, w ogóle nie powinni ich mieć. Moi sąsiedzi cały czas mają jakiegoś psa na podwórku, ale żaden nie jest u nich dłużej niż dwa miesiące. Ostatnio mój dziadek dokarmiał jednego z nich.

    • I my się czepiamy JKM ;). Jak są gorsi od niego. I to już takie smarki ;).

      • „Nie czepiajmy się tego, który ma poparcie w setkach tysięcy, bo są gorsze jednostki!”. Aha.

        • Zosia

          Niby to nie miał być wpis o polityce, a sama prowokujesz ;) Twój tok myślenia jest bardzo wąski Haniu, uczepiłaś się jednej wypowiedzi, klapki na oczach, szkoda. Zrób coś dobrego dla zwierząt i idź się czepiać prawdziwych oprawców zamiast urządzać lincz na polityków, nie warto.

  • Ale zaszalałaś ;). Do jednej wypowiedzi dopisałaś całą filozofię, podpinając ją przy tym samym do pierwszego cytatu JKM. Rozumiem, że ta druga wypowiedź jest starsza, nie? W dodatku podany w niej przykład jest na tyle abstrakcyjny, że tak naprawdę nie ma o co kruszyć kopii. I pewnie dlatego właśnie go podał. On zawsze idzie pod prąd, więc na tego typu wypowiedzi powinno się patrzeć z dużym dystansem. Bez emocji, bo potem ciśnienie skacze i żyłki pękają. Serio.
    Dla mnie pierwsza zacytowana wypowiedź jest w porządku. Gdybyś nie przytoczyła drugiej wypowiedzi, stwierdziłbym, że Korwin jest spoko. Szanuje zwierzęta i traktuje jak przystało na godnego człowieka.

    • Idalianna

      A Ty tak serio? Każdy może robić ze swoim psem co chce? Z dzieckiem też? Pies to nie jest własność człowieka, nie wiem skąd się biorą w ludziach takie pomysły?!

      • Maciej Cąderek

        Może dlatego, że przez stulecia tak był traktowany? Nie dziw się na siłę, bo wygląda jakbyś z księżyca spadła;)

        • Idalianna

          Przez stulecia też ludzie się zabijali, palili czarownice na stosie, bili dzieci. Czy to, że coś robiliśmy oznacza, że to jest dobre i należy to kontynuować?
          Z księżyca to się urwał ten, kto nie potrafi szanować drugiej istoty, nie rozwija się, nie kształci i nie potrafi zrozumieć, że poglądy powinny ewoluować wraz ze wzrostem wiedzy i świadomości.

          • Maciej Cąderek

            Nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi. Nie powiedziałem, że jest to dobre czy mądre. Ochłoń.

      • Kupuję/dostaję/adoptuję psa, więc biorę za niego odpowiedzialność. Czyli jest poniekąd moją własnością, bo nie błąka się po ulicy, tylko ma dom i warunki do życia. I robię z nim co chcę – albo chowam go na domowego pluszaka, który nawet Jestem psiarzem, z psem u boku wychowywałem się od piątego roku życia, więc wiem co mówię. Skąd w ogóle przeskok z psów na dzieci? Meritum odnosi się do wypowiedzi Korwina na temat psów, a tutaj nagle dzieci…

        Podstawowe pytanie: miałaś/masz psa?

        • Idalianna

          Ta, bardzo podstawowe pytanie. Typu: jak Cię nikt nie zgwałcił to nie możesz się w ogóle wypowiadać na temat gwałtu. Yeeey.

          Odpowiedzialność tak, opieka tak, ale własność? Nie, zdecydowanie nie możesz robić z psem co chcesz. ;)

          • Najpierw dzieci, teraz gwałt. Coraz lepiej ;). Coraz lepiej.

            A właśnie, że robię z psem co chcę.

  • Konrad Norowski

    Polityka na blogach, fuj :/ i to jeszcze z Wykopu. Oj Hania Hania. Gdyby analizować każdą wypowiedź każdego polityka to nikt by się nie nadawał do rządzenia.

