DZIECI

Kiedy rodzisz co innego niż chciałaś

ciaza1


Jeśli spełnicie odpowiednie warunki, może zdarzyć się tak, że zamieszka w Was jakiś mały stwór. A potem wyjdzie i jeżeli Wam się nie spodoba, z reklamacjami może być ciężko.

Trochę to już trwa. Zrobiłam test ciążowy i okazało się, że zalągł się we mnie jakiś pasożyt, który niebawem ma się stać moim słoneczkiem, misiaczkiem i skarbeńkiem. Gładziłam swój brzuch, dużo jadłam i przeklinałam zgagę. Tak było noc w noc, aż do wczoraj.

Bo wczoraj postanowiłam urodzić.

I jak pełna nadziei, ze łzami w oczach i wielką gulą w gardle spojrzałam na ręce lekarza, gdzie zobaczyłam owiniętego w ręcznik, zakrwawionego pterodaktyla, to obudziłam się z przerażeniem i zgagą większą niż przy mojej sennej ciąży, która wracała do mnie co noc od jakiegoś czasu.

No i tak sobie teraz myślę, że ten mój pterodaktyl to wcale nie taki wyjątek. Przecież codziennie kobiety rodzą co innego niż chciały. Szpitale są pełne noworodków z jajowatymi głowami, sinymi rączkami i znamionami na pół małych twarzy.

A matki kochają jak swoje!

Wiecie, ja na przykład urodziłam się dwa razy cięższa niż inne dzieci. Taka mała Budda z wielkimi nóżkami i pulchną buzią. Mama Es przytuliła mnie do piersi i zażartowała:

— Przecież miała być taka mała Haneczka, a to — skierowała wzrok na mnie i dodała z uśmiechem — no co to jest? Przecież nie Haneczka.

Kobieta z sali popatrzyła z zaciekawieniem i rzuciła pomysłowo:

— No to… — szukała pocieszenia — wiesz, to będzie taka Hanka Rumcajsowa.

Jak tak teraz myślę, to to jest tak, że kiedy rodzisz coś innego niż chciałaś, to i tak rodzisz stwora, którego sama sobie wyhodowałaś i dziewięć miesięcy trzymałaś bliżej niż cokolwiek w swoim życiu.

Więc nawet jeśli kiedyś wyjdzie z Was pterodaktyl, jestem pewna, że pokochacie go bardziej niż kogokolwiek na świecie.

Przynajmniej tak to działa w moich snach.

  • Mi się przypomina cytat z Dr Housa – „Ma pani pasożyta. Ale da się z tym żyć. Niektórzy nadają im imiona, kupują ubranka i spotykają się z innymi pasożytami”. Nie pamiętam, czy to dokładnie tak było, ale coś w ten deseń.

    • Maciej Cąderek

      Śmiechy śmiechami, ale na tym opiera się między innymi argumentacja Rothbarda na rzecz ruchu pro-choice – całkiem ciekawy temat.

  • Dominika Skorupa

    Urodziłam właśnie takiego Dużego Stwora, choć jeszcze dzień przed doktor wróżył z usg całkiem standardowego;) W ogóle jakoś tak wyglądał… no inaczej sobie Go wyobrażałam;) tylko Małż od razu z duma przyleciał – „ma moją dziurkę w brodzie!”

  • Hania Lewandowska

    Ja miałam być Kacprem xD Ale Hania też wszystkim pasowała :)

  • Często z „brzydkich” noworodków wyrastają piękne dzieci. Niestety, w drugą stronę też to działa :P

  • No bo swoje to jak nie kochać?

  • Linka

    „Hanka Rumcajsowa” to akurat nie jest problem :) gorzej z tymi dziećmi, z którymi przez całą ciążę było wszystko w porządku, a po porodzie okazuje się, że są albo poważnie chore, albo niepełnosprawne…

Przeczytaj poprzedni wpis:
DeathtoStock_Clementine5
Te nieinstagramowe dni

Oni robią to od rana, jakby Ci na złość. Wrzucają idealnie wysmażone pancake'i, selfie z doskonałym makijażem i perfekcyjną fryzurą,...

Zamknij