NA SZYBKO

Court: żul

chodnik


Zawsze rozmawiam z żulami. Żule to jest piękna sprawa.

Niby lipiec, a idę do sklepu po coś na śniadanie owinięta chustą i łapię za końcówki rękawów. Wieje, piździ wręcz, niebo jakieś szare, jakby świat chciał nam powiedzieć, że jest tym wszystkim zmęczony, potrzebuje przerwy w byciu super i w dupie ma to, że mamy urlopy, chcemy się poopalać albo pojeździć na rolkach. Sorry.

No więc idę i zastanawiam się, czy wzięłam parasolkę, bo na samą myśl o mokrych jeansach przyklejających się do nóg chce mi się płakać.

Wtem – żul. Żule to jest piękna sprawa, bo nigdy nie wiesz, na który rodzaj żula trafisz i zawsze jest ta chwila niepewności. Wieczna niewiadoma. Ten podchodzi do mnie i w momencie, w którym otwiera usta, poważnie zastanawiam się, czy będzie prosił mnie o pieniądze czy o rękę.

– Pani kochana, nie wiem, co mam robić.

Okej, tego się nie spodziewałam. Zaczęłam rozważać, czy mogę użyć tych samych odpowiedzi na to zdanie, co podczas opieki nad pięciolatkami. Spróbowałam niewiele myśląc:

– No wie Pan, musi Pan po prostu znaleźć to, co Pan lubi, a potem zacząć to robić. – w sumie jednak chyba nie wyszło tak jak z dzieciakami, bo im nie kazałam pić wódy o dziewiątej rano. No trudno, swoje chyba zrobiłam, idę dalej z poczuciem spełnionej misji.

– Ach, kochana. Z życiem nie wiem. I to nie jest tak, że jestem tu – na ulicy – i dlatego nie wiem. Nie, na odwrót. Ja jestem tu przez to, że nie wiem. Od dawna nie wiem. A jak człowiek nie wie, to zawsze jest chuj.

Cholera. Wiedzcie.

  • Trafił w 10 z końcówką ;)

  • Żul żulowi nierówny. Ludzie zazwyczaj zostają na ulicy z własnej głupoty. Znam przypadek inteligentnego faceta, który za piwo czy fajki robił innym zadania domowe. W ten sposób stoczył się na dno. Bez happy end’u. :)

  • Żule to piękna sprawa, są pomocni – zawsze za mnie robią segregację śmieci.

  • BanujMnieToNieZatrzyma

    spam

Przeczytaj poprzedni wpis:
kobieta las
10 najgorszych rad na świecie

Co mówić załamanym ludziom, aby wszystko pogorszyć?

Zamknij