ZDROWIE

Jak tyją Polacy?

donut


Według badań CBOS z 2014. roku, większość Polaków twierdzi, że odżywia się prawidłowo. Czy na pewno? Raczej nie, bo aż 51% ma problem z nadwagą.

Nie jesteśmy filigranowym narodem. Nasza kuchnia nie należy do najzdrowszych, jemy tłusto, a przy okazji niedawno za pomocą ekipy Donatana okazało się, że naszym symbolem są piękne kobiety ubijające masło.

Płynące w krwi cebulactwo nie pozwala nam nie dojadać w restauracji, a uprzejmość – odmówić babci dokładki. To wszystko nie brzmi kolorowo, tym bardziej w świetle statystyk. Gdy zobaczyłam w badaniach CBOS, że co drugi Polak zmaga się z nadwagą (bynajmniej nie wszyscy z powodu chorób) otworzyłam kolejną paczkę ciastek i czytałam dalej.

kto za tym stoi?

Częściej i szybciej prawidłową wagę przekraczają mężczyźni, u kobiet nadwaga zaczyna dominować dopiero po 55. roku życia. To ten moment, kiedy z nieznanych nikomu powodów zaczynają potrzebować więcej ciała do walki o miejsce w autobusie o siódmej rano i ciepła, by wytrzymać całą noc w kolejce po Crocsy.

jedzenie dieta sałatka

Co ciekawe, nadwaga rzadziej występuje u osób wykształconych. Można by powiedzieć, że wniosek jest prosty – uczcie się dobrze, bo inaczej będziecie grubi – ale to chyba nie do końca tak działa. No ale wiecie, nauka na pewno nie zaszkodzi, zachęcam i tak.

przejedzony naród

Aż 79% Polaków twierdzi, że zdarza im się jeść zdecydowanie więcej niż powinni. To nic dziwnego, bo przecież co roku narzekamy, że na święta jest zbyt dużo jedzenia, a mimo to za każdym razem tyle go przygotowujemy, traktując przesyt jak tradycję. W kalendarzu przed Wigilią mamy wpisane dwa dni siedzenia w kuchni, a gdyby trzeba było, wykarmilibyśmy tym i całą ekipę przybyszów. Ale że ci nigdy nie przychodzą, studenci cieszą się ze słoików przez kolejne trzy miesiące.

Katarzyna Bosacka powiązała fakty i dodała, że pracujemy najwięcej i najdłużej w Europie. To jeden z powodów, przez które bagatelizujemy kwestie zdrowego odżywiania i większość z nas, jedząc na mieście, wybiera pizzę lub kebab, a nie trawę z marchewką.

Tu też można by powiedzieć, że aby schudnąć wystarczy rzucić pracę, ale to po raz kolejny nie jest takie proste. Niestety przez nawał obowiązków łatwo jest zaniedbać dietę, ale naprawdę ważne jest uzmysłowienie sobie, że zarabianie pieniędzy na nic nam się zda, jeśli nie będziemy zdrowi.

problem

Choć w Polsce oszołomska wegepropaganda się rozprzestrzenia, a ulice w niedziele coraz częściej są przejmowane przez biegaczy, wciąż żyjemy w społeczeństwie bardzo nieświadomym. Niestety nadal nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nadwaga to poważny problem i nie chodzi tu wyłącznie o wygląd czy samoocenę, ale o ryzyko chorób, zawałów czy nadciśnienia.

Chyba zbyt bezkrytycznie podeszliśmy do Horacego i jego „Carpe diem”, bo najwidoczniej słabo umiemy sobie wyobrazić skutki tego, jak żyjemy i spełniamy swoje zachcianki, nie patrząc na konsekwencje… albo rosnącą wagę.

Fakty i liczby są bardziej przerażające niż wiadomość o śmierci Hanki Mostowiak, więc może warto jednak przemyśleć nasze nawyki, ewentualnie skonsultować się z dietetykiem i zacząć naprawdę zdrowo się odżywiać, a nie tylko zaznaczać tak w ankietach?