    • Nie, to nie jest polityka na blogach, tylko pogląd, który nie powinien być akceptowany, a przyklaskują mu setki tysięcy osób.

      • Konrad Norowski

        To że ktoś zalajkował Korwina na fb nie znaczy że zgadza się z każdym jego słowem.

        • Na Wykopie tę wypowiedź też fajnie lajkowali. Ale to nie o to chodzi, to po prostu jest pogląd, który trzeba piętnować.

          • Konrad Norowski

            Wykop to wykop – ktoś mi kiedyś powiedział że o niektórych ludziach stamtąd lepiej nie wiedzieć ;) Ludzie potrafią ścierpieć okazjonalne faile Korwina jeśli mają zbieżne z nim poglądy gospodarcze. Taki lajf – polska polityka to wybór pomiędzy syndromem oblężonej twierdzy a syndromem sztokholmskim.

  • AJD

    Buntować się przeciwko wszystkiemu, byleby się buntować. Trochę jak Holden z Buszującego w zbożu. Tak czy siak, nielogiczne.

  • Brzeska

    Jeśli jest sie wkurwionym to jest miliard technik odstresowania, a nie najgorszy debilizm świata, czyli znęcanie się nad istotą ktora nie jest wstanie się obronić. Łączę sie z Tobą w załamaniu

    • a w którym momencie i gdzie zostało napisane, że jak on się wkurwi to kopnie zwierzę?

      • Brzeska

        Niby w żadnym, ale nie chce wierzyć że ktoś kopie zwierze dla zabawy or sth like that

        • Słowa Korwina są na tyle abstrakcyjne, że nie można brać ich na poważnie. Chyba że ma się skrzywienie boczne mózgu, to tak. Więc nie można generalizować.
          Uwierz mi, że są w internecie przykłady ludzi, którzy dla fun podpalają koty, rzucają nimi o ścianę albo nawet przywiązują na sznurze psa do samochodu i ciągną.

          • Brzeska

            nie no, jasne. Zdaję sobie sprawę, że są tacy ludzie, ale nie ma we mnie na to zgody. Dla mnie to samo w sobie jest zaprzeczeniem jednym wielkim. We wcześniejszym poście po prostu źle sformułowałam myśl

  • Konrad Norowski

    Tak w ogóle to słabo nam idzie dyskutowanie o Korwinie skoro nikt z nas nie został jeszcze ochrzczony lewakiem :D

    • Maciej Cąderek

      Nie podskakuj lewaku;)

      • Konrad Norowski

        … nieważneee…

    • Tak w ogóle to miała być rozmowa o zwierzętach, a nie polityce, goddamn.
      *nie-rozmawiam-publicznie-o-polityce-bo-mam-instynkt-samozachowawczy*

      • Maciej Cąderek

        Nie no, dyskusji o biciu zwierząt raczej nie będzie. Mam nadzieję.

  • Bożena Jędral

    W myśl zasady: „nieważne, co byle mówili”, czyli pieprzenie na tyle kontrowersyjne, żeby było o tym głośno.

  • Skąd info, że setki tysięcy osób popiera znęcanie się nad zwierzętami?

  • Ten pan chce zostać prezydentem, a ta głupsza częśę młodzieży za kilka lat zagłosuje na niego „dla beki” :’)

  • piaxie

    Temu oszołomowi podziękuję – lepiej żeby się już nie odzywał, bo robi z siebie coraz większego idiotę. A najlepiej żeby dołączyły do niego pzostałe oszołomy, czyli wszyscy inni politycy, na których patrzeć nie mogę, bo nóż mi się w kieszeni otwiera.

  • Haniu, ale… to jest Korwin. To tłumaczy wszystko. Tu się nie ma co dziwić, to trzeba zignorować.

    • No wiem, ale… no ja pierdolę, jak można. Meh, chyba żyję w jakimś wyidealizowanym świecie, w którym ludzie mają mózgi i ich używają.

