LUDZIE WEGETARIANIZM

Eksperymentujmy na ludziach, nie na zwierzętach!

lekarz


Bo zwierzęta są lepsze od ludzi. 

Sądzę, że ludzie przejebali w życiu o wiele więcej spraw niż zwierzęta. Dlaczego to na tych drugich robi się niebezpieczne badania? Gdzie tu logiczne wytłumaczenie? Na rasizm się nie zgadzamy, na homofobię też nie, a na hierarchię gatunków już dajemy społeczne przyzwolenie. Nie powinno tak być.

Co Wam zrobił ten mały szczur, któremu podajemy kilogramy żywności GMO?

Co Wam zrobił pies, na którym testuje się toksyczność dymu papierosowego?

Albo królik, którego naukowcy smarują kwasami na trądzik?

Nic.

szczepionka

A co z tymi ludźmi, którzy gwałcą małe dzieci, odkrawają kobietom na żywca nogi i ręce albo podrzynają gardła? Co z tymi, którzy rozkrawają koty dla zabawy, bo sądzą, że im wolno? Co z tymi, którzy głodzą swoje żony w piwnicach albo napierdalają niemowlaki kablem?

Siedzą w więzieniu. Mają książki, prąd, kibel i czasem ciepłe jedzenie.

A nie zasłużyli na to. Niczym nie zasłużyli sobie na takie traktowanie. Z jakiej racji i za co dostają to, o czym niektórzy mogą pomarzyć – dach nad głową i możliwość pracy? Jak bardzo głupie jest to, co robi nasze społeczeństwo w stosunku do morderców, gwałcicieli i innych przestępców?

Dlaczego jest tu tyle niesprawiedliwości?

Dlaczego to nie na takich ludziach testuje się niebezpieczne szczepionki, tytoń i mocne leki? Dlaczego to nie oni leżą w cierpieniach, srają pod siebie dla testów i krztuszą się własnymi wymiocinami?

Logicznie rzecz biorąc, kto na to bardziej zasłużył? Te szczury, które mają podobny poziom inteligencji do naszej, ale nie umieją po polsku, ani nawet po angielsku, a do tego są słabsze i mniejsze, czy ludzie, którzy potrafią robić tak okrutne rzeczy?

Może powiecie, że przecież ludzie to wyższy gatunek, że mamy tytuły lekarzy, że umiemy wysyłać sondy w kosmos, tańczyć i robić warkocze, ale czy na pewno to stawia nas gdzieś ponad szczurami?

A Wy?

Czy gdyby ktoś zabił Wasze matki lub zgwałcił Wasze żony, mielibyście coś przeciwko temu, że ktoś dla testu wstrzyknąłby im silne lekarstwo albo każe wdychać nowe fajki? Czy gdyby ktoś pociął Waszych ojców na kawałki i zamurował w ścianie albo zakopał żywcem – krzyczelibyście, że eksperymentować powinno się na tych królikach, które nic nikomu nie zrobiły?

Lubię logikę

Nie lubię oszołomów. Nie lubię ludzi, którzy swoim wegetarianizmem zahaczają o chorobę psychiczną, ale lubię jako taką sprawiedliwość. I logikę. No a bardziej logiczne wydaje mi się krzywdzenie w imię nauki (skoro kogoś trzeba) tych, którzy świadomie niszczą innych niż Buce ducha winne czworonogi.

Dopóki w więzieniach mamy gwałcicieli, seryjnych zabójców i pedofili – nie powinniśmy tykać żadnego niewinnego zwierzęcia w celu naukowym. Co Wam zrobił pieprzony szczur?

  • Bartek

    Najpierw trzeba przeskoczyć to, że uważamy się za wyższy gatunek.

