LUDZIE

Dwanaście nieistotnych faktów o mnie

toja2


Voilà, chcieliście to macie – zupełnie nieprzydatne i niepotrzebne Wam do niczego fakty o mnie!

Jakiś czas temu opublikowałam Czternaście nieistotnych faktów o mnie. Tekst bardzo polubiliście i, co zupełnie mnie zdziwiło, prosiliście o więcej! Jako, że ten blog został założony dwunastego, a dzisiaj jest dwunasty, to wrzucam dwanaście ciekawostek na mój temat.


1. Boję się drzwi obrotowych – jestem pewna, że nie zdążę tam wejść albo że nagle przyspieszą, przytną mnie, utną mi rękę, nogę, mózg i do końca życia będę jakąś karykaturą człowieka.

2. Nie widziałam Titanica – ale spoko: wiem o co chodzi, znam cytaty, kojarzę sceny, tylko jakoś ominął mnie etap „teraz siadam i włączam Titanica”.

3. Skrajności – jestem królową skrajności. Albo tryskam energią i szczęściem, albo jestem na dnie. Albo zapierdalam jak mrówka, albo zapominam co to produktywność. Albo coś spędza mi sen z powiek, albo mam to w dupie. Totalnie omijam ten bezpieczny środek.

4. W przedszkolu umówiłam się na piwo – i to z mamą. Pamiętam taki dialog:

– Mamo, a pójdziemy razem na piwo?
– Ale jak będziesz miała osiemnaście lat. Wtedy można legalnie pić alkohol.
– To możemy się umówić, że w moje osiemnaste urodziny pójdziemy do knajpy i się napijemy? – zaproponowałam podekscytowana.
– No wiesz, możemy, ale Ty wtedy pewnie będziesz miała innych znajomych i z nimi będziesz chciała pójść, a nie siedzieć ze starymi. – odpowiedziała śmiejąc się.
– Nieee no, maaamo, przecież Ty jesteś moją najlepszą przyjaciółką!

Tak, w moją osiemnastkę poszłyśmy na umówione kilkanaście lat wcześniej piwo i śmiałyśmy się z tamtej rozmowy.

5. Mam świetną pamięć – ale oczywiście wybiórczą. Już nie pamiętam dat historycznych i sposobów rozmnażania mchu, ale dokładnie wiem, który znajomy napisał mi na Epulsie, że jestem głupia, lajkował jakiekolwiek hejty na mój temat albo kto nie śmiał się z moich żartów. Wszystko zapamiętuję. Dzięki temu wiem, kogo pozbyć się ze swojego otoczenia i na kogo uważać, a kto zasługuje na Order Dobra i Różu.

toja

6. A jak nie Hania? – miałam mieć na imię Maciek. A jak nie Maciek to Małgosia, Joasia albo Hania. Czaicie, Małgosia Es? Albo Joasia Es? Oessu…

7. Nie lubię zakupów – lubię mieć nowe rzeczy. I to bardzo! Ale nie lubię łazić po centrach handlowych i szczerze nienawidzę przebieralni. Strasznie mnie to wszystko męczy, bo w sklepach rzadko kiedy mają to, czego chcę i muszę iść na kompromisy. Mogę za to spędzić kilka godzin na dziale z artykułami papierniczymi oglądając piękne zeszyty, długopisy i ołówki. Albo w księgarni szukając idealnej książki. W książkach jest dobro, róż i jednorożce.

8. Ulubiony kolor – wychowawczyni pytała, a dzieci odpowiadały na zmianę, że różowy, niebieski, zielony, czerwony. Mała Hania zawsze twardo, z założonymi rękami mówiła „czarny!”. I tak mi zostało.

9. YOLO – bardzo szybko podejmuję decyzje, najczęściej właściwe. Nie trzeba mnie do niczego przekonywać, bo albo zgodzę się od razu, albo żadna namowa na mnie nie wpłynie. Decyzję o przeprowadzce do Warszawy podjęłam w kilka godzin, o pójściu na mechanikę w jeden wieczór, o rozstaniu się z partnerem, z którym tańczyliśmy razem cztery lata, w ciągu jednego treningu. Tak, wszystkie te rzeczy przemyślałam, ale bardzo szybko tworzę sobie w głowie listę wad i zalet. Dlatego na nic nie czekam i dostosowuję swoje życie na bieżąco do swoich potrzeb.

10. Gwałcę replay – jeśli znajdę jakąś nową piosenkę albo wróci mi faza na któryś utwór, potrafię słuchać go na zapętleniu przez dwa tygodnie bez przerwy. Znajduje on sobie miejsce w moim serduszku zaraz obok jednorożców i tęczy, aż w końcu mam go dosyć. Wtedy daję sobie na jakiś czas z nim spokój, a potem już na stałe trafia do mojej playlisty.

11. Pytam – bardzo dużo. Lubię pytać i lubię konkretne odpowiedzi. Czasem robię to tylko dlatego, że jestem ciekawa w jakiej formie i jakim tonem ktoś odpowie, chociaż wcale mnie nie interesuje lub znam jego zdanie. Cały czas stawiam pytajniki i przez to bez przerwy dowiaduję się nowych rzeczy.