      • Konrad Norowski

        Eksperyment: dzień pierwszy. Hania orientuje się że nie wszyscy ludzie używają mózgów. Czekamy na reakcję.
        *Hania poznaje świat*

      • Niestety ale odkrywamy świat każdego dnia. Dziwne, że Korwina dopiero teraz poznajesz i jego poglądy. Przecież o nim głośno jest już od jakiegoś czasu. Ale lepiej późno niż wcale ;). Przyglądaj się politykom dłużej, odkryjesz pewien wzór ludzi, którzy się wybierają na Wiejską ;).

  • aro

    przeciez dobrze powiedzial? moj pies – moja sprawa co z nim zrobie, nawet sobie go zjesc moge. że niby ty mi zabronisz? normalna sprawa, pieknie powiedzial, kazdy moze robic co chce ze swoim zwierzakiem. jakbym hodował chrząszcze i je wszystkie podeptał to by było meeee kogo obchodzą chrząszcze, a jakbym psa kopnął to od razu WAAAA JAK ŚMIAŁEŚ TY IDIOTO ZABIĆ CIE! żyjcie sobie dalej w tej klatce umysłowej i gnijcie sobie – nie pozdrawiam ;)

    • Jako wybitny diagnosta stwierdzam niedojebanie mózgowe. Odejdź w spokoju.

    • Idalianna

      Według polskiego prawa nie bardzo Twoja sprawa, ani swojego psa nie możesz skopać i zjeść, ani swojego dziecka. Z ustawy: „zwierzę,
      jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą.
      Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. ;)

  • Ja myślę, że chodziło mu trochę o coś innego, ale nie wyszło mu wysławianie się :-D. Z resztą tu wszystko chodzi o to, aby się o kimś mówiło. Im głupsze wypowiedzi, tym więcej się o tym kimś mówi. Taka antyreklama zawsze jest reklamą.

    • monsi

      on ciagle ma problem z wyslawianiem sie dlatego mu nie ufam

  • Dobrze, że osoby, które go popierają, pomiędzy czytaniem jego wypowiedzi, przeglądają kwejka i uczą się do egzaminów gimnazjalnych ;)

    • Maciej Cąderek

      Ani to mądre, ani śmieszne.

    • Krystian Kowalczuk

      Ty do swoich już się nauczyłaś? :)

  • Kto to jest ten Korwin?

    • Ty tak na serio? Bo jeśli to jest lans na ,,nie znam go” to jest baaardzo słaby. :P

      • Ja się nie muszę lansować. Jestem całkowicie wylansowany.
        Ale pisanie o Korwinie to tylko robienie mu fejmu.
        Sam napisałem trylogie o Korwinie która miała po 50 tysięcy wyświetleń.
        Ale uznałem, że wolę mieć mniejszy ruch na blogu niż wałkować temat dziada z Józefowa i robić mu dodatkowy fejm. Ciszej nad tą trumną!

        • Maciej Cąderek

          „Nie chcę pisać, więc dorzucę swoje trzy grosze…” – genialne.

    • hehe

      A taki pierdolnięty polityk, którego zwolennicy są jeszcze bardziej pierdolnięci.

  • Dominika Skorupa

    Jakie problemy ze sobą trzeba mieć, żeby jedyną motywacją było „na złość prawu”? Czy na prawdę jedyną motywacją jest istnienie jakiegoś przepisu? Nie można być normalnym z natury, tak dla siebie, a nie dla wszystkich wokół?
    samego Pana KM nie chce mi się komentować, bo ja wciąż boję się oszołomów.

  • Wszystko jest kwestią kultury. Gdzie indziej psy jedzą, w Polsce je się kury itp. Nie zmienia to faktu, że jesteśmy hipokrytami i z jednej strony mówimy o tym, że z psem i kotem nie możemy zrobić co chcemy, a z drugiej strony mordujemy zwierzęta, które w innych kulturach mają większe znaczenie. To się nazywa konformizm. Gdyby przyjęło się u nas jedzenie psa, to byłoby ok.

