NA SZYBKO

Court: rozmowa rekrutacyjna

kobieta kluczz


Praktycznie każdy to kiedyś przechodzi. I praktycznie każdy napotyka na takiej rozmowie pewne problemy. Albo je tworzy.

Miała na sobie koszulę, marynarkę, czarne jeansy i balerinki. Była lekko pomalowana, ale mocno podekscytowana, opowiadając w tramwaju koleżance o tym, jak wyglądał rekruter. Jak wystarczająco zachwyciła się jego wyglądem, przeszła do szczegółów rozmowy.

– Jak pytali o te narzędzia, to ciągle mówiłam, że to wszystko umiem i pracowałam na nich już wcześniej, więc zero problemu. No, tak wiesz, na pewniaka.
– Więc o co chodzi? – rzuciła koleżanka.
– No teraz się muszę tego nauczyć!

Ciekawa jestem jej pierwszego dnia.

  • Znam człowieka, który na rozmowie o pracę w szkole powiedział, że wkrótce skończy kurs pedagogiczny. Poprosili o jakiś papier na dowód – wyszedł, wyguglał, gdzie taki kurs się robi, poszedł, zapisał się, poprosił o zaświadczenie, kiedy kurs skończy (bo „wkrótce” to względna sprawa), wrócił do szkoły, został zatrudniony i pracuje w tej szkole po dziś dzień.

    Także bywa i tak, że warto być bezczelnym i uwierzyć w siebie.

  • Ja kiedyś zatrudniłem dziewczynę, która w CV miała wpisane „znajomość pakietu Office”, nie wiem po co, bo dzisiaj chyba każdy ogarnia, przynajmniej w podstawach, Worda czy Excela. Lecz okazuje się, że nie – kiedy po którymś tam razie, kiedy mi nadpisała cenniki albo pokasowała formuły pytam jej jak to jest z tą znajomością, bo przecież ma tylko pofiltrować i wpisać ilość.
    – Masz wpisane w CV znajomość pakietu Office.
    – No, bo ja wiem, że taki pakiet istnieje.

    Na atomy mnie rozwaliła :)

    • Eeee, to ja się może dopcham gdzieś do mózgów, którzy działają w CERN. W końcu wiem, że zderzacz hadronów istnieje. Jak myślisz nadam się? :D

      • No jak nie, jak tak? I pewnie doszłabyś do Genewy na piechotę, nie jak te cieniasy samolotem :)

  • Ja bym nie miala odwagi tak klamac, choć może tak wlasnie powinno sie robic w dzusiejszych czasach. :/

  • Rozbawiłaś mnie tym wpisem ;)

  • Shell

    nie ogarniam ;d

  • Ewa Plummer

    Ja pamiętam, jak po 10 miesiącach bezskutecznego poszukiwania pracy trafiła mi się oferta pracy od razu na dwa etaty w różych szkołach. Było to zastępstwo za dziewczynę, która szykowała się na urlop macierzyński i miałam przejąć wszystkie jej godziny w tych dwóch szkołach. Warunek był jeden: aby pogodzić obie prace potrzebny był samochód. Dyrektor zapytał się mnie:
    – A samochód Pani ma?
    – Tak, mam – odpowiedziałam bez zająknięcia patrząc mu w oczy.
    Na drugi dzień pojechałam z ojcem kupić samochód (lub jak się go kiedyś nazywało „malucha”), na trzeci dzień z tym maluchem i ojcem pojechaliśmy na plac manewrowy trenować jazdę (prawo jazdy wyrobiłam kilka lat wcześniej, ale nie miałam żadnej praktyki).
    Z perspektywy czasu patrząc, może mogłam przyznać się, że nie mam auta i że sobie kupię jak tylko otrzymam zatrudnienie. Pewnie tak. Jednak rozumiem osobę, która jest zdesperowana otrzymać pracę, że ubarwia trochę swoje umiejętności. Oczywiście, jeśli jest na tyle inteligentna, że potrafi te umiejętności szybko zdobyć.
    Co do sytuacji powyżej: wielki minus dla tego, który tę rozmowę przeprowadzał. Powinien zrobić sprawdzian praktycznych umiejętności.

  • Oliwia

    Haniu, tak z innej beczki widziałam na snapie hummus, podasz przepis?

  • Maciej Cąderek

    Ja bardzo często podejmuję się zrobienia rzeczy, których nie umiem – a potem je robię;) Grunt to się orientować, czy jesteś w stanie się czegoś w danym czasie nauczyć.

  • To ciekawe!
    Dziewczyna z jednej strony ma bardzo fajne podejście – bo ja np. byłabym podjarana na myśl, że mam/mogę się nauczyć obługi nowych programów, systemów itp.
    Ale nie wiem, czy powiedziałabym, że je znam, skoro nic o nich nie wiem.
    Ale kto wie – może pracę zaczyna dopiero za tydzień i jeszcze zdąży? :> Tak czy owak, niech jej się dobrze pracuje.
    O, jeszcze jedna rzecz. Mówi się, że to mężczyźni częściej deklarują, że coś umieją, mimo że raczej nie. Kobiety częściej zaniżają swoje zdolności. Może warto ucieszyć się, że ta dziewczyna jednak tak optymistycznie patrzy w przyszłość :>?

  • Pingback: Miesięcznik lipiec 07'15 - marilabo.pl()

  • Genialne!

  • Pingback: Jak podsłuchiwać ludzi i wyłapywać historie - hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
smoothie
Trzy szybkie, zdrowe i pyszne koktajle

To najlepsze rzeczy na mały głód, jakie wymyśliła ludzkość. Koktajle robi się w kilka minut, a znikają w kilka sekund,...

Zamknij