NA SZYBKO

Court: randkowanie w nocy

randka


Wiecie jak to się wszystko zaczyna. Randka jedna, druga, trzecia. Tu kawa, tu spacer, tu wyjście na obiad. Ale potem trzeba odpowiedzieć sobie na kilka ważnych pytań i zdecydować co dalej.

Na pewno też wiecie, że po tych pierwszych randkach dzwoni się do przyjaciółki. Opowiada się jej jak był ubrany, jaki ma głos, poczucie humoru, jak reagował na Wasze gadanie i analizuje się wszystkie te głupawe rzeczy. Cóż, tak wygląda większość początków związków.

No to jakiś czas temu, po właśnie takim spotkaniu dzwonię. Mówię jaką miał koszulę, jak reagował na moje superśmieszne żarty, że jego też były na tak samo superśmiesznym poziomie, jak trzymał filiżankę od herbaty, dokąd poszliśmy i nagle przyjaciółka mi przerywa.

– Hania, ej, ale jest jedna ważna sprawa. Bo bardzo łatwo sprawdzić, czy ten koleś jest w ogóle akceptowalny. Jeśli nie przejdzie tego testu to weź lepiej daj sobie spokój, co? No naprawdę, nie ma co…

– Ale o czym Ty mówisz? – gubię się.

– Bo Wy piszecie ze sobą do późna, nie?

– No piszemy – odpowiadam zgodnie z prawdą, zaintrygowana.

– To kurde, jak jest jakaś druga w nocy, to on na ranek mówi jutro, a nie dzisiaj, tak? Bo jak dla niego to jest już dzisiaj to przejebane, daj spokój, tacy ludzie w ogóle nie rozumieją o co chodzi i nie ma sensu się w to pakować. Weź pomyśl, wtedy na pewno jest jeszcze świrnięty na punkcie zegara biologicznego, będzie kazał Ci uprawiać seks między 22 a 23, bo wtedy jest przecież najzdrowiej, wstawać o piątej na gimnastykę i pewnie jeszcze chrupać ząbki czosnku, oni mają takie schizy. Już ja ich znam. Jeśli po północy dla kogoś zmienia się dzień to zawsze coś z nim nie tak. Nie chcesz tego. Uciekaj.

Powiem Wam coś.

Mówi jutro.

  • Moja druga połówka mówiła „dzisiaj”.
    Guess what? :D

  • TAK!!! Jutro jest wtedy, gdy wstajesz, póki się nie położysz nadal jest dzisiaj! Wyjątkami są jeno Sylwester i całonocne imprezy (których zresztą nie uskuteczniam gdyż albowiem nie lubię).

  • Magda

    Olosie tak, w końcu ktoś mnie rozumie. Przecież trzeba spać, żeby było jutro!

    • Tak!
      Największy problem jest wtedy, kiedy zarywasz nockę i nie śpisz ani minuty.

      • Magda

        A to wtedy to już tak… na oko :)

  • Konrad Norowski

    Masz dziwne koleżanki.

  • Żonie wytłumaczyłem to na początku związku, żeby przypadkiem się nie przejęzyczyła.

    Jak mi ludzie mówią „dzisiaj”, to ich poprawiam. A potem dyskretnie się od nich odsuwam.

    • I bardzo dobrze. Ludzie popełniają różne błędy, ale ten jest zbyt poważny.

    • Przestajesz dzwonić, pisać smsy, a po dwóch miesiącach usuwasz z Facebooka. Znam to :D

      • Za duże ryzyko. Nie czekam tych dwóch miesięcy.

        • Dobry filtr swoją drogą. Niby #YOLO i no risk no fun, ale szanujmy się.

  • A już myślałem, że nie ma normalnych ludzi. Poczułem ulgę.

  • Dla mnie wczorajsze jutro to już dzisiaj, bo bardzo lubię dzisiaj i chcę, żeby było wcześniej. Dlatego zawsze mówię „dzisiaj”. Ale z tym seksem to ściema. Nie między 22 i 23 tylko o 5 rano :)

    • Łe tam, dzisiaj to od kiedy się wstanie i tyle. ;>
      A z seksem – ja na wykładzie o pięciu przemianach i zegarze biologicznym słyszałam tak.

      • Zdarzało mi się do pracy wstawać o godzinie zero i to zdecydowanie było już dzisiaj :)

  • Żeby było „dzisiaj” trzeba się przespać. Przespać z kimś czy samemu, whatever. Jeśli się tego nie zrobi, to nadal jest „jutro”. Koniec i kropka :>

    • Konrad

      Dokładnie! Póki nie położę się spać, cały czas trwa ten sam dzień

  • Zuza

    Ja mówię po północy ‚dzisiaj’…

  • on

    Kiedyś ktoś napisał w kontekście związków, że bardziej niż na innych facetów, trzeba uważać na jej przyjaciółki, i to chyba jest prawda. A tak w ogóle, to jeżeli faktycznie tak jest, że dorosła dziewczyna przeważnie dzwoni do przyjaciółki żeby ustalić, czy chłopak się jej (tej dziewczynie) podoba, to ja nie mam pytań…

Przeczytaj poprzedni wpis:
kartka
Czysta kartka nie istnieje

Wszyscy rozpoczynamy kolejne etapy w naszych życiach. Ale czy to znaczy, że właśnie dostaliśmy nową, czystą kartkę i kolejny długopis? Nie.

Zamknij