LUDZIE

Go offline

pech


Ostatnio szłam przez miasto i czytałam artykuł. Jak zawsze. Ale wdepnęłam w coś niefajnego na ulicy i byłam zmuszona podnieść wzrok znad ekranu. Wiecie, w sumie ładny ten świat. No, poza kupami psów na chodnikach.

Ja, człowiek uzależniony od Internetu jak od powietrza, powiadam Wam – czasem dobrze go zostawić.
Nie na miesiąc, nie na tydzień. Ba, nawet cały dzień bez Sieci to dla mnie za dużo, ale ja jestem skrajnym przypadkiem.

Mimo wszystko, czasem warto na trochę wyłączyć się, odciąć i zapomnieć, że trzeba sprawdzić maila, zobaczyć co na wallu, potwittować, porepostować, pofollowować i tak dalej.

Facebook przeżyje bez Was pół dnia. Instagram też da radę. Maile poczekają, Twitter z Soupem nie zapłaczą. Wyjdźcie na spacer, spotkajcie się ze znajomymi, pójdźcie na basen i zagrajcie w grę, ale planszową.

CHALLENGE

Wyzywam Was, to Wasze zadanie na weekend. W niedzielę na blogu nic się nie pojawi, bo wyzywam też siebie.
Tylko ej, w poniedziałek proszę mi się tu stawić z powrotem!

 

No dobra, znam życie. Jakbyście jednak nie dali rady bez Internetu, zostawiam Wam tu 10 postów, które powinniście znać. Więc jeśli jesteście z nimi w tyle, to na niedzielę są jak znalazł:

Klnę jak dama

Dziecko to człowiek, nie debil

Motylek (razem z częścią drugą)

3 największe katastrofy biegacza

Pizda nie facet!

Jak przebiec 15 kilometrów?

Fenomen Chodakowskiej

Pyszne i dietetyczne śniadanie w 3 minuty

Kto lubi brzydkich ludzi?

20 głupich tekstów, które usłyszy każdy wegetarianin

Enjoy, miłego weekendu!

  • Przyjęłabym wyzwanie gdyby nie to, że wiedźmin czeka na przejście :D ale promis że zrobię tak następnym razem ^^

  • Pingback: Fuck it, ja też dzisiaj chilluję + myk zwany ShareHour | sawiusz.pl()

  • Jutro zaplanowałam sobie dodanie recenzji na blogu, więc może następnym razem do Ciebie dołączę ;) Ale świetna, też staram się przynajmniej raz w tygodniu zrobić taki detoks internetowy i robię tam tylko to, co niezbędne. Mało, ale zawsze coś.

  • Agnieszka Piątkowska

    Dwa dni bez fb? Żaden kłopot. W ogóle bez internetu, jakoś przeżyłam, chociaż potem nie mogłam odgrzebać się z powiadomień na fb…

    • Wow, szanuję :D
      Ostatnio 2 dni bez Fb przeżyłam na kajakach. Odwyk, ale nie z wyboru. Było ciężko.

  • zostawiając świat internetu nawet na pół dnia, czułbym się jakbym odpinał się od respiratora… Serio. Stwierdzam to ze smuteczkiem, ale jestem uzależniony od internetu. Ale na szczęście dziś mogę się pochwalić, że wykonałem Twój challenge zanim o nim napisałaś. Nie ma to jak masa pracy przy drzewie na wsi ^0^

  • najdłużej pół dnia, ale racja, to piękny czas :DD :**

  • Jakoś nie mam z tym problemów, więc mi takie wyzwanie niepotrzebne. Owszem, regularnie „marnuję” czas na internety, ale nie czuję w tym przesady. Zresztą w czwartek wpadł mi telefon do garnka z wodą + przygotowuję się do konferencji, więc jestem przymusowo offline ;)

Przeczytaj poprzedni wpis:
kubek
Drożdże my love

Tak, właśnie te najzwyklejsze drożdże ze sklepu pod blokiem. One umieją czynić cuda. I nie mowa tylko o ciastach, które piecze Twoja...

Zamknij