KULTURA I MEDIA NA SZYBKO

Cleo, Donatanie – dajcie już spokój

CLEO prnt screen ytb


„Brać” czy nie brać? Ja dziękuję, postoję.

Jesteśmy dziś świeżo po premierze kolejnego singla Cleo i Donatana, „Brać”. Nie mogłam się powstrzymać od komentarza.

Nasuwa mi się jedno podstawowe pytanie:

Ile można?

Ile można wałkować te same schematy, przewidywalny tekst, wdzięczące się panie niedwuznacznymi ruchami oblewające się (eee?) śmietaną, wódkę i obraz Słowian jako wiecznie nawalonych seksistów?

Wiecie, mnie to już nie bawi. To głupie. Stereotypy są do bani, tym bardziej że od dawna są nieprawdziwe. A pokazywanie wszystkim, że jednak tak to nie do końca świetny pomysł. Ba! Nie wszystkim dookoła, ale nam samym. Wielki sukces Donatana oznacza, że przyklaskujemy temu, co robi – ukazywaniu Słowian i Polaków w ten sposób jak na teledyskach i w tekstach. I tutaj mówię stanowczo – nie. Stop. Nie chcę.
Nie wmawiajmy sobie sami, że tak jest. Nie chcę, żebyśmy byli tak postrzegani i Wy też nie powinniście.

Serio, już wystarczy. Wszyscy zdążyliśmy dostrzec, co nasz polski duet chciał przekazać. Po pierwszej piosence. Stąd apel do twórców kolejnego „hitu”:

Dajcie już spokój.

A muzycznie? Bit jest monotonny, nudny, nie ma w nim nic ciekawego, nic się nie zmienia. To nie jest dobra piosenka. Okej, ona została stworzona tylko po to, żeby leciała w tanich klubach na wsiach. Przynajmniej mam nadzieję, bo do niczego innego się nie nadaje. A na pewno nie do tego, żeby wyrabiać sobie na jej podstawie jakiekolwiek zdanie na temat Słowian (to Ty, Twoja rodzina i pewnie wszyscy otaczający Cię znajomi) czy w ogóle jakiejkolwiek szerszej grupy ludzi.
Tak, zgodzę się, głos Joanny jest jak zawsze dobry i charakterystyczny, ale sorry, tekst i podkład to jakaś tragedia.

Prawda jest taka, że będziemy męczeni tym kawałkiem na przyszłych imprezach przez długi czas. Po dwóch odsłuchaniach wszyscy będziemy znać tekst, a noga będzie nam chodzić. To jeden z tych utworów, który będzie nam grać w głowie mimo, że będziemy się tego bardzo wystrzegać i omijać jej jak ognia. Nie da się tego uchronić i trochę mnie to przeraża.

 

Ostatecznie chcę powiedzieć tyle:

Donatan, Cleo, idźcie uważać się za reprezentantów gdzie indziej.

zdjęcie: screen z youtube
  • Zanim włączyłem, już wiedziałem, że to będzie kolejny shieeeeet ze strony Wszechmogącego Donatana, który jest Chopinem Rapu. Monotonna melodia, Cleo jak Cleo, tekst prosty i skierowany chyba trochę do plebsu, żeby nie musieli zastanawiać się nad tym co autor miał na myśli. Bo w tym wypadku nie miał do przekazania dosłownie nic. A przynajmniej tak mi się wydaje :)

    • …niestety.
      Tekst prosty jak moje włosy na imprezie, melodia nudna jak biologia przed sprawdzianem a Donatan z ego, które nie zmieściłoby się w moim domu. Niefajnie.

  • Kasia Dropińska

    Piosenka typowo dla publiki, ale jeśli ktoś z teledysku wyciąga jakiekolwiek wnioski na czyiś temat i uważa je za prawdziwe to tylko mi przykro z powodu naiwności i głupoty tej osoby. Luzujmy gacie, moja rodzina pochodzi z mazur i mimo, że klimat jest nieco inny, niż na teledysku, to picie wygląda podobnie ;) Myślę, że butthurt jest tylko niepotrzebnym traceniem nerwów, ale rozumiem, że chciałaś wyrazić swoje zdanie :D

    • No jasne, że na jakichś weselach tak jest, ale… czy tylko w Polsce? +każda z nas chodzi w takich ludowych wdziankach i oblewa się sper… eee, śmietaną.