12. Dwie pory roku – nie uznaję wiosny i jesieni. W sensie: jak jest ładna pogoda, to mówię, że jest lato. Jak jest brzydka, to jest zima. I tyle.


No Żabki, powiedzcie teraz, czy coś do Was pasuje!

fot. Idalianna Maj

  • Ula

    Supcio! Naprawdę ciekawe, moze i nie przydatne, ale jak miło sie dowiedzieć ;) Najlepsze to „umówienie sie na piwo”. Ja tez nie cierpię chodzić po sklepach szukając jednego T-shirta, bo żadne nie pasują:-/

  • Też nie znoszę zakupów. Za duży wybór. Można kręćka dostać. Jak wybieram ciuchy? Z wystawy. Ewentualnie wchodzę do butiku, obracam się dookoła i jak mi coś wpadnie w oko to kupuję, a jak nie to wychodzę. Cały proces trwa 2 minuty. Też za to spędzam godziny w księgarniach i sklepach papierniczych. W Chinach byłam w raju. Tam artykuły papiernicze są baaaaardzo tanie, a wybór dużo większy niż u nas.

    • Właśnie zapragnęłam polecieć do Chin. Bo papierniczy.

  • 7 i 10 to też o mnie. Zakupy internetowe jeszcze przeżyję, zawsze mogę je przerwać, iść zrobić kawę i do tego wrócić, ale nie cierpię zakupów ciuchowych w centrach handlowych. Ręce mnie bolą od przesuwania wieszaków, za to książki mogę oglądać godzinami.

  • Też gwałcę replay! Czasem jakaś koleżanka mi podeśle piosenkę i potrafię w niej totalnie utonąć na tydzień. A skrajności? Potrafię w jednej chwili się rozpłakać,a za sekundę być strasznie szczęśliwa – aczkolwiek to ma tez plusy, bo w ten sposób powstała nazwa mojego bloga :D
    PS. Miałam mieć Hania na drugie, ale niestety rodzice w ostatniej chwili zmienili zdanie. Cóż, bywa :)

  • Paweł Majcher

    5 zawsze. I never forget.

  • Hania Lewandowska

    Ja zamiast Hania miałam mieć na imię Kacper :)

  • SYongNeul

    2, 3, 7, 8 – mam dokładnie tak samo :D

    • Yay, ktoś jeszcze nie widział Titanica!
      *już-czuję-się-mniej-zażenowana-tą-nieobyłością*

  • Pasuje i nie będę wyliczać ile. :) Ostatnio najbardziej jednak „gwałcenie replaya”. Jeszcze nie dawno – początek marca – po ponad 20 raz dziennie słuchałam jedna piosenkę. Obecnie od jakichś 3 miesięcy codziennie jedną płytę. Może czas na odwyk?

  • Askaa

    Faktycznie replay też gwałce z czego bardzo śmieje się mąż”aha,jest faza!”:D

    Czy Ty masz coś do imienia „Joanna”?
    :D

  • Ucieszył mnie fakt, że nie tylko mnie charakteryzuje – skrajność:) Choć przyznam szczerze, że popadanie w skrajności bywa czasami uciążliwe:) Natomiast odsłuchiwanie tych samych piosenek, (zwłaszcza w chwili samotności) to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy, które potrafią realnie odprężyć.

    • No jasne, skrajność nie jest dobra. Ale cóż, tak już mam.

  • za dwie pory roku duży plus.

    ale aprobata tylko dla lata.

    *bo-lata-nie-sa-gorace*
    *winter-hater*
    *smierc-zimie!*
    *ten-tego-jestem-na-plazy*

  • Kocham wiosne, ale tez mam wybiorcza pamiec. Pozdrawiam serdecznie beata

    • Ale ja też kocham wiosnę, tylko po prostu dla mnie ona się nazywa lato. :)

  • 7 i 10 <3

  • Nie cierpię zakupów stacjonarnych, ale między księgarniami mogę kursować w tę i z powrotem. Jak mi wejdzie jakiś utwór w głowę, to też robi się ze mnie gwałciciel. No i pamięć mam turbo. W pracy mówią na mnie cyborg T1000. :D

  • Ola

    3, 5, 7, 10, 12, aż zaczęłam się zastanawiać, dlaczego nie mam na imię Hania. (niewiele brakowało do Ani, a to już prawie blisko)

    *dokładnie-powinno-być-tylko-lato*

  • Stały_czytelnik

    Rękawiczki na wiosnę? :) Ale ładnie Ci w nich :)

    *ale-tak-ciepło*

  • piaxie

    Hm, a ja po prostu powiem, że nie lubię Złotych Tarasów, bo:
    a) są tam najniebezpieczniejszenaświecie drzwi obrotowe
    b) męczy mnie kilkugodzinne chodzenie po sklepach, bo i tak wiadomo, że albo nic nie znajdę, bo nic mi się nie spodoba, albo znajdę to coś w ostatnim sklepie. ;)

    Swoją drogą, też mam bardzo dobrą pamięć, niestety – do największych głupot świata, np. co sobie pomyślałam wychodząc pewnego dnia rano z pokoju mając 4 lata.

