KULTURA I MEDIA LUDZIE

Poradnik: jak przebrać hejt za krytykę?

hejtuje


Z hejtem sprawa jest taka, że w Internecie już wielu ludzi się na niego uodporniło i nie tak łatwo wbić komuś szpilę. Jest jednak inne wyjście, bo przecież tylko buc nie umie przyjąć krytyki!

Zdaję sobie sprawę z tego, że teraz nastały ciężkie czasy dla hejterów. Internetowi twórcy rządzą twardą ręką – usuwają komentarze (jak ja), dają bany (jak ja), a do tego nie płaczą czytając obelgi na swój temat (też ja). Czy to znaczy, że już nie da się spokojnie kogoś skutecznie poobrażać w sieci?!

Na szczęście nie, bo istnieje inna broń – krytyka. Konstruktywna, a jakże!

Na większości stron komentarz z „konstruktywną krytyką” nie zostanie skasowany, bo tylko niektórzy administratorzy (jak ja) wiedzą, że to hejt w wyjściowym ubraniu. Reszcie jednak głupio je wywalać, zgodnie z obiegową opinią, że każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania, a krytykę należy umieć przyjmować.

Dlatego dzisiaj szybki poradnik – jak pod maską konstruktywnej krytyki przemycić typowy hejt?

hejtuje2

  • Wybierz prosty komentarz, którym dosrasz twórcy. Nie ma co się wysilać z wymyślaniem dwudziestu różnych polskich odpowiednikach słowa fuck. Weźmy sobie podstawowe „chujowe”.
  • Teraz tak: pamiętaj, że samodzielni twórcy bardzo lubią personalizację. Nie mają problemów z usuwaniem spamu, ale jeśli coś jest stworzone specjalnie dla nich – kto wie! Dlatego koniecznie zacznij od wołacza. Na razie masz przykład: „Olu, chujowe”.
  • To wciąż za mało. Musisz dać autorowi coś więcej. Niech myśli, że mu pomagasz. Że nie schodzisz poniżej pewnego poziomu i jesteś partnerem do rozmowy. Tu świetnie sprawdza się wyrażenie „z całym szacunkiem, ale…”. Czyli jesteś na etapie „Olu, z całym szacunkiem, ale chujowe”.
  • Postaraj się teraz dodać coś, co pokaże, że zdajesz sobie sprawę z tego, że nie wyrażasz opinii ogółu, a swoją. Złagodzi to całą wypowiedź i pokaże, że jesteś osobą, której warto posłuchać. Tak że: „Olu, z całym szacunkiem, ale moim zdaniem to jest chujowe”.
  • Czas usunąć wulgaryzmy, na wielu stronach nie są akceptowane. Czym zastąpisz słowo chujowy? Dobrym wyjściem jest tu coś subiektywnego i pokazującego spadek formy twórcy. Możesz spróbować zrobić to tak: „Olu, z całym szacunkiem, ale moim zdaniem to jest rozczarowujące”.

hejtuje3

  • Wywal to, bo brzmi zbyt pospolicie i pokazuje, że nie do końca wiesz, o czym piszesz. Idealnie sprawdza się materiał, bo pasuje do różnych form i dobrze brzmi. „Olu, z całym szacunkiem, ale moim zdaniem ten materiał jest rozczarowujący”.
  • Nie możesz rzucać takich słów na wiatr, czas je jakoś uzasadnić. Jeśli nie wiesz czym się podeprzeć, sięgnij po proste, niezbyt agresywne teksty. Dodaj też znacznie, to zawsze działa. U nas będzie to „Olu, z całym szacunkiem, ale moim zdaniem ten materiał jest rozczarowujący, bo znacznie odstaje poziomem od reszty.”
  • Bloger nadal może poczuć się dotknięty tą krytyką i ją usunąć. Zapewnij go więc, że nie masz złych intencji. Dodaj „bez urazy”, żeby wszystko było jasne.
  • Wprowadź też element zawiedzenia, to znaczące i personalne. „Olu, z całym szacunkiem, ale moim zdaniem ten materiał jest rozczarowujący, bo znacznie odstaje poziomem od reszty. Bez urazy, ale spodziewałem/am się czegoś lepszego.”
  • Rozwiń to, pokaż, że Twoja opinia jest ważna i autor powinien się nią przejąć bardziej niż wszystkich innych. Dodaj na koniec „Śledzę Twoją twórczość od początku i jeszcze nigdy nie sprawiłeś/aś mi takiego zawodu”.
  • Daj znać, że liczysz na poprawę – tym pokażesz blogerowi, że nie jesteś głupkiem, który strzela focha i wychodzi.
  • Teraz pozostaje już tylko kulturalnie dorzucić pozdrowienia i gotowe!
    „Olu, z całym szacunkiem, ale moim zdaniem ten materiał jest rozczarowujący, bo znacznie odstaje poziomem od reszty. Bez urazy, ale spodziewałem/am się czegoś lepszego. Śledzę Twoją twórczość od początku i jeszcze nigdy nie sprawiłaś mi takiego zawodu. Liczę na to, że to jednorazowa pomyłka i następne materiały będą lepsze.
    Pozdrawiam.”