      W każdym razie – nie podoba mi się obraz Słowian jaki wychodzi z tych produkcji. No i jedna wystarczyła, już wiemy o co chodzi. Niech spadają z tym nudnym bitem i seksistowskim tekstem. Nie chcę, żeby to nas reprezentowało (patrz: Eurowizja).

      • Ana

        Rozumiem, że wolisz Conchitę? I nie to, że nie jestem tolerancyjna czy coś, bo niech każdy sobie żyje i ubiera się jak chce, ale jej/jego utwór też nie był niczym wielkim, a Eurowizję wygrał. I wygrał nie dlatego, że Europa jest wielce tolerancyjna dla odmienności i dziwactw, że teraz wszyscy wszystkich bedą lubić, że nie będziemy zacofani – nie, nie wygrały żadne idee, wygrała kontrowersja i kreacja. Dokładne tak samo jest w przypadku Donatana i Cleo. Mają swoje 5 minut dzięki drodze konsekwentnej, bo nawet nie bardzo mocno odróżniającej się od całego popowego, równie kiepskiego mainsteamu. Naprawdę, nie ma sensu szukać tam drugiego dna czy wielkich idei. To ma być lekkie i chwytliwe. Jak „Ona tańczy…”, którą swego czasu wielce się oburzano, a to żaden utwór do kontemplowania jego przekazu, a zwyczajnie pod kieliszek i nóżkę. NIC więcej.

        • Nigdzie nie pisałam tu o Conchicie. Tak, Eurowizja to konkurs kreacji, ale my nie o tym. Chodzi o to, co nas reprezentuje. Co mówi wprost: Polki są takie i takie. A przecież nie są.

          • Ana

            To było pytanie retorycznie ;) I nie twierdzę, że o niej/nim pisałaś. Tylko – mam wrażenie – dość wyraźnie o tym, że zarówno projekt Donatan&Cleo, jak i Conchita jada na jednym wózku. Kreacji, która budzi zainteresowanie – nieważne jakie: dobre, złe, ale duże. I to jest w dzisiejszych czasach celebrycki klucz do sukcesu i kasy. I tylko o nią chodzi. Zupełnie nie o pokazanie, jakie są Polki czy jacy Polacy. Choć ewidentnie czerpie się tu z folkloru. I „folkloru”.

  • chudy

    Ja dziś natrafiłem na to przez przypadek w radiu. I jak tylko usłyszałem „Cleo, Donatan”, które bodajże rozpoczyna każdy ich utwór to mi się odechciało. Ale nie zmieniłem stacji. Czemu? Chciałem się przekonać, że nadal nie popełniam błędu ignorując ich „twórczość”. I te 3 minuty mnie w tym utwierdziły. Teraz jak słyszę Cleo, czy Donatan, od razu mam ochotę zmienić stację, wyjść z pokoju, czy też założyć słuchawki i odpłynąć w krainę normalnej muzyki.
    Bitch, please. Ile można…

    • Ile można – najbardziej nurtujące pytanie w tym temacie.

  • Projekt Donatan/ Cleo jest świetny, bo jest konsekwentny i jakiś. Nijak nie słucham tego typu muzyki (organizuję imprezy trapowe, więc chcąc nie chcąc). Jak dla mnie bomba. Są cycki, jest alko, wszystko naprawdę dobrze wyprodukowane, będzie się sprzedawać w radiu i zapewni wyprzedane bilety na koncertach. Nie ma wiochy jak w przypadku „hitów” takich jak „Bałkanica”. Nie ma wstydu, a wręcz przeciwnie.

    • Cleo ma świetny głos. I na tym kończę dobre strony.
      Wpada w ucho, ale to wcale nie dobrze. Okej, może jest dobrze wyprodukowane, na tym się nie znam. Że bilety na koncertach są wyprzedane to tylko źle świadczy o nas. A „Bałkanica” – tak, wiocha. Ale na porównywalnym poziomie do Donatana, po prostu z innej strony. Zniżanie wszystkiego do cycków i wódki to naprawdę nie jest powód do dumy. A bit który wpada w ucho, a przy tym jest nudny i nieciekawy może zrobić każdy głupi. Wstyd, że ktoś taki nas reprezentuje.

