LUDZIE

Jak popełniać błędy?

exit


Popełnianie błędów nie jest niczyim celem w życiu, ale bez pomyłek nigdy nie doszlibyśmy do swoich celów.

Z jednej strony maksymalnie mnie to wkurza, z drugiej wiem, że jest niezastąpioną nauką. Niestety.

Ludzie są często naiwni i ślepo wierzą, że to, że komuś się nie udało, wcale nie oznacza, że oni też poczują gorycz porażki. Dlatego nauka na cudzych błędach nie zawsze działa.
I bardzo dobrze, bo gdyby tak było, nie mielibyśmy żadnych wspaniałych, motywujących jednostek i osób godnych naśladowania.

No ale hej!

Często jestem na siebie zwyczajnie zła. No bo mogłam dać sobie trochę czasu, zatrzymać, zastanowić się i porzucić na chwilę swoją hasztag yolo naturę, by uniknąć wielu błędów. Naprawdę, mnóstwa moich wewnętrznych dram, bezsennych nocy i trzęsących się dłoni mogłabym nie przeżywać, gdybym tylko na spokojnie przeanalizowała swoje czasem gówniarskie podejście Róbmy A Pomyślimy Potem.

Pewnie macie podobnie, czy chodzi o źle wybranego męża, czy spalone naleśniki. Przecież można było pomyśleć.

Tylko że wiecie, ja wierzę w jakąś równowagę, bo jakkolwiek źle mogą się takie sytuacje kończyć, tak z nauki na błędach wyniosłam więcej niż złodziej z banku. Chociaż nadal spalam naleśniki.

Ile razy popełniać błędy?

Jak jeszcze reprezentowałam styl Weźcie Ten Świat Ode Mnie, robiłam to zawsze po pięć, sześć razy – tak dla pewności. Potem jednak zdecydowałam się zdjąć ćwieki z bransoletek, wyjąć agrafki z uszu, zmienić moją Bardzo Smutną, Zbuntowaną Stylówę, wgrać na iPoda coś poza System of a Down i Happysadem, wyjść z gimbazy i zmądrzeć.

Na szczęście to udało mi się całkiem nieźle i dlatego dziś możecie czytać jak nauczyłam się, że najfajniej każdy błąd popełniać jeden raz. Dlaczego? Bo wtedy wystarczy nam życia na jak najwięcej takich zrywów – a to daje nam jak najwięcej nauczek. Jeśli umiecie analizować, po tych wszystkich potknięciach będzie Wam się lepiej żyło. Z tego powodu lubię słuchać starszych ludzi, bo oni już po prostu swoje w życiu przejebali.

Dlatego gdy coś spieprzycie, tak konkretnie, porządnie i doszczętnie – wyciągnijcie lekcję, a potem pomyślcie, czy da się to jeszcze jakoś naprawić.

Jeśli tak – zróbcie to.

Jeśli nie – ruszcie dupę i żyjcie dalej trochę mądrzejsi i z trochę bardziej obitym tyłkiem. Nie ma lepszej rady.

Szkoda będzie, jeśli traficie na ludzi, którzy nie wybaczają. Na przykład na mnie. Ja Jezusa nie udaję i wybaczam tylko wtedy, kiedy widzę, że ktoś serio ma problem ze swoją chwilową głupotą i mi też na nim zależy. Ale cóż. Tracenie ludzi to etap dorastania. Możecie być zmuszeni ponieść wielkie kary za swoje błędy i całe swoje życie przemeblować przez jedną fatalną decyzję. I wiecie co?

Trudno.

Wyciągnijcie lekcję, wbijcie ją sobie do głowy i pamiętajcie, że raz wystarczy. Przy następnej okazji po prostu spieprzcie coś innego.

  • Oj jak ja nie lubie popelniac bledow…. brrr!

  • Wanda Pawłowska

    może to głupie podejście, ale ja zwykle gdy zdarza się coś takiego na prawdę głupiego staram się uwierzyć, że cała ta sytuacja była tak na prawdę dla mojego dobra/ że dzięki niej uniknęłam czegoś jeszcze gorszego albo, że gdyby się coś udało wcale by nie było tak dobrze, dzięki temu optymizm zwykle szybko mi wraca, co nie znaczy, że tuż po takim czymś nie zalewam się łzami i nie planuję swojego pogrzebu przez pierwszych kilka długich chwil ;)

  • Cayenne

    Kazdy blad = nowe doswiadczenie. Czesto bledy daja nam porzadniego kopa i zachecaja do dalszego dzialania… Sorry za brak polskich znakow ;) Pzdr

  • Czasem między decyzją a błędem zauważonym mijają lata, wtedy trudniej o jednorazowość, bo w tym czasie podobnych decyzji mogło być kilka podobnych.

  • Racja, pierwsze zdanie szczególnie strzał w 10. Jak tak sobie myślę, to właśnie dzięki niektórym moim błędom mam to co teraz mam i jestem tym kim jestem. I nie zmieniłabym niczego :) Czasami po kilku latach okazuje się, że to co kiedyś nazwaliśmy błędem teraz zbiera swoje pozytywne plony. Życie :)

  • Popełnić błąd to jedno – niestety jest łatwo i prosto. Ale już ten błąd zrozumieć i się do niego przyznać, ooo Houston, mamy problem.
    A bez tego nie da się przecież błędów naprawić czy nie popełniać ich drugi raz, nie?

  • Błędy to luksus, na który nie każdy może sobie pozwolić (Wera Coehlo).

  • Hania Lewandowska

    Z rozmów z rodzicami, dziadkami czy kimkolwiek starszym staram się wyciągnąć jak najwięcej. A i tak zdarzyło mi się popełnić niektóre z ich błędów. Cieszę się, że były MOJE i nie popełniłam tych samych dwa razy ;)

  • Bardzo dobry tekst. Popełnianie błędów jest wpisane w nasz żywot. Każdy z nas coś na pewno spierdzieli, wtedy po prostu trzeba przeanalizować swój błąd otrzepać kolana i ruszyć do przodu nie robiąc tego po raz drugi. Ponoć nie ma prawdziwego sukcesu bez porażki i na pewno tak jest. Każdy z nas kiedyś się przewrócił ale nie ważne jest analizowanie dlaczego, tylko co zrobić aby więcej już nie upaść.

  • Pingback: To, czego w ludziach nierozumiem - hania.es()

  • Pingback: 10 rozkmin na niedzielę - hania.es()

  • dobrymjud

    To jest idealne miejsce na rzucanie tekstem, że niczego nie żałuję w swoim życiu, bo nie można żałować błędów, bo one Cię czegoś uczą, blablabla, no każdy wie, o co biega. No ale nie, nie do końca.
    Za to mi jest super fajnie, bo mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że jedynym, czego żałuję przez ostatni rok to to, że byłam w Hanii i nie zrobiłam Ci snapa. Serio. No totalnie bez sensu. Byłam w miejscowości Hania i to się obyło bez snapa do Ciebie. #achżałujęzameignoranctwo #jedyniedlatwejradości

  • Pingback: I obyś zdechł - hania.es()

  • Pingback: Prawo nieuchronności zdarzeń – hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
pięść1
7 powodów, dla których warto bić dzieci

Szach mat, zwolennicy wychowania bez przemocy! 

Zamknij