  • Order dobra i różu! Mam teraz nowe marzenie <3 A mój ulubiony kolor to żarówiasty czarny.

    Tak z innej strony, przeszkadza mi, jak ktoś używa czasownika "gwałcić" w takim kontekście jak w punkcie 10. Gwałt to coś tak strasznego, że brak mi słów i trywializowanie tego słowa jest dla mnie bardzo niefajne i uważam, że nie powinno się tak robić. Nigdy kontekst nie powinien być żarcikiem ani głupawym potocznym sformułowaniem, bo to na pewno nie pomaga w zmianie myślenia o gwałcie wśród społeczeństwa

    • Usypianie piesków też jest straszne, a jak powiem, że uśpiłam Twoją czujność, to nikomu to nie przeszkadza.

  • AJD

    Podziwiam za umiejętność tak szybkiego podejmowania decyzji i to racjonalnych :D

    • Wiesz, to jak z medalem. W sensie, że są tego dwie strony, hm.

  • Ale super zdjęcie! Hi5 też nie lubię zakupów ubraniowych, ale w księgarniach i antykwariatach mogłabym spędzać całe dnie! :)

  • Janko Walski

    No to tak…
    1. Też boję się drzwi obrotowych… może nie panicznie, ale…
    2. Nie widziałam Dnia Świra… znam cytaty, kojarzę sceny, tylko jakoś… no.

    5. Tak.
    6. Też miałam być chłopcem, ale nie wiem, jak miałabym wtedy na imię… potem miałam być Magdą, ale mama przypomniała sobie, że znała kiedyś jakąś głupią, brzydką i grubą Magdę, więc zostałam Martą.
    Btw, Maciek Es brzmi spoko :D
    7. #mamtosamo
    10. Jak wyżej. Chociaż… aktualnie gwałcę dwie piosenki na zmianę, jedna starą, jedną nową… tego chyba jeszcze nie grali…
    12. O, a tu się tak bardzo nie zgadzam, że aż o tym napiszę :P nie lubię skrajnych temperatur, więc to lato i zima mogłyby dla mnie nie istnieć :D

  • karcziixx

    Jesteśmy niesamowicie podobne zwłaszcza w kwestii galerii handlowych. Jeśli idępo cos czego naprawdę potrzebuję kupno zajmuje mi kilka minut, pozostałe milion godzin spędzam w księgarniach na oglądaniu zeszytów, długopisów lub książek :))

  • Wiktoria Aleksandra Barańska

    1. Może nie panicznie, ale też mam często wrażenie, że nie zdążę.

    2. Również nie widziałam Titanica. Kiedyś chciałam to nadrobić i siadłam przed ekranem, ale po piętnastu minutach stwierdziłam, że w zasadzie to mi się nie podoba i wyłączyłam.
    3. To samo :3 Podejrzewam czasem u siebie zaburzenia afektywne dwubiegunowe xD
    5. Taak, też pamiętam wszystkie nieprzydatne informacje, do tego stopnia, że konkretne daty z życia bliskich mi osób potrafię przyporządkować do wydarzeń. O swoim nie wspominając.
    6. Miałam mieć na imię Aleksandra – o ile w pełnej formie jest w porządku, to Ola by kompletnie do mnie nie pasowała.
    7. Też mnie męczą zakupy, zwłaszcza sklepy z butami. Nienawidzę kupować butów x.x #teamzakupyprzezinternet
    10. Syndrom Zapętlenia Jednego Utworu <3
    11. Ja też ciągle o wszystko pytam, prawie jakbym nigdy nie wyrosła z okresu ciekawości świata trzylatka.

  • sfetrum

    7, 10 – i tu się zgadzamy :-)

  • Iver

    Zaintrygował mnie punkt 11:

    „11. Pytam – bardzo dużo. Lubię pytać i lubię konkretne odpowiedzi. Czasem robię to tylko dlatego, że jestem ciekawa w jakiej formie i jakim tonem ktoś odpowie, chociaż wcale mnie nie interesuje lub znam jego zdanie. ”

    Czy sama lubisz kiedy pyta Cię ktoś i widać ewidentnie, że ma Twoje prawdziwe zdanie w głębokim poważaniu?

    • Przecież nie zadaję pytań po to, żeby pokazać komuś, że mam go w dupie. Czasem nie obchodzi mnie w ogóle jego zdanie, ale chcę zobaczyć, w jaki sposób odpowie albo jak złoży zdanie.

      • Iver

        Tylko to serio idzie wyczuć, że pytającego nie obchodzi to zdanie – nie jest to przyjemne uczucie (w rozmowie na żywo).

  • Pingback: Jak zdobyć 200.000$ w dwa dni? - hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
drzeewo
Co będziesz robić za dziesięć lat?

Powyższe pytanie, które najprawdopodobniej usłyszycie w swoim życiu jakiś milion razy. To nic, nie musicie znać na nie odpowiedzi.

Zamknij