      +o, trap, spooko!

  • Muzyka Cleo i Donatana to absolutnie nie mój typ, ale mimo wszystko w pewien sposób… lubię to, co robią. Wyrobili swoją „markę”, są charakterystyczni, rozpoznawalni. Niestety ich stereotypy bardzo, bardzo mi nie odpowiadają. Szkoda, że ze świetnym głosem Cleo nie zajęli się bardziej ambitną muzyką…

    http://www.im-bookworm.pl

    • To, że ktoś sobie wyrobił markę i jest charakterystyczny nie znaczy, że to dobrze. Szerzenie takich poglądów jest słabe. Robienie takiej muzyki jest słabe. Pan z Mam Talent który jadł bigos też jest charakterystyczny, mamy go podziwiać?

      • W żadnym wypadku nie napisałam o „podziwianiu” tych ludzi, a jedynie o fakcie, że ze swoim kiepskim przekazem potrafili się wybić. Widocznie to się sprzedaje.

        • Właśnie narzekam na to, że to się sprzedaje.

  • Nie jestem pewna czy w dobrą stronę kierujesz pretensje i czy w ogóle powinnaś je kierować. Odnośnie Donatana to nie zdziwiłam się, że kolejna piosenka jest utrzymana w klimacie słowiańskiej popijawy. Skoro z jego poprzedniej płyty Równonoc (która również jest w podobnych klimatach) najpopularniejszym kawałkiem był „Nie lubimy robić” to o czymś to świadczy. Skoro kawałek „My Słowianie” zagwarantował im występ na Eurowizji to znaczy, że na taką muzykę jest popyt. Moim zdaniem Donatan byłby głupi lub BARDZO AMBITNY jeżeli po sukcesach imprezowo-wiejskich kawałków nagle przerzuciłbym się na niszowy projekt z przesłaniem. Wszyscy twórcy muzyczni kierują się popytem i eksploatują niszę póki mogą, bo tam siedzi pieniądz. A przecież muzyka również jest robiona w celach zarobkowych. Tak samo było z Jędkerem, który po sukcesie „W aucie” nagrał całą taką płytę „Monopol”. Pamięta to ktoś jeszcze? No właśnie nie. Taka jest natura tych kawałków – teraz one bujają, więc wszyscy nagrywają podobne. Za parę miesięcy będzie modny inny gatunek, to o tym nikt nie będzie pamiętał.

    I nie bardzo wiem do kogo kierujesz pretensje, że taka muzyka ma wzięcie. Do Donatana, który dzięki temu odnosi sukcesy czy do samych odbiorców? Bo jeśli do tych drugich to równie dobrze można powiedzieć, że Disco Polo powinno iść uważać się za reprezentantów gdzie indziej, bo króluje na polskich dyskotekach i dla wielu wciąż ten typ muzyki jest kojarzony z jakimśtam odłamkiem naszej kultury. To już nawet nie jest kwestia gustu. Po prostu imprezowe kawałki zawsze mają większe wzięcie, niż te które się kontempluje ;)

    • Chodzi o to, że ile można wałkować te same głupoty. Tak, ich sukces to też dowód tego, jak źle jest z poziomem świadomości słuchających. Ja rozumiem, że to jest ich powtarzalność, bo jest na to popyt, ale ileż można robić to tak samo słabo (albo i gorzej?) a poza tym… no ej, dlaczego jest popyt? Dlaczego zgadzamy się na takie stereotypy? Tego nie rozumiem.

      Disco Polo raczej (przynajmniej z tego co wiem) w tekście nie mówi jacy jesteśmy jako naród. Nie jawi się jako nasza reprezentacja. Nie mówię, że nie powinniśmy słuchać komercjalnej muzyki, bo to głupota, ale popieranie czegoś, co pokazuje taki obraz Polaków to totalna pomyłka.

  • tak to jest, że świat i internety opierają się na dupach i cyckach. Widziałaś może nowy teledysk Jennifer Lopez „Booty” ft. Iggy Azalea? Ja rzygam ja paczę. A mój facet na to : „Nieeee, nooo… jest okejka” :) Myślę, że miliony ludzi myśli, tak jak on, prostymi schematami. Na takich też opiera się chyba Donatan.