  • Jeśli nie można wziąć przestępców do testów, to powinni dostawać mniej przywilejów i dwa razy w tygodniu jeść, bo to wszystko z naszych podatków. To taki bezdomny ma bardziej przejebane niż gwałciciel, złodziej czy ojciec bijący własne dziecko…

  • Zgoda, ale pod warunkiem, że będziemy mieć 10000% pewności, że dowody nie zostały sfabrykowane, wyroki ukartowane, a ten, któremu udowodniono okropności rzeczywiście się ich dopuścił.

  • Konspirata

    To może testujmy leki na psach które kogoś zagryzły i zamiast je usypiać, wysyłajmy do laboratoriów?

    • Zazwyczaj zachowanie agresywne u psa jest winą właściciela.

      • kasia garnek

        Zazwyczaj zachowanie agresywne u człowieka jest winą innych ludzi. Błędne koło

        • Uznaje się, ze człowiek ma większą inteligencję i samoświadomość i w mniejszym stopniu jego los jest determinowany przez środowisko niż ma to miejsce w przypadku psa.

  • Jeszcze taka filozoficzna zagadka. Czy mamy prawo odpłacać zbrodnią za zbrodnię? Na przykład takie bombardowanie Drezna. Czy mieliśmy do tego prawo? Wiadomo, że hitlerowcy mordowali miliony niewinnych ludzi z zimną krwią. W związku z tym możemy wybaczyć spalenie żywcem kilkaset tysięcy niewinnych mieszkańców miasta?

    • To do czego mamy większe prawo: znęcać się nad niewinnymi zwierzętami czy winnymi ludźmi? (Od razu odpowiem: dla mnie człowiek to nie jest lepszy gatunek. Ba, często bardziej okrutny)

      • Właśnie na tym polega zagadka. Czy znęcając się nad winnymi ludźmi sami nie zniżamy się do ich poziomu i nie stajemy się okrutniejsi od zwierząt? Czy naprawdę da się takie skurwysyństwo wymazać, wybielić albo usprawiedliwić? Sama nie wiem, co jest mniejszym złem.

        • No ale halo, znęcanie się nad niewinnymi zwierzętami jest niby lepsze od znęcania się nad winnymi ludźmi? Dla mnie większym skurwysyństwem jest to, co się obecnie dzieje.

      • Paweł Majcher

        Nie wiemy, czy wszyscy więźniowie są rzeczywiście winni.

        • Ale ja mówię o czysto etycznym zagadnieniu. Nie wprowadzam żadnych prawnych zmian. Piszę – jeśli mam do wyboru niewinne zwierzę i gwałciciela/morderczynię i mam wskazać to, które ma cierpieć to nie wyobrażam sobie skazać na to szczura.

  • Natalia Gryzio

    Truth has been spoken. Nareszcie! Uważam tak samo jak Ty, jednakowoż patrząc na to przez pryzmat wszelakich praw człowieka i innych takich, nie jest to osiągalne. A szkoda, powinno tak być!

  • rez

    Niestety, więźniów, o których piszesz jest mało. A nawet wszystkich więźniów jest za mało, żeby przeprowadzać na nich testy. Zresztą prowadzenie testów laboratoryjnych na innych organizmach ma więcej zalet niż tylko „oj, męczyć ludzi byłoby nieetycznie”. Będziemy rozmnażać gwałcicieli, żeby analizować choroby dziedziczne albo interferencję RNA?

    • Nie wiem jak jest z tymi zaletami, ale moja znajoma pani doktor z biochemii zajmująca się szukaniem leków na raka poparłaby głos Hani. Uważa, że takie badania na zwierzętach nie mogą być wiarygodne w 100%. Dlatego potem testuje się też leki na ludziach ochotnikach. Gdyby ominąć pośrednictwo zwierząt zaoszczędziłoby się masę czasu. Taka anegdota przy okazji: Jak mi powiedziała kiedyś, że kremy do twarzy testuje się na tasiemcach zaczęłam się zastanawiać, co ja jako istota ludzka mam wspólnego z tasiemcem. :)

      • rez

        Znaczy wolałaby, żeby całe badania wykonywano tylko na ludziach? Że przyśpieszy to proces wynajdowania leku? Eksperyment myślowy w takim razie: czy powinniśmy przestać symulować budynki, obliczać te wszystkie współczynniki i badać materiały, tylko od razu je stawiać? A po prostu jak się zawali to zmienić w przypadkowy sposób procedurę?

