NA SZYBKO

Court: kartkówka

kartkowka


Początek września oznacza, że zaczęły się już pytania „co na jutro?” i wypożyczanie lektur z bibliotek.

Dziś, godzina siedemnasta. Wracając do domu mijam boisko, na które właśnie wchodzi trzech chłopaków, na oko dwunastoletnich.

Idą ze spuszczonymi głowami, gdy nagle najniższy z nich, w okularkach, z grzywką na czole, chudy i drobny jak złote monety, przypominający trochę tego pilnego Ananiasza z „Mikołajka”, mówi:

— Ej, wiecie, że na jutro na polaka trzeba odmienić w zeszycie tamte słowa z lekcji?

— Ta, już zrobiłem, matka mi kazała przed wyjściem.

— To dasz odpisać — wtrąca się trzeci chłopak, taki grubszy w bluzie z kapturem. — Bo ja to czytałem biolę, żeby zdać jutro kartkówkę.

— Kartkówkę?! — zerwał się nagle nasz przerażony Ananiasz.

— No, zapowiedziała przecież.

Tu nastąpiła chwila ciszy, jakby wertował w myślach wszystko, co usłyszał na ostatnich zajęciach.

— Faktycznie, gadała. Czyli na jutro i polski, i biola… — odpowiedział cieniutkim głosem ten półtorametrowy, słodki chłopiec, po czym dodał — kurwa, jakie to życie jest ciężkie.

 

No. Jest.

  • AJD

    Przekonać się o tym w tak młodym wieku… Straszne :O

  • Urocze, aż się szkolne lata przypominają. Chociaż młody jeszcze nie wie, że później jest jeszcze ciężej.

  • Ciężki żywot człowieka uczonego. :D

  • lekko nie jest :)

  • Wanda Pawłowska

    prawdziwa szkoła życia w dzisiejszych czasach… trenują ich cierpliwość itp.

  • Patrycjalkee

    Szkoła po prostu organizuje czas po lekcjach, żeby nie było za dużo wolnego. Dba o swoich uczniów pod tym względem ^^

  • disqus_8avH0w9CDr

    Bezcenne

Przeczytaj poprzedni wpis:
książka trawa
Wegańskie słowotwórstwo

Nazwy tworzone przez roślinożerców są absolutnie świetne, więc jeśli jeszcze ich nie znacie – dziś pomogę Wam zrozumieć wegeszyfr!

Zamknij