NA SZYBKO

Court: jej były

girls


Przecież rozstanie to jeszcze nie jest wystarczający powód, by stracić godność, honor czy dziewictwo.

Wychodzę z domu tylko na chwilę. Chwytam klucze, dychę i telefon. Idę do osiedlowego sklepu, bo skończyło mi się mleko sojowe, a bez kawy mrożonej długo nie przeżyję. Wychodzę z klatki.

jeb!

Upał napierdala mocniej niż Tyson, więc przyspieszam kroku, żeby już za pięć minut wyglądać jak te dziewczyny z reklamy odżywki do włosów, oczywiście dzięki ukochanemu wiatrakowi.

Jednak nawet ta chwila wystarczyła, żebym zdążyła usłyszeć dziewczynę, na oko lat piętnaście, siedzącą z koleżanką na jedynej zacienionej ławce. Opowiadała jej rozemocjonowana:

— Wiesz co postanowiłam!? Postanowiłam, że nie będę od niego odbierać telefonów! — wykrzykuje, gestykulując rękoma bardziej niż osiedlowi raperzy. — Żadnych! Rzucił mnie, to niech teraz spada. Nie będę odbierać jego telefonów, no! Tak postanowiłam i już!

— Aha — przyjaciółka kiwa głową ze zrozumieniem i dopytuje — a dzwoni do Ciebie?

— Eee — opuszcza wzrok — nie. Ale tak postanowiłam!

  • Przynajmniej jest większa szansa, że będzie się trzymać postanowienia xD

    • Hahahahaha, you made my day

  • Malwina

    chociaż jedno postanowienie, którego będzie w stanie dotrzymać!

  • Stanowcza niewiasta.

Przeczytaj poprzedni wpis:
vixa
Wszystkie Snapy z imprez są do dupy

Tak, Twoje też.

Zamknij