    • Maciej Cąderek

      Bo pieski i kotki są ładne i fajne więc maja więcej szczęścia. Aczkolwiek jest różnica miedzy znęcaniem się a konsumpcją. Choć dla samego zwierzęcia motywy są nieistotne.

    • Kopanie świni też nie jest okej.

      • Ale jej zabijanie w celach konsumpcyjnych już tak?

        • Jak dla mnie – nie.

          • Wiem, że dla ciebie nie. Ale w Polsce większość nie ma z tym problemu.

        • Maciej Cąderek

          Dla mnie zabijanie zwierząt samo w sobie jest neutralne. Złe jest dla mnie zadawanie cierpienia. Jeśli miałbym odpowiedzieć co jest gorsze – kopanie psów czy humanitarny ubój bydła to wybieram to drugie.

        • Idalianna

          Według mnie nie jest to okej, jeśli zaś chodzi o polskie prawo (ustawa o ochronie zwierząt), to kopać nie można ani świni ani kota ani żadnego zwierzęcia, ale przy zapewnieniu „wymaganych warunków” można zabić.

          • Kopać nie można, ale zabić – oczywiście humanitarnie, bo jakżeby inaczej – to można. Czysta hipokryzja. Kopanie gorsze od śmierci.

          • Idalianna

            Takie mamy prawo.

          • Maciej Cąderek

            Dla mnie żadna hipokryzja, ciekaw jestem Twojej argumentacji.

          • PEO

            wychodzi na to ze lepiej zabic zwierze niz pobic :D

  • Przypominam, że tekst jest o zwierzętach, nie o polityce ogólnie. Komentarze obrażające polityków będą usuwane.

  • MadeleineCatherineKrysztofiak

    Masz rację, jebać to! Nie umiem się odnaleźć w tym całym syfie… Cieszyłam się na początku, że wreszcie pojawił się ktoś, to chce dać nam więcej swobody… Cenię ją sobie. Ale… Ten artykuł mnie załamał… Od 17 lat należę do LOP, od 5 lat do ANIMALS, od 2 do Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! Znienawidziłam właśnie tego człowieka…

    • Krystian Kowalczuk

      Korwin mówił o tym, że jak nie ma zasady „Nie kopać kota” to nikt tego normalnie nie robi, a jak takie prawo powstanie to wszyscy to robią bo są tacy „fajni” i „wyjęci z pod prawa”.

  • Ouri

    Wydaje mi się, że to trochę nadinterpretacja. Korwin znany jest ze swoich poglądów. Wyciąganie jednego zdania z całej wypowiedzi nie ma najmniejszego sensu. Myślę, że wszyscy pamiętamy, co Korwin mówił o kobietach… We wszystkich jego wypowiedziach pojawiają się całe zdania, które wyciągnięte pojedynczo dają abstrakcyjne dla nas teorie. A tu chodzi o podkreślenie niektórych rzeczy. W tej wypowiedzi chodziło o to, że prawo i ustawy „wsadzają” człowieka w ramy i wszystko zmierza do tego, że człowiek nie będzie musiał myśleć; wystarczy że otworzy regulamin i dowie się jak ma umyć zęby. Ludzie powinni myśleć, wiedzieć co dobre a co złe.Naprawdę myślisz, że rozumny człowiek będzie znęcał się nad zwierzęciem? A jeśli chodzi o kopnięcie kota – najwięcej samochodów stoi na zakazie parkowania, a najwięcej palaczy pali pod znakami zakazu palenia. Ludzie uwielbiają robić na przekór i tego należy się obawiać.

    • Lol, serio? „Pozwólmy ludziom zabijać koty, to nie będą zabijać kotów”? Co z Tobą nie tak? :D
      A o nadinterpretacji poniżej fajnie napisała Amelia w komentarzach, scroll.

      • Ouri

        Chodziło mi o to, że normalny człowiek tego kota nie zabije. Bo zdarza mu się myśleć i wie, że kot to nie długopis ani zabawka. Ale znajdzie się taka część, która będzie robić na przekór właśnie.

