NA SZYBKO

Court: prezent

prezent


Mężczyźni często nie trafiają z prezentami. To szminka w złym kolorze, to duszący perfum, to bluzka, którą wolisz oddać babci. Dlatego czasem decydują się w Wigilię na coś ekstra. Tylko czy to dobrze?

Otwieram oczy, przeciągam się. Jest rano. No dobra, dwunasta, ale wciąż rano, święta są. I telefon.

– Cześć Hania! Czy u Ciebie tak samo? Dżizas!

– Eee, hej, co się dzieje? – odbieram jeszcze zaspana.

– Ja naprawdę wiele rozumiem. Święta, ludzie potrzebują jakiejś dobroci, miłość, te sprawy. Okej. Znoszę to dzielnie. Zdjęcia uśmiechniętych, całujących się par pod choinką, foty z babcią i dziadkiem, cały Instagram w pierogach – no daję radę. Ale żeby mi walla zawaliło pięć koleżanek swoimi pierścionkami zaręczynowymi to już przesada. Czemu oni się decydują oświadczać w Wigilię? Za mało im tego dobra i szczęścia? A może to taka taktyka facetów, bo dziewczyny tak się cieszą z diamencika na ręce, że nie muszą się wysilać już z żadnymi innymi prezentami? Może myślą sobie „kurwa, nie wiem co jej kupić, to się oświadczę, na pewno się ucieszy”? Nie wiem, ale mam tego dość. Znosiłam wiele, ale tyle miłości mnie przeraża. Idę rzygać. Pa.

Nie zdążyłam się pożegnać.

Ale to prawda, za dużo tej miłości na raz. Dajcie odpocząć i pamiętajcie, że małżeństwo to nie prezent pod choinkę.

No chyba, że oferujecie jakiś fajny miesiąc miodowy.

  • Brain

    ja rozumiem poinformowanie mamy, taty, cioci, babci, dziadka, wujka z ameryki, czy nawet psa sąsiada o tym. ale wstawianie photo pierścionka zaręczynowego na insta, fb czy innego twitter’a to słabe jak cholera. dla mnie to jest na zasadzie pochwalenie się wszem i wobec, że jakiś w końcu ją zechciał. że w końcu do kogoś dana laska będzie przynależeć… chodźmy rzygać razem

    • Eee tam, fejsbukowi ekstrawertycy też są okej jeśli robią to w okej sposób. Tylko w święta wystarczą mi na wallu święta i foty z babcią, pierścionki to trochę za dużo na raz.
      No i ej, słowo „przynależeć” mi bardzo nie pasuje.

      • Brain

        No właśnie. robienie tego w sposób okej. A to jest już właśnie zbyt dużo. Natomiast z tym „przynależeć” to może źle się wyraziłam. Nic nie mam to związków, ślubów i nie uważam tego jako iż kobieta jest podwładna facetowi. Bo logiczne jest, że obie strony mają równe prawa. Po prostu chodziło mi o sam fakt zobrazowania, może nieudolny przez zerowe zdolności humanistyczne. miałam na myśli to, że wiele już widziałam przypadków, że jak on jej się oświadczył to ona w końcu spokojnie oddetchneła, bo dla niej to było nie do pomyślenia, żeby być samej bez faceta, bez męża. I ja włąśnie tego nie aproved’uje, że ona nie jest w stanie znieść tego że nie miałąbym męża i fakt oświadczyn był takim uzupełnieniem jej, a nie wsparciem, bezpieczeństwem itp

        • Tak. Śluby są spoko, ale nie są do niczego potrzebne. Każdy, kto tego nie rozumie to debil.

    • sorry, ale takie mamy czasy.

      • Nie tam czasy, wcześniej się po prostu wysyłało to listami. Albo mówiło każdemu po kolei i szło. Tylko środki przekazu się zmieniły.

  • Ej, oświadczyny w wigilię były fajne :)

    • Serio? Fajnie było zmienić profil święta? W sensie: czy nie wolałabyś mieć osobno wigilii i oświadczyn, czy to, że było to razem było jakąś fajną wartością dodaną, której nie widzę?

      • Było dla mnie kompletnie bez znaczenia gdzie to będzie, kiedy, w jakich okolicznościach i z jakim pierścionkiem. Liczyło się tylko to, z kim. Więc to była super wigilia.