  • Wanda Pawłowska

    zaczynam mieć wrażenie, że jestem jedyną osobą, którą od dawna próbuje bezskutecznie przytyć

    • Wrażenie, że jest się w czymś jedynym na świecie to zawsze złe wrażenie.

    • Hania Pawłowska

      Nie tylko ty

      • Wanda Pawłowska

        my Pawłowscy chyba tak mamy haha ^^ ;)

        • Hania Pawłowska

          Całkiem możliwe :’D

    • Daria

      Jeszcze ja.

    • Kasia Kowalewska

      Ja też. Aż w końcu doszłam do wniosku, że chyba bym musiała powiększyć sobie dwukrotnie żołądek, żebym mogła przytyć. I odpuściłam. Polecam.

  • Linka

    Paradoks takich ankiet: wypełnij, dostań za nią kilka groszy, kup za to burgera.

  • Ollbi

    Ja od 3 lat ćwiczę i staram się nie jeść więcej, niż wymagany limit kaloryczny. Oczywiście odpowiednia dieta to podstawa i tutaj warto się poradzić sportowców, choćby tych ćwiczących kalistenikę :-)

    Ze swojej strony mogę polecić jedzenie codziennie rano płatków owsianych (50 gramów) z mlekiem, łyżką miodu, szczyptą cynamonu, łyżką stołową żurawiny/rodzynek i łyżką naturalnej czekolady.

  • 51% zdrowo się odżywia! Ja wiem, że Polacy mają czasem zbyt duże mniemanie o sobie ale żeby takie coś? Szczególnie gdy jedynym warzywem jakie większość Januszy widzi to ogórek kiszony obok ziemniaków i mielonego. Smutne, że ludzie po prostu nie wiedzą co znaczy zdrowa szama.

  • Ja nie lubię tłustego jedzenia i obrzydza mnie ono, a i tak mam nadwagę, to trochę też kwestia genów i leków, które przyjmuję. No i z wiekiem metabolizm zwalnia – 10 lat temu byłam szczuplejsza.

    • Jasne, że tak, ale jak napisałam – choroby, leki czy inne takie wypadki to nie te 51% społeczeństwa.

      • No wiadomo, ze zawsze jest jakis odsetek ludzi, ktorzy po prostu jedza bez opamiętania i nie ćwiczą.

  • Hym sam warzę 100 kg przy 1,75m. Co niektórzy powiedzą masakra – człowieku ile ty ważysz!!! Mam atletyczną sylwetkę ciała i tego może po mnie tak nie widać. Tym czasem 99% osób gdy zobaczy mnie w akcji – siatkówka, piłka ręczna, sporty walki, gimnastyka i inne to opada im szczęka do podłogi. Nie są w stanie zrozumieć tego, że nie chodzi o samą wagę, ale o styl życia. Całe życie miałem tendencję do nadwagi – część powie, że mam teraz patologiczną otyłość. Ale całe życie od kiedy pamiętam uwielbiam aktywność fizyczną. Bywały takie lata, że było to nawet do 40 godzin tygodniowo. Dieta to tylko fragment problemu przez który tyjemy. Większy kawałek tego tortu to zaniedbanie jakiejkolwiek aktywności fizycznej przez ogół społeczeństwa.

  • Ja na nadwagę nie narzekam, a spalanie mam takie, że generalnie nie mam co liczyć na przytycie, ale obserwuję problem złego odżywiania się i tycia wokół. Nie mogę pojąć tylko jednego – jęczenia ludzi o tym, że tyją podczas gdy niczego z tym nie robią. No ale to tak jak pisałaś, praca, dzieci, sprzątanie i najlepiej skoczyć na kebaba bo szybko, prosto, kubki smakowe zadowolone i żołądek pełny.

Przeczytaj poprzedni wpis:
pies
Zmiany na blogu, czyli zabijam szczeniaczki

Wyobraźcie sobie, że macie coś, co świetnie działa, super się rozwija i podoba wielu ludziom. Czy to nie doskonały moment,...

Zamknij