        • Maciej Cąderek

          Twoja argumentacja jest kulawa, wstaw sobie zamiast słowa „kot słowo „dziecko” – wyraźnie zobaczysz jej absurdalność. Wszystko sprowadza się do tego czy traktujemy dane zwierzę jak rzecz czy nie.

          • Ouri

            Za słowo „kot” można tu wstawić jeszcze wiele innych określeń ale chyba nie o to chodzi ;) a kulawy to może być najwyżej ten kot kopnięty przez Korwina. A osobiście (nawiązując do komentarza powyżej) Korwina nie popieram. Ale miało nie być o polityce tylko o wypowiedzi. A co do tego że się gubi to się zgodzę. Sądzę jednak, że czasem może należy się zastanowić czy w tym całym jego zamotaniu nie znajdują się okruchy naszej rzeczywistości.

          • Maciej Cąderek

            W tym wypadku raczej nie ma się nad czym zastanawiać.

          • Krystian Kowalczuk

            Koledze chodzi o to, że jak nie ma zasady „Nie kopać kota” to nikt tego normalnie nie robi, a jak takie prawo powstanie to wszyscy to robią bo są tacy „fajni” i „wyjęci z pod prawa”.

          • Wiem o co mu chodzi ale to absurdalnie głupie.

          • Krystian Kowalczuk

            Głupie, ale prawdziwe.

          • Idalianna

            „Okruchy” – to jest słowo klucz.

    • Idalianna

      W takim razie po co nam w ogóle prawo?

  • Anes

    Poglądy Korwina na temat zwierząt to jedno, nie zgadzam się z nimi, jako że sama walczę o ich prawa. Pozostałe postulaty jednak popieram. Lubiłam Cię czytać, Haniu, ale idę „być pojebem gdzie indziej”. Za dużo tu ostatnio Twego lansowania się kosztem poniżania innych.
    Nie zapomnij usunąć tego komentarza, bo przecież nie jest hymnem pochwalnym na Twą cześć.

  • Karola Pałgan

    A wiesz co jest najlepsze? Za chwilę pojawią się teksty obrońców pana K-M, twierdzących, że „on nie to miał na myśli” i „nie należy wyrywać jednego zdania z kontekstu całej rozmowy”. I właśnie takie pseudo-argumenty na rzekome „nie-o-to-mu-chodziło” doprowadzają mnie do rozpaczy nawet bardziej niż sama wypowiedź jednego oszołoma. Bo to znaczy, że mimo jego głupoty ktoś i tak go popiera.

    Edit. Oh, wait, dopiero teraz zajrzałam na komentarze poniżej. Takie teksty już tu są. Bosko.

    • No właśnie, są już. :D

      • Krystian Kowalczuk

        Korwin mówił o tym, że jeśli są prawa regulujące to iż nie można kopać zwierząt to od razu wszyscy na złość kopaliby to zwierzę. Ludzie, dlaczego wy jesteście tacy popierdoleni? Ślepo wierzycie w najmniejszą propagandę. Straciłem wiarę w ludzi.

        • Tak? Pokaż mi w którym miejscu to zaznaczył, bo jak dla mnie popierdolona to jest Twoja nadinterpretacja.

          • Krystian Kowalczuk

            Nie będę szukał tego wśród tysięcy filmików na YT. Oglądałem akurat gdy dokładnie to mówił.

        • hehe

          …i ty serio uważasz, że ma rację? Ciekawe, dlaczego w takim razie ludzi nie zabijają na złość. Przecież to jest zabronione, trzeba się zbuntować i kogoś zabić ot tak na złość.

  • wolnyilustrator

    Ostatnio widziałam jak pan wołał swojego jamnika, który (jak to jamnik) miał to gdzieś i nie chciał przyjść tylko sobie coś wąchał. Po kilku minutach zdenerwowany właściciel przywalił mu… porem. Od razu obraz skojarzył mi się z pokemonem Farfetch’d.Ta historia nie ma żadnego morału, ale to była bardzo abstrakcyjna sytuacja. Bić jamnika porem…

    • Krystian Kowalczuk

      I co w związku z tym?