I już, gotowe! Masz teraz hejt, który możesz nazwać konstruktywną (bo tak) krytyką i łamać serca wszystkich twórców. No a jak któryś usunie taki komentarz, to pozostaje już tylko założyć dużo fejkowych kont i powypisywać z Caps Lockiem, że boi się krytyki i cenzuruje wartościowe opinie.

Do boju!

  • Czegoś takiego nie można przecież nazwać konstruktywną krytyką. Konstruktywna = konkrety + uzasadnienie.

    Chociaż pewnie to wiesz.

  • Hania Lewandowska

    Haniu, z całym szacunkiem, ale moim zdaniem ten materiał jest niezwykle dobry

  • dobrymjud

    Polecam dodać emotikonkę i zwroty personalne pisane wielką literą. To jest dopiero krypto-hejt.
    „Czytam Cię już długo, lubię Twoje teksty, chociaż ten mnie nie zachwycił. Oby kolejny był lepszy! Pozdrawiam :))”

  • dzokero

    „od niedawna pobieżnie przeglądam, teksty suabe, ale czego się można było spodziewać po takiej … ( i owakiej). Materiał pisany na kolanie w kiblu pkp podczas zimy stulecia. jak każdy zresztą. [Tu przytyk emocjonalno-personalny]. Bez poważania”BENDEM P$%$#%#$M HEJTEREM?!1!1!oneonełanlan…#dzokeroudajehejtera :P

    • No właśnie z takim to nikt się nie będzie zastanawiał, od razu do kosza.

  • Super poradnik. „Olu, chujowe” – ubawiłam się szczerze. Hehe, ja miałam parę miesięcy temu dokładnie niemal identyczny komentarz na blogu, jak ten opisany w ostatnim punkcie. Brzmiał on mniej więcej w tym stylu: „Introwertyczko, uwielbiam twój blog, czytam go z zainteresowaniem od dawna, śledzę każdą notkę, ale czasem to piszesz bez sensu takie głupoty i tylko narzekasz dla samego narzekania, zrób coś ze sobą, zmień się jakoś, pozdrawiam”. Gdy odpisałam, że to zwykły hejt, dostałam od tej osoby odpowiedź, że to jest po prostu MOTYWACJA i że nie potrafię przyjmować normalnej krytyki. Cóż, nawet ładnie ubrany hejt dalej pozostaje hejtem i żadna semantyka tego nie zmieni.

  • Haniu, chujowe. 10/10.

  • To niesamowite w jaki sposób język internetu i etykieta ewoluują. Kiedyś wszystko było proste, wręcz łopatologiczne. Ktoś pisał, że chujowe i już. Dziś udaje się kulturalnego znawcę tematu. A bloger musi pisać posty o tym dlaczego usunął komentarz, chociaż ten nie był wulgarny. I wyjaśnij takiemu, że nawet jeśli zapakujesz gówno w kartonik i przewiążesz śliczną wstążeczką, to w środku nadal będzie gówno.