        • No to skoro było super, to tylko się cieszę :)

          • Było, było, ale jak drugi raz będę wychodzić za mąż to dla odmiany liczę na oświadczyny w jakiś inny dzień. No nie wiem, może 11 listopada? :)

          • Tylko nie Wielkanoc, bo to święto ruchome!

  • Konrad

    Czy to może ta sama dziewczyna co miała straszny problem ze swoim chłopakiem?

  • No jak to czemu w Wigilię? Bo okazja. Bo wszystkie ciotki i wujki w jednym miejscu. My Polacy bardzo lubimy 2w1, 10w1 i inne takie promocje. Ja tam się cieszę, fotografa na ślub będą wkrótce szukać :)

    • No właśnie ja wolałabym mieć swoje święto z przyszłym narzeczonym, a nie przy całej rodzinie, jak gania się między kuchnią a jadalnią z kapustą i pierogami, meh.

  • Czysty pragmatyzm. Facet wie, że prędzej czy później kobieta spyta go „a pamiętasz, jak mi się oświadczyłeś?” – albo wyjedzie z jakimś podobnym sentymentalnym pytaniem. Po co komplikować sobie życie, skoro można sprawę uprościć? „Ależ oczywiście, kochanie – to było w Wigilię, koło choinki, pierścionek był w karpiu, którego własnoręcznie utłukłem młotkiem, a diament porysował ci szkliwo i rozciął podniebienie, bo go nie zobaczyłaś, gapo jedna. A teraz podaj mi piwo.”

    Ja brałem ślub w moje urodziny. W ten sposób ja pamiętam o rocznicy, a żona o moich urodzinach. Niestety, przy oświadczynach nie zastosowałem żadnej takiej mnemotechniki – i dlatego nic nie pamiętam.

    Poza tym potraktuj zdjęcia pierścionków jako prezent świąteczny – takie uczciwe ostrzeżenie. Bo wiesz, że możesz się wkrótce spodziewać pierdyliarda wpisów o tym, jakie ciasto wybrać, jaką udręką jest znalezienie restauracji, jakże męczące są nauki przedmałżeńskie, potem czekają Cię setki zdjęć z sesji ślubnej, podróży poślubnej… no a potem dziecko. A tak – wiesz od razu, kogo zablokować na Fejsie. Możesz zrobić porządki jeszcze przed falą zdjęć „ja i mój NARZECZONY świętujemy Nowy Rok”.

    • Mężczyźni. Cwane z Was bestie!
      To trochę tak jak moi znajomi, którym bliźniaczki urodziły się 26 lipca, więc dali im na imię Hanna i Anna – urodziny i imieniny obu w jeden dzień. No jaka oszczędność na pamięci i prezentach! :D

      • Na pamięci można oszczędzać. Na prezentach – to trochę słabe. Jakbym kiedyś nie dostał prezentu na rocznicę i na urodziny, to byłbym zły.

  • Czyli nie tylko na moim wall’u taki wysyp. Jak to dobrze, że mój już małżon na takie atrakcje nie wpadł, bo bym go chyba utłukła karpiem. Mieliśmy za to góry za świadków i brodziliśmy po kolana w śniegu. Dla mnie bomba. :) I właśnie do mnie dotarło, że nie wrzuciłam wtedy nigdzie dokumentującej foty z ‚pierścieniem mocy’. Jak ja tak mogłam… :D

  • Małżeństwo pod choinkę jest super, sama swoje zawarłam w zeszłym tygodniu i to były najlepsze święta ever :P ale z tym prezentem to chyba musi być to. Mój teraz już mąż niedawno dał mi prezent na urodziny, które miałam w maju. A prezent świąteczny czy ślubny? No dostanę, ale za jakiś czas dopiero. Może na wiosnę się uda mu coś wymyślić?

    • Kurde, przeczytałam „zerwałam” zamiast „zawarłam” i kilka minut się zastanawiałam o co chodzi!
      Gratuluję!

Przeczytaj poprzedni wpis:
jazda lewym pasem
Dlaczego oni jeżdżą lewym pasem?

Pytanie, które zadał sobie kiedyś każdy kierowca. Oni - samochodowe ślimaki, ci, którzy za kółkiem nigdzie się nie spieszą i podziwiają...

Zamknij