NA SZYBKO

Niedziela Nie Działam #4

nnd4


Wiem, że jest połowa listopada i jeśli się wyspaliście po sobotniej imprezie to prawdopodobnie jest już ciemno, ale mam coś dla Was. Można czytać w piżamie.

W takie listopadowe niedziele nie działam jakieś sto razy bardziej niż obejmuje skala. A gdy ktoś pisze popołudniu czy chcę wyjść, myślę tylko – ej, nie po to siedzę cały dzień w dresie, żeby się teraz ubierać i malować. No ale NND#4 jest, tak że herbata z miodem w dłoń i czytamy!

Ale najpierw soundtrack do wpisu – włączamy to. Chyba, że ktoś lubi rap i porno – dla nich ten kawałek.


 

Zaczniemy tak sentymentalnie: pierwszy tekst z tego bloga, po którym padł mi serwer, bo weszło na niego tyle ludzi, ile liczy populacja Szydłowca. Wypuszczony w dniu narodzin hania.es, zdobył ponad 1700 lajków i generalnie łezka się w oku kręci. Do przeczytania.


 

Wtorkowy wpis, który nie powstałby bez fotografa – czyli moje zdjęcia i moje zdjęcia i cytaty i ja na zdjęciach i moje nowe włosy i tekst i zdjęcia i ja. I czerwone włosy. Moje. Do pooglądania.


 

Przerwa na wzdychanie do ciepełka, morza i wakacji:

 

IMG22332


Wracamy w zimne klimaty. Grudniowe nawet. Zastanawialiście się dlaczego ateiści wydają pieniądze odłożone na kokainę na prezenty, odpisują na sztuczne, nadymane jak usta taniej dziwki życzenia i obchodzą święta? Wytłumaczyłam to tutaj.


 

Był kiedyś taki artykuł Advice, like youth, probably just wasted on the young. W Stanach już każdy go zna, w Polsce jeszcze nie. Dlaczego? Nie wiem, ale postanowiłam coś z tym zrobić. Zresztą, przeczytajcie co i jak.


 

Teraz tak – jakiś rok temu znalazłam przepiękne wyznanie Brada Pitta o Angelinie Jolie. Widać, że nie tylko mnie chwyciło za serce, bo po tym, jak wrzuciłam to na fanpage (tu znajdziecie), ludzie oszaleli, lajkowali i szerowali bez końca.
Niestety, Kamil w komentarzu wkleił link, który zepsuł moją radość. Ale nadal: to fajny cytat i powinniście go przeczytać. (zdj. soup.io)

angelina brad


 

Czy kobieta może sobie rzucić czasem soczystym kurwa mać? Może. Ja mogę przynajmniej. Lepienie zdań jak z plasteliny i doklejanie kawałka z przekleństwami jest w porządku i to nie tylko dla obleśnych, starych Januszów zarabiających średnią krajową, popijających szarą rzeczywistość wódką każdego dnia. Ja klnę jak dama i dobrze mi z tym.
A rzeczywistość popijam Jackiem Danielsem, bieda na bok! Zresztą, wrzucałam na Insta, obserwujcie mnie tam.


 

Myślicie, że jak umrzecie to coś się stanie? Nic z tego. Strzelałam do Waszych złudzeń z karabinu w tekście Twoja śmierć niczego nie zmieni.


 

Są takie dni, kiedy wiesz, że jeśli nie pójdziesz do klubu to przegapisz szansę na spotkanie miłości swojego życia, jeśli nie posprzątasz w pokoju to przyjedzie Inspekcja Porządku i wywali Cię na zbity pysk, i co najważniejsze – jeśli nie obejrzysz filmiku o turlających się pandach to gdzieś na świecie zginie mały kotek. Wiecie, kiedy te dni nadchodzą? Odpowiedź w statusie na profilu prywatnym na Fejsie.


 

Na koniec dialog z tramwaju:

– Kochanie, co Ty na to, żebyśmy kupili sobie kotka?
– Co? Skąd to teraz wymyśliłaś? Po co Ci kot?
– No bo przecież koty są ładne, tak słodko mruczą i w ogóle…
– Chcesz wstawiać jego zdjęcia na Instagrama, tak?
– No… koty zbierają dużo lajków.

 

To ja już wiem o co chodzi! Muszę kupić kota, wtedy lajki będą się mnie czepiać tak jak jego sierść albo faceci w barze studenckim. A nawet mocniej na lajki działa śmierć, ale nie próbujcie tego w domu. Lepiej adoptujcie koty.

  • Jak ja się cieszę, że jestem tu od początku ^^ follow na insta poszedł. Aż dziwne, że nie zrobiłam tego wcześniej :O i tak, koty faktycznie zbierają sporo lajków :D

    • Też się cieszę, że jesteś tu od początku ;)

Przeczytaj poprzedni wpis:
fc tortyX
Festiwal czekolady, omnomnom!

W ten weekend w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie odbywa się Festiwal Czekolady. Czekolada, mnóstwo czekolady. Nie mogło być źle.

Zamknij