NA SZYBKO

Court: ptak taty

ptak taty


Mieszkanie obok przedszkola to jedna z najlepszych rzeczy na świecie. Wychodzę spokojnie rano na uczelnię, przechodzę przed plac zabaw, słucham i bang, w pół minuty dzień zrobiony. Już mówię o co chodzi.

Godzina 7.20, snuję się jak zombie na przystanek, a mały chłopiec skacze i biega dookoła swojej mamy. Poraża mnie energią tak, jak dźwięk kosiarki poraża człowieka na kacu. Patrzę na niego niezrozumiale, słucham.

– Mamo mamo, a mogę potem pójść do Ali?

– Nie wiem, zobaczymy jak wrócisz z przedszkola – ucina mu matka.

– Bo wiesz co? Jej tata ma takieeeego ptaka! Pokazywał mi! Też kiedyś będę miał takiego wielkiego!

Kobieta nagle stanęła, mocno zdenerwowana. Zrobiła się cała czerwona, już miała krzyczeć, już chciała jechać na policję zgłosić molestowanie, zacisnęła szczękę tak, że zęby jej prawie wyleciały. Idealny kok na czubku głowy zadrżał, a w rajstopach nagle poszło oczko.

– Naprawdę! Piękna, duża papuga. Jak będę duży to sobie taką kupię!

Prawie padłam ze śmiechu jak zobaczyłam ulgę na twarzy jego mamy.

  • Po prostu surprise.

  • An

    You made my day

  • Oj, ci dorośli. Tylko seks, pieniądze i podatki im w głowach. Dzięki Bogu, są jeszcze dzieci.

  • Konrad

    Wg niektórych to wystarczy że facet lubi bawić się z dziećmi i już pedofil.

  • Uśmiałam się :) A już i tak miałam dziś dobry humor, teraz mam jeszcze lepszy ;)

  • Zatrzymuję się pod Pałacem Kultury i zapalam papierosa. Widzę, że podchodzi do mnie mój kumpel, z którym wiem że będę gadał o „dziwnych” rzeczach.

    Pierwsze co robię, to rozglądam się, czy gdzieś w pobliżu nie ma Hani ze swoim notatnikiem :)

    • Nigdy nie wiesz! Akurat trafia mi się wbijanie w takie sytuacje, więc tylko kusisz los.

      btw, co to są „dziwne” rzeczy?

      • Dziwne to powiedzmy uprawianie seksu z łysą karlicą na autostradzie, przy akompaniamencie murzyńskiego rapu.

        Nie mam pojęcia dlaczego wziąłem to w cudzysłów.

  • Doskonałość.

  • Dominika Łach

    dziękuję, zrobiłaś mi dzień :)

    • Najs, ale ja to tylko spisałam. Muszę się kiedyś wybrać do tego przedszkola i jakoś im publicznie podziękować za cały ten kontent. :D

      • Dominika Łach

        kupisz dzieciom nową huśtawkę za hajsy z bloga, na pewno się ucieszą. A jak nie huśtawkę, to chociaż cukierki. :D

  • Well, kurde no, rozumiem tą matkę ;)

  • il’ka

    ha! Panie w przedszkolu mają całkem podobne sytuacje czasem. Z doświadczenia, a propos zwierząt:
    Wchodzę do pracy. W szatni przebiera się Julka, obok stoi tata. Julka wróciła po chorobie, więc ją zagadałam. A Julka wtem:
    „A wie pani, mój tata ma taaaaaaakiego długiego węża i taaaaak nim sika”- mówi, obrazując rękoma.
    Ja spaliłam cegłę, ale to co na twarzy miał ten tata ciężko opisać słowami :)

    • Hahah, ale super! :D Już wiem, dlaczego od dziecka chciałam być przedszkolanką. Właśnie dla takich historii! (ale zhakowałam system i podsłuchuję pod domem, a co tam)
      Musisz mieć super zabawne momenty w pracy, czad! :)

      • il’ka

        „Pani Ilonka, śniło mi się że jesteś piękna” :)

        Z.: Wie pani, mam chłopaka.
        Ja: Ooo, jakiego?
        Z.: Filipa.
        Ja: Ach Filipa.. No super, super, tylko on jest trochę niski, nie uważasz?
        Z.: Oj tam, ale powiedział mi, że kupi mi białą suknie do ślubu i pepsi.

        F.: Wie pani, jak ostatnio byłem z dziadkiem w lesie to widzieliśmy dwie sarny i dzika. A dzik jak uciekał, to zrobił kupę. To znaczy zesrał się.

        Dziecko: Prosze pani, a F. uderzył mnie w penisa!
        Na to F.: Ale przecież ja nie grałem w żadnego tenisa!

        Ja: Z., tak łobuzujesz, a jestem ciekawa czy nauczyłaś się już głoskować?
        Dziecko: Tak, umiem. Przegłoskować?
        Ja: No proszę w takim razie,, jaki wyraz przegłoskujesz?
        Dziecko: K-u-r-w-a.
        No ale umie? No umie.

        • Też bym się chajtnęła za Pepsi.

          • Jakby jeszcze dorzucił frytki do tego, to bym go nigdy nie zdradziła.

  • Pingback: Court: zemsta - hania.es()

Przeczytaj poprzedni wpis:
girls-449803_1920
Wyjdź z Internetu jeśli boisz się hejtu

Od czterech miesięcy tworzę w Sieci publicznie, pod swoim nazwiskiem, u siebie. Mam świadomość tego, ilu czytelników przyciągam, jakie budzę emocje...

Zamknij