NA SZYBKO

Court: impreza

przyjaciółki kobiety


Czasami bardzo niewiele brakuje do tego, żeby impreza była perfekcyjna.

Dzisiaj nad Wisłą tłumy. Trochę niedobitków, którzy jeszcze nie wrócili z wczorajszego melanżu na plaży – leżeli tam zupełnie bez mocy i wyglądali jakby czekali, aż świat przestanie istnieć. Trochę romantycznych par z truskawkami i winem, które chodzą podziwiać zachód słońca nad wodą, trzymając się za rączki i myśląc o jednorożcach. Trochę grupek przyjaciółek, które spotykają się co niedzielę, by obgadać wszystkie znajome z liceum i przeceny na buty.

I właśnie takie dwie siedziały obok mnie. Miały może po dwadzieścia pięć lat, wysportowane ciała i stylówki jak z manekinu z Zary.

— I jak było wczoraj na tej domówce? Dobrze się bawiłaś? — spytała ta w słomianym kapeluszu i z cydrem w ręce.

— W zasadzie okej — poprawiła swoje śliczne, kocie okulary, których od razu zaczęłam jej zazdrościć — ale cały czas myślałam sobie, że byłoby perfekcyjnie, gdyby było zdecydowanie mniej ludzi i zdecydowanie więcej jedzenia.

Swoja dziewczyna.

  • AJD

    Priorytety <3

Przeczytaj poprzedni wpis:
facet samochod retro
I obyś zdechł

Czasem to tak lekko przychodzi.

Zamknij