  • Zamiast kierować pretencji do Donatana i Cleo sensowniej załamać ręce nad gustem odbiorców haha. Mnie tam się nawet podoba – owszem, generalnie wolę ambitniejszą muzykę, ale odważnie się przyznaję do słuchania od czasu do czasu tego typu hitów, choćby dla beki.
    A skoro Polakom tak się to podoba, może chcemy, żeby te stereotypy odzwierciedlały prawdę? Może w duchu chcemy być tacy imprezowi i wyluzowani, a dziewczyny chcą być takie sexy i ładne? „Jestem Polakiem i piję wódkę to może nie jestem sztywny i nijaki tylko jestem towarzyski i pewny siebie?”, „Nie jestem brzydka, jestem Polką to wyglądam super, lepiej niż cudzoziemki”. Może to takie niewidzialne dowartościowanie się plebsu? Lansowane są wszędzie modele osób super hot, imprezowiczów, do tego wszystko co zachodnie wciąż jest uważane za lepsze, a tu sobie śpiewamy, że też jesteśmy my Słowianie super. ;)

    • Trochę smutne, że musimy się dowartościowywać w ten sposób, ale jest tu jakakolwiek, pokrętna bo pokrętna, ale logika. W sumie, co ja się dziwię, to plebejskie myślenie.

      • Madix

        No faktycznie, strasznie plebejskie jest dostrzegać, że polski naród oprócz wad ma też zalety… :p

        Ja tego teledysku (i piosenki) nie odbieram jako apoteozy cycków czy oblewania się śmietaną. Dla mnie jest na swój sposób patriotyczny w bardzo pozytywnym znaczeniu – Polacy są faktycznie bardzo gościnni i otwarci, i nie ma w tym żadnego lansu – właśnie w tym sęk, że Polak nawet, kiedy nie ma zbyt wiele, to z gościem podzieli się tym, co ma najlepszego, bez zastanawiania się, czy to przypał podać gościowi golonkę (skoro tylko to ma). Nie musimy się lansować na towarzyskich i otwartych, my jesteśmy tacy w znamienitej większości. A Polki – gadaj co chcesz – są ponadprzeciętnie ładne i koniec kropka, średnia urody jest naprawdę wysoka :) Warto, by zaczęły to w końcu dostrzegać.

  • Maria

    „I wy też nie powinniście” „To nie jest dobra piosenka. Okej, ona została stworzona tylko po to, żeby leciała w tanich klubach na wsiach. Przynajmniej mam nadzieję, bo do niczego innego się nie nadaje. ” itp. itd…
    Ten styl pisania. Daj już sobie spokój…

  • wege

    Piosenki Donatana i Cleo są robione dla śmiechu i zabawy. Nie można tego brać dosłownie bo nie o to tu chodzi.Ta piosenka to taki żart ;). No i jest w miare dobra i teledysk i muzyka. Fajnie sobie popatrzyć na piękne dziewczyny ^.^ a i też mozna się pośmiać ;). Poza tym osobiście bardzo nielubie gdy ktoś krytykuje czyjąć twórczość czy inną osobę. Rozumiem, że tak jest wygodnie i fajnie ale zamiast marnować czas na narzekanie i obrażanie czyjąś ciężką pracę lepiej zrobić coś pożytecznego :). Np piosenke o niczym.
    Pozdrawiam :)

  • Szkoda mi Joanny, że dalej jest popierdółką Donatana. Jasne, pewnie podpisała jakiś kontrakt na milion lat i gruby hajs. Ale nadal – nie.

  • Wanda Pawłowska

    wstyd mi, że takie coś ma reprezentować ‚nas Słowian’…

  • Madix

    A mi się podoba, i to zdecydowanie bardziej od „My Słowianie”. Realizacyjnie uważam, że jest lepsza (lepszy wokal, lepszy tekst, lepsze poczucie humoru) i chociaż nie słucham zazwyczaj tego typu muzyki, to miło mi się go słuchało. Uważam też, że jest bardzo ironiczny, co nader przypadło mi do gustu.

Przeczytaj poprzedni wpis:
odchudzanie
10 sposobów jak schudnąć bez wysiłku

Trzeba wysilić się tylko na tyle, żeby przeczytać ten tekst i zmienić kilka szczegółów.

Zamknij