  • korwinkrul

    Korwin JUŻ mówi o tym, że dzieci powinny być własnością rodziców. I, że kara śmierci jest dobra. I, że wszyscy w sejmie będą ją popierać, bo będą się bali, że jeśli nie poprą, to będą pierwszymi, na których się tę karę wykona. No nóż się otwiera w kieszeni na takich ludzi. Chociaż jestem zabijaniu przeciwna.

    • Krystian Kowalczuk

      Może tu panią zaskoczę, ale wieszanie mordercy jest normalne.

  • DonJakubo

    „A dzieci, co z nimi? Zaraz też usłyszymy, że to własność rodziców?”

    No a czyja?

    #MyslenieNieBoli

    • Swoja.
      #MyślenieNieBoli

      • DonJakubo

        Przywróćmy dzieciom wolność i zabierzmy od nich tych wstrętnych rodziców, którzy zniewalają wolnych ludzi.

        • Bycie pod opieką nie oznacza bycie własnością. Serio. Zacznij myśleć.

          • Krystian Kowalczuk

            Ale w tym momencie dziecko to jest własność państwa! Nie można nawet zdecydować w jakim wieku dziecko pójdzie do szkoły. O klapsie już nie wspomnę gdzie grozi za to odebraniem praw do opieki nad dzieckiem. To jest nienormalny kraj!

          • Wyczuwam neofitę.

          • Krystian Kowalczuk

            Nie łykam wszystkiego, po prostu taka jest prawda. Zresztą nawet jakaś baba się wypowiadała w telewizji że dziecko nie powinno należeć do rodziców. To jest śmieszne!

          • Maciej Cąderek

            Nie przesadzaj, państwo nie pozwalało Twojemu ojcu Cię tłuc, wysłało Cię do szkoły w wieku sześciu lat, a jakoś udało Ci się wyrosnąć na porządnego kuca.

  • DonJakubo

    Moja prywatna sprawa co robie ze swoją własnością. Tak jak ja nie wtrącam Ci się do talerza, łóżka z psem ( podobno O. Rydzyk się wtrącił i byłaś oburzona ), tak prosze mi nie rozkazywać jak mam traktować moje zwierze.

    • Nie wtrącam się, dopóki go nie krzywdzisz (=nie łamiesz prawa). Tak samo z dziećmi, kobietami, wszystkim.

      • DonJakubo

        kobieta =/= moja wlaśność z którą mogę robić co chcę

        • Krystian Kowalczuk

          Do póki nie robisz jej krzywdy, nawet Korwin mówił że do pewnego stopnia.

          • Ada Pieńkowska

            tak, dlatego tam jest znak negacji:
            Kobieta nie równa się moja własność, z którą mogę zrobić co chcę
            ;)

  • trzyiks.pl

    Ale przecież całkiem niedawno pani premierzyca powiedziała, że dzieci są własnością… państwa, bo rodzicom nie wolno o nich decydować kiedy mają iść do szkoły.
    Chodzi o

  • dzokero

    otworzyłaś Puszkę Korwin-orry. Pandora przy tym to pikuś. Jako miłośnik zarówno zwierząt w dodatku zdeklarowany mięsożerca i zwolennik JKM to aż się chce zakrzyknąć:”Janek, co Ty p$%$#lisz” ;-)

  • No niestety Haniu… Nasza znajomość zapowiadała się tak pięknie, ale nie polubimy się.

  • Seba

    „W ogóle – ja pierdolę, kto na widok ustawy grożącej karami myśli o złamaniu jej?”
    Hmm… może nie wiem… wszyscy nasi powstańcy?

  • Ten sam człowiek mówi, że „mężczyzna powinien być agresywny”. Jestem cholernie ciekaw, czy nadal szerzyłby ten pogląd po otrzymaniu srogiego oklepu od kogoś, kto zechciał Krulowi tę męską agresję okazać. I po cichu mam nadzieję, że kiedyś się przekonamy.

  • Kolejny bezsensowny wpis. Zero krytycznego myślenia.