        Nicienie, muszki owocówki, myszy i inne to modele naszych organizmów. Nie zastanawiaj się, mądrzejsi ludzie od nas doszli do tego co mamy wspólnego z tymi organizmami i w jaki sposób dobry naukowiec potrafi wyciągnąć wnioski z takich badań lub jak je przeprowadzić. Taki C. elegans pozwolił nam zbadać sporo naszych genów, zbadać wpływ interferencji RNA i dowiedzieć się więcej o apotozie. Wszystko bez rozmnażania gwałcicieli i wyjmowania płodów z brzuchów morderczyń. To jest przyśpieszenie i oszczędność.

      • Nie wiem, czy omijając etap zwierząt zaoszczędziłoby się czasu, zmiana pokoleń u ludzi trwa dłużej i to ma wpływ na badania.
        Tasiemiec jest spoko organizmem, ma swego rodzaju naskórek, a do tego i jest dość podatny na wpływ środowiska, więc szybko zareaguje na ewentualne szkodliwe składniki kremu.

  • Haniu, a co byś proponowała w stosunku do morderców, gwałcicieli i innych przestępców? Zagłodzić, zabić, zabrać kible?

    • Nie mam zamiaru wypowiadać się w tej sprawie, nie o tym jest ten tekst.

      • Że to fe robić eksperymenty na zwierzakach i bez sensu, że w więzieniach zwyrodnialcy mają dach i papu za naszą kasą – jest oczywiste. Jak tylko o tym miało być to OKs. Mnie się nasunęło pytanie, i co z tym zrobić? No bo raczej nie zamienić ludzi na szczury, kaman. To tak jak z narzekaniem na demokrację, nie jest doskonała, ale kto ma lepszy pomysł?

  • Piszę z drugiej strony – jako naukowiec wykonujący badania na zwierzętach (czyli już wiem, że dla mnie takie badania są ok, przynajmniej w niektórych wypadkach). Nie można robić wszystkich badań na ludziach w więzeniach bo 1. nie zawsze mają dożywocie, a konsekwencje badań mogą się ciągnąć całe życie, 2. do badań trzeba się zakwalifikować – np. mieć odpowiedni genotyp, stan zdrowia itp. – nie każdy skazany by się załapał. 3. Ludzi z dożywociem jest mniej niż potrzeba zwierząt do badań. 4. Zwierzęta szybciej rosną/rozmnażają się, więc badania trwają dużo krócej, a to nierzadko ma bardzo duże znaczenie.
    W każdym razie chęć torturowania za super ciężkie przewinienia rozumiem i choć można się spierać czy to etyczne mimo wszystko, to nie będę dyskutować. Można by spróbować przemyśleć Twoją propozycję, ale warto by się zastanowić też nad ustaleniem granicy – kiedy skazany już idzie do doświadczeń, a kiedy nie, jak zmienić prawo

    • nessie

      Patrząc z perspektywy osoby związanej z nauką zgadzam się z Tobą całkowicie. Szczególnie, gdy spojrzy się na drugą stronę tych eksperymentów, czyli np. wygrane życie dzieci, dzięki poznaniu mechanizmu choroby, lub działania leku, nowych możliwości, jakie otwierają się przed lekarzami w leczeniu nowotworów, wtedy jest ważny każdy dzień, bo to być może jest szansą dla jakiegoś człowieka na życie. Żeby była sprawa jasna, okrucieństwu absolutne NIE, badaniom…. w jakiej sytuacji się człowiek znajduje, z takiej też patrzy (warto znaleźć osobę nam bliską i to jej ewentualne życie położyć na szalce z życiem zwierzaków laboratoryjnych). A co do badań na więźniach, pomysł niegłupi, ale niestety nie realny, po II WŚ nie ma furtki prawnej do tego, żeby pozwolono na takie badania

    • No to jest to, ja jestem ateistką i dla mnie człowiek to takie zwierzę, które więcej gada i czasem myśli.
      Poza tym – piszę to z czysto etycznego punktu widzenia, a nie jako lekarz.

