NA SZYBKO

Court: piątek

piateczek


Ten dzień jest radosny sam w sobie. Tu chyba nawet nie chodzi o dwa dni bez pracy, o koniec ciężkiego tygodnia roboczego, bo przecież w weekend też jest dużo do zrobienia. To jakaś aura piątku.

To się zdarzyło ponad miesiąc temu, ale nadal co tydzień przypomina mi się ta sytuacja.

Idę sobie, wracam z uczelni wieczorem. Wizja soboty, pisania tekstów i czytania książek sprawia, że chcę szybciej wbiec do domu, zrobić herbatę i usiąść pod kocem. Osiemnasta – zimno, ciemno, ponuro. Brr, przyspieszam kroku.

Wtem – podbiega do mnie jakiś mężczyzna i zagaduje:

– Przepraszam Panią, jaki mamy dziś dzień tygodnia?

– Piątek – zdziwiona, bo zdziwiona, ale odpowiadam zgodnie z prawdą.

– No wiem, wiem… ale tak dobrze to słyszeć! Miłego piątku! – uśmiechnął się na tyle szeroko, że zobaczyłam wszystkie jego ósemki, lekko się ukłonił i poszedł dalej.

Więcej ulicznych sytuacji znajdziecie TU, tak że lajkujcie śmiało!

Miłego piątku!

Przeczytaj poprzedni wpis:
raper
Raper w TV

To nie jest tekst opinii. To nie jest tekst, który wniesie dużo do Waszego życia. To jest tekst, który powstał, bo akurat...

Zamknij