    Korwinistą nie jestem ale umiem odbierać przekazy „nie dosłownie”.

    W dzisiejszych czasach wystarczy krzyknąć – Chleb za darmo! I wszyscy się zlecą po czym dodać, że tylko dla inwalidów i już szum gwarantowany. Bo nie było powiedziane od razu w prost, bo ukryty przekaz, bo my chcieliśmy chleb za darmo :P

    Ja rozumiem, że szkolnictwo ogólnie kuleje i czytamy i odbieramy wszystko bez zastanowienia ale czasem warto czytać ze zrozumieniem.

    Przytoczony fragment wypowiedzi:

    „Mam kota. I psy. Bardzo o nie dbam. Gdyby jednak wyszła ustawa
    nakazująca mi dbanie o kota i grożąca karami za złe się z kotem
    obchodzenie – to moją pierwszą myślą byłoby kopnięcie kota (byle nikt
    nie widział) a drugą: pozbycie się zwierząt.”

    Nie, nie o to chodzi by kopać zwierzęta jak tylko pojawią się specyficzne zakazy!
    Cały wywód dotyczył tego, że żyjąc w wolnym i zdrowym kraju, tego typu zakazy są zbędne i prowadzą do patologii właśnie.
    Tylko dezaprobata i piętno publiczne działa przeciw takiemu traktowaniu czy to ludzi czy dzieci czy zwierząt.
    Dojdzie do tego jak z ludzką samoobroną, zaatakuje cię pies i uszkodzisz go w samoobronie to pójdziesz siedzieć.

    Lekiem na to jest publiczna dezaprobata konkretnych czynów i edukacja, zakazy są po to by je łamać.

    Lubimy wyręczać się państwem a sami nie reagujemy na nic – tak, wiele razy interweniowałem gdy zwierzę było niemiłosiernie karcone (nikt inny nie zareagował).

    Przestańcie bez namysłu prosić państwo o regulacje waszego życia bo odwróci się to przeciw wam. Zakazy jedynie sprawiają, że ludzie robią to za domową alkową. Państwo nie jest w stanie zagwarantować wam niczego, żadnego bezpieczeństwa.

    Z ludźmi, którzy dopuszczają się takich czynów jest jak z dziećmi, mówisz – nie wolno bo będzie kara – zrobi to za twoimi plecami.

    EOT – Kształćcie się kulturowo i emocjonalnie bo nasza kulawa edukacja nie zrobi z was ludzi.

    • No no, tak, jak czegoś zakażemy, to ludzie to będą robić za plecami. Czyli czas znieść te głupie zakazy mordowania, gwałcenia i torturowania, bo to dlatego mamy zbrodniarzy. No racja!

      A poza tym: ja pierdolę, to Ty czytaj ze zrozumieniem. Jeśli ktoś mówi, że kopnąłby zwierzę (które NIC mu nie zrobiło), to by je kopnął. Seeerio, jesteś tym „czytaj ze zrozumieniem = wymyślaj sobie połowę tekstu”? Jak tak to daj sobie lepiej od razu bana, bo się nie dogadamy.

      • Po co mi ban skoro tak skrupulatnie usuwa Pani moje posty, nikomu nie wadzące a jedynie prezentujące moje poglądy?

        Nie używam wulgarzyzmów więc nie trafiam w młodej Pani gusta?

        Potwierdza Pani jedynie iż miałem rację w komencie usuniętym z innego Pani posta: „Nasze pokolenie to najlepsze pokolenie”

        Czemu uważam, że temat został podjęty bez zrozumienia? Prawdopodobnie dlatego, że był przeczytany a nie zobaczony.

        Droga Pani, wydawanie osądów na podstawie słów jest niedorzeczne.
        I nie mówię tu o tym co mówi Pan JKM tylko o tym jak ludzie odbierają zasłyszane informacje. Domeną Pani pokolenia jest odbieranie wszystkiego emocjonalnie i bez dystansu.

        Gdyby tak nie było to po prostu tekst zakończony by był pytaniem „Czy JKM na prawdę ma taki stosunek do zwierząt?”