    • Bo teraz każdy jest ekspertem od wszystkiego. Czy tam blogerem. :)

  • A ja takich komentarzy nie usuwam i wcale nie odbieram ich za hejty. Bodajże Marta Dziok pisała kiedyś o tym, co zrobić z gorszymi tekstami. Bo one się zdarzają i to nie ulega wątpliwościom. Często jest tak, że z perspektywy czasu widzę, jak słabe/niedopracowane/nielogiczne jest to, co napisałam i przyznaję swoim Czytelnikom rację. A to że są nieusatysfakcjonowani i mi o tym piszą? Może nie jest to super miłe, ale świadczy o tym, że Czytelnikowi jeszcze na tym blogu zależy i dalej chce czytać moje teksty :)

    • To niech chociaż napisze o co chodzi, a nie:
      – Nie podoba mi się.
      – A co jest nie tak?
      – No słaby tekst, kiedyś były lepsze.
      – To co mam zrobić?
      – No żeby było dobrze.

      To nic nie wnosi.

  • AJD

    Hahaha, Haniu, czyżbyś sama zostawiała komuś komentarze z Konstruktywną krytyką? :D
    Ale wezmę sobie Twój poradnik do serca, zapamiętam sobie jak stworzyć ukryty hejt, tak na wszelki wypadek :D

    • No właśnie ze mną jest to, że jak coś mi się nie podoba, to raczej to zamykam i zapominam. (Chyba, że jest to szkodliwe dla innych, wtedy reaguję)
      Jestem słabym hejterem.

  • An

    No dobra, ale co tu jest konstruktywnego? Dla mnie konstruktywna krytyka, to taka, która pokazuje co dokładnie się nie podobało, ale to na mejla, w komentarzach tylko i wyłącznie refleksje dotyczące tekstu. Aż dziwne, że są buce nie rozumiejące tego.

    • Bo „konstruktywny” to takie fajne słowo, pod którym możesz ukryć ból dupy. To wystarczy.

    • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

      Nie, pokazanie komuś co Ci się nie podobało to po prostu krytyka. Konstruktywna krytyka to takie magiczne pojęcie, o którym wszyscy słyszeli, a nikt nie wie co ono oznacza. Zatem wyjaśniam: to taki rodzaj krytyki, który oprócz wyrażenia opinii sugeruje również odpowiednie rozwiązania, pozwalające na wprowadzenie pozytywnych zmian.

  • Dla niektórych blogerów nawet uprzejma polemika jest hejtem. Hejtem jest wszystko, co wykracza poza: W punkt! Genialne! Rozjebałaś mi mózg! Uwielbiam cię!

  • A może coś takiego : „Konstruktywny hejt” – :PP

  • Konstruktywna krytyka opiera się na tym, by nie oceniać :p

  • Karol

    Jak dobrze, że wszystkie pochwalne komenty są konstruktywne, co?
    Jeśli połowa czytelników powie Ci, że wpis im nie odpowiada, to może być znak, że sama powinnaś się zastanowić, co jest nie tak. Just sayin’.

  • Pingback: A może jednak ludzie nie są tacy źli? - hania.es()

  • Anette

    Fakt, przy takim komentarzu zapytałabym o powód tego, że czytelnik jest „rozczarowany”. Jeśli go nie ma, to hejt i szkoda czasu na dyskusje. Ale może się zdarzyć, że czytelnik będzie miał dobry argument, tylko go wcześniej nie napisał – bo mu się ot, nie chciało wysilać (albo 1000 innych powodów, zwłaszcza, jeśli trafimy faktycznie na stałego czytelnika ) :) Wszystko zależy od tego, na kogo trafimy. Nie oceniajmy ludzi po jednym komentarzu.

    • A blogera po jednym wpisie. A kilkadziesiąt procent czytelników każdego bloga to strzały jednorazowe. Dlatego jeśli to stały czytelnik – często dopytuję, o co chodzi. Jeśli czyjś pierwszy i jedyny komentarz na moim blogu (a raczej tak to jest) – nie tracę siły na drążenie tematu, bo i po co.

Przeczytaj poprzedni wpis:
kobieta ladna
Cierpliwość jest do dupy

Od dziecka wmawia nam się, że powinniśmy być cierpliwi. A wcale, że nie.

Zamknij