NA SZYBKO

Court: wyścig

meta


Jeżdżenie samochodem w Warszawie byłoby głupie nie tylko dlatego, że wiecznie są tu korki. W komunikacji można podsłuchiwać ludzi. Chwila w autobusie i dzień zrobiony!

Stoję na przystanku, obok mnie trzy starsze panie. Grubsze takie, a pisałam Wam już (tutaj), że babcie nigdy nie są średnie. Słuchałam jak obmyślały taktykę.

– Krysiu słuchaj, jak podjedzie 131, to robimy tak: ja obstawiam pierwsze drzwi, Ty drugie, a Janina trzecie. Pasuje?

– A jak mi się wcisną? – pyta zaaferowana Krycha.

– Nie no, musicie być pierwsze przy drzwiach. Plan jest taki, że każda z nas szuka trzech miejsc obok siebie. Mogą być dwa, najwyżej się trochę pokaszle i ktoś nam zwolni obok. Janina, tak jak zawsze!

– Ja jestem zwarta i gotowa! Tylko pamiętajcie, ja przy oknie. – Janina ewidentnie tryska energią.

– Dobry Jezu, ja nie dam rady. – Krysia jest totalnie przerażona

– Cicho. Chłopaka na studiach jakoś dałaś radę Marii odbić, to i miejsca zajmiesz. Nie udawaj niewinnej, bo Bóg patrzy.

Te babcie to jednak ciekawe zjawisko jest. Nie odbijajcie nikomu chłopaków na studiach, bo potem nie będzie przebacz, wyścig po miejsca w autobusie to nasza przyszłość.

 

  • zmd

    Nie no, nie możliwe takie akcje przecież, zbyt ciężko :)

    • Aż tak ciężkie nie były. Grube, ale dość niskie.

  • kama

    dobrze, że skm są za długie na takie manewry. a i tak się rzucają jak dzikie!

  • Walka o siedzenie jak małe zapasy. *grandma-of-wrestling*

Przeczytaj poprzedni wpis:
zima
5 rzeczy, które pomogą Wam przetrwać zimę

Nie lubię zimy. Jest zimno, o szesnastej już ciemno, nie chce się wychodzić z domu, na dworze piździ, wygląda się...

Zamknij