        Pani natomiast pisze blogowego posta z nastawieniem krytycznym jako oskarżyciel załamany tym iż mimo konkretnych dowodów, komuś uchodzi na sucho tak tragiczna opinia i ten Pan ma jeszcze poparcie!

        Normalnie skandal :P

        Zapewne już tu nie wrócę ale życzę samych sukcesów, w końcu sam Kominek zaczynał podobną formą :)

        PS: Konkretny blogger nie usuwa niewygodnych postów.

      • Jack_Holborn

        „ja pierdolę”? Ty się dziewucho naucz elementarza kultury, a dopiero potem poczuwaj się uprawniona do krytykowania kogokolwiek. Coś Ty, w burdelu się wychowała, czy innej melinie?

      • Anna Dobrut

        Chodziło ogólnie o zakazy, które są wprowadzane ciągle i bez żadnego ładu i składu. Natłok ich daje nam państwo policyjne, gdzie więcej jest urzędników dbających o prawa zwierząt, niż instytucji czy fundacji, które dbają o dzieci. Co chwila na fejsie czytam posty typu „daj lajka a uratujesz Kajunię!” po czym okazuje się, że jest to nie dziecko, ale jakiś 10 letni ślepy i kulawy pies… Serio -.- To ma być ważniejsze dla społeczeństwa -.- Zanim się kogoś zhejtuje warto poznać człowieka hejtowanego. Ja byłam na spotkaniach z Korwinem i wiem jakie ma poglądy i na pewno nie jest człowiekiem, które kopałby jakiekolwiek zwierzę domowe. Poza tym nie podoba mi się wulgaryzm z Twoich wpisach.

        • Och, a skąd te dane o stosunku liczby instytucji i fundacji dla zwierząt do tych dla dzieci? Wymyśliłaś je, bo takie widzisz posty na Fejsie, tak? Gratulacje, doskonały pomysł!

          A jeśli nie podoba Ci się wulgaryzm w moich wpisach to mam jedno rozwiązanie – przestań je czytać. Nie obchodzi mnie Twój problem z moim blogiem, naprawdę.

          • Anna Dobrut

            Po prostu widzę, na przykładzie ilości schronisk przy których istnieje od razu jakieś stowarzyszenie na rzecz zwierząt, a ilość fundacji na rzecz niepełnosprawnych dzieci, w tym z autyzmem.Są słownie dwie fundacje dla dzieciaków w moim regionie z zespołem Aspergera i autyzmem, a przypadają na 10 schronisk. Nie trzeba być Einsteinem, żeby zauważyć, że coś jest nie halo i mało się robi dla tych ludzi, bo współpracowałam ze środowiskowym domem dla dzieci z trudnych rodzin i widzę jak jest źle.Co do języka, no cóż boli mnie to, bo chciałam czytać więcej blogów i poznawać opinie ludzi, ale denerwuje mnie wulgarność, która jest całkiem niepotrzebna. Może i mój problem, ale w taki właśnie sposób traci się czytelnika.

  • Pomijając styl pisania rodem z ulicy: „W ogóle – ja pierdolę, kto na widok ustawy grożącej karami myśli o złamaniu jej? Ach tak, jeden z czołowych polskich polityków.”

    Tak trudno odróżnić teoretyzowanie od wyrażania swoich prywatnych poglądów?
    Proponuję zapytać JKM prywatnie, czy jest za przemocą względem zwierząt a później zobaczyć jak się chowają jego zwierzaki.

    Przemoc to pojęcie względne, ale ma swoje granice. Wystarczy zrozumieć zachowanie zwierząt. Podejrzewam, że według was (Cesar Millan) powinien już dawno dostać dozywocie za to jak „po piesku” traktuje podopiecznych.

Przeczytaj poprzedni wpis:
kobieta oczy
Przeszło Ci już?

Możecie być pewni, że jeśli tylko zechcecie się w coś zaangażować, to zawsze znajdzie się jakiś debil, który tego nie...

Zamknij