  • Hania, chcesz szczura zastąpić człowiekiem tylko dlatego, że siedzi w więzieniu? Więzienie to stan przejściowy, to że ktoś się tam znalazł nie pozwala w całkowicie odzierać go z godności. Możemy walczyć o prawa zwierząt, i słusznie, jednak nie róbmy tego na sadzie podmiany – człowiek za zwierzę. Obawiam się, że gdybyśmy zalegalizowali badania na więźniach to i tak już kulejąca u nas resocjalizacja wzięła by kompletnie w łeb.

    • Ale ja nie mówię o więźniach, którzy ukradli pięć stów z kasetki, tylko o ludziach bez sumienia, którzy potrafili gwałcić małe, płaczące dzieci, albo rozkrawać żywego kotka, bo tak im się podobało.

      • Rozumiem, że jest między nimi różnica, ale w którym miejscu? No i kto ma ją stawiać? Twój pomysł oczywiście można rozważać, i kto wiem, może znajdzie się jakieś rozwiązanie, jednak ja takiego nie widzę. Każdy człowiek ma szansę na nawrócenie, choćby po 30 latach. Poza tym np. w dyskusjach o karze śmierci w USA przytacza się dowody na to, że niemal 1/3 skazanych na śmierć to pomyłki sądowe. Wiesz. gdybyśmy my mieli 100% pewności, że skazujemy ludzi winnych, i 100% pewności, że nigdy nie poddadzą resocjalizacji to można rozmawiać, ale pewności chyba nigdy mieć nie będziemy.

        • Jak z większością komentatorów – jest między nami ten konflikt, że dla mnie niewinne zwierzę zasługuje na lepsze warunki niż taki okrutny człowiek. Po prostu. Więc jeśli mam wybrać, kto ma mieć lepiej – psychol czy niewinny szczur to odpowiedź jest prosta. Dla mnie, wiadomo.

          I ok, może i człowiek zasługuje na nawrócenie – proszę bardzo, nie mam nic przeciwko, ale zwierzę nie zasługuje na takie życie i testowanie naszych papierosków – bo tak nam się podoba. Generalnie sęk w tym, że ja nie stawiam człowieka nad zwierzęciem.

          • Zgadzam się, co do zwierząt. Myślę, że konfliktu nie ma, po prostu mi się wydaje, że nie musimy wybierać. Na szczęście. Pozdrawiam.

  • A to nie jest tak, że zwierzęta laboratoryjne po przeprowadzonych testach są uśmiercane?

  • kortufka

    To co piszesz nie jest realne. Jeżeli nawet uznać, że podstawowe prawa człowieka niektórym się nie należą, to przecież logiczniejsze będzie ratowanie ich kosztem innym ludzi, a dopiero później zwierząt.
    Każdy ma prawo do integralności cielesnej, nie można pobrać mojej krwi, wątroby czy szpiku bez mojej zgody. Nawet dla ratowania czyjegoś życia. Ba, nie można pobrać organów z martwego ciała bez zgody rodziny.

  • Pingback: Blue Coaster33()

Przeczytaj poprzedni wpis:
kobieta dark
Ładni ludzie do piwnicy!

Bo te kanony piękna to tylko wpędzają wszystkich w kompleksy. Śliczne kobiety z okładek powinno się zamknąć w piwnicy!

Zamknij